Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Czy chirurg onkolog może od razu na poradzie wyciąć węzeł do badania?

Autor: Magda • 22.01.2014 16:23 • 96 odpowiedzi

Magda

12.02.2014 09:50

Odpowiedz

O 22:03, dnia 2014-02-11 dziubas napisał(-a):

No to mnie do reszty rozbawiło...

rozumiem brać lek, który powduje nowotwór niezłośliwy, ale złośliwy???

A wiesz, ze ekspzycja na światło słoenczne u ludzi może doprowadzić do rozwoju czerniaka???chłoniak to przy nim pikuś...może odrazu lepiej zamknąć się w domu, nie leczyć i umierać...a wiesz, że hemia czy roadioterapia też nie jest obojętna i ma dużo skóków ubocznych???nawet witaminy sztuczne je mają.

Wiesz, myślę, ze gdybyś naprawdę miała ostry wysyp na twarzy (czego Ci nie życzę)to olałabyś tę ulotkę i sięgnęła po protopic.

Coś wysianana jesteś tymi węzłami. Po obu stroach przepony....myślę, ze gdyby to była zz to już mega zaawansowana.

Chyba nie widzisz różnicy pomiędzy koniecznością, a wyborem, skoro ekspozycje na słońce porównujesz do smarowania się maścią, którą smarować się nie trzeba. Poza tym za co Ty mnie atakujesz? Zwróciłam uwagę, że może ten lek powodować chłoniaka, taka jest informacja i koniec, nie rozumiem czemu się czepiasz? Co do mojego wysypu na szyi i powiekach to był, po sterydzie zszedł całkowicie, po odstawieniu sterydu jest znów, ale w dużo lżejszej formie i smaruję to cały czas maścią z olejem z wiesiołka. I nie pisałam, że mam węzły powiększone po obu stronach przepony, pisałam że USG brzucha wyszło ok. Dziś byłam u laryngologa i zbadał mi m.in. migdałki - powiedział, że są zapalne i ropne, ale mówił, że to jest raczej osobna sprawa bo przy zapaleniu migdałków nie ma eozynofilii i takiego powiększenia węzłow, dodał też że i tak póki nie wiadomo, czy to nowotwór, to nikt mi ich nie wytnie. Teraz nie bardzo wiem co dalej z tymi migdałkami? Iść za 1-2 tyg do kontroli żeby zobaczyć czy wróciły do normy (bo może to od przeziębienia)? Czy jakieś badania i jeśli tak, to jakie?

dziubas

12.02.2014 12:43

Odpowiedz

O 10:50, dnia 2014-02-12 Magda napisał(-a):

O 22:03, dnia 2014-02-11 dziubas napisał(-a):

No to mnie do reszty rozbawiło...

rozumiem brać lek, który powduje nowotwór niezłośliwy, ale złośliwy???

A wiesz, ze ekspzycja na światło słoenczne u ludzi może doprowadzić do rozwoju czerniaka???chłoniak to przy nim pikuś...może odrazu lepiej zamknąć się w domu, nie leczyć i umierać...a wiesz, że hemia czy roadioterapia też nie jest obojętna i ma dużo skóków ubocznych???nawet witaminy sztuczne je mają.

Wiesz, myślę, ze gdybyś naprawdę miała ostry wysyp na twarzy (czego Ci nie życzę)to olałabyś tę ulotkę i sięgnęła po protopic.

Coś wysianana jesteś tymi węzłami. Po obu stroach przepony....myślę, ze gdyby to była zz to już mega zaawansowana.

Chyba nie widzisz różnicy pomiędzy koniecznością, a wyborem, skoro ekspozycje na słońce porównujesz do smarowania się maścią, którą smarować się nie trzeba. Poza tym za co Ty mnie atakujesz? Zwróciłam uwagę, że może ten lek powodować chłoniaka, taka jest informacja i koniec, nie rozumiem czemu się czepiasz? Co do mojego wysypu na szyi i powiekach to był, po sterydzie zszedł całkowicie, po odstawieniu sterydu jest znów, ale w dużo lżejszej formie i smaruję to cały czas maścią z olejem z wiesiołka. I nie pisałam, że mam węzły powiększone po obu stronach przepony, pisałam że USG brzucha wyszło ok. Dziś byłam u laryngologa i zbadał mi m.in. migdałki - powiedział, że są zapalne i ropne, ale mówił, że to jest raczej osobna sprawa bo przy zapaleniu migdałków nie ma eozynofilii i takiego powiększenia węzłow, dodał też że i tak póki nie wiadomo, czy to nowotwór, to nikt mi ich nie wytnie. Teraz nie bardzo wiem co dalej z tymi migdałkami? Iść za 1-2 tyg do kontroli żeby zobaczyć czy wróciły do normy (bo może to od przeziębienia)? Czy jakieś badania i jeśli tak, to jakie?

