mikee80
12.05.2012 16:45
no ale skad lekarz ma to wiedziec. jak widzi taki jak sliwka to wie ze wyciac a taki mały to na chybił trafil. lekarz tez człowiek
Autor: Asia86 • 10.04.2012 08:02 • 110 odpowiedzi
mikee80
12.05.2012 16:45
no ale skad lekarz ma to wiedziec. jak widzi taki jak sliwka to wie ze wyciac a taki mały to na chybił trafil. lekarz tez człowiek
_ja_
12.05.2012 17:16
O 18:45, dnia 2012-05-12 mikee80 napisał(-a):
no ale skad lekarz ma to wiedziec. jak widzi taki jak sliwka to wie ze wyciac a taki mały to na chybił trafil. lekarz tez człowiek
No w sumie to musze sie zgodzic z Toba. No ale w sumie w usg da sie rozroznic ten odczynowy od tego zmienioneog czy nie bardzo??
Asia86
14.05.2012 06:58
O 19:16, dnia 2012-05-12 _ja_ napisał(-a):
O 18:45, dnia 2012-05-12 mikee80 napisał(-a):
no ale skad lekarz ma to wiedziec. jak widzi taki jak sliwka to wie ze wyciac a taki mały to na chybił trafil. lekarz tez człowiek
No w sumie to musze sie zgodzic z Toba. No ale w sumie w usg da sie rozroznic ten odczynowy od tego zmienioneog czy nie bardzo??
Radiolog mówiła, że ona by zauważyła gdyby któryś z nich wyglądał nowotworowo... pytała mnie również o wyniki krwi, objawy itd, ale czuje się dobrze.
No ale... usg wiele nie widzi... jutro mam hematologa. Ciekawe czy nadal będzie mi mówił :
czy uwierzy mi pani jak pani powiem, że nic pani nie jest????
:)
kaa
14.05.2012 10:08
Asowa
14.05.2012 10:38
O 12:08, dnia 2012-05-14 kaa napisał(-a):
Asia, Ty chcesz być chora prawda? Chcesz żeby w końcu któryś z lekarzy Ci powiedział, iż są jakieś nieprawidłowości, czyż nie?
Zobacz, każdy Cię odsyła, zapewnia że jest wszystko ok, a Ty chodzisz od jednego do drugiego lekarza, żeby w końcu usłyszeć
jakąś złą wiadomość. Nie szkoda Ci czasu na takie zamartwianie się?
Przepraszam za szczerość, ale takie moje zdanie. Pozdrawiam
Podpisuję się pod tymi słowami;)
Asia, wielkość węzłów i ich ilość nie świadczy o tym czy są ok czy nowotworowe.
Mają prawidłową budowę więc ciesz się życiem, przestań się nakręcać.
mikee80
14.05.2012 10:51
powiem Ci ze hematolog widzi jednak mniej niz usg :)
Asia86
14.05.2012 12:11
O 12:38, dnia 2012-05-14 Asowa napisał(-a):
O 12:08, dnia 2012-05-14 kaa napisał(-a):
Asia, Ty chcesz być chora prawda? Chcesz żeby w końcu któryś z lekarzy Ci powiedział, iż są jakieś nieprawidłowości, czyż nie?
Zobacz, każdy Cię odsyła, zapewnia że jest wszystko ok, a Ty chodzisz od jednego do drugiego lekarza, żeby w końcu usłyszeć
jakąś złą wiadomość. Nie szkoda Ci czasu na takie zamartwianie się?
Przepraszam za szczerość, ale takie moje zdanie. Pozdrawiam
Podpisuję się pod tymi słowami;)
Asia, wielkość węzłów i ich ilość nie świadczy o tym czy są ok czy nowotworowe.
Mają prawidłową budowę więc ciesz się życiem, przestań się nakręcać.
Dzięki :) Pewnie macie rację i choć wiem o tym wszystkim o czym piszecie to jakaś nutka wątpliwości jest, nic mi się nie zgadza :) Nagle wyskakuje mi dużo węzłów bez wyraźnej przyczyny, których na żadnym usg nie miałam nigdy. Gdy miały do 10mm troszkę zwątpiłam, jednak gdy urosły do 18mm na szyi i do 21mm w pachwinach to już w ogóle zwątpiłam.. w planie miałam ich zmniejszanie się ;)
Obiecałam sobie ostatnią rundkę po lekarzach i zostawiam to.
