Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

czy to moze byc ziarnica?

Autor: ogonkowa • 09.06.2014 19:49 • 204 odpowiedzi

Karolina

14.06.2014 18:54

Odpowiedz

O 20:48, dnia 2014-06-14 nika_kg napisał(-a):

To mnie rozbawiłaś Karolina z tymi modłami w sprawie guzka hahaha

U mnie w mieście chyba jest jedna radiolog bo robiłam i węzły chłonne szyjne i brzucha w różnych miejscach i wszędzie ona :D spróbuje jeszcze gdzie indziej.

U mnie nie ma czegoś takiego jak CO niestety jest tylko jedna poradnia onkologiczna.

Rzeczywiście dziwne te Twoje węzły. Inni też mają takie pojawiające się i znikające węzły?

Z tego, co wiem na temat rozrostowych chorób dotyczących układu limfatycznego to nie. Także ja sama nie mam pomysłu co może mi być. Tym bardziej, że moje węzły obok nieprawidłowej budowy są bolesne i z zaczerwienioną nad nimi skórą, co nie jest charakterystyczne dla chłoniaków - to dotyczy węzłów w dołach pachowych. Z kolei węzły na szyi są niebolesne, a skóra jest niezmieniona, ale bardzo dużo się zmniejszyły po antybiotyku, więc też niezbyt pasuje, a dodatkowo mają prawidłową budowę. Dopuszczam do siebie myśl, że to może być chłoniak, choć w to wątpie. Jednak - co ma być to będzie, chciałabym tylko na chwilę obecną, żeby było jak najszybciej. :)

nika_kg

14.06.2014 19:04

Odpowiedz

Mnie pachowe też bolą, momentami szczypią więc nie wiem czy to nie jakieś zapalenie albo nerwoból? No bo chyba nie przerzuty. A ten nad obojczykiem mam od 2 lat tylko był ledwo wyczuwalny, miesiąc temu dopiero wzbudził moje zaniepokojenie. Modle się tylko by to nie była białaczka.

Karolina

14.06.2014 19:09

Odpowiedz

O 21:04, dnia 2014-06-14 nika_kg napisał(-a):

Mnie pachowe też bolą, momentami szczypią więc nie wiem czy to nie jakieś zapalenie albo nerwoból? No bo chyba nie przerzuty. A ten nad obojczykiem mam od 2 lat tylko był ledwo wyczuwalny, miesiąc temu dopiero wzbudził moje zaniepokojenie. Modle się tylko by to nie była białaczka.

Nie pisałaś chyba nic wcześniej o tym nadobojczykowym albo przeoczyłam. Czy to chodzi o ten węzęł 10x3 mm?

Teoretycznie węzły nowotworowe nie bolą, chyba, że na coś uciskają, ale moje pod pachami są wielkości około 0,5 mm, więc nie mają na co naciskać. I też nie bolą bez dotyku, a jedynie przy dotyku. Dzisiaj się męcze niesamowicie, nie mogę w ogóle rąk trzymać normalnie, tylko pod odpowiednim kątem, bo jak trzymam je "przy sobie" to dotykam węzłów i umieram z bólu.

A co z Twoimi węzłami pod pachami? Są duże "na oko"?

Karolina

14.06.2014 19:11

Odpowiedz

I jeszcze jedno - u mnie jak był pierwszy wysyp tych węzłów pod pachami to na moje oko zrobiły mi się nawet pakiety. Wtedy nawet trochę spanikowałam, ale znikły. Trudno zreszą, żeby nie zrobiły się pakiety, bo pod lewą pachą, z tego co wyliczyłam miałam wtedy dokładnie 17 węzłów!

nika_kg

14.06.2014 19:21

Odpowiedz

Tak to ten węzeł nadobojczykowy ;/ rodzinna niedowieża, że może być on odczynowy tymbardziej od 2 lat :D Może w moim przypadku pachowe ( ponoć nie duże 2, wybadała je hematolog) też na coś uciskają, chociaż lekarka stwierdziła, że mogą się powiększać od używania maszynki do golenia ;] eh ręce opadają. Te 17 węzłów to sama liczyłaś?

Karolina

14.06.2014 19:24

Odpowiedz

O 21:21, dnia 2014-06-14 nika_kg napisał(-a):

Tak to ten węzeł nadobojczykowy ;/ rodzinna niedowieża, że może być on odczynowy tymbardziej od 2 lat :D Może w moim przypadku pachowe ( ponoć nie duże 2, wybadała je hematolog) też na coś uciskają, chociaż lekarka stwierdziła, że mogą się powiększać od używania maszynki do golenia ;] eh ręce opadają. Te 17 węzłów to sama liczyłaś?

