Adam
06.10.2014 18:13
Witaj ja jestem też na etapie obserwacji ale mam niezgodność z siostrą do przeszczepu mam i 90 prc. zatakowany szpik ,czy moge liczyć na jakieś porady.
Autor: lena • 21.06.2005 22:26 • 326 odpowiedzi
Adam
06.10.2014 18:13
Witaj ja jestem też na etapie obserwacji ale mam niezgodność z siostrą do przeszczepu mam i 90 prc. zatakowany szpik ,czy moge liczyć na jakieś porady.
klara
07.10.2014 12:33
O 20:13, dnia 2014-10-06 Adam napisał(-a):
Witaj ja jestem też na etapie obserwacji ale mam niezgodność z siostrą do przeszczepu mam i 90 prc. zatakowany szpik ,czy moge liczyć na jakieś porady.
Ja też nie mam dawcy rodzinnego , ale ufam że gdy nadejdzie odpowiedni moment ,lekarze podejmą właściwe leczenie.
Nie wiem jak u Ciebie ,ale moja hemoglobina utrzymuje się na poziomie 10 a nawet 11 i nie potrzebuję jeszcze przetoczeń a to jest ważne przy decyzji o przeszczepie.
Mogę Ci poradzić ,żebyś najwięcej pytał lekarza ,wiem sama że często na wizycie zapominam co mam pytać a następnie odpowiedzi szukam w sieci.
adam
07.10.2014 19:50
Dziękuję za rade i życzę wszystkiego dobrego
klara
08.10.2014 08:07
O 21:50, dnia 2014-10-07 adam napisał(-a):
Dziękuję za rade i życzę wszystkiego dobrego
klara
08.10.2014 08:12
O 10:07, dnia 2014-10-08 klara napisał(-a):
O 21:50, dnia 2014-10-07 adam napisał(-a):
Dziękuję za rade i życzę wszystkiego dobrego
Witam.
Można też zadać pytanie świetnemu specjaliście na forum
"choroby mieloproliferacyjne", to jest naprawdę znawca tematu,radzę zajrzyj.
pozdrawiam
Anetta
11.10.2014 21:16
O 14:33, dnia 2014-10-07 klara napisał(-a):
O 20:13, dnia 2014-10-06 Adam napisał(-a):
Witaj ja jestem też na etapie obserwacji ale mam niezgodność z siostrą do przeszczepu mam i 90 prc. zatakowany szpik ,czy moge liczyć na jakieś porady.
Ja też nie mam dawcy rodzinnego , ale ufam że gdy nadejdzie odpowiedni moment ,lekarze podejmą właściwe leczenie.
Nie wiem jak u Ciebie ,ale moja hemoglobina utrzymuje się na poziomie 10 a nawet 11 i nie potrzebuję jeszcze przetoczeń a to jest ważne przy decyzji o przeszczepie.
Mogę Ci poradzić ,żebyś najwięcej pytał lekarza ,wiem sama że często na wizycie zapominam co mam pytać a następnie odpowiedzi szukam w sieci.
czy wiecie coś na temat najlepszego ośrodka w Polsce, leczącego tę chorobę? Co myślicie o Wrocławiu?
adam
25.10.2014 19:44
Witam wszystkich w Poznaniu odbędzie się FORUM na temat mielofibrozy we wtorek tj.28.10.2014 ja mam zaproszenie i chętnie poznam inne osoby chore na tą chorobe zapraszam serdecznie
klara
26.10.2014 07:11
adam
26.10.2014 09:53
Oczywiście ze zdam relacje
adam
31.10.2014 20:14
klara
02.11.2014 10:17
adam
02.11.2014 17:55
Witam serdecznie to dziwne poniewarz ja mam wizyty u tego samego lekarza b.milej pani doktor. Lecze się w Poznaniu , a jeśli chodzi o chorych tak poznałem panią która choruję od lat 9 i wymienilismy się wiadomosciami na temat naszego stanu zdrowia lecz czasu było zbyt mało na głębsze rozważania. Po konsultacji z lekarzem prowadzącym dowiedziałem się że każdy przypadek jest inny i nie można ich porównywać .Musimy się zjednoczyć i wziąść sprawy w swoje ręce aby dostrzegli nas w MF i NFZ. Jak masz jakieś pytania to zapraszam do pisania na email adam75.35@o2.pl pozdrawiam.
tymoteusz
03.11.2014 18:30
Dzięki za wpis ,szkoda że brak konkretów odnośnie leku Jakavi, ale nadzieja pozostaje .