Nie myślcie,że szukam na siłę :))) Po prostu po przeczytaniu dostępnej literatury nie tylko polskiej, ale i wszystko co znalazlam w jedynym znanym mi drugim języku - ang. stwierdziłam, iż niezwykle ciężko jest zdiagnozować chłoniaki czy przerzuty do węzłów jedynie po samym usg, a już ich wielkość powinna budzić podejrzenie.
Stąd moja chęć wycięcia węzła... Tylko czy nie chce zrobić czegoś bezsensownego... być może macie rację, a ja jestem masochistką :)!
Asia86
14.05.2012 12:12
O 12:51, dnia 2012-05-14 mikee80 napisał(-a):
powiem Ci ze hematolog widzi jednak mniej niz usg :)
Widzi mniej, ale posiada zdolność wystawiania skierowań na badania :>!
mikee80
15.05.2012 09:30
masochistka to jakbyś porosiła o wyciecie węzła bez zniecuzlenia :P ..a jak wycinac masz dla swietego spokoju to lepiej prywatnie w a jakiejs uznanej kliniczce i u uznanego chirurga coby blizenka jak najmniejsza była. oczywiscie porobilas tam sobie te wszystkie badanie na zakazne odzwierzece aids i inne wenery ? :)
Asia86
15.05.2012 10:36
O 11:30, dnia 2012-05-15 mikee80 napisał(-a):
masochistka to jakbyś porosiła o wyciecie węzła bez zniecuzlenia :P
Wtedy bym była totalną masochistką... :)))) Usuwanie sobie kawałka ciała bez powodu uznaję za masochizm :P Stąd ciągle się waham i nie wiem co robić...
a jak wycinac masz dla swietego spokoju to lepiej prywatnie w a jakiejs uznanej kliniczce i u uznanego chirurga coby blizenka jak najmniejsza była.
Nie mam namiarów na kliniczke ani na uznanego chirurga :( Z resztą i tak trzeba mieć skierowanie i wiedzieć, który węzeł brać do badania.
oczywiscie porobilas tam sobie te wszystkie badanie na zakazne odzwierzece aids i inne wenery ? :)
Nie robiłam badań na choroby zakaźne, drogie są :( !
zniesmaczona
15.05.2012 19:09
oczywiscie porobilas tam sobie te wszystkie badanie na zakazne odzwierzece aids i inne wenery ? :)
Nie robiłam badań na choroby zakaźne, drogie są :( !
Lepiej panikować i wmawiać sobie nowotwór, niż porobić badania na to, co w Twoim przypadku jest bardziej prawdopodobne?
Już we wcześniejszych postach sugerowano Tobie (grzecznie, ja nie będę taka miła), że to może być co innego. Ale po co ich słuchać. Przecież chłoniak jest "fajniejszy".
Czy wiesz, że mając równocześnie: powiększone węzły chłonne, podwyższone OB, kaszel, niedające się wyleczyć przeziębienie, zlewne poty nocne i podwyższoną temperaturę to NIE musi być chłoniak. To może być GRUŹLICA.
Nie piszę tego dlatego, że twierdzę, że masz gruźlicę, ale po to by uświadomić Tobie, że nawet objawy, które większości ziarniakom jednoznacznie kojarzą się z chłoniakiem Hodgkina, mogą okazać się czymś innym.
A Ty masz tylko powiększone węzły, które nawet swoją budową nie wskazują na nowotwór. No jeszcze OB Ci skacze, ale przy nowotworze to by nie opadało okresowo do normy. Skoro lekarze mówią, że to nie nowotwór, to nie bądź niemądra, tylko poszukaj innych przyczyn powiększonych węzłów.
A jak już znajdziesz przyczynę, proponuję napisać co to było, dla przyszłych nadwrażliwców, by nie panikowali.
Asia86
15.05.2012 19:45
O 21:09, dnia 2012-05-15 zniesmaczona napisał(-a):
oczywiscie porobilas tam sobie te wszystkie badanie na zakazne odzwierzece aids i inne wenery ? :)
Nie robiłam badań na choroby zakaźne, drogie są :( !
Lepiej panikować i wmawiać sobie nowotwór, niż porobić badania na to, co w Twoim przypadku jest bardziej prawdopodobne?
Już we wcześniejszych postach sugerowano Tobie (grzecznie, ja nie będę taka miła), że to może być co innego. Ale po co ich słuchać. Przecież chłoniak jest "fajniejszy".
Czy wiesz, że mając równocześnie: powiększone węzły chłonne, podwyższone OB, kaszel, niedające się wyleczyć przeziębienie, zlewne poty nocne i podwyższoną temperaturę to NIE musi być chłoniak. To może być GRUŹLICA.