Obie strony przepony czyli lewa i prawa strona ciała:-)skoro masz węzły po lewej stronie i po prawej to po obu stronach przepony.

Ja Cię nie atakuję, ale przesadzasz ze swoimi wpisami. Co drugi lek moze się przyczynić do zmiany materiału genetycznego naszych komórek a co za tam idzie do powstania raka czy nowotworu. Na słońce też wychodzić nie trzeba i tyle. Poczytaj o działąniu sterydów to może odstawisz je definitywnie.

Joasia

12.02.2014 17:49

Odpowiedz

O 10:50, dnia 2014-02-12 Magda napisał(-a):

O 22:03, dnia 2014-02-11 dziubas napisał(-a):

No to mnie do reszty rozbawiło...

rozumiem brać lek, który powduje nowotwór niezłośliwy, ale złośliwy???

A wiesz, ze ekspzycja na światło słoenczne u ludzi może doprowadzić do rozwoju czerniaka???chłoniak to przy nim pikuś...może odrazu lepiej zamknąć się w domu, nie leczyć i umierać...a wiesz, że hemia czy roadioterapia też nie jest obojętna i ma dużo skóków ubocznych???nawet witaminy sztuczne je mają.

Wiesz, myślę, ze gdybyś naprawdę miała ostry wysyp na twarzy (czego Ci nie życzę)to olałabyś tę ulotkę i sięgnęła po protopic.

Coś wysianana jesteś tymi węzłami. Po obu stroach przepony....myślę, ze gdyby to była zz to już mega zaawansowana.

Chyba nie widzisz różnicy pomiędzy koniecznością, a wyborem, skoro ekspozycje na słońce porównujesz do smarowania się maścią, którą smarować się nie trzeba. Poza tym za co Ty mnie atakujesz? Zwróciłam uwagę, że może ten lek powodować chłoniaka, taka jest informacja i koniec, nie rozumiem czemu się czepiasz? Co do mojego wysypu na szyi i powiekach to był, po sterydzie zszedł całkowicie, po odstawieniu sterydu jest znów, ale w dużo lżejszej formie i smaruję to cały czas maścią z olejem z wiesiołka. I nie pisałam, że mam węzły powiększone po obu stronach przepony, pisałam że USG brzucha wyszło ok. Dziś byłam u laryngologa i zbadał mi m.in. migdałki - powiedział, że są zapalne i ropne, ale mówił, że to jest raczej osobna sprawa bo przy zapaleniu migdałków nie ma eozynofilii i takiego powiększenia węzłow, dodał też że i tak póki nie wiadomo, czy to nowotwór, to nikt mi ich nie wytnie. Teraz nie bardzo wiem co dalej z tymi migdałkami? Iść za 1-2 tyg do kontroli żeby zobaczyć czy wróciły do normy (bo może to od przeziębienia)? Czy jakieś badania i jeśli tak, to jakie?

Magda, ale już chyba wyjaśniany był tu powód eozynofilii - podstawowe przyczyny to AZS oraz alergia, a coś z tego chyba też masz prawda? Poza tym poczytaj sobie co powoduje ropne zapalenie migdałków - paciorkowce. Wraz z krwią przenoszą się po całym organizmie. Tez już był opisywany przypadek chyba nawet na tym forum powiększenia wielu węzłów chłonnych właśnie przy paciorkowcu. A jeśli chodzi o wycinanie migdałków, to żaden lekarz nie wytnie Ci migdałków jeśli masz aktywne ropne zapalenie. Poza tym do wycięcia muszą być też inne przesłanki. Skończyły się już czasy, gdy wycięcie migdałków było remedium na wszystkie choroby gardła. Nie pamiętam czy pisałaś, że masz nawracające anginy. Robiłaś też badania na mononukleozę?

Magda

12.02.2014 19:59

Odpowiedz

Magda, ale już chyba wyjaśniany był tu powód eozynofilii - podstawowe przyczyny to AZS oraz alergia, a coś z tego chyba też masz prawda? Poza tym poczytaj sobie co powoduje ropne zapalenie migdałków - paciorkowce. Wraz z krwią przenoszą się po całym organizmie. Tez już był opisywany przypadek chyba nawet na tym forum powiększenia wielu węzłów chłonnych właśnie przy paciorkowcu. A jeśli chodzi o wycinanie migdałków, to żaden lekarz nie wytnie Ci migdałków jeśli masz aktywne ropne zapalenie. Poza tym do wycięcia muszą być też inne przesłanki. Skończyły się już czasy, gdy wycięcie migdałków było remedium na wszystkie choroby gardła. Nie pamiętam czy pisałaś, że masz nawracające anginy. Robiłaś też badania na mononukleozę?

