SPOŁECZNOŚĆ
 kalendarz
ZIARNICA
 Co to za choroba?
  etiologia
  objawy
  rozpoznanie
  klasyfikacja
  historia ZZ

 Jak nas leczą?
  chemioterapia
   abvd
   mopp
  immunoterapia
  radioterapia
  chirurgia
  przeszczep szpiku

 Warto wiedzieć
  afereza
  przeszczep
  cytostatyki
  kontrola
  półpasiec
  USG

 Skutki leczenia
  włosy
  skóra
  pamięć
  płodność
  psychika
  pełna lista

FORUM
wyciąg z netykiety
 ogólne
 czy mam ziarnicę?
 chemioterapia
 radioterapia
 przeszczep
 kulinarnie
 hyde park
wyszukaj na forum
 
najczęściej szukane frazy

OPOWIADANIA
 bez happy endu?
 radioterapia
 nasza ZZ
 pamiętnik Heli
 historia - Anetka
 historia - Baldi
 historia - Binka
 historia - Carinka
 historia - Dzidka
 historia - Tomaszek
 historia - Volcano
 anegdoty

AKTYWNE SONDY
historia sond

Z POLA WALKI
 Agatazz
 Agusia87
 Akane
 Alan1
 Alfa466
 Aluunia44
 Amii
 Anya8888
 Apodis
 Asia_gs
 Beata79
 Bozena51
 Duki
 Dzwonek
 Edyta
 Finlandia
 Goro
 Gosia
 Gosia24
 Gosiaq
 Gredarek
 Iwcia
 Iwulka_88
 Jozu
 Justa_z
 Karina25
 Kasiakp
 Kasiar
 Kasik5453
 Kordianza
 Lukson83
 Madzia1
 Magsss
 Malgoska
 Marekvito
 Marika
 Marysia Kotvica
 Matek101
 Matias
 Milka
 Mkozinka
 Monia
 Motylo
 Msound
 Netoperkaaa
 Olcia
 Paula1305
 Rast
 Rpichlacz
 Słoneczko
 Smutna73
 Stokrotka
 Taleczka86
 Tingel-tangel
 Ufik
 Viollalla
 Z.leziarenko
 Ziazia
 Zygi

GALERIE
 ozdrowieńcy
 trzy twarze
 łyso Ci?

Artur78

WASZE WPISY
 komentarze stron
 księga gości

RÓŻNOŚCI
 archiwum
 tu jesteśmy
 geolokalizacja
 strony użytkowników

LICZNIK
 on-line: 10
gości: 10
użytkowników: 0

dzisiaj: 165
ogółem: 1851129
licznik od: 9.02.2006

TWOJE KONTO
zapomniałem hasła
login:
hasło:

pamiętaj mnie

NIE MASZ KONTA?
załóż sobie
po co mi konto?

zarejestrowanych: 883

REKLAMA :)

Ziarnica złośliwa - etiologia


Ziarnica złośliwa (łac. lymphogranulomatosis maligna, ang. Hodgkin's desease lub Hodgkin's lymphoma, w skrócie: HD, ZZ, LGM czasem LGR) należy do grupy nowotworów układu chłonnego człowieka.

    Choroba atakuje węzły chłonne oraz pozawęzłową tkankę limfatyczną, a histopatologicznie definiowana jest przez obecność złośliwych komórek Reed-Sternberga wraz z odpowiednim komórkowym tłem.

Thomas Hodgkin
(1798-1866)
Jest chorobą dobrze znaną i jej leczenie jest ciągle przedmiotem badań (głównie ze względu na symptomy choroby zakaźnej, bardzo liczne anormalności immunologiczne oraz reakcję na zastosowane leczenie). Bardzo rzadko choroba zaczyna się w tkance limfatycznej narządów wewnętrznych: wątroby, płuc, śledziony, szpiku czy kościach. Przebieg ziarnicy złośliwej, leczenie i rokowanie różnią się od innej grupy nowotworów układu chłonnego zwanych chłoniakami nieziarniczymi. Pierwsze wzmianki o ziarnicy pojawiły się już w roku 1666, jednak dopiero w roku 1832 choroba została opisana w pracy naukowej przez Thomasa Hodgkina i często nosi nazwę choroby Hodgkina.