Nie piszę tego dlatego, że twierdzę, że masz gruźlicę, ale po to by uświadomić Tobie, że nawet objawy, które większości ziarniakom jednoznacznie kojarzą się z chłoniakiem Hodgkina, mogą okazać się czymś innym.
A Ty masz tylko powiększone węzły, które nawet swoją budową nie wskazują na nowotwór. No jeszcze OB Ci skacze, ale przy nowotworze to by nie opadało okresowo do normy. Skoro lekarze mówią, że to nie nowotwór, to nie bądź niemądra, tylko poszukaj innych przyczyn powiększonych węzłów.
A jak już znajdziesz przyczynę, proponuję napisać co to było, dla przyszłych nadwrażliwców, by nie panikowali.
Wiem :) I wiem, że masz rację :) To głupie z mojej strony tak panikować...szczególnie, że sama pocieszałam innych aby się nie martwili, a teraz sama przeszłam na "ciemną stronę mocy".
Rozmiar faktycznie nie ma znaczenia! Oczywiście mówię tylko o węzłach drodzy panowie ;))))
(żartuję..żartuję ;))
Byłam u hematologa, pośmiał się trochę ze mnie i pogratulował usg... powiedział, że mam tylko obserwować. :) Czas wreszcie mu zaufać. Dziękuję wszystkim za towarzystwo i to,że mogłam się wygadać i za to,że postawiliście moją psychikę na nogi :*** kop w pupę też mi się należy :)))
Czas zająć się tym co już mam zdiagnozowane, a nie szukać nowych chorób.. narazie mi wystarczy :))
tak więc: hej ho...hej ho.. na jodowanie by się szło....... ;)))
Dziękuję Wam i za czytanie i za pisanie i za kawałek miejsca na tej stronie :*:*:*!!!
Asowa
16.05.2012 07:20
O 21:45, dnia 2012-05-15 Asia86 napisał(-a):
O 21:09, dnia 2012-05-15 zniesmaczona napisał(-a):
oczywiscie porobilas tam sobie te wszystkie badanie na zakazne odzwierzece aids i inne wenery ? :)
Nie robiłam badań na choroby zakaźne, drogie są :( !
Lepiej panikować i wmawiać sobie nowotwór, niż porobić badania na to, co w Twoim przypadku jest bardziej prawdopodobne?
Już we wcześniejszych postach sugerowano Tobie (grzecznie, ja nie będę taka miła), że to może być co innego. Ale po co ich słuchać. Przecież chłoniak jest "fajniejszy".
Czy wiesz, że mając równocześnie: powiększone węzły chłonne, podwyższone OB, kaszel, niedające się wyleczyć przeziębienie, zlewne poty nocne i podwyższoną temperaturę to NIE musi być chłoniak. To może być GRUŹLICA.
Nie piszę tego dlatego, że twierdzę, że masz gruźlicę, ale po to by uświadomić Tobie, że nawet objawy, które większości ziarniakom jednoznacznie kojarzą się z chłoniakiem Hodgkina, mogą okazać się czymś innym.
A Ty masz tylko powiększone węzły, które nawet swoją budową nie wskazują na nowotwór. No jeszcze OB Ci skacze, ale przy nowotworze to by nie opadało okresowo do normy. Skoro lekarze mówią, że to nie nowotwór, to nie bądź niemądra, tylko poszukaj innych przyczyn powiększonych węzłów.
A jak już znajdziesz przyczynę, proponuję napisać co to było, dla przyszłych nadwrażliwców, by nie panikowali.
Wiem :) I wiem, że masz rację :) To głupie z mojej strony tak panikować...szczególnie, że sama pocieszałam innych aby się nie martwili, a teraz sama przeszłam na "ciemną stronę mocy".
Rozmiar faktycznie nie ma znaczenia! Oczywiście mówię tylko o węzłach drodzy panowie ;))))
(żartuję..żartuję ;))
Byłam u hematologa, pośmiał się trochę ze mnie i pogratulował usg... powiedział, że mam tylko obserwować. :) Czas wreszcie mu zaufać. Dziękuję wszystkim za towarzystwo i to,że mogłam się wygadać i za to,że postawiliście moją psychikę na nogi :*** kop w pupę też mi się należy :)))
Czas zająć się tym co już mam zdiagnozowane, a nie szukać nowych chorób.. narazie mi wystarczy :))
tak więc: hej ho...hej ho.. na jodowanie by się szło....... ;)))
Dziękuję Wam i za czytanie i za pisanie i za kawałek miejsca na tej stronie :*:*:*!!!