Coś ruszyło się w sprawie JAKAVI (Ruxolitinib). Dziś na wizycie moja Pani Doktor (hematolog) powiedziała, że ten lek będzie refundowany dla chorych na MF ale tylko w przypadku przetoczeń krwi. I to chyba już niedługo.
Ja niestety na to się nie "załapię". Stan mojej MF jest od czterech lat czyli od momentu zdiagnozowania stabilny. Łykam cały czas tylko jedna kapsułkę hydroxycarbamidu dziennie.
Do Klary: Leczę się w poradni hematologicznej od 2000r. Na początku była to jedna lekarka. Po jakimś roku wyjechała na szkolenie i przejęła mnie inna. I u tej drugiej jestem do teraz.
Pozdrawiam!
klara
04.11.2014 13:31
klara
18.11.2014 15:55
tymoteusz
18.11.2014 18:42
Ja od lat mam wizyty co dwa miesiące. Co dwa miesiące bad. krwi: morfologia, co jakiś czas rozmaz mikroskopowy, kwas moczowy. Ostatnio trepano miałem w 2010. Wtedy stwierdzono transformację z nadpłytkowości samoistnej w mielofibrozę. Wcześniej (przy NS od 2000r.) wizyty też były co dwa m-ce.
klara
19.11.2014 07:47
O 19:42, dnia 2014-11-18 Tymoteusz napisał(-a):
Ja od lat mam wizyty co dwa miesiące. Co dwa miesiące bad. krwi: morfologia, co jakiś czas rozmaz mikroskopowy, kwas moczowy. Ostatnio trepano miałem w 2010. Wtedy stwierdzono transformację z nadpłytkowości samoistnej w mielofibrozę. Wcześniej (przy NS od 2000r.) wizyty też były co dwa m-ce.
klara
19.11.2014 07:52
No właśnie ja dlatego jestem tak zaskoczona ,Pani w rejestracji powiedziała że dotychczas lekarze przyjmowali ok.30 pacjentów dziennie a teraz 38 na tydzień ,to o co tu chodzi? ,może tylko w Szczecinie taka paranoja.
baśka-kaśka
21.11.2014 16:14
O 08:52, dnia 2014-11-19 klara napisał(-a):
No właśnie ja dlatego jestem tak zaskoczona ,Pani w rejestracji powiedziała że dotychczas lekarze przyjmowali ok.30 pacjentów dziennie a teraz 38 na tydzień ,to o co tu chodzi? ,może tylko w Szczecinie taka paranoja.
Mam nadzieję,że częstotliwość wizyt zależy jedynie od naszej kondycji,tzn.wyników badań.9 lat temu zaczynałam od jednej wizyty w tygodniu.Następnie - co 6 tygodni,ostatnio nawet - za 3 miesiące.Mocno jednak wierzę,że to tylko dlatego,iż choroba jakby się ustabilizowała,że to nie - kolejne - szukanie oszczędności ani nie działania w ramach zwiększenia dostępności tudzież skrócenia kolejek do specjalisty;)...Ponoć zwiększono budżet na onkologię - tzn. przesunięto środki,likwidując m.in. bezpłatne zabiegi dla dotkniętych zaćmą...Tak to jest z tą stanowczo zbyt krótką kołdrą - przykryj głowę,to nogi ci zmarzną...
klara
22.11.2014 12:23
W moim przypadku mielofibroza postępuje bardzo szybko (raczej może być gorzej nie lepiej) dlatego w grudniu mam konsylium o wdrożenie leku(jakiego nie wiem).
Proszę napiszcie czy wy także macie wyznaczone wizyty na rok czy nawet dwa?