Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę? Zamknięty

Można dostać zawału ze stresu!

Autor: Asia86 • 10.04.2012 08:02 • 110 odpowiedzi

Alex

26.07.2012 15:08

O 16:31, dnia 2012-07-26 Asia86 napisał(-a):

O 13:18, dnia 2012-07-26 Alex napisał(-a):

Asiu, w jaki sposób jesteś leczona na nadczynność tarczycy?

Tradycyjnie, thyrozolem :)

Czy myślisz, ze thyrozol powoduje zmniejszenie namnażania wadliwych limfocytów w węzłach chłonnych?

Czy poziom przeciwciał masz obecnie prawidłowy?

A odnośnie węzłów utrzymujących się przez 3 lata - gdyby były nowotworowe, to IMO nie pojawiałyby się i nie znikały. Przez ten czas, jeśli nawet nie urosłyby do rozmiarów jabłka, to stałyby się twarde i nieprzesuwalne. A wraz z postępem choroby pojawiałyby się kolejne dolegliwości.

Próbuję tutaj doradzać Ci jak tylko potrafię. Podsuwam kierunki działań i odnoszę wrażenie, ze zupełnie odrzucasz możliwość nienowotworowych przyczyn powiększenia Twoich węzłów. Świadomie lub nieświadomie. Jeśli nieświadomie, tym gorzej.Asiu, wciąż utrzymujesz w sobie podejrzenie nowotworu, podczas gdy na tą etiologię wskazuje akurat najmniej, a inne kierunki diagnostyczne nie zostały wyczerpane. Patrząc z boku te podejrzenia wydaję się być nieadekwatne do faktów i logiki.

Drążysz temat chłoniaków, podczas gdy nie ruszyłaś kwestii toxo, mono, cyto i odrzucasz podłoże autoimmunologiczne - to może o czymś świadczyć...

Zwykle nasza psychika działa tak, ze jak bardzo boimy się czegoś i tego nie chcemy (nowotworu), to uczepimy się każdej innej możliwości i ją uznamy bardziej prawdopodobną. A tu widzę coś zupełnie odwrotnego...

Asia86

26.07.2012 20:35

O 17:08, dnia 2012-07-26 Alex napisał(-a):

O 16:31, dnia 2012-07-26 Asia86 napisał(-a):

O 13:18, dnia 2012-07-26 Alex napisał(-a):

Asiu, w jaki sposób jesteś leczona na nadczynność tarczycy?

Tradycyjnie, thyrozolem :)

Czy myślisz, ze thyrozol powoduje zmniejszenie namnażania wadliwych limfocytów w węzłach chłonnych?

Czy poziom przeciwciał masz obecnie prawidłowy?

A odnośnie węzłów utrzymujących się przez 3 lata - gdyby były nowotworowe, to IMO nie pojawiałyby się i nie znikały. Przez ten czas, jeśli nawet nie urosłyby do rozmiarów jabłka, to stałyby się twarde i nieprzesuwalne. A wraz z postępem choroby pojawiałyby się kolejne dolegliwości.

Próbuję tutaj doradzać Ci jak tylko potrafię. Podsuwam kierunki działań i odnoszę wrażenie, ze zupełnie odrzucasz możliwość nienowotworowych przyczyn powiększenia Twoich węzłów. Świadomie lub nieświadomie. Jeśli nieświadomie, tym gorzej.Asiu, wciąż utrzymujesz w sobie podejrzenie nowotworu, podczas gdy na tą etiologię wskazuje akurat najmniej, a inne kierunki diagnostyczne nie zostały wyczerpane. Patrząc z boku te podejrzenia wydaję się być nieadekwatne do faktów i logiki.

Drążysz temat chłoniaków, podczas gdy nie ruszyłaś kwestii toxo, mono, cyto i odrzucasz podłoże autoimmunologiczne - to może o czymś świadczyć...

Zwykle nasza psychika działa tak, ze jak bardzo boimy się czegoś i tego nie chcemy (nowotworu), to uczepimy się każdej innej możliwości i ją uznamy bardziej prawdopodobną. A tu widzę coś zupełnie odwrotnego...

Coś w tym jest o czym mówisz :) Jest jednak coś co mnie niepokoi... mianowicie to coś co mi przeszkadza podczas połykania i czuje ucisk na szyi... To mi kieruje myśli ku temu gorszemu scenariuszowi.