    Przebieg ziarnicy jest dość długo bezobjawowy, a przerzuty poza układ chłonny występują stosunkowo późno; dlatego nawet późne rozpoznanie choroby stwarza dużą nadzieję na skuteczne leczenie. Terapia ziarnicy złośliwej to przede wszystkim radioterapia oraz chemioterapia, w mniejszym stopniu stosuje się leczenie chirurgiczne. Leczenie daje duże szanse na całkowitą remisję choroby, zależnie od zaawansowania klinicznego średnio u 95% chorych w stopniu I zaawansowania klinicznego do 50% chorych w stopniu IV. Jest to ogromny postęp medycyny w leczeniu nowotworów zwłaszcza, że kilkadziesiąt lat temu chorzy umierali na ziarnicę ze względu na złą diagnozę choroby i brak odpowiednich leków.

Niestety nie ma żadnej łagodnej lub nienowotworowej odmiany choroby Hodgkina. Ziarnica, jak każdy inny nowotwór, nie jest chorobą zakaźną, chory w żaden sposób nie zagraża swoją obecnością społeczeństwu i nie musi być izolowany.


kto choruje na ziarnicę złośliwą?


    Zapadalność na ziarnicę złośliwą wykazuje istotne różnice pomiędzy rasami. Dominującą grupą jeśli chodzi o liczbę zachorowań wśród dorosłych jest rasa biała. Wśród dzieci częściej chorują mieszkańcy Afryki i Dalekiego wschodu. W Europie największa zapadalność na ziarnicę złośliwą dotyczy mieszkańców północnych Włoch. Co roku w Polsce pojawia się około tysiąca nowych zachorowań na ziarnicę złośliwą (jest to 30% zachorowań na wszystkie choroby nowotworowe układu chłonnego). W krajach wysoko rozwiniętych obserwuje się dwa szczyty zachorowań w zależności od wieku - 25 lat i powyżej 50. roku życia (podobnie w naszym kraju). W krajach słabo rozwiniętych najczęściej chorują dzieci w wieku 5-9 lat. Szacuje się, że około 10% przypadków zachorowań pojawia się u dzieci poniżej szesnastego roku życia. Rodzeństwo płci męskiej ma nieznacznie większe szanse na zachorowanie, choć nadal zjawisko to występuje bardzo rzadko. Obserwuje się też sporadycznie mikroepidemie w środowisku osób stykających się z chorym na ziarnicę. Większa zapadalność występuje w miastach i u ludzi z wyższym wykształceniem. Stosunek chorych mężczyzn do kobiet wynosi 3:2. Jeśli chodzi o powikłania, to stosunek ten wynosi aż 10:1.


skąd TO się bierze??? - hipotezy


Wirus Epstein - Barr (EBV)
    Zakażenie tym wirusem możliwe jest drogą kropelkową, np. poprzez pocałunek czy picie napojów z tej samej butelki. Pierwotna infekcja objawia się najczęściej u dorosłych jako mononukleoza zakaźna - czyli dominują objawy grypowe, osłabienie, gorączka, ale z występowaniem we krwi specyficznych komórek sugerujących zakażenie tym właśnie wirusem - komplet objawów mononukleozy zakaźnej. Zakażenie u dzieci jest zazwyczaj bezobjawowe. Wirus ma zdolność zakażania limfocytów B, pozostaje w organiźmie i przy sprzyjających warunkach może spowodować powstanie i rozwój nowotworów układu chłonnego - ziarnicy złośliwej i tzw. chłoniaków złośliwych nieziarniczych. Wirus EBV wywołuje ok. 40% wszystkich zachorowań na ziarnicę. Dlaczego tak się dzieje? Niestety medycyna jest w tej sprawie bezsilna.
Choroba genetyczna
    Wśród wyników badań statystycznych spostrzeżono zachorowania występujące rodzinnie, co mogłoby sugerować tło genetyczne - mutacje przekazane przez rodziców. Rodzeństwo chorego na ziarnicę złośliwą ma pięciokrotnie większe prawdopodobieństwo na zachorowanie niż przeciętny człowiek.
Interleukin-13
    Współczesne źródła dowodzą, że przyczyną ziarnicy jest mutująca się komórka znajdująca się w każdym zdrowym, normalnie funkcjonującym organiźmie. Nie wiadomo dlaczego zmienia swoje właściwości i przeobraża się w komórkę nowotworową.


