Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

objawy zz ale wyniki badań krwi dobre?

Autor: renii • 26.08.2006 21:19 • 21 odpowiedzi

renii

26.08.2006 21:19

Odpowiedz
Witam!

Zdaję sobie sprawę, że pytania "czy to zz" mogą być już dla Was męczące. Jednak proszę Was o opinię.
Od roku mam kłopoty ze zdrowiem.Nigdy nie lubiłam odwiedzać gabinetów lekarskich, ale tym razem byłam "zmuszona". W zeszłe wakacje tuż pod rzuchwą, po prawej stronie szyi zauważyłam guzek. Właściwie miałam wszytkie objawy zz: gwałtownie schudłam, męczyły mnie poty, byłam okropnie osłabiona, nie wspomnę już nawet o potwornym sędzeniu skóry. Diagnoza dla lekarza była oczywista - infekcja. W prawidłowości swojej diagnozy utwierdziły go jeszcze badania krwi - jak najbardziej prawidłowe. Potworny kaszel wprawdzie ustąpił, a do stanów podgorączkowych już się przyzwyczaiłam. Jednak mój stan zdrowia nadal pozostawia wiele do życzenia. Nieustannie dopada mnie angina i... oczywiście nie pomagają mi antybiotyki. Wprawdzies swąd skóry ustąpił, szybko wróciłam do poprzdniej wagi,ale guzek na szyi raz roście, raz zmiejsza się(obecnie jest rzeczywiście niewielki). W zeszłym tygodniu ponowie wykonałam badania krwi. I co?! Wyniki są bardzo dobre. Przyznam szczerze, że to mnie zupenie dziwi. To chyba jakaś niedorzecznność: mam niecałe 20 lat a czasami czuję się dosłownie jak staruszka. Niecałe 2 tygodnie temu mogłam spać dniami i nocami, a mimo to byłam potwornie zmęczona. Dziś jest lepiej, mogę nawet powiedzieć że czuję się świetnie, tylko okropne zakwasy w okolicach barków i łopatek(nie wiem jednak z jakiego powodu) są troszkę męczące. Lekarz oczywiście nie widzi powodu do zmartiwień. Cudem ubłagałam go o skierowanie do laryngologa, a moje sugestie dot. USG skwitował krótko: "Tu przychodzą tacy, że ich węzły są dosłownie widoczne. U pani to jest poinfekcyjne. USG nic tu nie wykaże".
Nigdy nie lubiłam "wymyślać" sobie chorób. Wręcz przeciwnie. Zresztą jeśli po każdej wizycie wychodzi się diagnozą przeziębienia itp., to ma się w pewniej chwili dośyć! Tym razem jednak wiem, że nie ma żartów. Nie wiem jednak co o tym wszytkim sądzić bo wyniki badań krwi są bardzo dobre... Czy możliwe jest więc bym była chora na zz?
Co o tym myślicie? Może ktoś z Was był w podobnej sytuacji?

baldi

26.08.2006 22:12

Odpowiedz

O 23:19, dnia 2006-08-26 renii napisał(-a):

Zdaję sobie sprawę, że pytania "czy to zz" mogą być już dla Was męczące. Jednak proszę Was o opinię.

prosze bardzo, po raz kolejny post bedzie _dokladnie_ taki sam.

"podejrzenia" co do ZZ mozna wnioskowac po badaniach obrazowych, a przede wszystkim po USG. jesli wyjda na nim wezelki powiekszone oraz hipoechogeniczne, to mozna zaczac COS podejrzewac.

w przypadku braku powyzszego wnioskowanie czy to ZZ czy nie IMO nie ma sensu.

Pozdrawiam :-)

Monika

27.08.2006 08:08

Odpowiedz
Hej! Nie chce Cie straszyc , bo oczywiscie nie musi to byc ziarnica, ale radzilabym pomeczyć albo zmienic lekarza.
Pisze to dlatego, bo mój chłopak miał niemal identyczne objawy
(powiekszone węzly, nocne poty, kaszel, bardzo szybko sie meczyl, a wyniki krwi mial znakomite) a pobranie wezla wykazalo zz.
Pozdrawiam i zycze zdrówka:)

angel

27.08.2006 10:10

Odpowiedz

O 23:19, dnia 2006-08-26 renii napisał(

Czy możliwe jest więc bym była chora na zz?

Co o tym myślicie? Może ktoś z Was był w podobnej sytuacji?