Przecież pisałam, że skończyłam ze sterydami.

Co do AZS to nie mam, alergię mam, ale sezonową na pyłki Poaceae, z alergią zmagam się od dziecka i czuję, że to nie alergia. Wytłumaczenie z paciorkowcem prędzej do mnie przemawia, tylko teraz jakie skierowanie i od kogo mam prosić, żeby sprawdzić co to za bakteria/wirus na tych migdałkach/w gardle siedzą? Domyślam się, że wymaz z gardła? Tylko jaki lekarz może na to skierować?

Na mononukleozę nie miałam - tak jak mówiłam - parazytolog mnie kompletnie olał po wyniku na toksoplazmoze, mowiac ze nawet jak to pasożyt to pasożyty w PL są niegroźne, więc on mnie diagnozować nie będzie. Przepisałam sie do innego parazytologa i termin mam na 20 lutego, także zobaczę w przyszłym tygodniu - ale ktoś tu na forum go polecał, wiec podejrzewam i mam nadzieję, ze dostanę więcej badań. Co do migdałków, to od paru dni znów mam objawy przeziębienia, więc niewykluczone, że to chwilowe od przeziębienia - ja bólu gardła itp. nawet przy połykaniu śliny nie czuję, więc możliwe, że to tylko chwilowe. Dlatego przed wizytą u onko 7 marca pójdę jeszcze raz do laryngologa by zobaczył to gardło i migdałki ponownie. Co do mononukleozy, to podobno objawy mijają w ciągu miesiąca, ja mam objawy już od pół roku ponad. Zauważyłam ostatnio (w ciągu półtora tygodnia mniej więcej) że zaczęły pobolewać mnie stawy, czasem nawet mocniej, że z bólu napinam na moment mięśnie - z 3 razy bolały stawy w kościach śródręcza i palcy, dwa razy przy ramieniu i z 5 razy w stawach biodrowo-udowych. Do tego ostatnie 3 noce nie spociłam się aż tak, że wszystko było mokre, owszem, byłam spocona, ale w miarę normalnie. Może to nieistotne, ale od ponad tygodnia zażywam spirulinę (3 gramy), a do różnych produktów dodaję kapsaicynę (pieprz cayenne).

Joasia

12.02.2014 20:09

Odpowiedz

O 20:59, dnia 2014-02-12 Magda napisał(-a):

Magda, ale już chyba wyjaśniany był tu powód eozynofilii - podstawowe przyczyny to AZS oraz alergia, a coś z tego chyba też masz prawda? Poza tym poczytaj sobie co powoduje ropne zapalenie migdałków - paciorkowce. Wraz z krwią przenoszą się po całym organizmie. Tez już był opisywany przypadek chyba nawet na tym forum powiększenia wielu węzłów chłonnych właśnie przy paciorkowcu. A jeśli chodzi o wycinanie migdałków, to żaden lekarz nie wytnie Ci migdałków jeśli masz aktywne ropne zapalenie. Poza tym do wycięcia muszą być też inne przesłanki. Skończyły się już czasy, gdy wycięcie migdałków było remedium na wszystkie choroby gardła. Nie pamiętam czy pisałaś, że masz nawracające anginy. Robiłaś też badania na mononukleozę?

Przecież pisałam, że skończyłam ze sterydami.

Co do AZS to nie mam, alergię mam, ale sezonową na pyłki Poaceae, z alergią zmagam się od dziecka i czuję, że to nie alergia. Wytłumaczenie z paciorkowcem prędzej do mnie przemawia, tylko teraz jakie skierowanie i od kogo mam prosić, żeby sprawdzić co to za bakteria/wirus na tych migdałkach/w gardle siedzą? Domyślam się, że wymaz z gardła? Tylko jaki lekarz może na to skierować?