umieralność


    Od lat siedemdziesiątych umieralność systematycznie spada, głównie dzięki zastosowaniu nowoczesnych metod diagnozowania choroby oraz bardzo agresywnej chemio- i radioterapii, choć nadal jest jednak dość wysoka. W rok, 5, 10 czy 15 lat po leczeniu pozostaje przy życiu odpowiednio: 90, 80, 70 i 60% pacjentów. Globalnie umiera więcej mężczyzn niż kobiet.
Czynniki które rokują bardzo żle:
  • kliniczne stadia III i IV,
  • duże wartości OB (powyżej 50 bez objawów ogólnych lub powyżej 30 przy współistniejących objawach ogólnych),
  • lokalizacja pozalimfatyczna (typ "E"),
  • wiek ponad 40 lat,
  • płeć męska,
  • rozległe zmiany w śródpiersiu pow. 7,5 cm w obrazie CT,
  • występowanie objawów ogólnych typu "B",
  • brak uzyskania CR oraz wczesny nawrót choroby.
  • W przeciągu piętnastu lat po zakończeniu leczenia podstawowego główną przyczyną śmierci jest nawrót choroby. Pacjenci, którzy przeżyli dwadzieścia lat bez nawrotu choroby umierają przeważnie z innej przyczyny.



    Strony powiązane tematycznie z tym dokumentem:
    Więcej informacji o objawach ogólnych typu "B" znajdziesz tutaj.
    O klinicznych stadiach ziarnicy przeczytasz tutaj.
    Informacje o lokalizacjach pozalimfatycznych choroby znajdują się tu.

      Jeśli uważasz, że możesz nas wspomóc - zapoznaj się ze stroną datków pieniężnych.

    PAMIĘTAJ:
    Strona internetowa nie zastąpi Ci kontaktu z Twoim lekarzem prowadzącym. Wszystko co uważasz za ważne zapisz sobie na kartce i przy najbliższej wizycie porozmawiaj z nim na interesujące Cię tematy. Prywatne wypowiedzi internautów, które znajdziesz w komentarzach, księdze gości, na forum dyskusyjnym czy blogach mogą być niepełne, nie dotyczyć Twojego ośrodka leczniczego a także Twojego stadium klinicznego i obrazu chorobowego, co może oznaczać, że Twoje leczenie może przebiegać całkiem inaczej.
    Ziarnica.pl ma charakter czysto informacyjny i nie jest związana finansowo bądź w jakikolwiek inny sposób z żadnym ośrodkiem medycznym, firmą farmaceutyczną, dystrybutorem leków, paraleków, cudownych soczków czy też organizacjami zajmującymi się "pomocą" chorym na ziarnicę. Utrzymuje się z prywatnych środków. Jeśli chcesz pomóc w jego rozwoju kliknij tutaj.


    _______________________________________________________________
    Komentarze internautów dotyczące tego tekstu. Napisz własną opinię / zobacz więcej opinii.


    wiessia12010-06-07 09:09

    Moja Córcia też zachorowała w 2007r miała 3B stopień chemio i radio terapię przeszła bardzo żle do tej pory odbija się to na jej zdrowiu a i tak nie ma całkowitej remisji mam nadzieję że się wszystko ustabilizuje i będzie dobrze



    monikapw12009-12-21 21:15

    Ja zachorowałam w 2007 roku, mając 17 lat. Leczenie w moim przypadku (chemia i radio) trwało pół roku. Wszyscy, łącznie z lekarzami byli w szoku biorąc pod uwagę szybkość cofania się zmian i ustępowania choroby, zwłaszcza, że w rozpoznaniu zz była na skraju III i IV stopnia. Ale cóż najważniejsze,że wszystko jest ok. Tego lata miałam robione badanie PET. Wynik najlepszy z możliwych, wszystko jest ok. Dzięki tej chorobie wiele się nauczyłam, zrozumiałam sprawy o których wcześniej w swej naiwności nawet nie myślałam. Przez cały ten czas był ze mną mój chłopak. Nadal jesteśmy razem, mieszkamy studiujemy i pracujemy na wspólną przyszłość. :) Poznałam też smak zawodu,bólu i cierpienia. Na oddziale poznałam cudowną dziewczynkę. Ania miała 9 lat, chorowała na raka kości. Niestety nie miała szczęścia i w jej przypadku skończyło się to tragicznie, a byłyśmy bardzo ze sobą zżyte, była dla mnie jak młodsza siostra, której nigdy nie miałam... Ale wniosek końcowy jest optymistyczny. Ania czuwa:) Sni mi się zawsze, gdy ma zdarzyć się coś dobrego, ostrzega przed złem:) Rozumiem, sama przeżyłam, jeżeli macie taką potrzebę, żeby pogadać jestem zawsze pod adresem monikapw1@o2.pl Zapraszam serdecznie. Pozdrawiam wszystkich i życzę bardzo dużo zdrowia:))) Kocham życie i cieszę się nim też tak róbcie:))))
    Monia



