Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Długotrwale powiększone węzły chłonne

Autor: Magda • 04.01.2014 23:16 • 58 odpowiedzi

Joasia

06.01.2014 08:00

Odpowiedz

O 21:42, dnia 2014-01-05 Magda napisał(-a):

Przypomniał mi się kolejny objaw, bo znów nastąpił - po lewej stronie brzucha, gdzieś na wysokości pępka czuję od wewnątrz łaskotanie, trochę podobne do tzw. motyli w brzuchu, ale od tak, bez powodu, bez myślenia o chłopaku itd. Nie wiem dokładnie od kiedy to mam, ale wydaje mi się że mniej więcej 2-3 tygodnie.

Magda piszesz, że robiłaś badania hormonalne. A badałaś tarczycę? TSH, ft3 i ft4?

Asowa

06.01.2014 10:22

Odpowiedz

O 09:00, dnia 2014-01-06 Joasia napisał(-a):

O 21:42, dnia 2014-01-05 Magda napisał(-a):

Przypomniał mi się kolejny objaw, bo znów nastąpił - po lewej stronie brzucha, gdzieś na wysokości pępka czuję od wewnątrz łaskotanie, trochę podobne do tzw. motyli w brzuchu, ale od tak, bez powodu, bez myślenia o chłopaku itd. Nie wiem dokładnie od kiedy to mam, ale wydaje mi się że mniej więcej 2-3 tygodnie.

Magda piszesz, że robiłaś badania hormonalne. A badałaś tarczycę? TSH, ft3 i ft4?

Ciezko przebrnac przez to wszystko co napisalas.

Raczej nie ma u ciebie problemu chloniakowego.

Usg mozesz zrobic prywatnie, bez skierowania.

Z zebami nie masz problemow i jestes pewna ze z tylu glowy to wezle a nie np jaki tluszczak? Bardzo sie nakrecasz ;(

Magda

06.01.2014 11:08

Odpowiedz

Magda piszesz, że robiłaś badania hormonalne. A badałaś tarczycę? TSH, ft3 i ft4?

TSH miałam w normie jakoś w lipcu było robione.

Magda

06.01.2014 11:10

Odpowiedz

Ciezko przebrnac przez to wszystko co napisalas.

Raczej nie ma u ciebie problemu chloniakowego.

Usg mozesz zrobic prywatnie, bez skierowania.

Z zebami nie masz problemow i jestes pewna ze z tylu glowy to wezle a nie np jaki tluszczak? Bardzo sie nakrecasz ;(

Mimo 2cm wezla chlonnego i wielu 1cm od 3-4 miesięcy? Swędzenia i potów nocnych? U dentystki (zaufana, chodziłam do niej od dziecka) byłam też w wakacje bo mi ósemkę musiała zaplombować i sprawdzała, mówiła, że wszystko jest ok. Co do z tyłu głowy to jeden jest na pewno wezel a pod nim nie wiem czy drugi wezel, czy jakis guzek. No i te są miekkie, ruchliwe, a te zauszne są bardzo twarde, nieruchliwe i lekko bolesne przy nacisku. Od czasu zalozenia tego wątku chyba troszkę zmalały ale ciezko wyczuc bo są twarde jak kość.

dziubas

06.01.2014 19:12

Odpowiedz
Magda, skąd mozesz wiedzieć, że Twoje węzły mają 1 czy 2cm???Bez USG nie jestes w stanie tego racjonalnie określić. Nawet duże węzły mogą być odczynowe, w organizmie może toczyć się jakiś proces zapalny i od tego węzły się powiększają. Węzeł uważa się za powiększony jeśli jego OŚ KRÓTKA wynosi więcej niż 1cm.
Twoje posty są BARDDZO szczegółowe. Zwracasz uwagę na wszystkie możliwe sygnały jakie wysyła Twój organizm. Węzły powiększone symetrycznie raczej nie są węzłami onkologicznymi. Piszesz o chorobach skóy głowy iAZS. Węzły potyliczne przy słuchej skórze głowy i łojotokwym zapaleniu skóry głowy,AZS na skóze głowy czy łuszczycy to rzecz normalna. Te węzły jak również zamałżowinowe naprawdę rzadko są wynikiem procesu rozrostowego. MOże nosisz kolczyki?moze to one są odpowiedzialne za powięszone węzły zamałżowinowe?
Ja mam powięszonych mnóstwo węzłów (szyjne, pachowe)miałam też zamałżowinowe, teraz wyskoczył mi potyliczny (mam łuszczycę skóry głowy i teraz mam akurat fazę ostrą), miałam powiększony węzeł nadobojczykowy lewy (piszę miałam bo się zmniejszył). Jestem pod opieką onkologa. Miałam skierowanie na usnięcie węzła w nadobojczu, ale ze względu na to, zę się wchłonął zabieg odwołałam.