Na mononukleozę nie miałam - tak jak mówiłam - parazytolog mnie kompletnie olał po wyniku na toksoplazmoze, mowiac ze nawet jak to pasożyt to pasożyty w PL są niegroźne, więc on mnie diagnozować nie będzie. Przepisałam sie do innego parazytologa i termin mam na 20 lutego, także zobaczę w przyszłym tygodniu - ale ktoś tu na forum go polecał, wiec podejrzewam i mam nadzieję, ze dostanę więcej badań. Co do migdałków, to od paru dni znów mam objawy przeziębienia, więc niewykluczone, że to chwilowe od przeziębienia - ja bólu gardła itp. nawet przy połykaniu śliny nie czuję, więc możliwe, że to tylko chwilowe. Dlatego przed wizytą u onko 7 marca pójdę jeszcze raz do laryngologa by zobaczył to gardło i migdałki ponownie. Co do mononukleozy, to podobno objawy mijają w ciągu miesiąca, ja mam objawy już od pół roku ponad. Zauważyłam ostatnio (w ciągu półtora tygodnia mniej więcej) że zaczęły pobolewać mnie stawy, czasem nawet mocniej, że z bólu napinam na moment mięśnie - z 3 razy bolały stawy w kościach śródręcza i palcy, dwa razy przy ramieniu i z 5 razy w stawach biodrowo-udowych. Do tego ostatnie 3 noce nie spociłam się aż tak, że wszystko było mokre, owszem, byłam spocona, ale w miarę normalnie. Może to nieistotne, ale od ponad tygodnia zażywam spirulinę (3 gramy), a do różnych produktów dodaję kapsaicynę (pieprz cayenne).

Co do mononukleozy to na badanie może Cię skierować każdy lekarz, nawet internista. Pierwsze słyszę, że objawy mijają po miesiącu - wszystko zależy od organizmu. Wiele publikacji podaje informacje, że organizm dochodzi wiele miesięcy do siebie po mononukleozie. Jedni przechodzą łagodnie, inni bardzo ciężko. Jedni nawet nie wiedzą, że mieli mono (np. ja), inni lądują w szpitalu. Generalnie węzły chłonne po mono mogą wchłaniać się wiele miesięcy. Nie wspominając, że mogą zwłóknieć i nie wrócić już do swoich pierwotnych wymiarów.

A co do migdałków, to z tego co mówił mój laryngolog ropną anginę powodują głównie paciorkowce, ale wymaz zawsze można zrobić.

Jeszcze tak czytając o Twoich dolegliwościach- kiedyś na jakimś forum pisali ludzie chorzy na boreliozę jakie mieli objawy. Pomijając węzły chłonne, poty, zmęczenie, problem ze stawami, praktycznie wszystko im wysiadało. Tylko podobno diagnoza boreliozy to długa droga...

Magda

12.02.2014 20:43

Odpowiedz

Co do mononukleozy to na badanie może Cię skierować każdy lekarz, nawet internista. Pierwsze słyszę, że objawy mijają po miesiącu - wszystko zależy od organizmu. Wiele publikacji podaje informacje, że organizm dochodzi wiele miesięcy do siebie po mononukleozie. Jedni przechodzą łagodnie, inni bardzo ciężko. Jedni nawet nie wiedzą, że mieli mono (np. ja), inni lądują w szpitalu. Generalnie węzły chłonne po mono mogą wchłaniać się wiele miesięcy. Nie wspominając, że mogą zwłóknieć i nie wrócić już do swoich pierwotnych wymiarów.

A co do migdałków, to z tego co mówił mój laryngolog ropną anginę powodują głównie paciorkowce, ale wymaz zawsze można zrobić.

Jeszcze tak czytając o Twoich dolegliwościach- kiedyś na jakimś forum pisali ludzie chorzy na boreliozę jakie mieli objawy. Pomijając węzły chłonne, poty, zmęczenie, problem ze stawami, praktycznie wszystko im wysiadało. Tylko podobno diagnoza boreliozy to długa droga...

A to nie wiedziałam, moja lekarka rodzinna mówiła, że nie może mnie na to skierować. A na wymaz z gardła? Jutro będę u dermatologa, 20stego u parazytologa, więc jeśli sami nie dadzą to mogę poprosić o wymaz z gardła. Jak nie to jeśli rodzinna może dać, pójdę do rodzinnej. Najgorsze jest to, że od każdego lekarza słyszę, jak proszę o skierowanie ''A tamten to nie mógł dać co? Tylko ja muszę?'' i głupio mi sie robi, choć wiem, że ja tu o niczym nie decydowałam.

Co do eozynofilii to niestety, ale poza alergią i chorobami pasożytniczymi, jest też typowa dla ziarnicy i białaczek.

Odnośnie węzłów chłonnych - te zwłókniałe jakie są? Bo moje zauszne są bardzo twarde. No i wychodzą mi nowe, a to nie wygląda na okres zdrowienia.

