Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

JAKIE SZANSE, ŻE TO NIE ZZ?

Autor: nusia • 20.04.2013 07:12 • 147 odpowiedzi

ina

20.05.2013 17:46

Odpowiedz

O 19:28, dnia 2013-05-20 karola napisał(-a):

nie dziękuję, chociaż krzyżem sie nie kładę i nie rozpaczam

karola

20.05.2013 17:55

Odpowiedz

zawsze mogło wyjść coś gorszego :D dzięki :)

rodzynka

20.05.2013 20:19

Odpowiedz

O 14:15, dnia 2013-05-20 karola napisał(-a):

Panie i Panowie, Chłopcy i Dziewczęta! Oficjalnie dołączyłam do grona chorych na ZZ. Jutro idę na pobranie szpiku. :)

heheh, no i co się cieszysz głupia? ;-)

a serio, to też niegratuluję, ale z drugiej strony - szczęście w nieszczęściu, bo mogło być gorzej. a zz przy fuksie to kilka abvd i luzik, czego Ci z całego serca życzę :-)

karola

20.05.2013 20:47

Odpowiedz
bo najgorsze, co mogłabym teraz zrobić, to siedzieć i płakać :p zresztą nawet nie mam na to ochoty. biorę to na klatę (dosłownie i w przenośni :D), mogę wreszcie zabrać się za wykopanie dziada W PODSKOKACH.

tak przy okazji, Panie moje drogie- chusty właśnie szukam, ale ładnej jakiejś! to co tu widzę to bida z nędzą jakaś :( nie macie jakiś sprawdzonych sklepów internetowych albo podpowiedzi gdzie mogę szukać?

rodzynka

20.05.2013 21:06

Odpowiedz

O 22:47, dnia 2013-05-20 karola napisał(-a):

bo najgorsze, co mogłabym teraz zrobić, to siedzieć i płakać :p zresztą nawet nie mam na to ochoty. biorę to na klatę (dosłownie i w przenośni :D), mogę wreszcie zabrać się za wykopanie dziada W PODSKOKACH.

tak przy okazji, Panie moje drogie- chusty właśnie szukam, ale ładnej jakiejś! to co tu widzę to bida z nędzą jakaś :( nie macie jakiś sprawdzonych sklepów internetowych albo podpowiedzi gdzie mogę szukać?

Karola, poszukaj w sklepach z perukami. Wiesz o tym, że jest refundacja na peruki? Do syntetyku 250 zł, do naturalnych znacznie więcej, ale i naturalne kosztują sporo. Peruka bywa przydatna. I właśnie w sklepach z perukami mozna spotkać fajne nakrycia głowy typu chustki czy turbany.

Ja kupiłam kilka sztuk gotowych turbanów/marszczonych chustek, dokładnie cztery tutaj http://www.ewaostrowski.pl/ Z czego w jednej spałam (bo zimno w główkę), w drugiej chodziłam non stop, trzecia była na wielkie wyjście (zajebista, czarna w białe wielkie grochy), a ostatnia - niewypał. Ponadto kupiłam jeszcze ze trzy gotowe marszczone turbany w sklepie, w którym znalazłam fajna perukę.

Są ludzie, którzy mają talent do wiązania chustek w turbany i jeszcze w takich konstrukcjach wyglądają dobrze. Ja do nich nie należę. Stąd takie już udrapowane nakrycia głowy były jak zbawienie - ciach i gotowe.

karola

20.05.2013 21:30

Odpowiedz
no turbany super wyglądają, TO JEST TO. właśnie byłam na tej stronce i faktycznie tam jeszcze jest z czego wybrać. :) czemu ostatnia okazała się niewypałem? i która? :)

co do peruk- o możliwości dotacji faktycznie słyszałam, ale nie zagłębiałam się jeszcze w temat. przyznam szczerze, że (nie wiem dlaczego) jakoś nie mogę się co do tego przekonać. może jak już faktycznie zacznę tracić włosy to inaczej spojrzę na sprawę.. a z drugiej strony- widziałaś kiedyś łysą fryzjerkę? : DDD

nusia

21.05.2013 17:46

Odpowiedz

O 23:30, dnia 2013-05-20 Karola napisał(-a):

no turbany super wyglądają, TO JEST TO. właśnie byłam na tej stronce i faktycznie tam jeszcze jest z czego wybrać. :) czemu ostatnia okazała się niewypałem? i która? :)

co do peruk- o możliwości dotacji faktycznie słyszałam, ale nie zagłębiałam się jeszcze w temat. przyznam szczerze, że (nie wiem dlaczego) jakoś nie mogę się co do tego przekonać. może jak już faktycznie zacznę tracić włosy to inaczej spojrzę na sprawę.. a z drugiej strony- widziałaś kiedyś łysą fryzjerkę? : DDD