Nie zakąłdaj odrazu ze masz chłoniaka.

Magda

06.01.2014 19:21

Odpowiedz

O 20:12, dnia 2014-01-06 dziubas napisał(-a):

Magda, skąd mozesz wiedzieć, że Twoje węzły mają 1 czy 2cm???Bez USG nie jestes w stanie tego racjonalnie określić. Nawet duże węzły mogą być odczynowe, w organizmie może toczyć się jakiś proces zapalny i od tego węzły się powiększają. Węzeł uważa się za powiększony jeśli jego OŚ KRÓTKA wynosi więcej niż 1cm.

Twoje posty są BARDDZO szczegółowe. Zwracasz uwagę na wszystkie możliwe sygnały jakie wysyła Twój organizm. Węzły powiększone symetrycznie raczej nie są węzłami onkologicznymi. Piszesz o chorobach skóy głowy iAZS. Węzły potyliczne przy słuchej skórze głowy i łojotokwym zapaleniu skóry głowy,AZS na skóze głowy czy łuszczycy to rzecz normalna. Te węzły jak również zamałżowinowe naprawdę rzadko są wynikiem procesu rozrostowego. MOże nosisz kolczyki?moze to one są odpowiedzialne za powięszone węzły zamałżowinowe?

Ja mam powięszonych mnóstwo węzłów (szyjne, pachowe)miałam też zamałżowinowe, teraz wyskoczył mi potyliczny (mam łuszczycę skóry głowy i teraz mam akurat fazę ostrą), miałam powiększony węzeł nadobojczykowy lewy (piszę miałam bo się zmniejszył). Jestem pod opieką onkologa. Miałam skierowanie na usnięcie węzła w nadobojczu, ale ze względu na to, zę się wchłonął zabieg odwołałam.

Nie zakąłdaj odrazu ze masz chłoniaka.

Ale u mnie właśnie większość węzłów jest powiększona niesymetrycznie :(. Kolczyków nie noszę i nigdy nie nosiłam.

Magda

06.01.2014 19:22

Odpowiedz

Ale cały czas w prawym uchu po zewnętrznej stronie mam rankę od paru miesięcy.

Magda

08.01.2014 00:45

Odpowiedz
Wyczułam jeszcze po prawej stronie na dobojczykiem podłużne, cienkie zgrubienie, bolesne przy nacisku (bolesne w taki dziwny sposb). Dziś mialam morfologie z rozmazem, jutro ide odebrać wyniki.

Poza tym o czym swiadczą wezly chlonne powiekszone niesymetrycznie? Moje wlasnie tak są powiększone.

