Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Długotrwale powiększone węzły chłonne

Autor: Magda • 04.01.2014 23:16 • 58 odpowiedzi

Magda

04.01.2014 23:16

Odpowiedz
Witam.

Chciałabym poprosić o radę. Jakoś w sierpniu dostałam pieczenia, swędzenia i zaczerwienienia szyi, potem także powiek. Używając maście z antybiotykami i kortykosteroidami oraz alantan plus, czy maść z wit. A, problemy te chwilowo mijały. We wrześniu zaczęła mnie swędzieć skóra głowy (tam gdzie włosy) i powiek. To wszystko jest do dziś. We wrześniu też (może już w sierpniu) zaczęłam wyczuwać powiększone węzły chłonne głowy i szyi. Potyliczny prawy jest mocno powiększony i pod nim guzek/drugi węzeł (?) powiększył się też w ciągu ostatniego miesiąca. Po prawej stronie szyi, z tyłu, mam bardzo duży węzeł chłonny, trochę wyczuwalny tak, jakby to było kilka zrośniętych, ale nie jestem pewna. Po lewej z boku szyi mam też cały czas powiększony węzeł. Wszystkie węzły na linii żuchwy są powiekszone, przeduszne też, a zauszne są lekko bolesne i bardzo twarde, też powiększone. Wszystkie inne są miękkie, przesuwalne, niebolesne. Miewam nocne poty dość często, ale może to być wynikiem brania leków hormonalnych lub koszmarów, które często mi się śnią. Czasami swędzi mnie ciało, ale bardzo rzadko, zwykle tylko ta szyja, głowa, powieki oraz zgięcie w prawej ręce, gdzie też pojawia się wysypka, zaczerwienienie itp., jak na szyi.
Moja lekarka rodzinna dała mi skierowanie na morfologię, OB, CRP, rozmaz. CRP i OB było w normie, morfologia też, natomiast rozmaz wykazał limfocyty atypowe, nadmiar granulocytów kwasochłonnych i niedobór granulocytów segmentowanych. Zrobiłam też badanie LDH, które wyszło w normie (118 jednostek gdzie laboratorium oznaczyło próg normy do 247 jednostek). Jeszcze w kwietniu tego roku, kiedy węzły chłonne nie były powiększone i nie miałam tych świądów itp., miałam USG jamy brzusznej, piersi, tarczycy, wiele badań biochemicznych, hormonalnych itd. i wszystko poza podwyższoną bilirubiną (która w wakacje wróciła do normy) było w normie. Mojej lekarki rodzinnej nie mogę się doprosić o skierowania, niestety jak większośc lekarzy jest bardzo skąpa pod tym względem. 9 stycznia będę u dermatologa i endokrynologa. Stąd chciałam spytać o dwie rzeczy, po pierwsze: co to może być? Czy możliwe że kilkumiesięczne powiększenie węzłów wynika z infekcji lub alergii, która objawia się właśnie tymi problemami skórnymi głowy i szyi? Poza tym wszystkim czuję wciąż lekkie osłabienie a w trakcie świąt miałam przeziębienie, a przynajmniej objawy, takie jak towarzyszą przeziębieniu. Drugie moje pytanie to czy dermatolog lub endokrynolog mogą dać skierowanie na biopsję węzłów chłonnych (a najlepiej wycinek, bo czytałam że to jest najpewniejsze) i jeśli tak to który z tych lekarzy może je dać? O jakie badania powinnam poprosić endokrynolożkę i Panią dermatolog? Czy dermatolog może mi dać skierowanie na jakieś mikrobiologiczne badania ze skóry szyi, powiek i głowy? Niestety u nas lekarzy często trzeba niemal błagać o skierowania na badania diagnostyczne, a skoro w grę wchodzi nawet nowotwór, to chciałabym zostać jak najszybciej przebadana, zwłaszcza że to już trwa długi czas. Może to nieistotne, ale dodam, że w sierpniu miałam tomografię komputerową głowy (silna jonizacja), która wykazała malutką torbiel pajęczynówki z tyłu głowy. Poza tym w wakacje, w lipcu miałam praktyki w zoo (mogłam się tam czymś zarazić). Problem ten spędza mi sen z powiek, z nerwów nie jestem w stanie się uczyć, znajomi byli w szoku gdy dowiedzieli się, że nie zdałam ostatnio anatomii. Z nerwów zwyczajnie nie jestem w stanie się wziąć za naukę bo cały czas rozmyslam i się zamartwiam, czy to nie ziarnica lub chłoniak :(. Bardzo proszę o wszelkie rady i odpowiedzi na moje pytania, przede wszystkim jak przekonać lekarzy by dali skierowania na badania diagnostyczne... dodam, że na lekarzy prywatnych mnie nie stać, a badania prywatne to tylko te po pare złotych, jak właśnie LDH jestem w stanie wykonać.