Co do boreliozy, cóż, jak wspominałam, chodziłam po lasach itp. w maju i czerwcu na zajęciach terenowych, wprawdzie byłam ubrana długo, w sensie długie spodnie i rękaw bluzki, ale w szyje, czy w głowę gdzie są włosy coś mnie mogło ugryźć. Gdyby lekarze tak nie skapili na badania i nie odsyłali jeden do drugiego, to pewnie już od miesiąca miałabym diagnoze, a tak robią jedno za drugim badanie, zamiast kilka naraz i odsyłają jeden do drugiego, z nadzieją, że uda im się zaoszczędzić na kilku innych badaniach, które powinni wykonać od razu. No ale mam nadzieję na tego drugiego parazytologa.

Ogólnie dziękuję za komentarze i za rady. Teraz chyba najpilniejsze, to jaki lekarz może dać skierowanie na wymaz z gardła, żeby sprawdzić co mam w tej jamie ustnej, co może powodować to zapalenie migdałków. Czy mam o to prosić jutro dermatologa (i ewentualnie o jakiś wymaz ze skóry głowy bo mnie swędzi ciągle)? Czy iść do rodzinnej? Czy powiedzieć o tym parazytologowi?

dziubas

12.02.2014 21:52

Odpowiedz
zobaczcie co fajnego znalazłam nt świadu skóry:

http://alergologiainfo.pl/pl/articles/item/17095/swiad_jako_rewelator_nowotworow_zlosliwych

Magda

13.02.2014 10:01

Odpowiedz

O 22:52, dnia 2014-02-12 dziubas napisał(-a):

zobaczcie co fajnego znalazłam nt świadu skóry:

http://alergologiainfo.pl/pl/articles/item/17095/swiad_jako_rewelator_nowotworow_zlosliwych

Lubię takie merytoryczne artkuły, a nie te o niczym, które zawsze jako pierwsze wyskakują w Google, pisane chyba tylko dla pozycjonowania strony. Niestety artykuł ten tylko utwierdza mnie w fakcie, że to może być ziarnica, bo świąd mam tam gdzie mam powiększone węzły, nocą świąd łydek, brzucha, boków w talii, poty nocne.

Byłam dziś u dermatologa i powiedziała, żebym ze względu na te migdałki poszła do rodzinnej po skierowanie na posiew z gardła (i znów będzie ''a dlaczego ja mam dać, a dermatolog nie dał?!''), więc zaraz znów idę do rodzinnej (juz 3 raz w tym tygodniu, mam dość, ona mnie pewnie też ma dość).

Właściwie to jakie badanie, poza PET, może dać dużą, bliską 100% pewność wykrycia nowotworu? Tylko TK? Bo nie wiem czy tego 7 marca, jeśli onkolog sam nie zaproponuje, czy nie poprosić o TK i w końcu wiedzieć, czy to nie nowotwór, bo to zastanawianie się, czy to nowotwór, czy nie, mnie wykańcza. 18 marca będę miała jeszcze rezonans głowy.

Zapomniałam też dodac, że laryngolog polecał mi iść z tym do hematologa. I zastanawiam się czy jest sens prosić dziś rodzinną o skierowanie do hematologa? Bo po tylu już lekarzach chodzę, że mam dość, a żaden i tak mi jak narazie nie pomógł.

joasia

13.02.2014 11:35

Odpowiedz

O 11:01, dnia 2014-02-13 Magda napisał(-a):

O 22:52, dnia 2014-02-12 dziubas napisał(-a):

zobaczcie co fajnego znalazłam nt świadu skóry:

http://alergologiainfo.pl/pl/articles/item/17095/swiad_jako_rewelator_nowotworow_zlosliwych

Lubię takie merytoryczne artkuły, a nie te o niczym, które zawsze jako pierwsze wyskakują w Google, pisane chyba tylko dla pozycjonowania strony. Niestety artykuł ten tylko utwierdza mnie w fakcie, że to może być ziarnica, bo świąd mam tam gdzie mam powiększone węzły, nocą świąd łydek, brzucha, boków w talii, poty nocne.

Byłam dziś u dermatologa i powiedziała, żebym ze względu na te migdałki poszła do rodzinnej po skierowanie na posiew z gardła (i znów będzie ''a dlaczego ja mam dać, a dermatolog nie dał?!''), więc zaraz znów idę do rodzinnej (juz 3 raz w tym tygodniu, mam dość, ona mnie pewnie też ma dość).

Właściwie to jakie badanie, poza PET, może dać dużą, bliską 100% pewność wykrycia nowotworu? Tylko TK? Bo nie wiem czy tego 7 marca, jeśli onkolog sam nie zaproponuje, czy nie poprosić o TK i w końcu wiedzieć, czy to nie nowotwór, bo to zastanawianie się, czy to nowotwór, czy nie, mnie wykańcza. 18 marca będę miała jeszcze rezonans głowy.