No Karola,koniec niepewności, niegratuluję:) ale gratuluję postawy.POWODZENIA, ja wciąż czekam.

pozdrawiam

Anka

karola

21.05.2013 19:28

Odpowiedz

Dziękuję :) Właśnie się Aniu zastanawiałam jak u Ciebie. Ja jednak dzisiaj na bogato, jestem po trepanobiopsji i ruszam się jak potłuczona. Ale powiem szczerze, że nie taki diabeł straszny jak go malują, myślałam, że będzie gorzej. Powiem więcej- było nawet wesoło!:P Przede mną jeszcze kilka badań i piątego pierwsza chemia :) Pozdrawiam serdecznie!

nusia

22.05.2013 04:25

Odpowiedz

O 21:28, dnia 2013-05-21 karola napisał(-a):

Dziękuję :) Właśnie się Aniu zastanawiałam jak u Ciebie. Ja jednak dzisiaj na bogato, jestem po trepanobiopsji i ruszam się jak potłuczona. Ale powiem szczerze, że nie taki diabeł straszny jak go malują, myślałam, że będzie gorzej. Powiem więcej- było nawet wesoło!:P Przede mną jeszcze kilka badań i piątego pierwsza chemia :) Pozdrawiam serdecznie!

Trzymaj się mocno Karola na tej huśtawce:) ja trafiłam na chirurga-który najpierw musi naciagnąć kasę,nie usunął mi w szpitalu ,kazał przyjść jeszcze raz na prywatną /2gą/ wizytę i dopiero usunie,cyrk, więc teraz zapisałam sie na przyszły tydzień do innego na kasę chorych i zobaczę co on powie i zrobię sobie prywatnie usg, bo jakoś nikt nie wpadł na to , żeby najpierw zrobić usg ,a potem wyciąć:)

pozdrawiam cieplutko, do następnego

Ania

karola

22.05.2013 05:14

Odpowiedz
Nie rozumiem niektórych lekarzy, takiego beztroskiego podejścia do sprawy. Człowiek podejrzewa najgorsze i zamiast szybciutko to potwierdzić albo wykluczyć, to zaczyna się zabawa w podchody. Ja też mimo wędrowania po tylu lekarzach i szpitalach usg węzłów będę miała dopiero jutro. Co prawda miałam raz robione, właśnie przed salą operacyjną, ale to tylko po to, żeby lekarz mógł sobie wybrać węzeł do wycięcia i go oznaczyć.
Nie powiem, że jest fantastycznie, bo to oczywiste, że bym skłamała. Ale podchodzić do tego wszystkiego z humorem i uśmiechem jest łatwiej. :) Najgorszą rzeczą jaką mogłabym teraz zrobić to zacząć się nad sobą rozczulać, co nie oznacza, że człowiek nie musi się czasem porządnie wyryczeć. BO MUSI. Ale musi też być dobrze :) Ściskam mocno i życzę wytrwałości!!

piotrek

24.05.2013 13:13

Odpowiedz

O 17:01, dnia 2013-05-17 karola napisał(-a):

Sebastianie bardzo chciałabym Ci pomóc, ale nie mam w tym temacie zielonego pojęcia

Piotrek gdyby nie blizna zapomniałabym w ogóle o operacji :) poza dyskomfortem przez kilka dni po zabiegu później jest wszystko ok :)

odebrałem wynik rtg - płuca i serce bez zmian

jestem też po operacji ale nie było tak różowo

4 dni w szpitalu dziś wyszedłem szyja boli jak djabli a zabieg maiłem na narkozie złożonej i byłem zaintubowany

węzły pojechały do łodzi za 2 tyg mam dzwonić i pytać o wynik

karola

24.05.2013 21:45

Odpowiedz

A uprzedzałam, że nie będzie lekko :) Swoje przecierpisz, potem zapomnisz, tylko blizna zostanie ;) RTG zazdroszczę, a co do wyniku- mój węzeł też, tak jak pisałam, wylądował w Łodzi. Życzę Ci, żeby to rzeczywiście trwało tylko 2 tygodnie, a nie tak jak u mnie. Trzymam kciuki, wypoczywaj!

