Marcin
26.04.2006 22:31
Miło, że jest ta strona. Mam nadzieję, że zechcecie mi pomóc dzieląc się swoimi doświadczeniami z okresu diagnozy zz. Jestem w trakcie diagnostyki w jednym z ośrodków warszawskich. Jestem już na etapie dość znacznego zaawansowania diagnostycznego, ale nadal nie ma ostatecznego rozstrzygnięcia. Ale po kolei.
Ponad pół roku temu poszedłem do lekarza z objawami dolegliwości bólowych w okolicach serca. EKG, USG serca ok, RTG klatki piersiowej wykazał leki cień w okolicach oskrzeli. Podczas rutynowych badań krwi w rozmazie wyszedł odsetek limfocytów na poziomie ok. 60%, OB norma, pozostałe elementy morfotyczne też w normie. Lekarz uznał, że to początek zapalenia oskrzeli, więc te limfocyty są w pełni uzasadnione, podał antybiotyk, po którym rozpoczęła się grzybica gardła, dosyć oporna, ale ostatecznie wyleczona innym antybiotykiem.
Po 3 miesiącach urosły mi węzły chłonne. Szyjne niezbyt wielkie 19,9 mm x 7,8 mm, podżuchwowe 18 mm średnicy, nadobojczykowe niepowiększone – obserwacje potwierdzone usg (węzły z intensywnym przepływem odwnękowym - odczynowe - znak zapytania diagnosty).
Węzły niebolesne, po piwku podżuchwowe lekko pobolewały (obecnie już nie ma tego objawu). Poza tym, żadnych objawów infekcji, gardło czyste, samopoczucie ok oprócz uczucia zmęczenia, morfologia ok, OB 4, ale w rozmazie znów znacząca przewaga limfocytów na podobnym poziomie jak poprzednio, czyli 58%. Usg brzucha - śledziona – wielkość blisko wartości granicznej, węzły chłonne zaotrzewnowe niepowiększone. W wywiadzie przewlekła białaczka limfatyczna w rodzinie (dziadek), więc skierowanie do poradni hematologicznej.
Tam mili i kompetentni lekarze (to nie żart) podejrzewając ziarnicę zalecili badanie szpiku, trepanobiopsję i wycięcie węzła do badania histopatologicznego. Wykluczono także zakaźne choroby dające objawy zbliżone do ziarnicy. Zęby też zdrowe, gardło z prawidłową florą fizjologiczną.
Chirurg ze względu na ślinianki i nerw twarzowy wybrał do wycięcia mniejszy węzeł szyjny, nie najbardziej okazały podżuchwowy (w aktualnym usg podżuchwowy ma 30x19x14).
Rezultaty dotychczasowych badań:
Badanie szpiku – zwiększony odsetek limfocytów, poza tym szpik prawidłowy.
Wyniki badania kości ok. – utkanie krwiotwórcze o prawidłowym składzie i różnicowaniu, bez nacieków ziarniczych.
Badanie histopatologiczne węzła – wolne tłumaczenie z łaciny – niespecyficzna przewlekła limfadenopatia, w szczególności wnękowa
Nadal więc nie ma konkretnej diagnozy. Decyzja lekarzy - konieczna wycinka węzła podżuchwowego, dla rozstrzygnięcia wątpliwości. Jak mówią, w ziarnicy często jeden węzeł może być ok., a inny będzie miał charakterystyczne dla ziarnicy komórki.
Moje aktualne objawy:
- limfocytoza w rozmazie dotychczas do max. 60 %
- powiększone węzły piętra szyjnego
- bóle stawów (kolanowe, łokciowe, palce) – może więc jakaś autoimmunologiczna przypadłoś typu RZS lub pokrewne
Pytania do Was:
a) Czy w trakcie diagnostyki mieliście objaw limfocytozy w rozmazie, a jeśli tak to jakie wartości? W piśmiennictwie raczej mowa o limfocytopenii, jeśli dobrze zrozumiałem.
b) Które węzły piętra szyjnego powiększają się najbardziej intensywnie, czy jest tu jakaś sprawdzalna reguła. I czy ktoś z Was miał najbardziej okazałe węzły podżuchwowe?
c) Ile węzłów Wam wycięto zanim otrzymaliście ostateczną diagnozę i jakie?
d) Czy doskwierały Wam również bóle stawowe?
e) Prośba do osób, które leczą się w Warszawie o kontakt na maila. Informacja gdzie i u kogo się diagnozowaliście byłaby mile widziana.
Dziękuję za wszelkie ewentualne wskazówki i informacje. Nie oczekuję od Was diagnozy, bo od tego są kompetentni lekarze, raczej proszę o podzielenie się informacjami na temat Waszych wczesnych/diagnostycznych objawów zz, w kontekście wyżej opisanych. Dość męcząca jest niepewność, a dzięki Waszej pomocy może uda mi się lepiej zrozumieć sytuację, w której się znalazłem.
Wbrew pozorom, nie jestem hipochondrykiem :))
dziękuję i pozdrawiam