Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę? Zamknięty

Można dostać zawału ze stresu!

Autor: Asia86 • 10.04.2012 08:02 • 110 odpowiedzi

Asia86

26.04.2012 18:21

O 19:50, dnia 2012-04-26 Luksman123 napisał(-a):

Węzły do 10 mm nie są uważane za powiększone. W różnych materiałach znalazłem, że takie węzły chłonne w okolicach szyji może mieć 50-80 % ludzi.

Tak, ale moje były niewyczuwalne, a teraz są, zatem jest to powiększenie ;)?

Gdyby takie były od początku to i owszem, można uznać za normę, ale takie nie były:)

_ja_

26.04.2012 18:37

O 13:24, dnia 2012-04-26 Alex napisał(-a):

Witam Wszystkich głowiących się nad węzłami :-)

Ponieważ mam ten sam problem co Wy, również czytam o tym wszystkim. Asia wyżej napisała, ze węzły okołoobojczykowe powiększają się najczęściej na skutek rozrostu komórek nowotworowych - ja również znalazłam taką informację w kilku źródłach. Zastanawiając się nad węzłami, nalezy zdawać sobie sprawę z tego, że stanowią one integralną część układu chłonnego i są takimi "stacjami" wzdłuz przebiegu naczyń chłonnych. Dlatego tez węzły danej lokalizacji filtrują limfę z określonych obszarów ciała. Węzły szyjne i podżuchwowe zmagają się nieustannie z intruzami z obszarów jamy ustnej i gardła, a poniewaz tuta zwykle duzo się dzieje, dosyć często ulegają powiększeniu, stąd w statystykach rzadziej są to węzły nowotworowe. (tak na marginesie, to powiem Wam, że zdarzyło mi się powiększenie węzła od zwykłej opryszczki). Natomiast węzły okołoobojczykowe mają do czynienia z chłonką płynącą z klatki piersiowej i brzucha. Powiększają się na skutek poważniejszych infekcji w tych lokalizacjach (jakaś gruźlica, infekcje ogólnoustrojowe itp)oraz w chorobach nowotworowych (chłoniaki, przerzuty). Ponieważ przyczyny pierwszego rodzaju są stosunkowo rzadsze niż infekcje i stany zapalne w okolicach głowy i szyi - stąd statystycznie wzrasta ryzyko znalezienia nowotworu w powiększonych węzłach tej okolicy. Tak ja interpretuję to wszystko na podstawie informacji, które znalazłam.

Ale z kolei jest tez mowa, ze wezly rozrostowe przy np. chloniakach maja charakterystyczna budowe i wyglad. Ja np w czasie badan mialem napisane ze nie mam pakietow. I pomiedzy kolejnymi badaniami ich wielkosci zmalaly.

Luksman123

26.04.2012 19:28

Nie można dać się zwariować.

Przeczytasz jeden artykuł na necie Cię uspokoi, przeczytasz drugi znowu się zmartwisz.

Wniosek: Nie czytać!

Diagnoza: Niezależnie na co kto Cierpi i czy w ogóle ma chorobę to cierpimy wszyscy na "hipochondrię", a dokładnie "cyberhipochondrię".

Jak ktoś ma wątliwości: Idź do innego lekarza, daj się napropomieniować na TK , wyciąć parę węzłów.

Czytanie naprawdę nie pomoże - lepiej się zająć jakimiś pożytecznymi sprawami, a diagnozowanie zostawić lekarzom.

_ja_

26.04.2012 19:30

O 21:28, dnia 2012-04-26 Luksman123 napisał(-a):

Nie można dać się zwariować.

Przeczytasz jeden artykuł na necie Cię uspokoi, przeczytasz drugi znowu się zmartwisz.

Wniosek: Nie czytać!

Diagnoza: Niezależnie na co kto Cierpi i czy w ogóle ma chorobę to cierpimy wszyscy na "hipochondrię", a dokładnie "cyberhipochondrię".

Jak ktoś ma wątliwości: Idź do innego lekarza, daj się napropomieniować na TK , wyciąć parę węzłów.

Czytanie naprawdę nie pomoże - lepiej się zająć jakimiś pożytecznymi sprawami, a diagnozowanie zostawić lekarzom.