Reni

mysle ,ze na tej stronie kazdy byl lub ma kogos kto borykal sie z tymi problemami.

wiemy jakie uciazliwe i nieprzyjemne jest bieganie od lekarza do lekarza,ktorzy zazwyczaj z gory zaklada,widzac osobe mloda,wygladajaca jak okaz zdrowia,ze nic powaznego u ciebie sie nie dzieje.

bardzo dobrze,ze nie lekcewazysz objawow.niestety ziarnica jest taka wlasnie choroba,ktora moze sie podszyc pod objawy chorob tj.angina,grypa,jakies bole.

lekarze pierwszego kontaktu patrza na te wyniczki,zapisuja antybiotyk na gardelko,masc i p.bolowe na bol pod lopatka.

tak bylo i w moim przypadku.wezel wyszedl na szyi tez antybiotyk.ob mi podskoczylo.i dopiero wtedy machina ruszyla,bo cos nie tak.

jezeli chcesz znac moje zdanie(sama tez czerpie rady na na forum)to rob to usg prywatnie,poswiec to pare zlotych ,bo to najszybsza droga do diagnozy.

szkoda czasu. pytasz czy mozliwe-wszystko jest mozliwe,nawet to niemozliwe staje sie mozliwe.

pobierali mi wezel a jeszcze mowili-dziwczyno kto ci taka chorobe wymyslil?

jak nie lezysz i sie nie ruszasz to dla nich zdrowa jestes.

zrob to badanie i wyklucz to chorobsko.

pozdrawiam

baldi

27.08.2006 10:11

Odpowiedz

O 10:08, dnia 2006-08-27 Monika napisał(-a):

Hej! Nie chce Cie straszyc

mnie? chyba jej (hint: komentujesz nie ta tresc, co trzeba

Magda

27.08.2006 10:15

Odpowiedz
Moje wyniki krwi były zawsze dość dobre, biorąc pod uwagę, że jestem wegetarianką. Czasem miałam za mało żelaza, ale w morfologii nie było to widoczne. Byłam dawcą krwi, więc musiała być dobra gatunkowo, że mi nie podziękowali. Nie miałam nigdy potów nocnych, kaszlu, waga nie spadła sama - w listopadzie 2005 się odchudziłam dietą, a teraz w stresie to bym nawet powiedziała, że tyję. Swędzenie skóry to ja mam od lat, bo mam alergie kontaktowe na różne rzeczy, choć jakie to nie wiem, bo nigdy nie poszłam na testy do dermatologa (alergolog powykluczał testami "swoją działkę").
Od paru lat czuję się tak jak opisałaś - czasem jak jakaś staruszka...mam bliskie kolezanki 30-40 letnie i one zawsze mają więcej energii...to przykre...no ale uznawałam, że tak już musi być, skoro lekarz rodzinny odsyła mnie "z kwitkiem", mówiąc, że to przeziębienie czy coś tam...Zgłaszałam od ponad roku dolegliwość nazwaną przeze mnie "glutem" w gardle...zostało to zbagatelizowane...a to uczucie przy przełykaniu mam non-stop...
No i na początku lipca wyskoczyły mi węzły, nagle, nawet nie wiedziałam, że są w tym miejscu...Znowu olewka ze strony lekarzy, poszłam prywatnie, zrobiłam prywatnie USG i potem już szybko trafiłam do szpitala, gdzie przeszlam nieudana biopsje wezla. Potem trafilam do CO w Warszawie no i tam diagnoza, ze to zz. We wtorek mam wizyte z onkologiem od zz. Czekam jak na szpilkach i nastawiam sie bojowo do leczenia. Jestem silna, ale czuje sie przerazona...nigdy sie tak nie czulam...

Radze Ci zrobic prywatnie USG i miec swiety spokoj, bo batalie z lekarzami pierwszego kontaktu tylko nerwy psuja!! A wyniki krwi to naprawde nic nie musza wykazac...Wogole teraz juz widze jaka ta zz jest podstepna!!!
Zycze Ci zdrowia i szybkiej diagnozy, byle by nie byla to zz!!!!!!!

tommyok

27.08.2006 17:34

Odpowiedz
witam!
Magdo jak byś miała chwilę czasu na rozmowę proszę o kontakt przez gg 5882467
dziekuję i pozdrawiam

Zoisyte

28.08.2006 06:10

Odpowiedz

O 23:19, dnia 2006-08-26 renii napisał(-a):

Witam!

Zdaję sobie sprawę, że pytania "czy to zz" mogą być już dla Was męczące. Jednak proszę Was o opinię.

Od roku mam kłopoty ze zdrowiem.Nigdy nie lubiłam odwiedzać gabinetów lekarskich, ale tym razem byłam "zmuszona". W zeszłe wakacje tuż pod rzuchwą, po prawej stronie szyi zauważyłam guzek.

Węzły podżuchwowe są raczej rzeadko atakowane przez ZZ.

Natomiast są bardzo wrażliwe na wszystkie choroby nos-ucho-gardło.

Ciężko coś jednoznacznie napisać.