Magda

08.01.2014 21:02

Odpowiedz

Odebralam dzis wyniki badan krwi i bylam u lekarza rodzinnego. Limfocytów atypowych juz nie ma, ale jest duuuuuzy nadmiar granulocytów kwasochlonnych (eozynofili). W grudniu było 8% (norma to 5), a teraz mam 18%. Do tego niedobór monocytów (o 1 % za mało) i granulocytów segmentowanych nadal 42 gdzie norme oznaczono od 45, w grudniu tez bylo 42. Granulocytów pałeczkowatych tym razem w ogóle nie oznaczyli, nie wiem czemu. Troszke wzrosły mi leukocyty do 9,8 gdzie norme oznaczyli na 10 (w grudniu mialam 9,1 lub 9,2 nie pamietam, a we wrzesniu 6,1). Lekarka dała mi teraz skierowanie na 3x badanie na pasożyty (kału). Chciala dac skierowanie na USG brzucha, ale jak sobie przypomniala ze mialam w kwietniu to odmówiła, chociaz powiedzialam ze w kwietniu było ok, teraz nie jest... kazała czekać do jutra z tym co powie endokrynolog i dermatolog bo jutro do obu ide, akurat udalo mi sie tak zapisac na jeden dzien godzina po godzinie, i dobrze bo przynajmniej tylko jeden dzien na uczelni stracę. Moja lekarka chciala tez mnie wyslac na jakies centrum chorób na Garbarach w Poznaniu, ale potem znów dodała ze poczekamy jeszcze co z tym kałem i co powie dermatolog i endokrynolog. Czy do takiego centrum długo sie czeka? Wiem ze dermatolog moze skierowac na wycinek skóry. I o to poprosze. Ale czy moze skierowac na biopsje wezła? Moja lekarka dzis mi powiedziala ze to na pewno nie nowotwor ale po czym mogła tak stwierdzic? Raczej chciala mnie uspokoic tylko ze na mnie to nie działa, póki nie mam dowodu. Wykluczyła tez mononukleoze ale nie wiem dlaczego, za to powiedziała o toksoplazmozie i czymśtam jeszcze... Zastanawialam sie nad sarkoidozą bo mam kaszel od czasu do czasu. Poza tym nad tularemią bo w maju i czerwcu miałam zajęcia terenowe (studiuje biologie) i byłam strasznie pogryziona przez pełno komarów i innych muchówek. Jakieś rady? Proszę :(.

Asowa

09.01.2014 12:55

Odpowiedz

O 22:02, dnia 2014-01-08 Magda napisał(-a):

Odebralam dzis wyniki badan krwi i bylam u lekarza rodzinnego. Limfocytów atypowych juz nie ma, ale jest duuuuuzy nadmiar granulocytów kwasochlonnych (eozynofili). W grudniu było 8% (norma to 5), a teraz mam 18%. Do tego niedobór monocytów (o 1 % za mało) i granulocytów segmentowanych nadal 42 gdzie norme oznaczono od 45, w grudniu tez bylo 42. Granulocytów pałeczkowatych tym razem w ogóle nie oznaczyli, nie wiem czemu. Troszke wzrosły mi leukocyty do 9,8 gdzie norme oznaczyli na 10 (w grudniu mialam 9,1 lub 9,2 nie pamietam, a we wrzesniu 6,1). Lekarka dała mi teraz skierowanie na 3x badanie na pasożyty (kału). Chciala dac skierowanie na USG brzucha, ale jak sobie przypomniala ze mialam w kwietniu to odmówiła, chociaz powiedzialam ze w kwietniu było ok, teraz nie jest... kazała czekać do jutra z tym co powie endokrynolog i dermatolog bo jutro do obu ide, akurat udalo mi sie tak zapisac na jeden dzien godzina po godzinie, i dobrze bo przynajmniej tylko jeden dzien na uczelni stracę. Moja

lekarka chciala tez mnie wyslac na jakies centrum chorób na Garbarach w Poznaniu, ale potem znów dodała ze poczekamy jeszcze co z tym kałem i co powie dermatolog i endokrynolog. Czy do takiego centrum długo sie czeka? Wiem ze dermatolog moze skierowac na wycinek

skóry. I o to poprosze. Ale czy moze skierowac na biopsje wezła? Moja lekarka dzis mi powiedziala ze to na pewno nie nowotwor ale po czym mogła tak stwierdzic? Raczej chciala mnie uspokoic tylko ze na mnie to nie działa, póki nie mam dowodu. Wykluczyła tez mononukleoze ale nie wiem dlaczego, za to powiedziała o toksoplazmozie i czymśtam jeszcze... Zastanawialam sie nad sarkoidozą bo mam kaszel od czasu do czasu. Poza tym nad tularemią bo w maju i czerwcu miałam zajęcia terenowe (studiuje biologie) i byłam strasznie pogryziona przez pełno komarów i innych muchówek. Jakieś rady? Proszę :(.

Pdnosze wrazenie ze za wszelka cene chcesz byc chora na nowotwor.