To też nie jest tak, że uważam, że mam taką, a nie inną chorobę. Biorę pod uwagę wszystko i staram się być ostrożna z każdym posunięciem by nie zrobić sobie sama krzywdy...Stąd czekanie z izotopem.

mono ruszyłam i odrzuciłam - ujemne:)

toxo? wątpię.. o ile teoria z kotami jest prawdziwa to napewno już to przeszłam;)

Reszty nie robiłam.. drogie te badania :( już tyle kasy poszło na badania...:((((

Alex

27.07.2012 14:05

O 22:35, dnia 2012-07-26 Asia86 napisał(-a):

toxo? wątpię.. o ile teoria z kotami jest prawdziwa to napewno już to przeszłam;)

Teoria jest jak najbardziej prawdziwa - kocie odchody są podstawowym źródłem zakażenia. Jednak nie jedynym - można zarazić się również poprzez jedzenie surowego/niedogotowanego mięsa, a dotykanie go.

Reszty nie robiłam.. drogie te badania :( już tyle kasy poszło na badania...:((((

Nikt nie mówi, ze musisz robić te wszystkie badania prywatnie.

Istnieje mnóstwo patogenów, które mogą dawać podobne objawy. Np coraz więcej ludzi w PL choruje na jersiniozę, chociaż do niedawna była to choroba endemiczna. Czasami nie sposób przewidzieć co tam w nas siedzi i trzeba zdać się na specjalistów i odpowiednie badania, a nie podchodzić na zasadzie "ja tego na pewno nie mam".

Ja nie namawiam do rzetelnego poszukiwania przyczyn powiększenia węzłów, zrobisz co uważasz. Twoje węzły-Twoja sprawa. A moje zdanie już znasz.

Asia86

03.10.2012 06:41

Witam Was serdecznie,

Dalej szukam przyczyny powiększonych węzłów chłonnych. Powiem Wam szczerze, że nie sądziłam, że jest to tak trudne i wykańczające psychikę :(

Od ostatniego usg niewiele się zmieniło (Część węzłów lekko zmalała, pachwinowe urosły - zapalenie pęcherza, nadobojczykowy bez zmian)

USG: W ok. lewego kąta żuchwy węzeł chłonny wym. ok 15x3, po stronie prawej dwa wym. ok 16x3 i 15x5, linijnie ułożone, nieliczne węzły chłonne wzdłuż dużych naczyń szyjnych i przy przednich i tylnych brzegach mięśni mos wym do ok. 10x3 mm, pojedyńczy w dole nadobojczykowym lewym wym. ok 10x3mm/ pojedyncz. - wszystkie płaskie, zatokowe, bez cech wzmożonego unaczynienia.

Poza tym węzły chłonne nad i pod obojczykowe oraz szyjne,karkowe poza opisanym poprzednio drobnym/oraz pachowe - niepowiększone.

W pachwinach - dwa zatokowe węzły chłonne po stronie prawej wym. ok 24x8 i 12x4, po lewej trzy wym. ok 23x3, 12x4 i 8x3, bez cech wzmożonego unaczynienia - nieznacznie większe niż poprzednio.


Chodząc z takim opisem usg po lekarzach : laryngologach, internistach, hematologach itp zostaje odesłana z kwitkiem, Twierdzą, że węzły są w porządku! Wczortaj hematolog stwierdził, że węzły powiększone są jak mają Średnicę większą niż 10mm.. pytałam o ten węzeł nad obojczykiem - powiedział, że chyba ustaliliśmy, że nie jest powiększony? Ze śmiechem odprawił mnie z niczym "do zobaczenia za kolejne 3 miesiące"...

Byłam również u chirurga onkologa... również po opisie usg odesłał mnie do domu.. powiedział, że jego to nie interesuje.

tina

03.10.2012 11:01

hej,
to mój pierwszy post tutaj, ale przeczytałam cały ten wątek i mam podobny problem.
wyczuwam od jakiegoś czasu węzły na szyi (5 tygodoni), ruchome, kuliste, też co jakiś czas mnie pobolewają/czuję je/kłują delikatnie, ale nie są bolesne. nie chorowałam wcześniej na nic.
w usg napisano, że nie są powiększone. mają wszystkie poniżej 1 cm. robiłam usg dwukrotnie, bo ciągle mam wrażenie, że są jakby "aktywne" i że jest ich obok siebie kilka na szyi.

byłam u laryngologa, internisty. zrobiłam rtg płuc (nic), wyniki krwi zupełnie dobre. OB 2, CRP 0,2.

ma wrażenie, że mamy dokładnie te same objawy! pozdrawiam.