Tak, moja pacha wyglądała wtedy jak biedronka :D Ogólnie te moje pachowe węzły są umiejscowione jakby pod samą skórą i mimo tego, że są małe to bardzo widoczne + dodatkowo obszar dokładnie nad nimi jest zaczerwieniony, więc stąd ten wygląd "biedronki". Zanim jednak doczekałam się USG, czyli minęło zaledwie kilka dni - pozostało tych węzłów 2 w lewej pasze - jeden odczynowy, jeden "onkologicznie podejrzany". Natomiast od razu jak wyszłam z USG i dojechałam do domu to pod prawą pachą wyskoczył mi znowu węzeł, no a później znowu wysyp. :) Przydałby się chyba dr House :D

nika_kg

14.06.2014 19:29

Odpowiedz

O mój boshe !!! Najlepiej to by się przydał dobry lekarz w rodzinie :D

Karolina

14.06.2014 19:33

Odpowiedz

O 21:29, dnia 2014-06-14 nika_kg napisał(-a):

O mój boshe !!! Najlepiej to by się przydał dobry lekarz w rodzinie :D

Szczerze to dość mam lekarzy. Tak jak pisałam to moja "przygoda" zaczeła się od marca. Od tamtego czasu mineło 3 miesiące i w sumie nie było tygodnia gdzie nie byłabym u lekarza. :) To USG, to hematolog, to zakazny, znowu hematolog, to rodzinna, dentysta, kolejne usg, morfologia, kolejna morfologia i nic. Mam nadzieje, że w poniedziałek w końcu coś się ruszy. :)

ogonkowa

14.06.2014 19:42

Odpowiedz
To u mnie inaczej jest z tymi wezlami bo łącznie po 4tygodnia brania antybiotyku wezly powiekszyly sie pod lewą pacha najwiekszy 4cm niejednorodny drugi kolejny z zatarta zatoka tluszczowa
hypoechogeniczny o wymiarach
1.5x1.3cm 1.1x0.7cm i z widoczna
zatoką o wymiarach 1.6x1.2 cm , wcześniej nie mialam tych zatok byly normalne co bardzo mnie martwi na szyi sa takie same. Mi czasem dokucza bol tej lewej pachy to biore jaska na pol wsadzam pod reke bol ustepuje . Mi onkolog mowil ze trudno moze byc wyciac bo te najwiekszy jest głęboko i nachodzi z innym

Karolina

14.06.2014 19:45

Odpowiedz

O 21:42, dnia 2014-06-14 ogonkowa napisał(-a):

To u mnie inaczej jest z tymi wezlami bo łącznie po 4tygodnia brania antybiotyku wezly powiekszyly sie pod lewą pacha najwiekszy 4cm niejednorodny drugi kolejny z zatarta zatoka tluszczowa

hypoechogeniczny o wymiarach

1.5x1.3cm 1.1x0.7cm i z widoczna

zatoką o wymiarach 1.6x1.2 cm , wcześniej nie mialam tych zatok byly normalne co bardzo mnie martwi na szyi sa takie same. Mi czasem dokucza bol tej lewej pachy to biore jaska na pol wsadzam pod reke bol ustepuje . Mi onkolog mowil ze trudno moze byc wyciac bo te najwiekszy jest głęboko i nachodzi z innym

Ogólnie pacha to miejsce dość problemowe do wycięcia. Później lubi się babrać, a myć, moczyć szwu nie można - a wiadomo, że w tym miejscu jednak jest wzmożone pocenie, dodatkowo jest dyskomfort chociażby w myciu włosów, bo ciężko ruszać ręką :) Plus jest taki, że później blizny nie widać, bo nikt nam pod pachę nie zagląda. ;)

nika_kg

14.06.2014 19:55

Odpowiedz
Karolina doskonale Ciebie rozumiem ja mam prawie trzylatka w domu i nie mam go z kim zostawić gdy muszę iść zrobić badania i ustawiam je sobie pod grafik pracy męża także nie jest łatwo. Nie daj Boże będę musiała pójść do szpitala to nie wiem co my z nim zrobimy, mimo, że mamy rodziców ale zapracowanych ;] Ale Karolina jeszcze jutro i etap poszukiwań pójdzie do przodu. Diagnoza zapewne coraz bliżej.
Ogonkowa z tym jaśkiem to muszę wyprobować bo ja albo zajmuje się czymś innym albo biorę tabletkę przeciwbólową ;/ Czytałam, że jeśli ktoś ma powiększone węzły szyjne(nadobojczykowe też) i pachowe to najpierw wycinają te szyjne właśnie ze wzgl.na dostępność ale przecież robią to na codzień więc dadzą radę :)

