Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Można powiedziec ze jestem wsród swoich zniknelo!!?

Autor: rosjja21 • 23.12.2011 17:27 • 256 odpowiedzi

Gizmo

09.05.2012 09:21

Odpowiedz

No chyba nie jest najgorzej. Pojedynczy węzeł to nie koniec świata, ja myślę, ze naświetlania powinny dziada dobić:) jasne, że lepiej byłoby usłyszeć remisja i mieć to z głowy, ale nie ma co się łamać. Co do naświetlań - dla mnie to był PIKUŚ. Nie miałam żadnych skutków ubocznych, nic. Nawet ich nie odczułam. Głowa do góry.

x-man-ch

09.05.2012 10:00

Odpowiedz

Właśnie do mnie dzwonili że mam jutro przyjechać aby pogadać z lekarzem i mam przywieść wszystkie swoje poprzednie wyniki... Zobaczymy co mi powie...

Janek

09.05.2012 18:25

Odpowiedz

Daj znać co powiedzieli, mnie tez po chemii został jeden we wnęce śledziony dobili go naświetlaniem a w śródpiersiu nie ruszyli bo się go boją z tej przyczyny że, 23 lata temu miałem kobalt na górny płaszcz, pozdrawiam

Tilia

10.05.2012 12:07

Odpowiedz

O 12:00, dnia 2012-05-09 x-man-ch napisał(-a):

Właśnie do mnie dzwonili że mam jutro przyjechać aby pogadać z lekarzem i mam przywieść wszystkie swoje poprzednie wyniki... Zobaczymy co mi powie...

Trzymaj się. U mnie też nie było czysto po chemii, dali 23 naświetlania i zobaczymy co będzie później. Same naświetlania da się znieść. Jestem zmęczona, trudno się regeneruję po każdym wysiłku, trochę mnie mdli ale ogólnie jest nieźle. Da się jakoś funkcjonować. Chemia bardziej zwalała z nóg.

rosjja21

11.05.2012 08:26

Odpowiedz

O 12:00, dnia 2012-05-09 x-man-ch napisał(-a):

Właśnie do mnie dzwonili że mam jutro przyjechać aby pogadać z lekarzem i mam przywieść wszystkie swoje poprzednie wyniki... Zobaczymy co mi powie...

Jak masz mieć naświetlania to naprawdę nie jest źle. MI mój lekarz powiedział, ze nawet jak będzie czysto będę miała naświetlania tak żeby mieć pewność i ze niby po tych naświetlaniach jest mniejsze prawdopodobienstwo, ze się to cholerstwo nawróci.Przynajmniej wiesz juz na czym stoisz ja skończyłąm chemie 10 kwietnia i dopiero na 29 maja mi peta wyznaczyli, także ciągle czekam w niepewności co będzie.

Daj znać co ci tam powiedzieli.

Pozdrawiam

x-man-ch

11.05.2012 09:49

Odpowiedz
Wróciłem od lekarzy i nic ciekawego mi nie powiedzieli...
Dostali moje wszystkie wyniki i mówią że muszą to skonsultować i zadzwonią do mnie,także zostaje czekać.
Jestem tylko ciekaw dlaczego mówili mi o chemii a potem jednak naświetlania...

Tilia

11.05.2012 15:07

Odpowiedz

O 11:49, dnia 2012-05-11 x-man-ch napisał(-a):

Wróciłem od lekarzy i nic ciekawego mi nie powiedzieli...

Dostali moje wszystkie wyniki i mówią że muszą to skonsultować i zadzwonią do mnie,także zostaje czekać.

Jestem tylko ciekaw dlaczego mówili mi o chemii a potem jednak naświetlania...

Trzymaj się i daj znać jak już będzie decyzja co dalej.

Ja kończę niedługo naświetlania a od kilku dni robią mi się bąble i wszystko swędzi (szczególnie okolice stawów co mi się nie podoba - zaczynam się stresować :((( ).

Nessa

11.05.2012 15:29

Odpowiedz

Tilia ja miałam taką akcję po naświetlaniach. Bąble na biodrach, pod kolanami, na dłoniach, nadgarstkach. Lekarze bezradnie mówili, że to uczulenie. Przeszło po jakimś czasie, ale wymęczyło strasznie, bo swędziało tak, że nie mogłam wytrzymać.

Tilia

11.05.2012 17:30

Odpowiedz

O 17:29, dnia 2012-05-11 Nessa napisał(-a):

Tilia ja miałam taką akcję po naświetlaniach. Bąble na biodrach, pod kolanami, na dłoniach, nadgarstkach. Lekarze bezradnie mówili, że to uczulenie. Przeszło po jakimś czasie, ale wymęczyło strasznie, bo swędziało tak, że nie mogłam wytrzymać.