To jest bardzo madra rada. W koncu to oni sa lekarzami a nie my. No ale... strach zawsze jest :/

Asia86

27.04.2012 12:28

O 21:30, dnia 2012-04-26 _ja_ napisał(-a):

O 21:28, dnia 2012-04-26 Luksman123 napisał(-a):

Nie można dać się zwariować.

Przeczytasz jeden artykuł na necie Cię uspokoi, przeczytasz drugi znowu się zmartwisz.

Wniosek: Nie czytać!

Diagnoza: Niezależnie na co kto Cierpi i czy w ogóle ma chorobę to cierpimy wszyscy na "hipochondrię", a dokładnie "cyberhipochondrię".

Jak ktoś ma wątliwości: Idź do innego lekarza, daj się napropomieniować na TK , wyciąć parę węzłów.

Czytanie naprawdę nie pomoże - lepiej się zająć jakimiś pożytecznymi sprawami, a diagnozowanie zostawić lekarzom.

To jest bardzo madra rada. W koncu to oni sa lekarzami a nie my. No ale... strach zawsze jest :/

Ja nie mam dobrych doświadczeń z lekarzami, wiele razy ignorowali symptomy choroby, a w szpitalu gdy wylądowałam prawie nieprzytomna z ogromnymi bólami w okolicy miednicy i silnymi wymiotami (z bólu) kazali mi przestać udawać, że mnie boli i normalnie usiaść! ;) po godzinie odesłali mnie do domu twierdząc, że pewnie mam zapalenie pęcherza i przesadzam...

Miałam wtedy atak kolki nerkowej i kamień w nerce, a z bólu traciłam przytomność... ale dla nich to był pęcherz albo udawanie... :)

Przykładów mogłabym wiele podać...np. jakiś czas temu byłam u okulistki z bólem oka, usłyszałam od niej, że to prawdopodobnie stwardnienie rozsiane ;) mało zawału nie dostałam..zaczęłam badania,które nic nie wykazały, a neurolog wyśmiał tą okulistkę.

Ale ja dziękuje za takie straszenie...!

Diagnoza typu: boli pana głowa? Rak mózgu!

Albo straszą albo ignorują... poproszę o wyśrodkowanie jak można ;)))!

I co? Nadal chcecie tak ufać lekarzom? :)

_ja_

27.04.2012 19:52

O 14:28, dnia 2012-04-27 Asia86 napisał(-a):

O 21:30, dnia 2012-04-26 _ja_ napisał(-a):

O 21:28, dnia 2012-04-26 Luksman123 napisał(-a):

Nie można dać się zwariować.

Przeczytasz jeden artykuł na necie Cię uspokoi, przeczytasz drugi znowu się zmartwisz.

Wniosek: Nie czytać!

Diagnoza: Niezależnie na co kto Cierpi i czy w ogóle ma chorobę to cierpimy wszyscy na "hipochondrię", a dokładnie "cyberhipochondrię".

Jak ktoś ma wątliwości: Idź do innego lekarza, daj się napropomieniować na TK , wyciąć parę węzłów.

Czytanie naprawdę nie pomoże - lepiej się zająć jakimiś pożytecznymi sprawami, a diagnozowanie zostawić lekarzom.

To jest bardzo madra rada. W koncu to oni sa lekarzami a nie my. No ale... strach zawsze jest :/

Ja nie mam dobrych doświadczeń z lekarzami, wiele razy ignorowali symptomy choroby, a w szpitalu gdy wylądowałam prawie nieprzytomna z ogromnymi bólami w okolicy miednicy i silnymi wymiotami (z bólu) kazali mi przestać udawać, że mnie boli i normalnie usiaść! ;) po godzinie odesłali mnie do domu twierdząc, że pewnie mam zapalenie pęcherza i przesadzam...

Miałam wtedy atak kolki nerkowej i kamień w nerce, a z bólu traciłam przytomność... ale dla nich to był pęcherz albo udawanie... :)

Przykładów mogłabym wiele podać...np. jakiś czas temu byłam u okulistki z bólem oka, usłyszałam od niej, że to prawdopodobnie stwardnienie rozsiane ;) mało zawału nie dostałam..zaczęłam badania,które nic nie wykazały, a neurolog wyśmiał tą okulistkę.