Zapomniałam też dodac, że laryngolog polecał mi iść z tym do hematologa. I zastanawiam się czy jest sens prosić dziś rodzinną o skierowanie do hematologa? Bo po tylu już lekarzach chodzę, że mam dość, a żaden i tak mi jak narazie nie pomógł.

Magda a te twoje wezly rosna czy w ogole sie nie zmieniaja?

Magda

13.02.2014 15:48

Odpowiedz

Lubię takie merytoryczne artkuły, a nie te o niczym, które zawsze jako pierwsze wyskakują w Google, pisane chyba tylko dla pozycjonowania strony. Niestety artykuł ten tylko utwierdza mnie w fakcie, że to może być ziarnica, bo świąd mam tam gdzie mam powiększone węzły, nocą świąd łydek, brzucha, boków w talii, poty nocne.

Byłam dziś u dermatologa i powiedziała, żebym ze względu na te migdałki poszła do rodzinnej po skierowanie na posiew z gardła (i znów będzie ''a dlaczego ja mam dać, a dermatolog nie dał?!''), więc zaraz znów idę do rodzinnej (juz 3 raz w tym tygodniu, mam dość, ona mnie pewnie też ma dość).

Właściwie to jakie badanie, poza PET, może dać dużą, bliską 100% pewność wykrycia nowotworu? Tylko TK? Bo nie wiem czy tego 7 marca, jeśli onkolog sam nie zaproponuje, czy nie poprosić o TK i w końcu wiedzieć, czy to nie nowotwór, bo to zastanawianie się, czy to nowotwór, czy nie, mnie wykańcza. 18 marca będę miała jeszcze rezonans głowy.

Zapomniałam też dodac, że laryngolog polecał mi iść z tym do hematologa. I zastanawiam się czy jest sens prosić dziś rodzinną o skierowanie do hematologa? Bo po tylu już lekarzach chodzę, że mam dość, a żaden i tak mi jak narazie nie pomógł.

Magda a te twoje wezly rosna czy w ogole sie nie zmieniaja?

Powiększają się i wychodzą mi nowe, mam na myśli te potyliczne/zauszne, bo ten po lewej stronie szyi jest ciągle taki sam, te podżuchwowe chyba też - je by trzeba zbadać USG by zobaczyć.

Rodzinna przepisała mi dziś wymaz z gardła, powiedziała że skoro chodzę do onkologa to do hematologa już mnie kierować nie będzie. Oczywiście nie obyło się bez ''dlaczego dermatolog nie wypisał tego skierowania? jakoś nie wierzę, że dermatolog nie może''.

Magda

17.02.2014 18:24

Odpowiedz

Ostatnio coraz częściej pobolewają mnie stawy, co chyba wskazuje jednak na pasożyta. Oby to faktycznie nie była zz. Dziś miałam wymaz z gardła, wynik za tydzień. A w czwartek do parazytologa. Innego, więc może w końcu coś ruszy...

Magda

20.02.2014 15:17

Odpowiedz

Mam wynik wymazu, mam średnio liczne neisseria spp. i streptococcus viridans średnio liczne i tyle. Wiec teraz nie wiem... czy te migdałki powiększone to może być nowotwór, skoro nie mam drobnoustrojów chorobotwórczych, które mogłyby wywołać zapalenie migdałków?

Byłam też dzisiaj u parazytologa, niestety nie był w humorze (bardzo niemiły był, ale inni mówili, że normalnie taki nie jest, że ktoś go musiał ostro wkurzyć), jednak nie był starym dziadkiem jak tamten, więc nie bałam się ''odwarknąć'' i dał mi skierowanie na toksokaroze, powiedział że na inne mi nie da, że mam iść do innej poradni chorób zakaźnych :/. Jutro idę do rodzinnej z wynikiem wymazu i co dalej... Eh :/. Teraz tak na logike sobie myśle, że skoro te migdałki nie są od batkerii/wirusów to mogą być nowotworowe :-(.

joasia

20.02.2014 17:50

Odpowiedz

O 16:17, dnia 2014-02-20 Magda napisał(-a):

Mam wynik wymazu, mam średnio liczne neisseria spp. i streptococcus viridans średnio liczne i tyle. Wiec teraz nie wiem... czy te migdałki powiększone to może być nowotwór, skoro nie mam drobnoustrojów chorobotwórczych, które mogłyby wywołać zapalenie migdałków?

