Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Można powiedziec ze jestem wsród swoich zniknelo!!?

Autor: rosjja21 • 23.12.2011 17:27 • 256 odpowiedzi

anetka_945

27.03.2012 15:52

Odpowiedz

O 15:21, dnia 2012-03-27 Janek napisał(-a):

Tilia, radio to bułka z masłem w porównaniu z chemią, pozdrawiam

o tak, podpisuję się pod tą "bułeczką" z masłem Janka :)

Nessa

27.03.2012 21:50

Odpowiedz

O 17:52, dnia 2012-03-27 anetka_945 napisał(-a):

O 15:21, dnia 2012-03-27 Janek napisał(-a):

Tilia, radio to bułka z masłem w porównaniu z chemią, pozdrawiam

o tak, podpisuję się pod tą "bułeczką" z masłem Janka :)

kolejny podpis, prawie jak na plaży

x-man-ch

28.03.2012 07:40

Odpowiedz
hej
PET-a mam mieć 26 kwietnia aby działanie chemii już przestało działać w większym stopniu i dopiero po wynikach będzie wiadomo co dalej,także 8 maja się dowiem!!!

Tilia

28.03.2012 17:35

Odpowiedz

O 15:21, dnia 2012-03-27 Janek napisał(-a):

Tilia, radio to bułka z masłem w porównaniu z chemią, pozdrawiam

Dzięki. Trochę się boję, bo mam mieć naświetlane śródpiersie i szyję. Mam nadzieję, że będzie jak piszecie! I tylko włosy z tyłu pożegnam (są na linii promyków) :-(((

Nessa

28.03.2012 18:38

Odpowiedz

O 19:35, dnia 2012-03-28 Tilia napisał(-a):

O 15:21, dnia 2012-03-27 Janek napisał(-a):

Tilia, radio to bułka z masłem w porównaniu z chemią, pozdrawiam

Dzięki. Trochę się boję, bo mam mieć naświetlane śródpiersie i szyję. Mam nadzieję, że będzie jak piszecie! I tylko włosy z tyłu pożegnam (są na linii promyków) :-(((

też miałam szyję i śródpiersie :) włosy mi poleciały na tym skrawku i po 3 miesiącach odrosły :) straciłam smak i wrócił :)

x-man-ch

31.03.2012 06:44

Odpowiedz
Witajcie co tam u Was słychać? U mnie pełnia życia a nawet jeszcze lepiej - wczoraj wypiłem pierwszy raz od początku leczenia piwko z sokiem, ale muszę przyznać że mi nie podeszło hehe
Mam do Was jedno pytanko - mój chrześniak ma ospę jak to się odnosi do "Nas"? miał może ktoś taki przypadek - muszę go unikać (nie pamiętam czy ja miałem ją za dzieciaka)

Aga71

31.03.2012 09:24

Odpowiedz

O 08:44, dnia 2012-03-31 x-man-ch napisał(-a):

Witajcie co tam u Was słychać? U mnie pełnia życia a nawet jeszcze lepiej - wczoraj wypiłem pierwszy raz od początku leczenia piwko z sokiem, ale muszę przyznać że mi nie podeszło hehe

Mam do Was jedno pytanko - mój chrześniak ma ospę jak to się odnosi do "Nas"? miał może ktoś taki przypadek - muszę go unikać (nie pamiętam czy ja miałem ją za dzieciaka)

Musisz unikać!!!!!!, bez względu na to czy miałeś, czy nie.

Niestety my jesteśmy narażeni bardziej niż inni na wirusy, ja do tej pory biorę heviran 2 razy dziennie, tylko ja trochę inna bajka jestem.

Wczoraj miałam 11 wlew SGN, spałam całe popołudnie, dzisiaj boli mnie głowa i ogólnie średnio się czuję, wieczorkiem muszę zapodać sobie neupogen, ale mam zamiar tez śmignąć na imprezke.

Buziaczki:-)

x-man-ch

01.04.2012 06:02

Odpowiedz
No to unikamy nie ma co ryzykować !!!
A jak było na imprezce?!?

Aga71

01.04.2012 08:20

Odpowiedz

O 08:02, dnia 2012-04-01 x-man-ch napisał(-a):

No to unikamy nie ma co ryzykować !!!

A jak było na imprezce?!?