Ale ja dziękuje za takie straszenie...!

Diagnoza typu: boli pana głowa? Rak mózgu!

Albo straszą albo ignorują... poproszę o wyśrodkowanie jak można ;)))!

I co? Nadal chcecie tak ufać lekarzom? :)

Sam juz nie wiem komu ufac - im, sobie.

To juz chyba tylko zostaje Bogu zaufac - ze juz tak daleko siegne.

Asia86

09.05.2012 09:01

Dzieńdobry :)

A dobry, bo po dwóch miesiącach czekania doczekałam się usg u podobno bardzo dobrej specjalistki od usg (medycyna nuklearna).
Hematolog uznał, że od decyzji tej pani radiolog zależy co ze mną dalej będzie.

No to się doczekałam, dziś o 19 usg. Zobaczymy co dalej. W miedzy czasie zaczęło mi coś w szyi przeszkadzać podczas przełykania -> po prawej stronie szyi na środku z przodu.....nowy węzeł czy inna niespodzianka? ;)

_ja_

09.05.2012 09:04

O 11:01, dnia 2012-05-09 Asia86 napisał(-a):

Dzieńdobry :)

A dobry, bo po dwóch miesiącach czekania doczekałam się usg u podobno bardzo dobrej specjalistki od usg (medycyna nuklearna).

Hematolog uznał, że od decyzji tej pani radiolog zależy co ze mną dalej będzie.

No to się doczekałam, dziś o 19 usg. Zobaczymy co dalej. W miedzy czasie zaczęło mi coś w szyi przeszkadzać podczas przełykania

->

po prawej stronie szyi na środku z przodu.....nowy węzeł czy inna niespodzianka? ;)

To w takim razie czekamy z niecierpliwoscia na opis i wiadomosci. Pisz koniecznie

Asia86

09.05.2012 19:19

No to jestem po opisie usg. Faktycznie specjalistka okazała się dobra. Zobaczyła dużo więcej niż się spodziewałam. Cytuje:
"W pachwinach po trzy płaskie węzły chłonne o zachowanej zatokowej strukturze, po stronie prawej wym, ok 21x5mm, 14x4mm i 11x3mmm/wyczuwalny palpacyjnie, po stronie lewej wym. ok 13x3mm, 12x3mm i 15x2mm

Węzły chłonne pachowe niepowiekszone/ pojedyncze wym. ok 9x3mm po stronie prawej i ok 12x3mm po lewej, zatokowe

Węzły chłonne pod i nadobojczykowe/ poza jednym w bocznej części lewego dołu nadobojczykowego, wym ok. 10x3mm, zatokowym/ i przymostkowe - niepowiększone

W ok. kątów żuchwy - trzy węzły chłonne po stronie prawej wym. ok. 18x4mm, 15x5mm i 14x4mm po stronie lewej dwa wym., po ok 16x5mm
po 2-3 węzły chłonne przy przednich i tylnych brzegach mięśni m.o.s. wym. do ok. 10x2mm po stronie prawej i do ok. 10x4mm po lewej, węzeł chłonny w ok. podbródkowej lewej wym. ok 7x2mm oraz drobny w ok. karku po stronie lewej wym, ok. 5x1,5mm - wszystkie płaskie, o prawidłowej, zatokowej strukturze. Poza tym węzły chłonne szyjne niepowiększone.

Nie uwidoczniono cech wzmożonego unaczynienia ww. węzłów chłonnych. "

Już nie wiem co robić kochani.. radiolog mówi, że nic tam nie widzi... a ja widzę conajmniej podejrzane wymiary i ilość.. :(

_ja_

09.05.2012 19:32

O 21:19, dnia 2012-05-09 Asia86 napisał(-a):

No to jestem po opisie usg. Faktycznie specjalistka okazała się dobra. Zobaczyła dużo więcej niż się spodziewałam. Cytuje:

"W pachwinach po trzy płaskie węzły chłonne o zachowanej zatokowej strukturze, po stronie prawej wym, ok 21x5mm, 14x4mm i 11x3mmm/wyczuwalny palpacyjnie, po stronie lewej wym. ok 13x3mm, 12x3mm i 15x2mm

Węzły chłonne pachowe niepowiekszone/ pojedyncze wym. ok 9x3mm po stronie prawej i ok 12x3mm po lewej, zatokowe

Węzły chłonne pod i nadobojczykowe/ poza jednym w bocznej części lewego dołu nadobojczykowego, wym ok. 10x3mm, zatokowym/ i przymostkowe - niepowiększone

W ok. kątów żuchwy - trzy węzły chłonne po stronie prawej wym. ok. 18x4mm, 15x5mm i 14x4mm po stronie lewej dwa wym., po ok 16x5mm

po 2-3 węzły chłonne przy przednich i tylnych brzegach mięśni m.o.s. wym. do ok. 10x2mm po stronie prawej i do ok. 10x4mm po lewej, węzeł chłonny w ok. podbródkowej lewej wym. ok 7x2mm oraz drobny w ok. karku po stronie lewej wym, ok. 5x1,5mm - wszystkie płaskie, o prawidłowej, zatokowej strukturze. Poza tym węzły chłonne szyjne niepowiększone.

Nie uwidoczniono cech wzmożonego unaczynienia ww. węzłów chłonnych. "

Już nie wiem co robić kochani.. radiolog mówi, że nic tam nie widzi... a ja widzę conajmniej podejrzane wymiary i ilość.. :(

A rozmawialas z nia o tych wynikach

Asia86

09.05.2012 19:48

O 21:32, dnia 2012-05-09 _ja_ napisał(-a):

O 21:19, dnia 2012-05-09 Asia86 napisał(-a):

No to jestem po opisie usg. Faktycznie specjalistka okazała się dobra. Zobaczyła dużo więcej niż się spodziewałam. Cytuje:

"W pachwinach po trzy płaskie węzły chłonne o zachowanej zatokowej strukturze, po stronie prawej wym, ok 21x5mm, 14x4mm i 11x3mmm/wyczuwalny palpacyjnie, po stronie lewej wym. ok 13x3mm, 12x3mm i 15x2mm

Węzły chłonne pachowe niepowiekszone/ pojedyncze wym. ok 9x3mm po stronie prawej i ok 12x3mm po lewej, zatokowe

Węzły chłonne pod i nadobojczykowe/ poza jednym w bocznej części lewego dołu nadobojczykowego, wym ok. 10x3mm, zatokowym/ i przymostkowe - niepowiększone

W ok. kątów żuchwy - trzy węzły chłonne po stronie prawej wym. ok. 18x4mm, 15x5mm i 14x4mm po stronie lewej dwa wym., po ok 16x5mm

po 2-3 węzły chłonne przy przednich i tylnych brzegach mięśni m.o.s. wym. do ok. 10x2mm po stronie prawej i do ok. 10x4mm po lewej, węzeł chłonny w ok. podbródkowej lewej wym. ok 7x2mm oraz drobny w ok. karku po stronie lewej wym, ok. 5x1,5mm - wszystkie płaskie, o prawidłowej, zatokowej strukturze. Poza tym węzły chłonne szyjne niepowiększone.

Nie uwidoczniono cech wzmożonego unaczynienia ww. węzłów chłonnych. "

Już nie wiem co robić kochani.. radiolog mówi, że nic tam nie widzi... a ja widzę conajmniej podejrzane wymiary i ilość.. :(

A rozmawialas z nia o tych wynikach

Tak, mówiła, że niepodejrzane.. że prawidłowa echogeniczność i nowotworowe tak nie wyglądają.. no, ale wiadomo...radiolodzy tak mówią... :( jest ich znacznie więcej niż myślałam...