Magda

04.01.2014 23:39

Odpowiedz

Dodam jeszcze, że mam od około dwóch lat regularnie bardzo dużo stresu. Od jakichś 4 miesięcy zażywam sylimarynę. Od około dwóch olej z nasion wiesiołka, tran i olej z watroby rekina oraz zestaw witamin i minerałów z żeń-szeniem.

Magda

04.01.2014 23:56

Odpowiedz

Chyba już ostatnią rzecz jaką chciałam dodać, to że czasami mam aż tak mocne poty nocne, że moja koszulka jest jakbym wyszła z wody - calutka mokra, aż można z niej wycisnąć. Jednak jak mówiłam śnią mi się koszmary, biore leki hormonalne kobiece i mam nerwicę, więc mogłoby to być także przyczyną... miałam takie poty już w styczniu 2013 podczas gdy, jak pisałam, badania w kwietniu 2013 były poprawne.

Magda

05.01.2014 09:44

Odpowiedz

Chciałam zapytać o jeszcze jedną rzecz. Ponieważ dzwoniłam do przychodni onkologicznej by się zapisać do babka w recepcji powiedziała, ze oni przyjmują osoby tylko ze zdiagnozowanych już nowotworem... czy to prawda, czy po prostu mnie zbyła? Jeśli nie mam 100% potwierdzenia, że to nowotwór to nie mogę iść na NFZ do onkologa?

Magda

05.01.2014 09:53

Odpowiedz

Przepraszam, że tak ciągle coś dodaję, ale przypominają mi się kolejne istotne fakty i mam nadzieję, ze ostatnim juz jest fakt, ze w ciagu ostatniego pol roku, mimo ze zaczelam sie lepiej i zdrowiej odzywiac (odkad dowiedzialam sie o tej torbieli pajeczynowej), pić herbaty zieloną i czerwoną, nie pic oranzad a tylko wode, dodawac zarodki, otręby pszenne, zmielone siemie lniane, robic koktajle owocowe domowej roboty, jesc jogurty naturalne itp., a od końca listopada do mojego ''przeziębienia'' w grudniu dodatkowo jeszcze biegałam, to nie tylko nie schudłam, ale też przytyłam. W sierpniu ważyłam ok. 68 kg, a obecnie 74.

ASowa

05.01.2014 10:51

Odpowiedz

O 10:53, dnia 2014-01-05 Magda napisał(-a):

Przepraszam, że tak ciągle coś dodaję, ale przypominają mi się kolejne istotne fakty i mam nadzieję, ze ostatnim juz jest fakt, ze w ciagu ostatniego pol roku, mimo ze zaczelam sie lepiej i zdrowiej odzywiac (odkad dowiedzialam sie o tej torbieli pajeczynowej), pić herbaty zieloną i czerwoną, nie pic oranzad a tylko wode, dodawac zarodki, otręby pszenne, zmielone siemie lniane, robic koktajle owocowe domowej roboty, jesc jogurty naturalne itp., a od końca listopada do mojego ''przeziębienia'' w grudniu dodatkowo jeszcze biegałam, to nie tylko nie schudłam, ale też przytyłam. W sierpniu ważyłam ok. 68 kg, a obecnie 74.