Hm...wróciłam po północy, od 2 lat z racji racji jestem superkierowcą;-), ale podtrzymuję towarzystwo na duchu i wspieram mentalnie w pasji wychylania zawartości szklaneczek, tudzież kielonków:D, zapodałam neupogen i dzisiaj cholera, jakbym ciała nie czuła...boli mnie wszystko, a nie wypiłam nawet kropki:D

Słonko nawet zaświeciło, ale śnieg, który wczoraj zaskoczył drogowców i kierowców nadal zalega na trawce:D:D

Miłej niedzieli:-)

x-man-ch

10.04.2012 06:32

Odpowiedz

Hej wiecie co - pierwszy wtorek w który nie jadę na chemię, ale mi jakoś dziwnie. Ciągle czekam na 26.04 na PET-a mam nadzieje że będzie pozytywny...

anetka_945

10.04.2012 06:54

Odpowiedz

O 08:32, dnia 2012-04-10 x-man-ch napisał(-a):

Hej wiecie co - pierwszy wtorek w który nie jadę na chemię, ale mi jakoś dziwnie. Ciągle czekam na 26.04 na PET-a mam nadzieje że będzie pozytywny...

pozytywny, to znaczy masz na myśli te 3 słowa na które się czeka ;) CAŁKOWITA ODPOWIEDŹ METABOLICZNA :) ja już czekam na wynik, stres, jak za każdym razem.....

Aga71

10.04.2012 07:14

Odpowiedz
Witajcie, mam nadzieję, że przeżyliście święta...ja czuje się cały czas jakbym balowała, dzisiaj generalnie postawiłam na odpoczynek:D:D
Remisja będzie, nie nerwujcie się;-), chociaż niestety jest to prawie niemożliwe:D, człowiek niestety zawsze przezywa niepokoje i stresy w oczekiwaniu na badania potwierdzające uśpienie naszego cholerstwa...trzeba jednak nauczyć się z tym żyć.
Buziaczki i miłego dnia, tygodnia:-)

x-man-ch

10.04.2012 10:25

Odpowiedz

O 09:14, dnia 2012-04-10 Aga71 napisał(-a):

Remisja będzie, nie nerwujcie się;-), chociaż niestety jest to prawie niemożliwe:D, człowiek niestety zawsze przezywa niepokoje i stresy w oczekiwaniu na badania potwierdzające uśpienie naszego cholerstwa...trzeba jednak nauczyć się z tym żyć.

To jak to wygląda? jak wygląda nasza dalsza droga?!?

Aga71

10.04.2012 14:11

Odpowiedz

To jak to wygląda? jak wygląda nasza dalsza droga?!?

Nie wiem:-), chciałabym móc powiedzieć, że jestem zdrowa, ale nie potrafię...jeszcze nie umiem tak myśleć, nie wiem czy kiedykolwiek będę potrafiła

Mam nadzieję, że uda się z czasem wymazać z pamięci te ciężkie chwile, chociaż cały czas siedząc w klinice na badaniach mam wrażenie, że to prawdziwe leczenie mam za sobą, oddalam się myślami od tych traumatycznych doświadczeń, mam wrażenie, że nie dotyczyły mnie.

Czytając jednak Janka i nie tylko...jestem pełna optymizmu, bo tak naprawdę, gdyby przyszło walczyć mi po raz kolejny...walczyłabym, na pewno przed każdą kontrolą nie będzie nam łatwo, być może błahe dla innych oznaki przeziębienia, nas będą wprowadzać w stan zawirowań i schiz związanych z ewentualnym nawrotem.

Jestem jednak pewna, że po tym, co przeżyliśmy mamy troszkę więcej siły i chyba inne spojrzenie na świat:-), czasami zastanawiam się nad tym, czy przypadkiem takie doświadczenie nie było po coś...może było jakimś ostrzeżeniem, znakiem...trudno określić:-)

Trzeba jednak korzystać z życia i cieszyć się tym co mamy...

ufffffff, ale się rozpisałam...nie do końca z sensem...galimatias słowny jak zwykle uprawiam, ale jakoś tak refleksyjnie mnie naszło:D;-)

