Magda
04.01.2014 23:16
Chciałabym poprosić o radę. Jakoś w sierpniu dostałam pieczenia, swędzenia i zaczerwienienia szyi, potem także powiek. Używając maście z antybiotykami i kortykosteroidami oraz alantan plus, czy maść z wit. A, problemy te chwilowo mijały. We wrześniu zaczęła mnie swędzieć skóra głowy (tam gdzie włosy) i powiek. To wszystko jest do dziś. We wrześniu też (może już w sierpniu) zaczęłam wyczuwać powiększone węzły chłonne głowy i szyi. Potyliczny prawy jest mocno powiększony i pod nim guzek/drugi węzeł (?) powiększył się też w ciągu ostatniego miesiąca. Po prawej stronie szyi, z tyłu, mam bardzo duży węzeł chłonny, trochę wyczuwalny tak, jakby to było kilka zrośniętych, ale nie jestem pewna. Po lewej z boku szyi mam też cały czas powiększony węzeł. Wszystkie węzły na linii żuchwy są powiekszone, przeduszne też, a zauszne są lekko bolesne i bardzo twarde, też powiększone. Wszystkie inne są miękkie, przesuwalne, niebolesne. Miewam nocne poty dość często, ale może to być wynikiem brania leków hormonalnych lub koszmarów, które często mi się śnią. Czasami swędzi mnie ciało, ale bardzo rzadko, zwykle tylko ta szyja, głowa, powieki oraz zgięcie w prawej ręce, gdzie też pojawia się wysypka, zaczerwienienie itp., jak na szyi.
Moja lekarka rodzinna dała mi skierowanie na morfologię, OB, CRP, rozmaz. CRP i OB było w normie, morfologia też, natomiast rozmaz wykazał limfocyty atypowe, nadmiar granulocytów kwasochłonnych i niedobór granulocytów segmentowanych. Zrobiłam też badanie LDH, które wyszło w normie (118 jednostek gdzie laboratorium oznaczyło próg normy do 247 jednostek). Jeszcze w kwietniu tego roku, kiedy węzły chłonne nie były powiększone i nie miałam tych świądów itp., miałam USG jamy brzusznej, piersi, tarczycy, wiele badań biochemicznych, hormonalnych itd. i wszystko poza podwyższoną bilirubiną (która w wakacje wróciła do normy) było w normie. Mojej lekarki rodzinnej nie mogę się doprosić o skierowania, niestety jak większośc lekarzy jest bardzo skąpa pod tym względem. 9 stycznia będę u dermatologa i endokrynologa. Stąd chciałam spytać o dwie rzeczy, po pierwsze: co to może być? Czy możliwe że kilkumiesięczne powiększenie węzłów wynika z infekcji lub alergii, która objawia się właśnie tymi problemami skórnymi głowy i szyi? Poza tym wszystkim czuję wciąż lekkie osłabienie a w trakcie świąt miałam przeziębienie, a przynajmniej objawy, takie jak towarzyszą przeziębieniu. Drugie moje pytanie to czy dermatolog lub endokrynolog mogą dać skierowanie na biopsję węzłów chłonnych (a najlepiej wycinek, bo czytałam że to jest najpewniejsze) i jeśli tak to który z tych lekarzy może je dać? O jakie badania powinnam poprosić endokrynolożkę i Panią dermatolog? Czy dermatolog może mi dać skierowanie na jakieś mikrobiologiczne badania ze skóry szyi, powiek i głowy? Niestety u nas lekarzy często trzeba niemal błagać o skierowania na badania diagnostyczne, a skoro w grę wchodzi nawet nowotwór, to chciałabym zostać jak najszybciej przebadana, zwłaszcza że to już trwa długi czas. Może to nieistotne, ale dodam, że w sierpniu miałam tomografię komputerową głowy (silna jonizacja), która wykazała malutką torbiel pajęczynówki z tyłu głowy. Poza tym w wakacje, w lipcu miałam praktyki w zoo (mogłam się tam czymś zarazić). Problem ten spędza mi sen z powiek, z nerwów nie jestem w stanie się uczyć, znajomi byli w szoku gdy dowiedzieli się, że nie zdałam ostatnio anatomii. Z nerwów zwyczajnie nie jestem w stanie się wziąć za naukę bo cały czas rozmyslam i się zamartwiam, czy to nie ziarnica lub chłoniak :(. Bardzo proszę o wszelkie rady i odpowiedzi na moje pytania, przede wszystkim jak przekonać lekarzy by dali skierowania na badania diagnostyczne... dodam, że na lekarzy prywatnych mnie nie stać, a badania prywatne to tylko te po pare złotych, jak właśnie LDH jestem w stanie wykonać.