nusia
20.04.2013 07:12
Mam 35lat, pół roku temu zaczęło się coś dziwnego dziać ze mną, dostałam strasznych bóli jakby trzustka i wątroba,-zwłaszcza po wypiciu alkoholu,usg wykazało tylko-powiększony jajnik:) w tym samym czasie pojawił się powiększony węzeł pod włosami, a że jestem pod opieką onkologa-/wyciek z 1 piersi/, lekarka zostawiła go do obserwacji, minęły 3 miesiące bóle trzustki są sporadyczne, za to jak wypiję nawet redsa to boli mnie ten węzeł pod włosami, nie jest to mocny ból, ale czuję jakby "rwanie" , do tego zmienia swoją strukturę raz jest dużą gulą,a raz ledwo wyczuwalny, poszłam do onkologa-dostałam od razu skierowanie na wycięcie go do zbadania histopatologicznego, .Zrobiłam też wczoraj morfologie z rozmazem
LEUKOCYTY 10,60 norma 3,80-10,H
NEUTROFILE TYS. 8,30 norma 2,50-7 H
NEUTROFILE % 78,10 norma 40-70 H
MCHC 31,74 norma 32-37 L
LIMFOCYTY 18,20 norma 20-45 L
Reszta wyników w normie łącznie z OB i hemogl., wcześniejszą morf.robiłam w grudniu i te podwyższone wartości, które tu wypisałam były w połowie norm.
Jak myślicie czy już powinnam zacząć się marwić:) 3dzieci na utrzymaniu , strasznie boję się iść wyciąć ten węzeł, bo wiem, że potem już nic nie będzie takie samo- jeśli diagnoza potwierdzi się:(
pozdrawiam wszystkich Anka