Nessa

10.04.2012 15:09

Odpowiedz
Człowiek, który tego nie doświadczył nie ogarnie :D Ja np. dostaje świra niemalże gdy mnie skóra zaswędzi... Może jestem nieostrożna, ale strefa szyi dla mnie nie istnieje. Nie dotykam, nie lubię jak ktoś jej dotyka. Zawijam szczelnie w szalik, najlepiej żeby jej nie było haha :D Nie chcę nic tam wyczuć znowu. Takie trochę infantylne radzenie sobie.
Po leczeniu znika to złudne uczucie, że jest się nieśmiertelnym. Zazdroszczę zdrowym tej pewnej beztroski. Ale to są rzadkie chwile. Zdecydowanie więcej jest tych momentów kiedy jestem po prostu szczęśliwa. Kto doceni życie bardziej niż my? Jak ze wszystkim, są plusy i minusy. Inna jakość życia. Nie powiem lepsza ani gorsza. Po prostu inna. No i mózg też w końcu wraca do normy

x-man-ch

11.04.2012 07:01

Odpowiedz
Hejka co do szyi to mam podobnie - zawsze rano pierwsze co to mój wzrok leci na szyję i na bliznę która mi pozostała a potem szalik i tyle aby już nie patrzeć...
W ciągu dnia mam dość dużo zajęć (co chwilę coś nowego wymyślam aby nie mieć czasu na myślenie) może nawet i za dużo bo czasem nie mam siły wejść po schodach. Wolę to niż co chwilę bić się z myślami czy mi coś tam jeszcze zostało i co dalej z tym wszystkim. Ogólnie mam już dosyć tej całej sytuacji, wiem że choroba nauczyła mnie wiele ale ciągłe komentarze innych jak mam żyć co mam jeść czego mi wolno a czego nie doprowadzają mnie do szału.
Pewnie każdy z nas tutaj miał taki czas w którym chciał z siebie to wykrzyczeć i chyba teraz przyszedł ten czas na mnie :
KURDE CHCE BYĆ W KOŃCU ZDROWY!!!!!

Nessa

11.04.2012 08:27

Odpowiedz

Ludzie zazwyczaj chcą pomóc, ale nie do końca wiedzą jak. Martwią się i dobrymi radami doprowadzają do szału. Najważniejsze to żyć w zgodzie z sobą. Robić dla zdrowia to co w danej chwili można. Nigdy nic na siłę, bo jak sobie powiesz " muszę jeść zdrowo", a zjesz coś niezdrowego to już niezadowolenie gotowe. To gorsze niż zjeść coś niezdrowego z poczuciem, że było miło :D

x-man-ch

12.04.2012 06:45

Odpowiedz
Hej jak tam mija kolejny dzień życia?!?! Ja pomału mam dosyć znowu złapał mnie jakiś głupi katar i nie chce mi odpuścić!
A wiecie co jest najbardziej wkurzające - ostatnio wszędzie w TV słyszę o jakimś zakichanym raku mam normalnie dosyć!!!

Tilia

12.04.2012 16:52

Odpowiedz

O 08:45, dnia 2012-04-12 x-man-ch napisał(-a):

Hej jak tam mija kolejny dzień życia?!?! Ja pomału mam dosyć znowu złapał mnie jakiś głupi katar i nie chce mi odpuścić!

A wiecie co jest najbardziej wkurzające - ostatnio wszędzie w TV słyszę o jakimś zakichanym raku mam normalnie dosyć!!!

Wczoraj zaczęłam radioterapię. Co gorsze nie pamiętam co mogę jeść a czego nie. Byłam tak skołowana jak mnie lekarka instruowała co i jak, że teraz nic nie pamiętam. Wiem tylko, że mogę się myć (choć bez mydła)

Caroline

13.04.2012 05:27

Odpowiedz

O 18:52, dnia 2012-04-12 Tilia napisał(-a):

O 08:45, dnia 2012-04-12 x-man-ch napisał(-a):

Hej jak tam mija kolejny dzień życia?!?! Ja pomału mam dosyć znowu złapał mnie jakiś głupi katar i nie chce mi odpuścić!

A wiecie co jest najbardziej wkurzające - ostatnio wszędzie w TV słyszę o jakimś zakichanym raku mam normalnie dosyć!!!

Wczoraj zaczęłam radioterapię. Co gorsze nie pamiętam co mogę jeść a czego nie. Byłam tak skołowana jak mnie lekarka instruowała co i jak, że teraz nic nie pamiętam. Wiem tylko, że mogę się myć (choć bez mydła)