    KINIA8672009-11-13 20:42

    CZEŚĆ.JA ZACHOROWAŁAM NA ZIARNICE BĘDĄC W CIĄŻY GDY URODZIŁAM PO PORODZIE ZACZĘŁAM LECZENIE[CHEMIotERAPI i RADIOTE]było ciężko ale dałam radę byłam osłabiona;zajmowałam się moim dzieckiem pomagał mi mój mąż.Dzisiaj jestem już 9 lat po chorobie pokonałam ziarnice a tylko dlatego bo miałam dla kogo żyć.Dużo pomaga wiara i wsparcie drugiej osoby.chętnie pomogę przechodziłam przez to i rozumiem przez co przechodzą chorzy NA ziarnice .pozdrawiam



    Iness2009-10-17 00:36

    Cześć wszystkim ja na ziarnice zachorowałam w wieku 19 lat a teraz mam 22 przez rok się leczyłam było ciężko to prawda, ale dałam rade, więc uwierzcie, że to jest możliwe trzeba tylko naprawdę chcieć i walczyć z tym każdego dnia. Wykryto ja u mnie, gdy była juz na granicy 3 i 4 stopnia! Chętnie pomogę każdemu potrzebującemu, więc możecie pisać na emaila<warjatka14@wp.pl> =] diagnoza nowotwór złośliwy to nie wyrok a to, co czasem czyta się w necie nie zawsze jest prawdą ja jestem tego dowodem. żyje czuje się dobrze wyniki mam świetne i to jest najważniejsze. Więc głowy do góry ludzie naprawdę uwierzcie mi =]