Byłam też dzisiaj u parazytologa, niestety nie był w humorze (bardzo niemiły był, ale inni mówili, że normalnie taki nie jest, że ktoś go musiał ostro wkurzyć), jednak nie był starym dziadkiem jak tamten, więc nie bałam się ''odwarknąć'' i dał mi skierowanie na toksokaroze, powiedział że na inne mi nie da, że mam iść do innej poradni chorób zakaźnych :/. Jutro idę do rodzinnej z wynikiem wymazu i co dalej... Eh :/. Teraz tak na logike sobie myśle, że skoro te migdałki nie są od batkerii/wirusów to mogą być nowotworowe :-(.

Magda migdaly masz powiekszone czy po prostu cie boli gardlo. Nie wkrecaj sobie teraz nowotworu gardla.

Magda

21.02.2014 21:08

Odpowiedz

Magda migdaly masz powiekszone czy po prostu cie boli gardlo. Nie wkrecaj sobie teraz nowotworu gardla.

Migdały mam powiększone, laryngolog je badał. Miałam wymaz, ale nie wykazał drobnoustrojów chorobotwórczych, czyli migdałki mam zapalne nie od mikroorganizmów. Dziś rodzinna zleciła mi morfologie z rozmazem, bo ostatni raz mialam półtora miesiąca temu, by zobaczyć czy eozynofilia wzrosła itp. W poniedziałek pójdę to badanie wykonać i od razu zapiszę się na wizytę i po wynik badań do parazytologa. Mam nadzieję, że będzie w lepszym humorze, a jeśli nie - jakie badanie i za ile można prywatnie wykonać na: mononukleozę, boreliozę, sarkoidozę, tularemię?

Generalnie czuję się coraz gorzej :(. We wtorek omdlałam wracając z korepetycji. A to ledwo 3 km, normalnie chodzę spokojnie 10 km. Strasznie słabo się czuję, nawet rano, jak wstanę. Ostatnio też zauważyłam bóle stawów (wcześniej nie pisałam bo myślałam, że to krótkotrwałe, ale w ciągu ostatniego tygodnia znów się pojawiło).

Teraz mam 7 marca USG węzłów i onkologa, w najbliższy poniedziałek morfologię z rozmazem i idę się zapisać do parazytologa (wcześniej nie mogłam bo planu nie miałam, a dziś już jest na nowy semestr). No i 18 marca na rezonans głowy. Czekam tak od wizyty, do wizyty i tylko się denerwuję.

Co do osłabienia tak silnego ostatnio to zastanawiałam się czy to nie spirulina. Podobno ze względu na chlorofil i fikocyjaninę ma działanie oczyszczające, a temu podobno może towarzyszyć osłabienie organizmu.

Magda

24.02.2014 11:44

Odpowiedz

Zrobiłam dzisiaj kilka badań prywatnie (130 zł aż :(), bo nie mogłam czekać. Zrobiłam mononukleozę (ale nie te lepsze badanie za 100+zł, tylko 30 zł), próby wątrobowe, fosfatazę alkaiczną, beta-2-mikroglobulinę, LDH, CRP i hormony płciowe, do tego morfologia z rozmazem, kreatynina i mocznik ze skierowania na NFZ. A za dwa dni idę do parazytologa (mam nadzieje, ze bedzie w lepszym humorze) i dowiem sie czy to nie toksokaroza, ewentualnie jeszcze go wyprosze o badanie na borelioze i lamblioze (ktos na forum pisal ze mial objawy jak ja, okazalo sie ze to lamblie).

Magda

25.02.2014 11:19

Odpowiedz

Odebrałam dziś wynik morfologii z rozmazem i mononukleozy. Mononukleoza to nie jest i co dziwne, tym razem nie ma eozynofilii. Podejrzewam, że od spiruliny bo odkąd ją zażywam, swędzenie mocno się złagodziło. Dziś odbiore jeszcze wynik na LDH, beta-2-mikroglobulinę, próby wątrobowe, fosfatazę alkaiczną, CRP. Jutro odbiore wynik na toksokarozę i mam wizytę u parazytologa. Zdziwił mnie ten brak eozynofilii pierwszy raz od paru miesięcy. Ale węzły nadal są, ten twardy za uchem ciągle rośnie. W piątek 7 marca będę miała USG tego węzła, to może się coś kojarze, natomiast 18 marca rezonans całej głowy.

joasia

25.02.2014 13:01

Odpowiedz

O 12:19, dnia 2014-02-25 Magda napisał(-a):

Odebrałam dziś wynik morfologii z rozmazem i mononukleozy. Mononukleoza to nie jest i co dziwne, tym razem nie ma eozynofilii. Podejrzewam, że od spiruliny bo odkąd ją zażywam, swędzenie mocno się złagodziło. Dziś odbiore jeszcze wynik na LDH, beta-2-mikroglobulinę, próby wątrobowe, fosfatazę alkaiczną, CRP. Jutro odbiore wynik na toksokarozę i mam wizytę u parazytologa. Zdziwił mnie ten brak eozynofilii pierwszy raz od paru miesięcy. Ale węzły nadal są, ten twardy za uchem ciągle rośnie. W piątek 7 marca będę miała USG tego węzła, to może się coś kojarze, natomiast 18 marca rezonans całej głowy.

