Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

JAKIE SZANSE, ŻE TO NIE ZZ?

Autor: nusia • 20.04.2013 07:12 • 147 odpowiedzi

piotrek

25.05.2013 15:11

Odpowiedz

O 16:06, dnia 2013-05-25 Janek napisał(-a):

O 15:18, dnia 2013-05-25 piotrek napisał(-a):

a czuje jeszcze pod brodą zz tej operowanej strony takie lekkie odretwienie brak czucia

Ja miałem wycinek węzła szyjnego robiony w 2010r i do dziś prawie pół lewego barku nie czuję myślisz że się kto tym interesuje ? mam na myśli lekarzy, pozdrawiam

to widoczne spartolili i przecieli nerwy

ja jestem po świeżo po zabiegu a obszar w którym czuję odrętwienie ma powierzchnię kilku znaczków pocztowych

piotrek

25.05.2013 16:18

Odpowiedz
Karola ale z tego co czytam to najpierw Twoje węzły pojechały gdzie indziej a dopiero później na konsultacje do łodzi tak?
czy odrazu do łodzi?

karola

25.05.2013 17:08

Odpowiedz

Mi mówili, że będzie po 7-10 dniach :) Nie nie, ja myślałam, że oni to badają na miejscu. Po jakiś 2-3 tygodniach (nie pamiętam teraz dokładnie), oddziałowa dała mi numer na histopatologię, żeby tam dokładnie mi powiedzieli co się dzieje z tym wynikiem (wiedziała, że zaczynam się denerwować) i tam mi powiedzieli, że to co moje jest w Łodzi :) a że dodatkowo załapałam się na majówkę, to się tak przeciągnęło. :)

piotrek

25.05.2013 21:21

Odpowiedz

O 19:08, dnia 2013-05-25 karola napisał(-a):

Mi mówili, że będzie po 7-10 dniach :) Nie nie, ja myślałam, że oni to badają na miejscu. Po jakiś 2-3 tygodniach (nie pamiętam teraz dokładnie), oddziałowa dała mi numer na histopatologię, żeby tam dokładnie mi powiedzieli co się dzieje z tym wynikiem (wiedziała, że zaczynam się denerwować) i tam mi powiedzieli, że to co moje jest w Łodzi :) a że dodatkowo załapałam się na majówkę, to się tak przeciągnęło. :)

a dzwoniłaś tam do łodzi, a przez telefon nie podadzą nic?

wiem ze kiedys wyniki przychodziły do pacjeta a teraz to chyba tylko do szpitala

karola

26.05.2013 07:04

Odpowiedz

nie nie, ja miałam wynik odebrać u siebie na chirurgii, ten numer na histopatologię też był tam, gdzie mnie operowali. Tylko z racji tego, że to z histopatologii wysyłali ten wycinek, mieli dokładny wgląd co się z tym wynikiem dzieje. Na chirurgii mogły mi panie powiedzieć czy wynik jest czy nie, a tam konkretnie czy jeszcze badają, czy już wysłali z powrotem, czy może leży u nich na biurku tylko nie ma go kto przynieść na oddział :)

pitrek

26.05.2013 09:42

Odpowiedz
to musze być cierpliwy
może wynik będzie szybko

karola

26.05.2013 11:34

Odpowiedz

tego Ci życzę! trzymam kciuki :))

piotrek

26.05.2013 13:05

Odpowiedz

O 13:34, dnia 2013-05-26 karola napisał(-a):

tego Ci życzę! trzymam kciuki :))

Dziękuję Ci bardzo, mam nadzięję że wszytko będzie dobrze i wynik przyjdzie "czysty", czasami nie wiem co mam już myśleć 2 biopsje wyszyły dobrze rtg też krew też, chyba pozostało tylko czekanie, lekarz mówi żebym nie robił już sobie żadnych badań wbił na luz i czekać na wynik

Ja również trzymam BARDZO MOCNO kciuki za Ciebie obyś jak najszybciej wyzdrowiała co zapewne nastąpi :)

rodzynka

26.05.2013 15:30

Odpowiedz

O 17:11, dnia 2013-05-25 piotrek napisał(-a):

to widoczne spartolili i przecieli nerwy

ja jestem po świeżo po zabiegu a obszar w którym czuję odrętwienie ma powierzchnię kilku znaczków pocztowych

Nic w tym dziwnego. Ja miałam biopsję rok temu, do dzisiaj okolica blizny jest miejscami bez czucia.

karola

27.05.2013 05:27

Odpowiedz

Dzięki Piotruś, trochę energii ze mnie ostatnio uszło, ale muszę dawać radę :)) Pozdrawiam

piotrek

28.05.2013 09:08

Odpowiedz

O 07:27, dnia 2013-05-27 karola napisał(-a):

Dzięki Piotruś, trochę energii ze mnie ostatnio uszło, ale muszę dawać radę :)) Pozdrawiam