Moze pisalas ale nie doczytalam, czy robilas usg tych powiekszonych wezlow? Jak duze one sa?

Przy chorrobie nowotworowej waga na ogol leci w dol. A wezly moga sie powiekszac z roznych powodow, nie tylko przy nowotworach.

Jesli dzwonilas do Centrum Onkologicznego w Warszawie, to pani powiedziala ci prawde, przyjmuja tylko zdiagnozowanych pacjentow.

Nie czytaj o nowotworach;)

Magda

05.01.2014 11:04

Odpowiedz

Moze pisalas ale nie doczytalam, czy robilas usg tych powiekszonych wezlow? Jak duze one sa?

Przy chorrobie nowotworowej waga na ogol leci w dol. A wezly moga sie powiekszac z roznych powodow, nie tylko przy nowotworach.

Jesli dzwonilas do Centrum Onkologicznego w Warszawie, to pani powiedziala ci prawde, przyjmuja tylko zdiagnozowanych pacjentow.

Nie czytaj o nowotworach;)

Nie robiłam. Jaki lekarz może wystawić skierowanie na USG węzłów chłonnych głowy i szyi? I czy do USG węzłów potylicznych będą mi musieli ogolić włosy, czy będą robić to przez włosy? I jaki lekarz może wystawić skierowanie na biopsję? Czy dermatolog lub endokrynolog może?

Dzwoniłam do przychodzi w moim mieście - w Poznaniu, ale tylko jednej, jutro jeszcze spróbuję do kilku innych.

W każdym razie węzeł potyliczny ma około 1cm, a ten malutki pod nim (o ile to węzeł, a nie guzek bo różne źródła podają różną ilość węzłów potylicznych, od 1 do 3) około 4-5 mm, ale jest wyraźnie wyczuwalny, a wcześniej nie był. Ten na szyi z tyłu po prawej jest wielkości małej śliwki, ma chyba ze 2 cm. Jak leżę na lewym boku i głowa jest odchylona w prawo na poduszce to czuje w tamtym miejscu ucisk i lekki ból. Ten węzeł chłonny po lewej stronie szyi, po boku ma około 1 cm. Węzły na linii żuchwy też około 1 cm, zauszne też około 1 cm i one w przeciwieństwie do pozostałych są twarde, nieprzesuwalne i lekko bolesne - wszystkie inne są miękkie, niebolesne i przesuwalne. Wczoraj wyczułam też powiększony węzeł po lewej stronie szyi z boku, ale niżej niż ten pierwszy, który jest już nawet nie tylko wymacalny, ale i widoczny, taka grudka przez skórę.

Z tego co czytałam to opcji nie jest zbyt wiele, albo to jakaś infekcja skóry, albo nowotwór... dlatego też pytałam, czy dermatolog może dać skierowanie na badania mikrobiologiczne by sprawdzić, czy mam na szyi, głowie i twarzy jakieś gronkowce, czy inne bakterie, protisty czy wirusy chorobotwórcze.