Toś mnie trochę pocieszyła, bo już nie wyrabiam. Właśnie swędzenie osiągnęło apogeum - swędzi potwornie, już nie wiem co robić. Płakać mi się chce. Najgorzej jest z szyją, bo czerwona i wyschnięta więc nie mogę drapać. Resztę drapię tak, że jestem cała czerwona i spuchnieta od tego. Masakra jakaś. Ratunku!!!

Aga71

12.05.2012 16:49

Odpowiedz

O 11:49, dnia 2012-05-11 x-man-ch napisał(-a):

Wróciłem od lekarzy i nic ciekawego mi nie powiedzieli...

Dostali moje wszystkie wyniki i mówią że muszą to skonsultować i zadzwonią do mnie,także zostaje czekać.

Jestem tylko ciekaw dlaczego mówili mi o chemii a potem jednak naświetlania...

Niech debatują mądre głowy:-), od tego są!cokolwiek nie poradzą możesz zawsze skonsultować swoje wątpliwości u innych mądrych głów.:D

A tak poważnie- myślę, że naświetlania powinny załatwić problem:-), więcej nie będę gdybała, bo moje teorie nie zawsze są słuszne.

Ja we czwartek miałam kolejny 13 wlew SGN35 i dodatkowo miałam tk. Załatwiło mnie to wszystko na cacy, leżałam i przesypiałam przez dwa dni. Dopiero dzisiaj się lekko rozbudziłam, a raczej rozbudził mnie burdel w domu, a za tydzień komunia córki...masakra jakaś:D. Komunistka tez mnie wykańcza...a bardziej wykańczają mnie wystąpienia kościelne i inne próby.

Trzymaj się! i Ty i Wy wszyscy:D

x-man-ch

13.05.2012 18:31

Odpowiedz
Hej
Byłem na radioterapii aby dowieść wszystkie moje poprzednia badania i nadal czekam co dalej będzie ze mną...
Jestem ciekaw jak będzie to wszystko wyglądało, ile będzie tych lampek, jaka moc itd...

x-man-ch

22.05.2012 10:08

Odpowiedz
Hej co tam u Was?
W piątek idę na radio, wiem już że to tylko wizyta "kontrolna" i ogólna chcą mi zrobić TK przed naświetleniami.
Mam tylko cichą nadzieję że to wszystko zacznie się już po ślubie hmmm....

Aga71

22.05.2012 16:46

Odpowiedz

O 12:08, dnia 2012-05-22 x-man-ch napisał(-a):

Hej co tam u Was?

W piątek idę na radio, wiem już że to tylko wizyta "kontrolna" i ogólna chcą mi zrobić TK przed naświetleniami.

Mam tylko cichą nadzieję że to wszystko zacznie się już po ślubie hmmm....

u mnie komustka już po komunii, ja wykończona dochodzę do siebie powoli...ogólnie chcę już urlopu, jestem cholernie zmęczona, jednak praca daje mi popalić coraz bardzie...cóż starość nie radość. Czekam na wynik tk a 1 czerwca kolejny, 14 wlew SGN...też mnie powoli zaczyna to męczyć.

Mam nadzieję, że przyjmiesz naświetlania na klatę, dasz zz po twarzy i ogłosisz remisję:-).

Buziaczki i na spokojnie czekaj na koniec:-)

Tilia

23.05.2012 16:10

Odpowiedz
A ja się frustruję, bo skończyłam chemię w marcu, tydzień temu naświetlania a wcale nie jest idealnie. Nadal mnie swędzi :-(((

x-man-ch

29.05.2012 06:16

Odpowiedz
Hej
Jak tam leci Wam ciepły maj? U mnie jakoś leci,od poniedziałku zaczynam naświetlania. Na początek powiedzieli że 21 lampek a potem przerwa, kontrola i potem się okaże...
Także na własnym weselu będę trochę porysowany...
Muszę przyznać że nie wierzyłem że będę miał włosy na własnym ślubie a tu taki mech na głowie że szok hehe a już się przyzwyczaiłem do łysego kolana na szyi...
Pozdrawiam

