Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Można powiedziec ze jestem wsród swoich zniknelo!!?

Autor: rosjja21 • 23.12.2011 17:27 • 256 odpowiedzi

beata79

13.04.2012 10:56

Odpowiedz

O 18:52, dnia 2012-04-12 Tilia napisał(-a):

O 08:45, dnia 2012-04-12 x-man-ch napisał(-a):

Hej jak tam mija kolejny dzień życia?!?! Ja pomału mam dosyć znowu złapał mnie jakiś głupi katar i nie chce mi odpuścić!

A wiecie co jest najbardziej wkurzające - ostatnio wszędzie w TV słyszę o jakimś zakichanym raku mam normalnie dosyć!!!

Wczoraj zaczęłam radioterapię. Co gorsze nie pamiętam co mogę jeść a czego nie. Byłam tak skołowana jak mnie lekarka instruowała co i jak, że teraz nic nie pamiętam. Wiem tylko, że mogę się myć (choć bez mydła)

Caroline

13.04.2012 13:03

Odpowiedz

O 12:56, dnia 2012-04-13 Beata79 napisał(-a):

O 18:52, dnia 2012-04-12 Tilia napisał(-a):

O 08:45, dnia 2012-04-12 x-man-ch napisał(-a):

Hej jak tam mija kolejny dzień życia?!?! Ja pomału mam dosyć znowu złapał mnie jakiś głupi katar i nie chce mi odpuścić!

A wiecie co jest najbardziej wkurzające - ostatnio wszędzie w TV słyszę o jakimś zakichanym raku mam normalnie dosyć!!!

Wczoraj zaczęłam radioterapię. Co gorsze nie pamiętam co mogę jeść a czego nie. Byłam tak skołowana jak mnie lekarka instruowała co i jak, że teraz nic nie pamiętam. Wiem tylko, że mogę się myć (choć bez mydła)

Aga71

13.04.2012 19:44

Odpowiedz

Tak wogóle to ja nadal w szpitalu z moim poprzeszczepowym zapaleniem płuc. To juz 7 tydzień choroby, 3 tydzień w szpitalu na oddziale pulmunologicznym... masakra. Ale jest już lepiej, znaleźli bakterie, która wywołała chorobę i własnie z nią walczymy. Choruję tak długo, bo się okazało, że bakteria odporna na antybiotyki i dopiero jakieś specjalnie ściagnięte leki mają ja dobić..

Cała moja rodzina jest już tak przewrażliwiona tymi moimi infekcjami po przeszczepie, że chyba grozi mi areszt domowy jak wrócę...

Trzymam cały czas kciuki za Ciebie, dzielna bądź, trzeba wymordować bakterie..

Ja dzisiaj padam na twarz, dość intensywny ten tydzień po świętach...a dzisiaj właśnie horda dziewięciolatków prawie rozniosła mi dom...ale ze łzami w oczach wreszcie mogłam uczestniczyć po 2 latach w 9 urodzinach córeczki...zdrowa:-),to cudne uczucie.

Jutro mam zamiar leniem leżeć, ale obawiam się, że wyrzuty sumienia dopadną mnie i każą pracować. Będę się jednak broniła całym ciałem:D

Miłego weekendu:-)

beata79

14.04.2012 08:31

Odpowiedz
:-) Aga po takiej imprezie nalezy Ci się przynajmniej weekend odpoczynku. Miło czytać jak u Ciebie wszystko wraca do normalności, taka normalność a jak cieszy...kiedyś człowiek tego nie dostrzegał.
Pozdrawiam

Aga71

14.04.2012 16:22

Odpowiedz

O 10:31, dnia 2012-04-14 Beata79 napisał(-a):

:-) Aga po takiej imprezie nalezy Ci się przynajmniej weekend odpoczynku. Miło czytać jak u Ciebie wszystko wraca do normalności, taka normalność a jak cieszy...kiedyś człowiek tego nie dostrzegał.