Na jaakiej podstawie lekarka wie, ze to nie to? Na ppdstawie tej morfologii, czepiasz sie szczegolow, ktore nie maja znaczenia.

I nakrecasz sie sama, doszukujesz sie w swoim organizmie wszelkich sygnalow powaznej choroby. Zrob wszystkie badania, ktore zlecil lekarz, poczekaj na wyniki i zobacz co dalej.

Nie nakrecaj sie i nie panikuj;)

Magda

17.01.2014 10:54

Odpowiedz

O 13:55, dnia 2014-01-09 Asowa napisał(-a):

O 22:02, dnia 2014-01-08 Magda napisał(-a):

Odebralam dzis wyniki badan krwi i bylam u lekarza rodzinnego. Limfocytów atypowych juz nie ma, ale jest duuuuuzy nadmiar granulocytów kwasochlonnych (eozynofili). W grudniu było 8% (norma to 5), a teraz mam 18%. Do tego niedobór monocytów (o 1 % za mało) i granulocytów segmentowanych nadal 42 gdzie norme oznaczono od 45, w grudniu tez bylo 42. Granulocytów pałeczkowatych tym razem w ogóle nie oznaczyli, nie wiem czemu. Troszke wzrosły mi leukocyty do 9,8 gdzie norme oznaczyli na 10 (w grudniu mialam 9,1 lub 9,2 nie pamietam, a we wrzesniu 6,1). Lekarka dała mi teraz skierowanie na 3x badanie na pasożyty (kału). Chciala dac skierowanie na USG brzucha, ale jak sobie przypomniala ze mialam w kwietniu to odmówiła, chociaz powiedzialam ze w kwietniu było ok, teraz nie jest... kazała czekać do jutra z tym co powie endokrynolog i dermatolog bo jutro do obu ide, akurat udalo mi sie tak zapisac na jeden dzien godzina po godzinie, i dobrze bo przynajmniej tylko jeden dzien na uczelni stracę. Moja

lekarka chciala tez mnie wyslac na jakies centrum chorób na Garbarach w Poznaniu, ale potem znów dodała ze poczekamy jeszcze co z tym kałem i co powie dermatolog i endokrynolog. Czy do takiego centrum długo sie czeka? Wiem ze dermatolog moze skierowac na wycinek

skóry. I o to poprosze. Ale czy moze skierowac na biopsje wezła? Moja lekarka dzis mi powiedziala ze to na pewno nie nowotwor ale po czym mogła tak stwierdzic? Raczej chciala mnie uspokoic tylko ze na mnie to nie działa, póki nie mam dowodu. Wykluczyła tez mononukleoze ale nie wiem dlaczego, za to powiedziała o toksoplazmozie i czymśtam jeszcze... Zastanawialam sie nad sarkoidozą bo mam kaszel od czasu do czasu. Poza tym nad tularemią bo w maju i czerwcu miałam zajęcia terenowe (studiuje biologie) i byłam strasznie pogryziona przez pełno komarów i innych muchówek. Jakieś rady? Proszę :(.

Pdnosze wrazenie ze za wszelka cene chcesz byc chora na nowotwor.

Na jaakiej podstawie lekarka wie, ze to nie to? Na ppdstawie tej morfologii, czepiasz sie szczegolow, ktore nie maja znaczenia.

I nakrecasz sie sama, doszukujesz sie w swoim organizmie wszelkich sygnalow powaznej choroby. Zrob wszystkie badania, ktore zlecil lekarz, poczekaj na wyniki i zobacz co dalej.

Nie nakrecaj sie i nie panikuj;)

dziubas

17.01.2014 11:07

Odpowiedz

Magda, co u Ciebie?

Magda

17.01.2014 18:58

Odpowiedz

O 12:07, dnia 2014-01-17 dziubas napisał(-a):

Magda, co u Ciebie?

Hej :).

Byłam na USG brzucha i RTG klatki piersiowej - nic nie wykazały. Badania kału też nie. Zostałam skierowana na CITO do lekarza chorób pasożytniczych (bardzo chamski i wredny, nie będę się zagłębiać) i dał mi na USG węzłów szyi i morfologie z rozmazem, OB, CRP i próby wątrobowe. Nie chciał spojrzeć na wyniki z grudnia i początku stycznia, i skierował na to samo, co wcześniej lekarka rodzinna.