_JA_

09.05.2012 19:51

O 21:48, dnia 2012-05-09 Asia86 napisał(-a):

O 21:32, dnia 2012-05-09 _ja_ napisał(-a):

O 21:19, dnia 2012-05-09 Asia86 napisał(-a):

No to jestem po opisie usg. Faktycznie specjalistka okazała się dobra. Zobaczyła dużo więcej niż się spodziewałam. Cytuje:

"W pachwinach po trzy płaskie węzły chłonne o zachowanej zatokowej strukturze, po stronie prawej wym, ok 21x5mm, 14x4mm i 11x3mmm/wyczuwalny palpacyjnie, po stronie lewej wym. ok 13x3mm, 12x3mm i 15x2mm

Węzły chłonne pachowe niepowiekszone/ pojedyncze wym. ok 9x3mm po stronie prawej i ok 12x3mm po lewej, zatokowe

Węzły chłonne pod i nadobojczykowe/ poza jednym w bocznej części lewego dołu nadobojczykowego, wym ok. 10x3mm, zatokowym/ i przymostkowe - niepowiększone

W ok. kątów żuchwy - trzy węzły chłonne po stronie prawej wym. ok. 18x4mm, 15x5mm i 14x4mm po stronie lewej dwa wym., po ok 16x5mm

po 2-3 węzły chłonne przy przednich i tylnych brzegach mięśni m.o.s. wym. do ok. 10x2mm po stronie prawej i do ok. 10x4mm po lewej, węzeł chłonny w ok. podbródkowej lewej wym. ok 7x2mm oraz drobny w ok. karku po stronie lewej wym, ok. 5x1,5mm - wszystkie płaskie, o prawidłowej, zatokowej strukturze. Poza tym węzły chłonne szyjne niepowiększone.

Nie uwidoczniono cech wzmożonego unaczynienia ww. węzłów chłonnych. "

Już nie wiem co robić kochani.. radiolog mówi, że nic tam nie widzi... a ja widzę conajmniej podejrzane wymiary i ilość.. :(

A rozmawialas z nia o tych wynikach

Tak, mówiła, że niepodejrzane.. że prawidłowa echogeniczność i nowotworowe tak nie wyglądają.. no, ale wiadomo...radiolodzy tak mówią... :( jest ich znacznie więcej niż myślałam...

No ale mowials ze to jakas dobra radiolog. A ten nadobojczykowy nie wzbudzil u nije zadnych podejrzen czy cos w tym stylu. O czywiscie z drugiej strony to moze dobrze ze tak to ocenia

Asia86

09.05.2012 20:01

O 21:51, dnia 2012-05-09 _JA_ napisał(-a):

O 21:48, dnia 2012-05-09 Asia86 napisał(-a):

O 21:32, dnia 2012-05-09 _ja_ napisał(-a):

O 21:19, dnia 2012-05-09 Asia86 napisał(-a):

No to jestem po opisie usg. Faktycznie specjalistka okazała się dobra. Zobaczyła dużo więcej niż się spodziewałam. Cytuje:

"W pachwinach po trzy płaskie węzły chłonne o zachowanej zatokowej strukturze, po stronie prawej wym, ok 21x5mm, 14x4mm i 11x3mmm/wyczuwalny palpacyjnie, po stronie lewej wym. ok 13x3mm, 12x3mm i 15x2mm

Węzły chłonne pachowe niepowiekszone/ pojedyncze wym. ok 9x3mm po stronie prawej i ok 12x3mm po lewej, zatokowe

Węzły chłonne pod i nadobojczykowe/ poza jednym w bocznej części lewego dołu nadobojczykowego, wym ok. 10x3mm, zatokowym/ i przymostkowe - niepowiększone

W ok. kątów żuchwy - trzy węzły chłonne po stronie prawej wym. ok. 18x4mm, 15x5mm i 14x4mm po stronie lewej dwa wym., po ok 16x5mm

po 2-3 węzły chłonne przy przednich i tylnych brzegach mięśni m.o.s. wym. do ok. 10x2mm po stronie prawej i do ok. 10x4mm po lewej, węzeł chłonny w ok. podbródkowej lewej wym. ok 7x2mm oraz drobny w ok. karku po stronie lewej wym, ok. 5x1,5mm - wszystkie płaskie, o prawidłowej, zatokowej strukturze. Poza tym węzły chłonne szyjne niepowiększone.