Pozdrawiam

Oj bardzo nie dostrzegał...zmienia się perspektywa patrzenia na świat, zmieniają się rzeczy, które cieszą...generalnie życie cieszy, chociaż czasami boli:-)

rosjja21

16.04.2012 20:45

Odpowiedz
Witam Was
Dawno tu nie zagladalam sama nie wiem dlaczego. Boje sie czytac czasami tych zlych wiadomosci bo od razu mysle, ze mi tez sie to przytrafi. Ale nadrobilam zaleglosci i ciesze sie, ze u Was wszystko dobrze. Ja tez zakonczyłam chemie 10 kwietnia i mam przed soba tego cholernego peta i musze sie przyznac, ze nawet jeszcze sie na niego nie zapisalam tak jakos to odwlekam jakby to mialo cos zmienic. Boje sie cholernie, pewnie przez to, ze nie mialam tej remisji w polowie i jeszcze ten wezel w pachwinie aktywny swiecacy najmocniej nie wiadomo skad.
Wiem, ze kazdy sie boi tego wyniku i ze mój strach jest zrozumialy i staram sie myslec, ze bedzie ok.
Pozdrawiam i piszcie jak tam wyniki, licze na same dobre wiesci:)

x-man-ch

19.04.2012 07:34

Odpowiedz
Hej
Mam mały problem,zagubiłem kartkę z zaleceniami przed badaniem PET. Możecie mi powiedzieć jak i co robić....

Janek

19.04.2012 09:54

Odpowiedz

Na co się przygotować?

Pacjent nie może jeść przez minimum 6 godzin przed badaniem. Przed przyjazdem na badanie należy wypić dużą ilość (minimum 0,5l) niegazowanej wody mineralnej. Musi być to czysta woda niegazowana bez żadnych dodatków smakowych.

Na całość badań należy sobie zarezerwować minimum 2 godziny:

30 minut na przygotowanie do badań i dożylne podanie znacznika
1 godzina na odpoczynek (kiedy znacznik rozprowadza się po organizmie)
30 minut na zasadnicze badania PET
powodzenia.

Asowa

19.04.2012 10:11

Odpowiedz

O 11:54, dnia 2012-04-19 Janek napisał(-a):

Na co się przygotować?

Pacjent nie może jeść przez minimum 6 godzin przed badaniem. Przed przyjazdem na badanie należy wypić dużą ilość (minimum 0,5l) niegazowanej wody mineralnej. Musi być to czysta woda niegazowana bez żadnych dodatków smakowych.

Na całość badań należy sobie zarezerwować minimum 2 godziny:

30 minut na przygotowanie do badań i dożylne podanie znacznika

1 godzina na odpoczynek (kiedy znacznik rozprowadza się po organizmie)

30 minut na zasadnicze badania PET

Ja musiałam też mieć butelkę wody niegazowanej ze sobą i pić w czasie czekania na badanie, nie mogłam czytać, rozmawiać z innymi (nawet przez telefon) ani słuchać muzyki.

Ogólnie godzina leżenia i gapienia się w sufit.

Najlepiej założyć jakiś cieplejszy dres (bez metalowych elementów).

Mi było potwornie zimno w czasie leżenia i w czasie badania.

Dobrze, że mogłam się przykryć kocykiem;)

Gizmo

20.04.2012 06:33

Odpowiedz

No a mi zalecali nic nie pić w domu przed badaniem. Na miejscu dostałam butle wody z anyżowym smakiem, podobnie jak przed CT jamy brzusznej. Strasznie to nie dobre było o następnym razem już tego nie wypiłam. Poza tym tak jak piszą poprzednicy. Ciepły dres, możesz też poprosić o koc podczas badani (w Poznaniu nie ma z tym problemu), no i rezerwacja czasu na co najmniej 2h. Badanie nie boli, według mnie jest przyjemniejsze od CT bo aparat większy:)

chlusek

25.04.2012 11:48

Odpowiedz
Hejka jak tam u Was, jutro "mój" wielki dzień - badanie PET...
Muszę przyznać że mam trochę pietra ale co innego mi pozostało jak trzeba to trzeba jechać i zobaczymy co będzie...

x-man-ch

29.04.2012 09:27

Odpowiedz
Jestem już po PET teraz czekam na wyniki - ale ten czas się dłuży. Kurcze myślałem że mi włosy zaczną rosnąć a tu dalej wypadają. Teraz pozbyłem się brwi i wyglądam jak łyse kolano.
Jak długo czekaliście na wyniki, mi powiedzieli że do 10 dni roboczych...

