hm...bardzo dobrze Was rozumiem, też odliczałam, też mi dokładali, też brakowało żył-podczas przeszczepu pobierali krew w nogi, ale dla pocieszenia.....ja miałam 6 cykli abvd, czyli 12 wlewów, 4 cykle beacopp, czyli 4 dniowe wlewy plus 8 dnia...2 eshapy, czyli wlew non stop 96 godzin no i BEAM:D, powiem więcej już nic nie pamiętam...a żyły się pojawiły, jestem po kolejnym 9 wlewie SGN35-przede mną jeszcze 7 wlewów...2 rok leczenia non stop mija...za 2 tygodnie rozpoczynam pracę, za 3 tygodnie lecę do Rumunii na konferencję...moja pani dr na wieść o nartach i tej konferencji kiwa głową i mówi, że mam uważać, ale ona nie ma nic przeciw. Żyję...w przyszłym tygodniu kolejna tk kontrolna, zobaczymy, co w trawie piszczy. Jest pięknie, -16 stopni za oknem i cudne słońce...
Trzymam kciuki za lepsze jutro u Was:*
Dzieki Aga ty to umiesz pocieszyc:) a moge zapytac, które mialas stadium choroby, ze az tak cie wymeczyli? cholernie sie boje, ze te 6 cyklów abvd nie pomoze skoro nie mialam tej remisji w polowie:/