Nie to, że cię nie lubimy ale dla własnego dobra przestań do nas zaglądać;)
Asia86
05.06.2012 08:31
mikee80
05.06.2012 09:31
zapalenie węzła zaczyna przemawiac za chlamydią :)
Alex
05.06.2012 12:39
Asia86
05.06.2012 17:06
O 14:39, dnia 2012-06-05 Alex napisał(-a):
Asia
Ja Ciebie rozumiem. A obiektywnie patrząc na sprawę, to jakikolwiek wyczuwalny węzełek w okolicy obojczykowej budzi niepokój jeśli nie towarzyszy temu ewidentny stan zapalny. Jednak "niepokój" nie oznacza, ze to NA PEWNO nowotwór. Tu nie zawsze 2+2=4 i mogą istnieć czynniki, których na ten moment nie jesteśmy świadomi.
W tej sytuacji pewne jest jedynie to, ze jeśli to węzły nowotworowe to będą się powiększać.Jeśli będą mijać miesiące, a węzły nie będą się rosły, to możesz być spokojna.Jakakolwiek poważna choroba jeśli nie jest leczona, to postępuje.Dodatkowo, powinny wtedy zmieniać obraz w USG.
W tym momencie nie ma wskazań do dalszej diagnostyki tych węzłów. Tak małych i niepodejrzanych węzłów w obrazie USG nikt Ci nie wytnie. A nawet jeśli założyć, ze to chłoniak tylko na wczesnym etapie i wyciąć ten węzeł, to badanie hist-pat może tez nic nie wykazać, bo węzeł nie zdążył się jeszcze zmienić na tyle by umożliwić patologowi postawienie jasnej diagnozy.
Jedyne co pozostaje, to uzbrojenie się w cierpliwość i kontrola USG za kilka miesięcy.
Dobrze postawiłaś sprawę, faktycznie, masz rację. W końcu samo powinno wyłonić się... ale minęło pół roku.. te co były nie urosły, ale pojawiły się nowe. Poczekam jeszcze, nadejdzie lato... okres teoretycznie z mniejszym prawdopodobieństwem infekcji, może się wchłoną ... a za jakiś czas podejrzę w usg czy coś się zmieniło.
Tylko samopoczucie jest nienajlepsze:(
Alex
05.06.2012 20:33
I jeszcze sugerowałabym Ci zrobić badania bakteriologiczne: posiew moczu oraz wymaz z nosa i z gardła. Pisałaś coś wcześniej o tym, ze spływa Ci coś po tylnej ścianie gardła i masz mokry kaszel - to może być przewlekłe zapalenie zatok.
Asia86
06.06.2012 10:44
O 22:33, dnia 2012-06-05 Alex napisał(-a):
I jeszcze sugerowałabym Ci zrobić badania bakteriologiczne: posiew moczu oraz wymaz z nosa i z gardła. Pisałaś coś wcześniej o tym, ze spływa Ci coś po tylnej ścianie gardła i masz mokry kaszel - to może być przewlekłe zapalenie zatok.
Dobry pomysł, miałam jakiś czas temu zapalenie zatok chociaż to było 3 miesiące po powiększeniu węzłów ... minęło po dwóch tygodniach samo.
Powiem Wam, że nie jest mnie tak łatwo zwalić z nóg jakąś chorobą, a tu coś mnie gnębi, tylko nie wiem co. Chodzę zmęczona, boli mnie szyja, czuje jakbym była napuchnięta, mam te spore węzły, lekki kaszel i duszności. Bez objawów choroby... Denerwujące :)
a podejrzenie chłoniaka/ innej podobnej nowotworowej ciekawostki chodzi za mną już trzeci rok, węzeł nad obojczykiem już miałam powiększony 3 lata temu.. około 1cm, ale wchłonął się więc uznałam,że luzik! Jakiś węzeł 'hipo' wyszedł mi też 4/5 lat temu na obrazie usg tarczycy na jednym z jej płatów. Też niby się wchłonął. Teraz mam całą gromadkę węzłów, powiększonych (pow. 1 cm) w pachwinach i na szyi doliczyłam się chyba dwudziestu kilku na usg:)))) tylko niektóre stłuszczałe, reszta hipo. Nawet pod pachami mi po jednym na każdą pachę znaleźli 0,8mm :P
Ale po Waszych historiach stwierdzam, że niczego nie można być pewnym i nie zawsze warto bagatelizować. Ale napewno warto póki co kierować swoje myśli ku zwykłej/mniej zwykłej infekcji...chociażby po to by zachować przynajmniej zdrowie psychiczne nie?;)))))
Mija
26.06.2012 15:34