Magda

05.01.2014 11:19

Odpowiedz
Dodam jeszcze, że od paru dni czuje bolesny ucisk w okolicy wątroby, ale takie bóle miałam już w styczniu 2012 i branie leków z fosfolipidami pomogło. Miałam wtedy wysokie próby wątrobowe. Poza tym czasem podczas kichania czuję w okolicy mostka silne pulsowanie przez chwilę, jakby krew ledwo się przeciskała przez ''zatamowaną'' żyłę - tak to uczucie mniej więcej wygląda. Mam od lekarki rodzinnej skierowanie na morfologię z rozmazem ze względu na te limfocyty atypowe, boje sie jednak ze jak tym razem ich nie bedzie to moja lekarka rodzinna jak zawsze zbagatelizuje sprawę. A jeśli będą wtedy podejrzewam że mam szansę liczyć na większe badania i ważniejsze. OB miałam 6, czyli niskie. CRP miałam 0,78 czyli też niskie, LDH miałam prawie w połowie do wartości problemowej. Granulocytów pałeczkowatych (albo segmentowanych, już nie pamiętam), miałam niedobór tylko jedną jednostkę, natomiast nadmiar granulocytów kwasochłonnych miałam 3 lub 4 jednostki. No i z tymi limfocytami atypowymi to trochę laboratorium zakpiło, bo wynik podali następująco:

limfocyty atypowe >10% (i w tym miejscu dopisali długopisem ''limfocytów'', czyli wygląda to ostatecznie tak:
limfocyty atypowe >10% limfocytów i teraz nie wiem czy 10% limfocytów atypowych a 90% normalnych czy na odwrót, 10% normalnych, a 90 atypowych).

Czy powinnam przestać brać tran, witaminy, minerały i olej z wątroby rekina? Gdzieś tu na forum wyczytałam, ze nie powinno się tego brać przy ZZ, ale nie doszłam do żadnych powodów - dlaczego. Wiem że wzmagają system odpornościowy, wiec na prostą logikę powinny pomóc, jak już, ze względu na kwas DHA, EPA, alkiloglicerole, skwalen, selen, czy witaminę A, E, C, ale w praktyce różnie to wygląda.

Zaczęłam też zapobiegawczo (ale nawet jeśli okaze sie ze to nie ZZ ani chłoniak i tak będę to stosować w ramach zdrowszego odżywiania) do soków owocowych albo do mleka z miodem dodawać zmielone siemię lniane, bo czytałam ze dr. Budwig odkryła iż powoduje w przewodzie pokarmowym powstawanie kwasu HCN (cyjanowodów) który przy stosowaniu mleka obniżającego powstawanie HCN, na zdrowe komórki nie działa toksycznie bo posiadają rodanazę, a nowotworowe ze względu na oddychanie beztlenowe nie są w stanie zneutralizować HCN i umierają.

Przypomniało mi się też, że z raz na 3-4 tygodnie mam napad swędzenia łydek i drapię się aż do krwi, potem mam strupy przez jakieś 2 tygodnie, ale to też może być spowodowane lekami hormonalnymi bo na ulotce jest podane że może powodować swędzenie ciała. Do tego zwykle występuje to u mnie przy zmianie pościeli, wiec mozliwe ze to alergia od proszku do prania.

Spisałam sobie też wszystkie leki jakie w związku z tym problemem stosowałam (żeby o niczym nie zapomnieć, jak będę u dermatologa i endokrynologa choć boje sie ze wypadne troche groteskowo czytając z kartki listę objawów i leków jakie zażywałam, ale tyle tego jest ze boje sie ze cos zapomne, lekarce rodzinnej do dzis zapominam powiedziec o tych twardych węzłach zausznych, ciagle mi to wypada z głowy jak u niej jestem):

* Triderm - pomogło w 2 dni na szyję i powieki, ale wycofali ze sprzedaży, bo bodajże źle oznaczyli w ulotce gentamycyne (podejrzewałam ze mam gronkowca i ona mi pomogła ale inny lek o którym niżej jest typowo na gronkowce, a jakby nie pomoga)

* Alantan plus - lekko łagodzi, ale czasem wzmaga swędzenie

* Maść propolisowa - troszkę pomaga ale czasem podrażnia

* Maść z wit. A - trochę pomaga, a czasem podrażnia

* Multibiotic - nie pomaga (bałam sie tego stosować bo w ulotce napisano, że moze powodowac utrate słuchu i uszkodzenie nerek, nalozylam to chyba tylko z 4 razy łącznie, na szyje i powieki)