Dziś zadzwoniłam do ośrodka onkologii na Garbarach w Poznaniu i tam babka powiedziała, że już dawno i teraz to czym prędzej muszę mieć biopsję całego węzła (powiedziałam jej o objawach i badaniach), więc zadzwoniłam do przychodni gdzie mam lekarke rodzinną i dostałam skierowanie dzisiaj do chirurga onkologa, ale bez CITO, więc będę musiała pewnie poczekać z miesiąc :/.

W poniedziałek jadę się zapisać, bo dziś było za późno. Jeśli dadzą mi jakiś daleki termin to pewnie wezmę pod uwagę biopsję węzła prywatnie. Tylko właśnie nie wiem... ile to kosztuje? i czy można prywatnie cały węzeł? bo wszędzie w cennikach widzę tylko biopsję grubo i cienkoigłową, ale biopsję całego węzła nie znalazłam. Widziałam, że na Garbarach właśnie w tym szpitalu prywatnie biopsja kosztuje 60 zł, cienkoigłowa i jeszcze jakaś, ale biopsji całego węzła nie znalazłam.

Cały czas niepokoją mnie te powiększone węzły, niesymetrycznie (prawie wszystkie po prawej stronie), guzek pod węzłem potylicznym, który zrasta się z tym węzłem, już się prawie zrosły i bardzo uciążliwe poty nocne, muszę co noc zmieniać ubranie jak się obudzę. Świąd szyi i powiek ustał, bo stosuję krem sterydowy od dermatologa. Głowa nadal swędzi tak, że drapię się do krwi. No i węzeł zauszny prawy, jako jedyny jest bardzo twardy i nieprzesuwalny, inne są miękkie i przesuwalne, nawet ten ''guzek''.

Zastanawiałam się czy na próbę nie napić się alkoholu i zobaczyć, czy węzły bolą. Bo podobno przy ziarnicy bolą po alkoholu. Ja jestem totalną abstynentką, nigdy nie piłam, nielicząc kilku łyczków na spróbę, więc będzie to dla mnie ciężkie, ale gdyby to mogło dodać jakiejś pewności, to zrobię to. Tylko czy to ma sens i jeśli tak, to jaki alkohol?

Dzięki, że pytasz w ogóle co u mnie :). To miłe.

Magda

17.01.2014 19:02

Odpowiedz

Poza tym przechodzę już chyba czwarte w ciągu ostatnich dwóch miesięcy ''przeziębienie'' - zatkany nos, ból gardła i chrypa, osłabienie, kaszel.

Joasia

17.01.2014 19:53

Odpowiedz

O 19:58, dnia 2014-01-17 Magda napisał(-a):

O 12:07, dnia 2014-01-17 dziubas napisał(-a):

Magda, co u Ciebie?

Hej :).

Byłam na USG brzucha i RTG klatki piersiowej - nic nie wykazały. Badania kału też nie. Zostałam skierowana na CITO do lekarza chorób pasożytniczych (bardzo chamski i wredny, nie będę się zagłębiać) i dał mi na USG węzłów szyi i morfologie z rozmazem, OB, CRP i próby wątrobowe. Nie chciał spojrzeć na wyniki z grudnia i początku stycznia, i skierował na to samo, co wcześniej lekarka rodzinna.

Dziś zadzwoniłam do ośrodka onkologii na Garbarach w Poznaniu i tam babka powiedziała, że już dawno i teraz to czym prędzej muszę mieć biopsję całego węzła (powiedziałam jej o objawach i badaniach), więc zadzwoniłam do przychodni gdzie mam lekarke rodzinną i dostałam skierowanie dzisiaj do chirurga onkologa, ale bez CITO, więc będę musiała pewnie poczekać z miesiąc :/.