Tilia

29.04.2012 16:45

Odpowiedz

O 11:27, dnia 2012-04-29 x-man-ch napisał(-a):

Jestem już po PET teraz czekam na wyniki - ale ten czas się dłuży. Kurcze myślałem że mi włosy zaczną rosnąć a tu dalej wypadają. Teraz pozbyłem się brwi i wyglądam jak łyse kolano.

Jak długo czekaliście na wyniki, mi powiedzieli że do 10 dni roboczych...

Trzymam kciuki za pozytywne wieści!!!

aga71

29.04.2012 19:01

Odpowiedz

O 11:27, dnia 2012-04-29 x-man-ch napisał(-a):

Jestem już po PET teraz czekam na wyniki - ale ten czas się dłuży. Kurcze myślałem że mi włosy zaczną rosnąć a tu dalej wypadają. Teraz pozbyłem się brwi i wyglądam jak łyse kolano.

Jak długo czekaliście na wyniki, mi powiedzieli że do 10 dni roboczych...

niom...niestety swoje trzeba się podenerwować. ja po abvd tez stracilam wszystkie wlosy, brwi, rzęsy...trzymaj sie milego weekendu

x-men-ch

30.04.2012 10:15

Odpowiedz

Trochę trzeba ale co tam jak trzeba to trzeba co nie. Mam tylko nadzieje że to czekanie przyniesie pozytywne rezultaty a no i że będę miał wynik na wizytę 08.05. Myślicie że jest to realne?!?

CzarnaMamba

30.04.2012 10:55

Odpowiedz

O 12:15, dnia 2012-04-30

Trochę trzeba ale co tam jak trzeba to trzeba co nie. Mam tylko nadzieje że to czekanie przyniesie pozytywne rezultaty a no i że będę miał wynik na wizytę 08.05. Myślicie że jest to realne?!?

Będzie dobrze!! Ja w Poznaniu 3 razy miałam robionego PETA i czekałam do 14dni..Wiem wiem co przeżywasz każdy z Nas tutaj czekał w napięciu:-) Wydaje mi się że do 8 maja powinni Ci spokojnie dostarczyć:-)Pozdrawiam..

x-man-ch

08.05.2012 14:35

Odpowiedz
Hej :(
Jednak nie koniec leczenia...
Trochę podłamany...

Janek

08.05.2012 14:39

Odpowiedz

x-man-ch , melduj co Ci tam nie zagrało, pozdrawiam

Aga71

09.05.2012 05:55

Odpowiedz

O 16:35, dnia 2012-05-08 x-man-ch napisał(-a):

Hej :(

Jednak nie koniec leczenia...

Trochę podłamany...

Nie łam się!!!!!! twardym trzeba być!, co tam ktoś napisał i co będzie dalej?

x-man-ch

09.05.2012 07:40

Odpowiedz
Hej
Podam Wam tylko wnioski bo trochę by tego tu było gdym chciał całość pisać...

A więc : obraz PET przemawia za aktywnym metabolicznie procesem rozrostowym w pojedynczym węźle chłonnym śródpiersia - odpowiada częściowo odpowiedź metabolicznej i morfologicznej (morfologicznie niemal całkowita)...

A i jeszcze INNE : Drobne ogniska sklerotyzacji (do 7mm średnicy) w lewej kości łonowej, lewej głowie kości udowej i dwa ogniska w lewej panewce stawu, w prawym proksymalnym odcinku kości udowej - najpewniej o łagodnym charakterze - MBPS 2,2; SUVmax wątroby 4,0

I co o tym myślicie...

Na początku miałem dostać dalej chemie ale w końcu stanęło na naświetlaniach. Więcej nie wiem.