ogonkowa

14.06.2014 19:59

Odpowiedz

tak wiem ze lubi sie babrac pod pacha no ale innego wyjscia nie mam, podobno jezdzi sie na zmiany opatrunku mam nadzieje ze bede mogla jezdzic tu siebie na miejscu do szpitala a do poradni tam gdzie przyjmuje moj chirurg onkolog ani tym bardziej tam gdzie bede miec wycinany

ogonkowa

14.06.2014 20:05

Odpowiedz
nika_kg trzylatka mozesz podrzucic mi bardzo lubie zajmowac sie dziećmi i spedzac z inmi czas:)

u Mnie wycinane sa te najwieksze pod pacha bo sa najbardziej powiekszone po wyzej 1 cm i najbardziej podejrzane. Na szyi sa male nie maja nawet 1.cm i cale szczęść nie powiekszaja sie tak samo jak w pachwinach a nadobojczykowych cale szczęście nie mam

nika_kg

14.06.2014 20:24

Odpowiedz

Hm a ja niestety mam nadobojczykowy i też już bym chciała wiedzieć po jakiego grzyba on tam urósł :) Dobranoc dziewczynki :) Relaxxx :)

ogonkowa

14.06.2014 20:27

Odpowiedz

O 22:24, dnia 2014-06-14 nika_kg napisał(-a):

Hm a ja niestety mam nadobojczykowy i też już bym chciała wiedzieć po jakiego grzyba on tam urósł :) Dobranoc dziewczynki :) Relaxxx

a nie przechodzilas zadnej infekcji? bo po infekcji tez zostaja juz na cale życie i powiekszaja sie przy kazdej infekcji .

Dobranoc jeszce dzien i beda noqe wiesci :)

Karolina

14.06.2014 20:29

Odpowiedz
Nika, współczuje. Od czasu mojej "choroby" sama czuje, że nie mam na nic czasu i nie wiem w co ręce włożyć, bo muszę wszystko podporządkowywać kolejnym wizytom u lekarzy. Też mi możesz podrzucić szkraba, lubie dzieci :D

Ogonkowa wiem, że nie masz. W każdym razie w poniedziałek spytaj lekarza co sądzi o tym pobranym węźle, ponoć widać po węźle czy jest nowotworowo zmieniony czy nie. :) I daj koniecznie znać po jak się czujesz.

Co do jaśka - jakbym ja wsadziła go sobie pod pachę to bym chyba umarła z bólu. W ogóle mój facet się ze mnie śmieje teraz, bo jak mam ten wysyp węzłów pod pachami to do spania się układam jak robot, ramiona ułożone w kącie 90 stopni względem tłowia i a przedramiona też w kącie 90 stopni względem ramion. :D

Karolina

14.06.2014 20:30

Odpowiedz
tułowia oczywiście, a nie tłowia :)

Dobranoc Nika :)

ogonkowa

14.06.2014 21:03

Odpowiedz

O 22:29, dnia 2014-06-14 Karolina napisał(-a):

Ogonkowa wiem, że nie masz. W każdym razie w poniedziałek spytaj lekarza co sądzi o tym pobranym węźle, ponoć widać po węźle czy jest nowotworowo zmieniony czy nie. :) I daj koniecznie znać po jak się czujesz.

Napewno dam znać , wypytam napewno lekarza może cos powie co sadzi o tym moim węźle

Co do jaśka - jakbym ja wsadziła go sobie pod pachę to bym chyba umarła z bólu. W ogóle mój facet się ze mnie śmieje teraz, bo jak mam ten wysyp węzłów pod pachami to do spania się układam jak robot, ramiona ułożone w kącie 90 stopni względem tłowia i a przedramiona też w kącie 90 stopni względem ramion. :D

Mnie az tak nie boli bardziej czuje takie uwieranie w barku i troche bol dolu pachowego , nie mogę spac na lewym boku bo czuje jak uwiera mnie .

Moze ktos inny wypowie sie jeszcze na temat tych naszych węzłów

nika_kg

15.06.2014 08:30

Odpowiedz

W zasadzie to przed ciąża co miesiąc chorowałam i trwało to ponad rok. Sporo lekarstw, antybiotyków pewnie osłabiło organizm i może ten węzeł powstał wtedy? Zresztą powinien to powiedzieć lekarz bo lepiej mieć to czarno na białym. Dajcie dziewczyny koniecznie znac jak tam po jutrzejszym zabiegu i wizycie u lekarza.

ogonkowa

15.06.2014 08:39

Odpowiedz
Racja trzeba miec wszystko wyjasnione.
Moje wezly na szyi sa male i wlasnie radiolog mi mowila ze one moga byc po jakiejs infekcji i moga zostac, tak samo onkolog mowil ze te duze wezly mojr to nie koniecznie zmiany nowotworowe bo powiedzial ze wyniki wychodza rozne moze byc choroba kociego pazura, gruźlica albo zwokniale wezly i ja tego trzymam sie :)