W poniedziałek jadę się zapisać, bo dziś było za późno. Jeśli dadzą mi jakiś daleki termin to pewnie wezmę pod uwagę biopsję węzła prywatnie. Tylko właśnie nie wiem... ile to kosztuje? i czy można prywatnie cały węzeł? bo wszędzie w cennikach widzę tylko biopsję grubo i cienkoigłową, ale biopsję całego węzła nie znalazłam. Widziałam, że na Garbarach właśnie w tym szpitalu prywatnie biopsja kosztuje 60 zł, cienkoigłowa i jeszcze jakaś, ale biopsji całego węzła nie znalazłam.

Cały czas niepokoją mnie te powiększone węzły, niesymetrycznie (prawie wszystkie po prawej stronie), guzek pod węzłem potylicznym, który zrasta się z tym węzłem, już się prawie zrosły i bardzo uciążliwe poty nocne, muszę co noc zmieniać ubranie jak się obudzę. Świąd szyi i powiek ustał, bo stosuję krem sterydowy od dermatologa. Głowa nadal swędzi tak, że drapię się do krwi. No i węzeł zauszny prawy, jako jedyny jest bardzo twardy i nieprzesuwalny, inne są miękkie i przesuwalne, nawet ten ''guzek''.

Zastanawiałam się czy na próbę nie napić się alkoholu i zobaczyć, czy węzły bolą. Bo podobno przy ziarnicy bolą po alkoholu. Ja jestem totalną abstynentką, nigdy nie piłam, nielicząc kilku łyczków na spróbę, więc będzie to dla mnie ciężkie, ale gdyby to mogło dodać jakiejś pewności, to zrobię to. Tylko czy to ma sens i jeśli tak, to jaki alkohol?

Dzięki, że pytasz w ogóle co u mnie :). To miłe.

Magda, a na tym USG szyi co wyszło? Jak duże są Twoje węzły, rosną, czy stoją w miejscu? Byłaś u alergologa? Eozynocyty skaczą nie tylko przy pasożytach, ale też przy alergiach. Piszesz, że drapiesz się do krwi - ja przy alergii i silnym swędzeniu głowy miałam też powiększone węzły potyliczne - właśnie od drapania i mikrourazów, które tym drapaniem powodowałam.

Syringa

17.01.2014 21:35

Odpowiedz

Hej :).

Byłam na USG brzucha i RTG klatki piersiowej - nic nie wykazały. Badania kału też nie. Zostałam skierowana na CITO do lekarza chorób pasożytniczych (bardzo chamski i wredny, nie będę się zagłębiać) i dał mi na USG węzłów szyi i morfologie z rozmazem, OB, CRP i próby wątrobowe. Nie chciał spojrzeć na wyniki z grudnia i początku stycznia, i skierował na to samo, co wcześniej lekarka rodzinna.

Nie rozumiem postępowania lekarzy. Masz od dłuższego czasu powiększone węzły. Dlaczego nie wysłali Ciebie na USG tych węzłów, tylko na USG brzucha? Dziwne postępowanie.

Od lekarza oczekiwałabym, że na początek da skierowanie na krew + USG szyi i okolic. Następnie w zależności co by wykazały te badania :

- jeśli węzły wyszły podejrzane, kieruje na ich wycięcie

- jeśli prawidłowe to szuka po kolei innych przyczyn bakteryjnych, wirusowych, alergicznych itd.

A Ciebie bez potrzeby wysyłają od lekarza do lekarza, robią badania na chybił-trafił, a Ty się tylko niepotrzebnie męczysz.

Magda

17.01.2014 23:07

Odpowiedz

Nie rozumiem postępowania lekarzy. Masz od dłuższego czasu powiększone węzły. Dlaczego nie wysłali Ciebie na USG tych węzłów, tylko na USG brzucha? Dziwne postępowanie.

Od lekarza oczekiwałabym, że na początek da skierowanie na krew + USG szyi i okolic. Następnie w zależności co by wykazały te badania :

- jeśli węzły wyszły podejrzane, kieruje na ich wycięcie

- jeśli prawidłowe to szuka po kolei innych przyczyn bakteryjnych, wirusowych, alergicznych itd.

A Ciebie bez potrzeby wysyłają od lekarza do lekarza, robią badania na chybił-trafił, a Ty się tylko niepotrzebnie męczysz.