Magda o mononukleoze robilas IGG czy IGM?

Magda

27.02.2014 22:24

Odpowiedz

Magda o mononukleoze robilas IGG czy IGM?

Robiłam ''test lateksowy'', ale lekarze mówią że i tak to było bez sensu, bo to na pewno nie mononukleoza. W ogóle parazytolog już mi kazał nie przychodzić, odesłał do onko/hema. Rodzinna nie chce mnie skierować do hematologa, mówi, że onkolog wystarczy. Im bliżej 7 marca (USG tych węzłów potylicznych) tym bardziej się stresuję. Przez ostatnie około 4 tygodnie prawie wcale ich nie sprawdzałam, może z pare razy i jak dziś sprawdziłam, to ten twardy, prawy, wyczuwalnie wzrosnął. Za to swędzenie mi się zmniejszyło (nadal nie używam sterydu), zapewne od oleju z wiesiołka i spiruliny, stąd też może spadła eozynofilia. Myślę, że to USG sporo wykaże, bo jednak twardy węzeł, to chyba albo zwółkniały, albo zwapniały, albo nowotworowy... i tak już się przygotowuję, że to zz, albo co, skoro nie pasożyty...

Joasia

28.02.2014 07:49

Odpowiedz

O 23:24, dnia 2014-02-27 Magda napisał(-a):

Magda o mononukleoze robilas IGG czy IGM?

Robiłam ''test lateksowy''..

Magda pewnie czytałaś o testach lateksowych i ich skuteczności w wykrywalności choroby. Fajnie, że masz takich super lekarzy, że potrafią stwierdzić "na oko", że to na pewno nie mononukleoza. Jak Ci tylko radziłam na moim przykładzie - po wielu miesiącach badań, testów, wizyt u kilkunastu lekarzy, jeden wpadł na pomysł żeby zrobić test na mono. I p/ciała IGG świadczące o przebytym zakażeniu wyszły powyżej 750, zabrakło nawet skali, przy normie do 20. I w końcu wyjaśniła się tajemnica moich węzłów, dodam że objawów mono nie miałam żadnych - i teraz już wiem, że mono można przechodzić niemalże bezobjawowo (poza węzłami). A można dosłownie na rok czasu wypaść z obiegu i mieć problemy z przejściem 100 m z uwagi na osłabienie. Skoro czujesz, że to na pewno zz, to zgodzę się z Tobą, że nie ma co szukać na siłę innej przyczyny, tylko trzeba iść do onkologa albo hematologa i tyle.

Magda

28.02.2014 09:51

Odpowiedz

Magda pewnie czytałaś o testach lateksowych i ich skuteczności w wykrywalności choroby. Fajnie, że masz takich super lekarzy, że potrafią stwierdzić "na oko", że to na pewno nie mononukleoza. Jak Ci tylko radziłam na moim przykładzie - po wielu miesiącach badań, testów, wizyt u kilkunastu lekarzy, jeden wpadł na pomysł żeby zrobić test na mono. I p/ciała IGG świadczące o przebytym zakażeniu wyszły powyżej 750, zabrakło nawet skali, przy normie do 20. I w końcu wyjaśniła się tajemnica moich węzłów, dodam że objawów mono nie miałam żadnych - i teraz już wiem, że mono można przechodzić niemalże bezobjawowo (poza węzłami). A można dosłownie na rok czasu wypaść z obiegu i mieć problemy z przejściem 100 m z uwagi na osłabienie. Skoro czujesz, że to na pewno zz, to zgodzę się z Tobą, że nie ma co szukać na siłę innej przyczyny, tylko trzeba iść do onkologa albo hematologa i tyle.

Nie czuję, że to zz, tylko przygotowuje się, że to prawdopodobne. A moich lekarzy za takie decyzje przecież nie zachwalam, sama mam o tych lekarzach złe zdanie... W takim razie jakie powinnam zrobić testy na mononukleozę dokładnie? I ile to mniej więcej kosztuje?

Argumentem lekarzy było ''przy mononukleozie nie ma eozynofilii, więc to nie mononukleoza''.