Jak wspomniał Baldi, trzeba USG albo CT

Apodis

28.08.2006 16:58

Odpowiedz

Jak wspomniał Baldi, trzeba USG albo CT

A ja radzę zdecydowanie CT. Ponieważ u nas USG i RTG wykazało: czysto wszedzie, a CT wykazała liczne powiekszone węzły po obu stronach przepony...

baldi

28.08.2006 17:03

Odpowiedz

O 18:58, dnia 2006-08-28 Apodis napisał(-a):

Jak wspomniał Baldi, trzeba USG albo CT

A ja radzę zdecydowanie CT. Ponieważ u nas USG i RTG wykazało: czysto wszedzie, a CT wykazała liczne powiekszone węzły po obu stronach przepony...

mieliscie RTG okolicy okoloaortalnej? NIE

mieliscie USG jamy brzusznej?

angel

28.08.2006 17:45

Odpowiedz

O 18:58, dnia 2006-08-28 Apodis napisał(-a):

Jak wspomniał Baldi, trzeba USG albo CT

A ja radzę zdecydowanie CT. Ponieważ u nas USG i RTG wykazało: czysto wszedzie, a CT wykazała liczne powiekszone węzły po obu stronach przepony...

apodis ona pisze,ze nie moze sie usg doprosic,a co dopiero ct.

skoro ma wyczuwalny to chyba pokaze co to za jeden.

i jak mowilam daj im to pare zlotych.a sie dowiesz czy maja patologiczne unaczynnienia i ich echogenicznosc.pa

tommyok

28.08.2006 18:21

Odpowiedz

czy powiększone węzły okołoprzeponowe dają jakieś objawy?

baldi

28.08.2006 18:25

Odpowiedz

O 20:21, dnia 2006-08-28 tommyok napisał(-a):

czy powiększone węzły okołoprzeponowe dają jakieś objawy?

glowy nie dam sobie uciac czy w ich okolicy sa jakies narzady, ale JESLI sa i JESLI wezly sie sporo powieksza (3-4cm) to beda uciskac na narzady i bedzie bolec :-)

tommyok

28.08.2006 18:40

Odpowiedz
a czy takie węzły podżuchwowe wielkości ponad 2cm ale mam je już od dziecka a teraz mam 30 lat mogą niepokoić?
na usg na kasę chorych właśnie tylko to mi napisali.....

tommyok

28.08.2006 18:49

Odpowiedz

O 20:40, dnia 2006-08-28 tommyok napisał(-a):

a czy takie węzły podżuchwowe wielkości ponad 2cm ale mam je już od dziecka a teraz mam 30 lat mogą niepokoić?

na usg na kasę chorych właśnie tylko to mi napisali.....

i jeszcze mam pytanie o nocne pocenie się....czy pocenie dotyczy całego ciała czy tylko czoła (głowy) u mnie czasami tak jest, podobnie ze swędzeniem????? dziękuję

renii

28.08.2006 21:08

Odpowiedz
Witajcie ponownie!:)

Dziękuje za wszytkie wypowiedzi. Nie ukrywam, że jest to dla mnie bardzo ważne. Wziełam pod uwagę wszytko to co mówicie i jutro wybieram się na badania (oczywiście prywatnie). Na razie zamierzam zrobić USG szyi, klatki piersiowej i brzucha. Zobaczymy co z tego wyjdzie:) Jeśli nic niepokojącego, to tym bardziej będę drążyć temat!
Oczywiście nawet nie dopuszczam do siebie złych myśli. Żyję w myśl zasady: "nie uwierzysz, dopóki nie uwierzysz". Towarzyszy mi jednak zaniepokojenie bo co tu dużo mówić... wydaje mi się, zbyt wiele w tym wszytkim przypadku.
Jeszcze raz serdecznie Wam dziękuję! Niewątpliwie jest to dla mnie ogromne wsparcie!

green

14.10.2006 18:25

Odpowiedz

O 23:08, dnia 2006-08-28 renii napisał(-a):

Witajcie ponownie!:)

Dziękuje za wszytkie wypowiedzi. Nie ukrywam, że jest to dla mnie bardzo ważne. Wziełam pod uwagę wszytko to co mówicie i jutro wybieram się na badania (oczywiście prywatnie). Na razie zamierzam zrobić USG szyi, klatki piersiowej i brzucha. Zobaczymy co z tego wyjdzie:) Jeśli nic niepokojącego, to tym bardziej będę drążyć temat!

Oczywiście nawet nie dopuszczam do siebie złych myśli. Żyję w myśl zasady: "nie uwierzysz, dopóki nie uwierzysz". Towarzyszy mi jednak zaniepokojenie bo co tu dużo mówić... wydaje mi się, zbyt wiele w tym wszytkim przypadku.

