on-line: 11 gości: 11 użytkowników: 0
dzisiaj: 159 ogółem: 1851123 licznik od: 9.02.2006 |
| | autor: Magsss | 2007-12-03 20:08 | Czekam już trzeci tydzień na wyniki-ciągle nie ma... To naprawdę możliwe żeby to trwało tak długo?! | | komentarzy: 1, dodaj komentarz |
| autor: Magsss | 2007-11-08 20:54 | Koło mojego big "węzełka" wyhodowało się kilka kolejnych-mniejszych...cholera...co to jest?! W poniedziałek zabieg...uff...w końcu wszystko będzie jasne...Boję się, nie ukrywam...Ale maybe to tylko stan zapalny-w końcu nigdy nie wiadomo...Zresztą-co ma być-to będzie...Chciałabym żeby było dobrze:)
"Tam, gdzie jest nasza niemoc, tam też jest siła. Tam gdzie jest nasza nędza, tam też jest nasza wielkość. Tam, gdzie jest ciemność, tam także panuje światło... Jednak tylko wiara może nam o tym powiedzieć i jedynie nadzieja pozwala nam to usłyszeć. " | | komentarzy: 0, dodaj komentarz |
| autor: Magsss | 2007-11-05 23:43 | Swoją drogą, czy ZZ jest możliwa przy braku innych niż powiększony węzeł i spadek wagi objawów? Czytałam o potach nocnych ,stanach podgorączkowych,swędzeniu skóry...Ehhh | | komentarzy: 4, dodaj komentarz |
| autor: Magsss | 2007-11-05 23:40 | Hmmm...Może to nic,a może jednak coś...Tak chyba mogłabym zacząć swoją "opowieść"...Jak na razie za wiele nie mogę napisać-niewiele wiem. Dziś miałam pierwszą w życiu wizytę u onkologa-trochę śmieszną i straszną zarazem...BOŻE...mam nadzieję,że ostatnią...Za tydzień węzeł do wycięcia i do badania...A zaczęło się od przeziębienia,z którego nie mogłam się wyleczyć.Na szyi wyskoczyło takie małe,ruchome draństwo.Miało zejść po wyleczeniu-nie zeszło,a do tego urosło-bezczelne:D I tak sobie było i było - w końcu zdecydowałam się iść do specjalisty.Co będzie dalej? Nie wiem... | | komentarzy: 0, dodaj komentarz |
|
|