piotrek

25.05.2013 09:26

Odpowiedz

O 23:45, dnia 2013-05-24 karola napisał(-a):

A uprzedzałam, że nie będzie lekko :) Swoje przecierpisz, potem zapomnisz, tylko blizna zostanie ;) RTG zazdroszczę, a co do wyniku- mój węzeł też, tak jak pisałam, wylądował w Łodzi. Życzę Ci, żeby to rzeczywiście trwało tylko 2 tygodnie, a nie tak jak u mnie. Trzymam kciuki, wypoczywaj!

ale nie sądziłem że aż tak będzie bolało rana wewnątrz ma 8 cm

kiedyś miałem złamaną ręke i druty i to było pikuś

tu w szpitalu dostawałem kroplówy z ketonalem które niewiele pomagały

po za tą szyją wszystko wporządku wyniki z krwi OK, w drugiej biopsji też wyszło prawidłowe komórki limfoidalne bez cech pataologicznych mam nadzieje zę będzie ok

ciekawe czemu do poznania nie wysłali

a twoje odrazu pojechały do łodzi

a szyja chbyba trochę poboli?

boi mnie jak przełykam z tej strony co miałem zabieg, nie mogę spać na boku bo też mocno boli wrazie czego mam ketonal i nimesil ale szkoda żołądka

karola

25.05.2013 12:36

Odpowiedz

ale nie sądziłem że aż tak będzie bolało rana wewnątrz ma 8 cm

kiedyś miałem złamaną ręke i druty i to było pikuś

tu w szpitalu dostawałem kroplówy z ketonalem które niewiele pomagały

po za tą szyją wszystko wporządku wyniki z krwi OK, w drugiej biopsji też wyszło prawidłowe komórki limfoidalne bez cech pataologicznych mam nadzieje zę będzie ok

ciekawe czemu do poznania nie wysłali

a twoje odrazu pojechały do łodzi

a szyja chbyba trochę poboli?

boi mnie jak przełykam z tej strony co miałem zabieg, nie mogę spać na boku bo też mocno boli wrazie czego mam ketonal i nimesil ale szkoda żołądka

Mnie tak bolało przez mniej więcej tydzień, po tym czasie mogłam się już normalnie wyprostować (bo przez ten czas chodziłam z przekrzywioną głową :D) i było ok. :) Na tym boku mogłam się położyć gdzieś tak po czterech dniach. Ja jedyne co dostałam w szpitalu to paracetamol dożylnie, na noc. Jakoś dawałam radę, w domu też nic nie brałam. Tylko jak wstawałam to musiałam kogoś wołać, żeby mi rękę podał, bo sama nie dawałam rady :) W Łodzi podobno mają wypasione laboratorium, wiem, że z tego okresu, kiedy ja byłam operowana, wszystkie węzły, które wycinali lądowały akurat tam. Tylko wracały po trochę dłuższym czasie niż 2 tygodnie.

karola

25.05.2013 12:37

Odpowiedz

A! Po 4 dniach, ale musiałam dobrze ułożyć poduszki i mimo to jak źle ułożyłam głowę, to czasem budziłam się w nocy, bo zabolało ;)

piotrek

25.05.2013 12:58

Odpowiedz
ja jeszcze dzis wezme przeciw bolowe

a jaki może być realny termin na wyniki?

karola

25.05.2013 13:06

Odpowiedz

ja byłam operowana 8 kwietnia, a wynik odebrałam 20 maja, a jakoś mniej więcej tak jak ja wynik odebrał pan, który był operowany 19 marca. Ale może to trwało tyle dlatego, że były złe ;)

piotrek

25.05.2013 13:16

Odpowiedz
o kurde
to ciekawe czemu w szpitalu mówili że wynik do 2 tyg i bedzie
chciałbym już znowu zacząć treningi

piotrek

25.05.2013 13:18

Odpowiedz

a czuje jeszcze pod brodą zz tej operowanej strony takie lekkie odretwienie brak czucia

Janek

25.05.2013 14:06

Odpowiedz

O 15:18, dnia 2013-05-25 piotrek napisał(-a):

a czuje jeszcze pod brodą zz tej operowanej strony takie lekkie odretwienie brak czucia

Ja miałem wycinek węzła szyjnego robiony w 2010r i do dziś prawie pół lewego barku nie czuję myślisz że się kto tym interesuje ? mam na myśli lekarzy, pozdrawiam