Jeszcze raz serdecznie Wam dziękuję! Niewątpliwie jest to dla mnie ogromne wsparcie!

Kasik.g

26.04.2007 13:17

Odpowiedz

O 23:19, dnia 2006-08-26 renii napisał(-a):

Witam!

Zdaję sobie sprawę, że pytania "czy to zz" mogą być już dla Was męczące. Jednak proszę Was o opinię.

Od roku mam kłopoty ze zdrowiem.Nigdy nie lubiłam odwiedzać gabinetów lekarskich, ale tym razem byłam "zmuszona". W zeszłe wakacje tuż pod rzuchwą, po prawej stronie szyi zauważyłam guzek. Właściwie miałam wszytkie objawy zz: gwałtownie schudłam, męczyły mnie poty, byłam okropnie osłabiona, nie wspomnę już nawet o potwornym sędzeniu skóry. Diagnoza dla lekarza była oczywista - infekcja. W prawidłowości swojej diagnozy utwierdziły go jeszcze badania krwi - jak najbardziej prawidłowe. Potworny kaszel wprawdzie ustąpił, a do stanów podgorączkowych już się przyzwyczaiłam. Jednak mój stan zdrowia nadal pozostawia wiele do życzenia. Nieustannie dopada mnie angina i... oczywiście nie pomagają mi antybiotyki. Wprawdzies swąd skóry ustąpił, szybko wróciłam do poprzdniej wagi,ale guzek na szyi raz roście, raz zmiejsza się(obecnie jest rzeczywiście niewielki). W zeszłym tygodniu ponowie wykonałam badania krwi. I co?! Wyniki są bardzo dobre. Przyznam szczerze, że to mnie zupenie dziwi. To chyba jakaś niedorzecznność: mam niecałe 20 lat a czasami czuję się dosłownie jak staruszka. Niecałe 2 tygodnie temu mogłam spać dniami i nocami, a mimo to byłam potwornie zmęczona. Dziś jest lepiej, mogę nawet powiedzieć że czuję się świetnie, tylko okropne zakwasy w okolicach barków i łopatek(nie wiem jednak z jakiego powodu) są troszkę męczące. Lekarz oczywiście nie widzi powodu do zmartiwień. Cudem ubłagałam go o skierowanie do laryngologa, a moje sugestie dot. USG skwitował krótko: "Tu przychodzą tacy, że ich węzły są dosłownie widoczne. U pani to jest poinfekcyjne. USG nic tu nie wykaże".

Nigdy nie lubiłam "wymyślać" sobie chorób. Wręcz przeciwnie. Zresztą jeśli po każdej wizycie wychodzi się diagnozą przeziębienia itp., to ma się w pewniej chwili dośyć! Tym razem jednak wiem, że nie ma żartów. Nie wiem jednak co o tym wszytkim sądzić bo wyniki badań krwi są bardzo dobre... Czy możliwe jest więc bym była chora na zz?

Co o tym myślicie? Może ktoś z Was był w podobnej sytuacji?

Robi

26.04.2007 17:12

Odpowiedz

Moja sytuacja byla podobna do Twojej badania krwi mialem na piatke a bylem slaby i mialem powiekszone wezly nadobojczykowe. Tak naprawde musisz zrobic biobsje aby miec pewnosc ponadto cala masa innych symptomow wskazuje na ziarnice np. poalkoholowe bole wezlow. Zycze Ci aby to nie byla ziarnica wypadalo by zrobic badania na mononukleoze zakazna i toksoplazmoze. Pozdrawiam

Asia

26.04.2007 21:09

Odpowiedz

Mam pytanko do trochę bardziej obeznanych niż ja ;) zrobiłam USG szyi i w opisie jest zdanie: Pojedyncze hipoechogenne węzły chłonne wzdłuż głównych naczyń szyi i przebiegu mięśni (czy jakoś tak) śr. do 1,2 cm. Niestety podczas badania na moją sugestię dotyczącą sprawdzenia węzłów podrzuchwowych, od których wszystko się zaczęło, pani doktor stwierdziła, że juz oglądała i to nie są węzły tylko ślinianki (dla mnie osobiście niemożliwe - najpierw był jeden powiększony, zobaczyłam go w sierpniu w tamtym roku, mam wrażenie, że od tego czasu zwiększył się nieznacznie, a później 3-4 miesiące temu powiększyły się jeszcze 3, ale nie są jakieś bardzo duże, to nikt nie widzi problemu. Poza tym na szyi wyczuwam mniejsze i większe jeszcze 4. Dla wyjaśnienia dodam, że zęby mam wyleczone i wogóle nie choruje. Czy wyrażenie hipochogeniczne w opisie powinno mnie niepokoić, szczerze to nie wiem, czy oznacza to w tym kontekście powiększone czy obecność jakiś zmian??