* Tormentiol - nie pomagał i chyba trochę podrażniał

* Mupirox - typowy na gronkowce, pierwsze dwa dni jego stosowania trochę swędzenie ustąpiło (do dziś go stosuje ale juz mi sie praktycznie skończył), ale tez nie zeszło zaczerwienienie, po prostu mniej swędzi, a przy tridermie problem zniknął niemal od razu

* Detreomycyna - nie pomogło

* Metronidozal - nie pomógł

* Advantan - nie pomógł

* Hydrocortisonum - nie pomógł i podrażniał

Magda

05.01.2014 11:33

Odpowiedz

Dodam też, że TK głowy w sierpniu nie wykazała zadnych problemów z węzłami (miałam bez kontrastu bo jestem straszną alergiczką), ale było to tylko TK głowy, bez szyi. Ze względu na tą torbiel dostałam od neurolożki skierowanie na rezonans magnetyczny głowy z kontrastem naczyniowym (jednak jesli ten kontrast naczyniowy to podanie do zył tych środków cieniujących to bede musiala odmówic bo jak wspominałam jestem paskudną alergiczką), ale to dopiero jestem zapisana na koniec maja :(. Jeszcze będę próbowała w innym mieście się zapisać bo podobno jest szansa na koniec stycznia lub na luty. Tylko że ten rezonans też tylko głowy, bez szyi, na której mam ten węzeł wielkości małej śliwki, który jest chyba największy ze wszystkich jakie wymacałam i są powiększone. Pod pachami nie wyczuwam żadnych powiększonych węzłów, a w pachwinach wyczuwam tak gdzieś 1cm, ale tam chyba naturalnie węzły chłonne sa takiej wielkości?

Magda

05.01.2014 11:37

Odpowiedz

Ogólnie to ja podejrzewałam, że mam atopowe zapalenie skóry, ale wyczytałam na forum o AZS, że jeśli towarzyszą temu powiększone węzły chłonne to może być nowotwór węzłów chłonnych i skojarzyłam, że mam powiększone węzły potyliczny i szyjne (inne dopiero później zaczęłam wymacywać) i poszłam do lekarki rodzinnej z tym, ona dała mi wtedy skierowanie na morfologię z rozmazem, OB i CRP i właśnie wtedy wykazało limfocyty atypowe. Kazała po 3 tygodniach powtórzyć badanie, idę na nie jutro. Poty nocne zwalałam na hormony lub koszmary, a swędzenie na hormony lub alergię. Mówiła, że to może być mononukleoza. Tylko że z tego co czytałam, trwa ona miesiąc, a nie 3-4 miesiące. Bo ja własnie tyle mniej więcej mam powiększone te węzły.

Magda

05.01.2014 11:40

Odpowiedz

Kolejna rzecz, o której zapomniałam, to że jakoś od grudnia mam bóle stawów biodrowo-udowych. Zwalałam to na bieganie - bo wcześniej nie biegałam. Ale nie biegam od jakichś 2 tygodni ponad, a wczoraj znów miałam takie napadowe bóle tych stawów, chwilami aż musiałam napinać mięśnie z bólu.

Martinus

05.01.2014 12:43

Odpowiedz

O 12:40, dnia 2014-01-05 Magda napisał(-a):

Kolejna rzecz, o której zapomniałam, to że jakoś od grudnia mam bóle stawów biodrowo-udowych. Zwalałam to na bieganie - bo wcześniej nie biegałam. Ale nie biegam od jakichś 2 tygodni ponad, a wczoraj znów miałam takie napadowe bóle tych stawów, chwilami aż musiałam napinać mięśnie z bólu.

Słuchaj jak chcesz poznać moją historię, widzę, że ciut podobną do Twojej to daj znać na mojego maila

martino87n@gmail.com

odezwę się jutro jeśli napiszesz i odniosę się do Twoich objawów.

pozdr

Magda

05.01.2014 12:49

Odpowiedz

Napisałam.