    Piotr-7272008-11-03 00:48

    Nie wiem czy piszę we właściwym polu ALE PISZĘ!!!
    Zacznę od przedstawienia się: Piotr Własow, mieszkaniec Olsztyna ur. 17 sierpień 1948.
    Historia choroby - bardzo stara! Objawy typu temperatura początek grudnia 1967 r. Byłem studentem chemii Polibudy Gdańskiej - więc do lekarza uczelnianego (poniedziałek). Potraktował mnie jako szukającego zwolnienia - dostałem 3 dni. We środę powtórnie do lekarza (38 z kreskami) i wtedy po osłuchaniu na izbę chorych (kto studiuje w Gdańsku - szpital studencki to dużo późniejsza historia). Prześwietlonko, penicylinka, temperaturka w dół i pytanie kiedy wypuszczą. My nie wiemy co jest, kierujemy do kliniki AMG. Trafiam do II Interny, na drugi czy trzeci dzień obchód profesorski profesora P. Specjalistyczne prześwietlenia RTG i objawy zewnętrzne diagnozują: guz śródpiersia, podejrzenie ziarnicy złośliwej. Innych badań nie było, chyba obawiano się wtedy diopsji tkanki ze śródpiersia - bo w osierdziu czy jego okolicach, tak,że histologii nie było. Próbowano zrobić limfografię, ale się spietrałem, bo byłbym pierwszym królikiem do tego zabiegu. Błyskawiczna decyzja RTGterapii, o chemioterapii jeszcze chyba nie było mowy. I znowu: 40 lat temu w Polsce była dostępna tylko terapia RTG 230KV(?). Proszę sobie wyobrazić moich rodziców: mama rok po Wawelskej (amazonka), ja 19-letni jedynak z diagnozą: nowotwór. Zaplanowano 20x200 RTG - docelowo 4000 RTG. Guz zaczął się cofać więc zmniejszono potem dawkę do 180 RTG. Leżałem sobie pod aparatem RTG po 5 min. dziennie, pole naświetlań 15x15 cm raz z przodu, raz z tyłu. Znosiłem dobrze, tylko na finiszu przerwano na parę dni bo limfocyty spadły do 2800, podano Leuko-4 (ponoć lek aktualny do dziś). Skóra mi zeszła chyba trzykrotnie, ale na sucho. Po 40 latach widać jej przebarwienie, no i nie ma "misia" na klatce. P. zasugerował mojemu ojcu staranie o terapię w Londynie (na wypadek powtórki) w klinice prof R. (RTGterapia MGV).
    Stanęli na głowie i załatwili ale dzięki Bogu nie było potrzeby. Mam tylko pamiątkową korespondencję z prof. R., list po angielsku i dopisek po polsku "Proszę wybaczyć ale moja sekretarka nie zna języka polskiego". W 1996 pokojowy Nobel za Ruch PUGWASH. Już wtedy prof. P. ostrzegł tatę: te naświetlania ratują dziś życie, ale mogą być bombą z opóźnionym zapłonem. Ciekawostka - pół roku później z przeogromnym wzruszeniem oglądałem szwedzki (?)film "Księżniczka". Chora na ziarnicę dziewczyna decyduje się na przerwanie terapii, bo jest w ciąży, rodzi dziecko i zdrowieje - ponoć na faktach. Po roku chodziłem z 20 kg na plecach w Bieszczady. W 1972 ożeniłem się, zostałem tatą, zacząłem tyrać we własnym interesie poligraficznym, no i po 25 latach zaczęła się spełniać przepowiednia P. Zaczęła padać zastawka aortalna. W lutym 1998 na kardiologię, w marcu udało się umieścić mnie w Aninie z wypisem "operacja niezbędna dla ratowania życia". Rokowania co do przeżycia 80%, co do skutków: "ano baba z wozu koniom lżej, niech pan nie liczy na regenerację serca po operacji". 21 kwietnia pod nóż (główny nóż w ręku prof. B.), otrzymując wypis usłyszałem od chirurga: "Nie tak przerażał nas stan pana serca, jak pański optymizm!" A półtora roku po operacji: "rozmiary lewej komory wróciły do normy, kurczliwoś ścian serca w normie - panie Piotrze to cud". Co do cudów: te 40 lat temu towarzyszyła mi modlitwa
    prof. G. rektora seminarium w Olsztynie i jego alumnów, 10 lat temu mojego przyjaciela ks. Juliana (dr, inf. prał. itd). Potem jak mu dziękowałem usłyszałem: "Piotr, przyjacielu, jak się dowiedziałem o udanej operacji to się popłakałem". Jedyny mankament: dożywotnie rozrzedzanie krwi, no i słyszę stuk tej tytanowo-węglowej zastawki. To, że 3 lata temu dopadła mnie padaczka to już drobny pryszcz. Dostałem lek najnowszej generacji Kepra no i trzy lata prawie bez objawów. Od trzech lat istnieje kardiochirurgia w
    Olsztynie i od ponad roku chodzę tam w charakterze wolontarusza, mówić "Ludzie nie bójta się, widzicie człowieka 10 lat po operacji!" Mama przeżyła jako "amazonka"
    37 lat, przeniosła się do lepszego (ponoć) świata jako 88-latka, trzy miechy przed śmiercią dreptała 16 km. w pielgrzymce do Gietrzwałdu.
    Cóż dodać: myślę, że tumor mediastini, lymphogranulowathosis (suspecta) szlag tafił, bo mu P. błyskawicznie dokopał RTGterapią. Może to nie była postać złośliwa ale byl tak spory, że lewa strona klatki się "wypychała" przed prawą.
    Pozdrawiam serdecznie, jestem otwarty na kontakty, czas mam bo jestem rencistą. Jedynie co robię, to robię "za Marysię"
    u mojej żony, która jest profesorem na UW-Mie (choroby ryb i toksykologia wodna), a gotowanie mi wychodzi. Oprócz moich przypadłości, które znam jako praktyk, mogę wymienić się wiedzą i praktyką fotoamatora ze "środkowej półki".
    Piotr Własow - pewlasow@wp.pl




    : (c) 2000-2010 www.ziarnica.pl :: polityka prywatności :: POMOC :: darowizna (bilans) płatności :: od autora :: statystyka strony :
    : copyright - prawa autorskie zastrzeżone :
    .: strona wygenerowana w czasie 0.229 s. :: Baldi 2k9 :.