Hej Karolka

no mi już mija tydzien od zabiegu i nie jest kolorowo, cały czas dosyć mocno mnie boli szyja nie moge nawet sobie ziewnąć a kichnąć to wogóle, boli mnie nawet tarczyca przy dotyku

to ile to jeszcze bedzie boleć to chba jeszcze ze 2 -3 tygonie

niepodoba mi się to wszystko

Rodzynka

28.05.2013 10:23

Odpowiedz
Pocieszające jest to, że już gorzej być nie powinno, tzn. okres po biopsji bywa najmniej przyjemnym okresem w całym leczeniu. Więc uszy do góry :)

A ile boli - to pewnie indywidualna sprawa. Mnie do dzisiaj pobolewa (11 czerwca minie rok), ale tak solidnie to z miesiąc. Z tym, że nie na szyi, ale na klacie.

karola

29.05.2013 07:31

Odpowiedz

Przypomniałeś mi, że ja raz jak kichnęłam, to myślałam, że mi się rana rozeszła :P No musisz kurczę swoje przecierpieć, ale teraz z dnia na dzień będzie tylko lepiej!! :) a wynik na bank przyjdzie dobry, zobaczysz :)))

piotrek

29.05.2013 11:00

Odpowiedz

O 09:31, dnia 2013-05-29 karola napisał(-a):

Przypomniałeś mi, że ja raz jak kichnęłam, to myślałam, że mi się rana rozeszła :P No musisz kurczę swoje przecierpieć, ale teraz z dnia na dzień będzie tylko lepiej!! :) a wynik na bank przyjdzie dobry, zobaczysz :)))

też tak myślę:)))

ale to czekanie to jak u kata na pieńku

Chirurg który mnie operował (bardzo dobry fachowiec)zastosował szew kosmetyczny - szew śródskórny stosowany gł. w chirurgii plastycznej, pozostawiający mało widoczną bliznę.

w sumie to najważniejsze żeby być zdrowym blizna może być nawet od ucha do ucha :)

karola

29.05.2013 12:47

Odpowiedz
Ja w ogóle nie miałam szwów, aż byłam zdziwiona. Przez ponad tydzień nosiłam stripy. Może dlatego, że u mnie prawie wszystkie węzły wylazły na wierzch i za głęboko grzebać nie trzeba było? Nie znam się :D
Mnie bardzo wkurzało to czekanie, bo miałam świadomość, że wynik nie będzie dobry. Chciałam się tylko jak najszybciej zacząć leczyć i przez to chodziłam taka, że bez kija nie podchodź :P Właśnie wróciłam z zakupów z dwoma chustami. Teraz kombinuję z wiązaniem :P Będzie spoko, co do blizny mam takie samo podejście jak Ty. Ja kompletnie o niej zapomniałam, czasem się zdarza, że ktoś zerka wtedy sobie przypominam. Niech tną, niech działają, byleby było dobrze!! :))

szybownik69

29.05.2013 13:28

Odpowiedz

O 13:00, dnia 2013-05-29 piotrek napisał(-a):

O 09:31, dnia 2013-05-29 karola napisał(-a):

Przypomniałeś mi, że ja raz jak kichnęłam, to myślałam, że mi się rana rozeszła :P No musisz kurczę swoje przecierpieć, ale teraz z dnia na dzień będzie tylko lepiej!! :) a wynik na bank przyjdzie dobry, zobaczysz :)))

też tak myślę:)))

ale to czekanie to jak u kata na pieńku

Chirurg który mnie operował (bardzo dobry fachowiec)zastosował szew kosmetyczny - szew śródskórny stosowany gł. w chirurgii plastycznej, pozostawiający mało widoczną bliznę.

w sumie to najważniejsze żeby być zdrowym blizna może być nawet od ucha do ucha :)

... no jasne, byle sto lat

piotrek

29.05.2013 13:30

Odpowiedz
u mnie z zewnątrz nic nie było widać na szyji dopiero pod palcami można było coś wyczuć.
nie za szybko te husty?:) może nie będzie tak źle wiem że nie zawsze są potrzebne

karola

29.05.2013 15:21

Odpowiedz

a daj Boże, żeby nie były potrzebne, bardzo bym tego chciała!! :)) ale wzięłam na zaś, bo się okazja trafiła, były piękne i tanie, a o takie niełatwo :P

piotrek

05.06.2013 07:29

Odpowiedz

O 17:21, dnia 2013-05-29 karola napisał(-a):

a daj Boże, żeby nie były potrzebne, bardzo bym tego chciała!! :)) ale wzięłam na zaś, bo się okazja trafiła, były piękne i tanie, a o takie niełatwo :P

jest już mój wynik histo

znaczy przez telrfon sie dowiedziałem mój lekarz zadzwonił i później do mnie

i jest wszystko dobrze to były odczynowe węzły chlonne i koniec leczenia:)))))

tylko ta szyja musi dojść do siebie ale to pikuś:)

Karola

05.06.2013 18:24

Odpowiedz
A NIE MÓWIŁAM! :D Ja dzisiaj miałam pierwszą chemię, czuję się całkiem znośnie poza tym, że jestem trochę zmęczona :))
Baaaaardzo się cieszę, że u Ciebie wszystko dobrze :)) Teraz głowa spokojna to i szyja się szybciej wykuruje :D Pozdrawiam Cię serdecznie :)