Aga71

02.06.2012 09:23

Odpowiedz
Meszek na głowie jest super:P:P
Generalnie maj, jak maj:D, przeżyłam komunię mojej komunistki plus parę innych ekscesów;-)...wczoraj kolejny, 14 wlew SGN35, wyniki po raz pierwszy od miesięcy w miarę ok...mam na myśli wbc, erytrocyty, granuloo i inne:-). Nie musiałam brać neupogenu. Najważniejszy jest jednak wynik TK- czysto, z wyjątkiem zwłóknienia, które jest od samego początku tej samej wielkości, czyli 18mm/10mm, ale to i tak wielki sukces po tym co miałam w sobie i jakiej to było wielkości:-).
Generalnie ostatni czas, który obfituje w dużą ilość zajęć pracowych i domowych spowodował lekkie zmęczenie mojego ciała...na co moja lekarka powiedziała, że po tym co przeszłam i tak funkcjonuję superowo...to fakt;-)daję czadu nieźle.
Wielkie buziaki dla Was:-)...a Ty kochany kuruj się do tego wesela;-) i foty wyślij na @:D:D:D

mabiel

03.06.2012 07:42

Odpowiedz

O 08:16, dnia 2012-05-29 x-man-ch napisał(-a):

Hej

Jak tam leci Wam ciepły maj? U mnie jakoś leci,od poniedziałku zaczynam naświetlania. Na początek powiedzieli że 21 lampek a potem przerwa, kontrola i potem się okaże...

Także na własnym weselu będę trochę porysowany...

Muszę przyznać że nie wierzyłem że będę miał włosy na własnym ślubie a tu taki mech na głowie że szok hehe a już się przyzwyczaiłem do łysego kolana na szyi...

Pozdrawiam

Widzę, że nie tylko ja będę ślubował podczas walki z chorobą. Ja dopiero jestem na początkowym etapie, bo w poniedziałek mam drugi wlew, ale w momencie ślubu (25 sierpnia) będę w połowie leczenia. Mam nadzieję, że mój stan zdrowia nie ulegnie znacznemu pogorszeniu i nie będę wyglądał jak zombie :-) Nie pozwole chorobie pokrzyżować moich planów. Co więcej w czerwcu planuję wrócić do pracy.

Także pozdrawiam serdecznie i życzę powoedzenia :-)

anetka_945

03.06.2012 11:45

Odpowiedz

O 09:42, dnia 2012-06-03 mabiel napisał(-a):

O 08:16, dnia 2012-05-29 x-man-ch napisał(-a):

Hej

Jak tam leci Wam ciepły maj? U mnie jakoś leci,od poniedziałku zaczynam naświetlania. Na początek powiedzieli że 21 lampek a potem przerwa, kontrola i potem się okaże...

Także na własnym weselu będę trochę porysowany...

Muszę przyznać że nie wierzyłem że będę miał włosy na własnym ślubie a tu taki mech na głowie że szok hehe a już się przyzwyczaiłem do łysego kolana na szyi...

Pozdrawiam

Widzę, że nie tylko ja będę ślubował podczas walki z chorobą. Ja dopiero jestem na początkowym etapie, bo w poniedziałek mam drugi wlew, ale w momencie ślubu (25 sierpnia) będę w połowie leczenia. Mam nadzieję, że mój stan zdrowia nie ulegnie znacznemu pogorszeniu i nie będę wyglądał jak zombie :-) Nie pozwole chorobie pokrzyżować moich planów. Co więcej w czerwcu planuję wrócić do pracy.

Także pozdrawiam serdecznie i życzę powoedzenia :-)

Mabiel, ja również podczas leczenia wyszłam za mąż, założę się że Ci ktorzy nie wiedzieli ze jestem chora nawet o tym nie pomysleli, ZZ nie było widać ani troszkę!!! Wam też tego życzę, przedniej zabawy i zdrowia przede wszystkim :DDD u mnie 23 czerwca stuknie roczek :D

x-man-ch

04.06.2012 07:40

Odpowiedz
Hej
W weekend miałem próbę generalną przed własnym weselem. Byłem na weselu znajomych no i nie było najgorzej hehe. Miałem kryzys o 23 bo siły powiedziały pass ale nie dałem się chwila oddechu i wytrwałem do 02.30 także myślę że spoko hehe (na moim również hehe) :)
Mabiel skoro będziesz w połowie leczenia to powiem Ci z własnego doświadczenia (jejku tak to brzmi),nie ścinaj włosów tylko je delikatnie podetnij bo u mnie same nie wypadły do końca tylko je sam wygoliłem, bo wkurzało mnie to że jak wyczesałem to wypadały. A na ślubie chciałem coś mieć no i MAM hura !!!
Także dla Was wszystkich wszystkiego dobrego i gratulacje z dobrych wyników :)

annamarchewa

05.06.2012 08:01

Odpowiedz

Fajnie,że nie dajecie chorobie rządzić Waszym życiem,realizujecie plany :)Serdeczne pozdrowienie dla Waszych partnerów,którzy są z Wami w chorobie i nie jest ona dla nich przeszkodą.Pięknego ślubu i wesela! :)