Joasia

05.01.2014 13:03

Odpowiedz

O 13:43, dnia 2014-01-05 Martinus napisał(-a):

O 12:40, dnia 2014-01-05 Magda napisał(-a):

Kolejna rzecz, o której zapomniałam, to że jakoś od grudnia mam bóle stawów biodrowo-udowych. Zwalałam to na bieganie - bo wcześniej nie biegałam. Ale nie biegam od jakichś 2 tygodni ponad, a wczoraj znów miałam takie napadowe bóle tych stawów, chwilami aż musiałam napinać mięśnie z bólu.

Słuchaj jak chcesz poznać moją historię, widzę, że ciut podobną do Twojej to daj znać na mojego maila

martino87n@gmail.com

odezwę się jutro jeśli napiszesz i odniosę się do Twoich objawów.

pozdr

Martinus, a Ty dalej jesteś w trakcie diagnozowania? Bo pamiętam jak pisaliśmy kilka miesięcy temu, że w podobnym okresie wyskoczyły nam węzły.

Martinus

05.01.2014 13:05

Odpowiedz

O 14:03, dnia 2014-01-05 Joasia napisał(-a):

O 13:43, dnia 2014-01-05 Martinus napisał(-a):

O 12:40, dnia 2014-01-05 Magda napisał(-a):

Kolejna rzecz, o której zapomniałam, to że jakoś od grudnia mam bóle stawów biodrowo-udowych. Zwalałam to na bieganie - bo wcześniej nie biegałam. Ale nie biegam od jakichś 2 tygodni ponad, a wczoraj znów miałam takie napadowe bóle tych stawów, chwilami aż musiałam napinać mięśnie z bólu.

Słuchaj jak chcesz poznać moją historię, widzę, że ciut podobną do Twojej to daj znać na mojego maila

martino87n@gmail.com

odezwę się jutro jeśli napiszesz i odniosę się do Twoich objawów.

pozdr

Martinus, a Ty dalej jesteś w trakcie diagnozowania? Bo pamiętam jak pisaliśmy kilka miesięcy temu, że w podobnym okresie wyskoczyły nam węzły.

Nadal trwa ten proces, choć teraz będę na oddziale chorób wewnętrznych i podobno mają mi tam pomóc, gdyż onkolog niczego nie znalazł po kolejnym wycięciu dwóch węzłów. Napisz co u Ciebie, jutro się do tego odniosę, bo teraz nie mam czasu:)

pozdrawiam

Joasia

05.01.2014 13:11

Odpowiedz

O 14:05, dnia 2014-01-05 Martinus napisał(-a):

O 14:03, dnia 2014-01-05 Joasia napisał(-a):

O 13:43, dnia 2014-01-05 Martinus napisał(-a):

O 12:40, dnia 2014-01-05 Magda napisał(-a):

Kolejna rzecz, o której zapomniałam, to że jakoś od grudnia mam bóle stawów biodrowo-udowych. Zwalałam to na bieganie - bo wcześniej nie biegałam. Ale nie biegam od jakichś 2 tygodni ponad, a wczoraj znów miałam takie napadowe bóle tych stawów, chwilami aż musiałam napinać mięśnie z bólu.

Słuchaj jak chcesz poznać moją historię, widzę, że ciut podobną do Twojej to daj znać na mojego maila

martino87n@gmail.com

odezwę się jutro jeśli napiszesz i odniosę się do Twoich objawów.

pozdr

Martinus, a Ty dalej jesteś w trakcie diagnozowania? Bo pamiętam jak pisaliśmy kilka miesięcy temu, że w podobnym okresie wyskoczyły nam węzły.