Na USG szyi też mnie skierował, tyle że jeszcze nie miałam, bo USG brzucha - kolejka 2 dni - USG węzłów tylko w przychodni gdzie dostałam skierowanie - czekanie do 27 stycznia a to i tak tylko dlatego ze 27 mam wizyte u tego lekarza, inaczej mialabym dopiero na połowe lutego. Także wyników USG wezlow nie mam bo jeszcze nie mialam tego badania. W poniedzialek pojde do poradni chirurgii onkologicznej, tam podejrzewam bez patyczkowania się pobiorą mi węzeł do badania.

Co do alergii - jestem alergiczką, ale sezonową. Węzły chłonne od września regularnie się powiększają, a w grudniu wyczułam właśnie ten guzek pod węzłem potylicznym prawym. Co sądzicie o tym, że są one powiększone niesymetrycznie (głównie po prawej stronie)? I że wszystkie są miękkie i przesuwalne, a zauszne twarde i nieprzesuwalne? I o tym guzku pod węzłem prawym potylicznym?

Ale będę się z siebie śmiała i będzie mi głupio, jak się okaże że ja tu tylu lekarzy poruszam, a okazałoby się, że to alergia. Ale bardzo wątpię, dermatolog też wykluczyła alergię. Przynajmniej ''na oko'' i badaniem tym specjalnym szkiełkiem, bo żadnych wymazów ze skóry nie zleciła.

Magda

17.01.2014 23:10

Odpowiedz
W poniedzialek pojde do poradni chirurgii onkologicznej, tam podejrzewam bez patyczkowania się pobiorą mi węzeł do badania.

Tylko mam skierowanie bez CITO, więc będę musiała gdzieś do drugiej połowy lutego czekać na swój termin. Trochę się boję, że zostanę opieprzona, że przychodzę tam bez diagnozy, ale jak gadałam z (chyba)lekarką ze środka onkologicznego z tego właśnie szpitala, to mówiła że mam jak najszybciej prosić o skierowanie do rodzinnej na biopsję węzłów chłonnych, potem skorygowała, że nie dosłownie na biopsje tylko do chirurga onkologa w tym szpitalu i on zdecyduje czy je wyciąć całe, czy wycinki.

Magda

17.01.2014 23:15

Odpowiedz
Generalnie główne objawy i wyniki, by było klarownie, wyglądają następująco:

a) objawy
- nocne poty, zlewne, aż potrzeba zmienić ubranie
- osłabienie, szybkie męczenie się
- powiększone węzły chłonne (długotrwale, niesymetrycznie, guzek pod prawym węzłem potylicznym, zauszne twarde i nieprzesuwalne)
- częste zapadanie na przeziębienia (kaszel, zatkany nos, osłabienie, ból gardła)
- świąd szyi i powiek (czerwone, piekące, swędzące, obecnie przy kremie ze sterydem ustąpiło)
- drapanie się po głowie i czasem (raz na 2-3 dni, a po głowie codziennie) po prawej ręce do krwi

b) wyniki
- CRP 0,78 (w normie)
- LDH 118 (w normie)
- OB 6 (albo 8, nie pamiętam, w każdym razie w normie)
- Limfocyty atypowe w grudniu, w styczniu już nie było
- eozynofile w grudniu 8%, w styczniu 18% (przy normie 5%)
- monocyty w grudniu ledwo w normie, w styczniu 1%, przy normie 5%
- granulocyty segmentowane 41 przy normie 45
- reszta badań z morfologii w normie
- brak pasożytów i krwi w kale
- USG brzucha w normie (wątroba, nerki, śledziona itd. w normie)
- RTG klatki piersiowej w normie

Magda

18.01.2014 08:24

Odpowiedz

W ogóle chciałam zapytać. Bo dostałam skierowanie do chirurga onkologa. Czy do niego idzie się przy już zdiagnozowanej chorobie? A na samo wycięcie węzłów nie powinnam iść do zwykłego chirurga? Na skierowaniu jest ''poradnia chirurgiczno-onkologiczna''. Zaczęlam sie zastanawiać, czy mnie nie odesla mowiac ze mam przyjsc ze skierowaniem do zwyklego chirurga bo poradnia chirurgii onkologicznej jest tylko dla zdiagnozowanych.