Asia86

03.10.2012 13:32

O 13:01, dnia 2012-10-03 tina napisał(-a):

hej,

to mój pierwszy post tutaj, ale przeczytałam cały ten wątek i mam podobny problem.

wyczuwam od jakiegoś czasu węzły na szyi (5 tygodoni), ruchome, kuliste, też co jakiś czas mnie pobolewają/czuję je/kłują delikatnie, ale nie są bolesne. nie chorowałam wcześniej na nic.

w usg napisano, że nie są powiększone. mają wszystkie poniżej 1 cm. robiłam usg dwukrotnie, bo ciągle mam wrażenie, że są jakby "aktywne" i że jest ich obok siebie kilka na szyi.

byłam u laryngologa, internisty. zrobiłam rtg płuc (nic), wyniki krwi zupełnie dobre. OB 2, CRP 0,2.

ma wrażenie, że mamy dokładnie te same objawy! pozdrawiam.

Hej!

Ja w sumie nie mam żadnych objawów, nawet utyłam ostatnio parę kg.

Ale faktycznie to co mnie niepokoi to dziwne kłucie w nich (zdarzało się nawet dość mocne), choć ja coraz rzadziej je odczuwam, ostatnio mam spokój od paru tygodni z tym dziwnym uczuciem.

Ale Twoje jeżeli są poniżej 1cm to myślę, że nie masz się o co martwić :) 1cm to prawidłowa wielkość. Ja resztę mam sporo większą, a te w pachwinach nawet powyżej 2cm.

tina

03.10.2012 17:48

hej,
a te duszności i "ciężar" w klatce piersiowej minęły?
brałaś antybiotyk?
ja dostałam profilaktycznie od lekarza.
czy jakieś wymazy z gardła przy tym kaszlu? przepraszam, że się tutaj do Twojego wątku podczepiam, ale mam zupełnie podobnie.

Asia86

04.10.2012 11:38

O 19:48, dnia 2012-10-03 tina napisał(-a):

hej,

a te duszności i "ciężar" w klatce piersiowej minęły?

brałaś antybiotyk?

ja dostałam profilaktycznie od lekarza.

czy jakieś wymazy z gardła przy tym kaszlu? przepraszam, że się tutaj do Twojego wątku podczepiam, ale mam zupełnie podobnie.

Tak wszystko minęło. Nie brałam antybiotyków. Kaszel również minął :) Ale wymaz miałam tydzień temu, czysto, żadnych bakterii.

tina

09.10.2012 15:18

hej, a czy jakieś markery nowotworowe miałaś zlecone? ja mam skierowanie i zastanawiam się na ile są miarodajne.

Asia86

26.10.2012 08:17

O 17:18, dnia 2012-10-09 tina napisał(-a):

hej, a czy jakieś markery nowotworowe miałaś zlecone? ja mam skierowanie i zastanawiam się na ile są miarodajne.

W tym przypadku nie są miarodajne. Gdyby były to nikt by nie pobierał wezłów.

Byłam u urologa ze swoimi nawracającymi zapaleniami pęcherza. Pokazałam mu również wynik usg: W pachwinach - dwa zatokowe węzły chłonne po stronie prawej wym. ok 24x8 i 12x4, po lewej trzy wym. ok 23x3, 12x4 i 8x3, bez cech wzmożonego unaczynienia - nieznacznie większe niż poprzednio.

Stwierdził, że to niemożliwe aby były powiększone od zapalenia.

Zwątpiłam...

Powiedziałam mu aby mnie zbadał palpacyjnie ponieważ parę z nich jest nieruchomych - na usg stłuszczałe. Stwierdził, że takimi nie ma się co martwić w ogole i w sumie może to faktycznie są od tego pęcherza.

Idzie oszaleć z tymi lekarzami.

Hematolog dalej twierdzi, że nic mi nie jest i skoro mu nie wierze to mam iść do innego hematologa - dostałam w zaleceniach - konsultacja z innym hematologiem ;)

Nawet prosiłam o skierowanie na wycięcie węzła - odmówił.

Wyniki krwi są aktualnie takie sobie :

leukocyty 3,7 mtys/µl norma - 4 - 10

erytrocyty 5,24 mln/µl norma - 3,7 - 5,1 (tutaj zawsze mam powyżej)

MCH 26,9 pg norma - 27 - 35

neutrofile 1,76 tys/µl norma: 2,5 - 7

neutrofile % 47,4 % norma: 40 - 70

reszta wyników to środek normy.

OB- 10. norma 2-15

Co o tym myślicie? Zawsze należy pobierać węzły bez względu na wszystko? I skąd ta niechęć lekarzy do wystawiania skierowania na pobranie węzła?

tina

26.10.2012 13:43

hej,
a robiłaś może LDH?

mnie jeden chirurg proponował wycięcie węzła prywatnie za 300-400 zł, z tego, co pamiętam. może u Ciebie byłoby to jakieś rozwiązanie? może znajdź chirurga, który się na to zgodzi, bo u Ciebie problem ciągnie się już trochę dłużej.
napisz coś po konsultacjach. pozdrawiam.