Nadal trwa ten proces, choć teraz będę na oddziale chorób wewnętrznych i podobno mają mi tam pomóc, gdyż onkolog niczego nie znalazł po kolejnym wycięciu dwóch węzłów. Napisz co u Ciebie, jutro się do tego odniosę, bo teraz nie mam czasu:)

pozdrawiam

U mnie węzły jak były tak są :) Zero innych objawów. Ale co najlepsze, w trakcie badań lekarz zapomniał o badaniu na mononukleozę. Przed świętami robiłam i wyszły mi przeciwciała IGG bardzo wysokie, co wskazuje na przebytą mononukleozę. Czyli obstawiam, że może to od tego...

Magda

05.01.2014 13:16

Odpowiedz

Powiedzcie mi, jacy lekarze mogą dać skierowanie na USG węzłów chłonnych i na biopsję? Czy dermatolog lub endokrynolog może? I na mononukleozę oraz toksoplazmozę? O co prosić i czego się domagać od lekarzy, jakich skierowań? 9 stycznia idę do dermatologa, endokrynologa i chyba też rodzinnego i chciałabym wiedzieć o jakie skierowania prosić i przemyśleć sobie w jaki sposób namówić lekarzy by je dali, bo wiadomo jak to jest, nie chcą dawać skierowań na diagnostykę.

Asowa

05.01.2014 15:22

Odpowiedz

O 14:16, dnia 2014-01-05 Magda napisał(-a):

Powiedzcie mi, jacy lekarze mogą dać skierowanie na USG węzłów chłonnych i na biopsję? Czy dermatolog lub endokrynolog może? I na mononukleozę oraz toksoplazmozę? O co prosić i czego się domagać od lekarzy, jakich skierowań? 9 stycznia idę do dermatologa, endokrynologa i chyba też rodzinnego i chciałabym wiedzieć o jakie skierowania prosić i przemyśleć sobie w jaki sposób namówić lekarzy by je dali, bo wiadomo jak to jest, nie chcą dawać skierowań na diagnostykę.

Magda, skierowanie moze dac ci internista, prywatnie mozesz zrobic bez skierowania.

A na glowie w ktorym miejscu masz te wezly? Na razie zrob usg a potem ewentualnie mysl o biopsji i innych badaniach.

I jak bys miala sama ocenic wielkosc wezlow to jak duze sa? Jak ziarenko grochu, sliwka?

Magda

05.01.2014 15:51

Odpowiedz

Magda, skierowanie moze dac ci internista, prywatnie mozesz zrobic bez skierowania.

A na glowie w ktorym miejscu masz te wezly? Na razie zrob usg a potem ewentualnie mysl o biopsji i innych badaniach.

I jak bys miala sama ocenic wielkosc wezlow to jak duze sa? Jak ziarenko grochu, sliwka?

A tego co czytałam to od 2010 roku lekarz rodzinny może dać skierowanie tylko na USG brzucha, żadne inne USG dać nie może. Poza tym czytałam, że USG nie daje pewności...

Tak jak pisałam, węzeł potyliczny z prawej ma gdzieś 1 cm, ten guzek pod nim (albo drugi węzeł) pół cm ale wcześniej go nie było, a teraz jest wyczuwalny. Wszystkie węzły na linii żuchwy mają około 1 cm, te z tyłu bliżej uszu może trochę wiecej (aż moja żuchwa się bardziej szeroka wydaje niż normalnie), z 1,2 cm. Węzeł po lewej stronie szyi z boku ma 1 cm, a powiększony węzeł z tyłu szyi po prawej jest największy, wielkości małej śliweczki, ma ze 2-2,5 cm mniej więcej.

Magda

05.01.2014 20:42

Odpowiedz

Przypomniał mi się kolejny objaw, bo znów nastąpił - po lewej stronie brzucha, gdzieś na wysokości pępka czuję od wewnątrz łaskotanie, trochę podobne do tzw. motyli w brzuchu, ale od tak, bez powodu, bez myślenia o chłopaku itd. Nie wiem dokładnie od kiedy to mam, ale wydaje mi się że mniej więcej 2-3 tygodnie.