Nie uwidoczniono cech wzmożonego unaczynienia ww. węzłów chłonnych. "

Już nie wiem co robić kochani.. radiolog mówi, że nic tam nie widzi... a ja widzę conajmniej podejrzane wymiary i ilość.. :(

A rozmawialas z nia o tych wynikach

Tak, mówiła, że niepodejrzane.. że prawidłowa echogeniczność i nowotworowe tak nie wyglądają.. no, ale wiadomo...radiolodzy tak mówią... :( jest ich znacznie więcej niż myślałam...

No ale mowials ze to jakas dobra radiolog. A ten nadobojczykowy nie wzbudzil u nije zadnych podejrzen czy cos w tym stylu. O czywiscie z drugiej strony to moze dobrze ze tak to ocenia

O dziwo, nie wzbudził...

Niedługo jak odkryją u mnie 10 cm na szyi to stwierdzą, że to normalne...

Pobawię się jeszcze trochę.. ostatnia runda - w następnym tygodniu hematolog potem onkolog. Jak nic nie powiedzą - kapituluje...

_ja_

09.05.2012 20:07

O 22:01, dnia 2012-05-09 Asia86 napisał(-a):

O 21:51, dnia 2012-05-09 _JA_ napisał(-a):

O 21:48, dnia 2012-05-09 Asia86 napisał(-a):

O 21:32, dnia 2012-05-09 _ja_ napisał(-a):

O 21:19, dnia 2012-05-09 Asia86 napisał(-a):

No to jestem po opisie usg. Faktycznie specjalistka okazała się dobra. Zobaczyła dużo więcej niż się spodziewałam. Cytuje:

"W pachwinach po trzy płaskie węzły chłonne o zachowanej zatokowej strukturze, po stronie prawej wym, ok 21x5mm, 14x4mm i 11x3mmm/wyczuwalny palpacyjnie, po stronie lewej wym. ok 13x3mm, 12x3mm i 15x2mm

Węzły chłonne pachowe niepowiekszone/ pojedyncze wym. ok 9x3mm po stronie prawej i ok 12x3mm po lewej, zatokowe

Węzły chłonne pod i nadobojczykowe/ poza jednym w bocznej części lewego dołu nadobojczykowego, wym ok. 10x3mm, zatokowym/ i przymostkowe - niepowiększone

W ok. kątów żuchwy - trzy węzły chłonne po stronie prawej wym. ok. 18x4mm, 15x5mm i 14x4mm po stronie lewej dwa wym., po ok 16x5mm

po 2-3 węzły chłonne przy przednich i tylnych brzegach mięśni m.o.s. wym. do ok. 10x2mm po stronie prawej i do ok. 10x4mm po lewej, węzeł chłonny w ok. podbródkowej lewej wym. ok 7x2mm oraz drobny w ok. karku po stronie lewej wym, ok. 5x1,5mm - wszystkie płaskie, o prawidłowej, zatokowej strukturze. Poza tym węzły chłonne szyjne niepowiększone.

Nie uwidoczniono cech wzmożonego unaczynienia ww. węzłów chłonnych. "

Już nie wiem co robić kochani.. radiolog mówi, że nic tam nie widzi... a ja widzę conajmniej podejrzane wymiary i ilość.. :(

A rozmawialas z nia o tych wynikach

Tak, mówiła, że niepodejrzane.. że prawidłowa echogeniczność i nowotworowe tak nie wyglądają.. no, ale wiadomo...radiolodzy tak mówią... :( jest ich znacznie więcej niż myślałam...

No ale mowials ze to jakas dobra radiolog. A ten nadobojczykowy nie wzbudzil u nije zadnych podejrzen czy cos w tym stylu. O czywiscie z drugiej strony to moze dobrze ze tak to ocenia

O dziwo, nie wzbudził...

Niedługo jak odkryją u mnie 10 cm na szyi to stwierdzą, że to normalne...

Pobawię się jeszcze trochę.. ostatnia runda - w następnym tygodniu hematolog potem onkolog. Jak nic nie powiedzą - kapituluje...

Przedewszystkim nie rezygnuj Asia... to podstawa

_ja_

09.05.2012 20:08

O 22:07, dnia 2012-05-09 _ja_ napisał(-a):

O 22:01, dnia 2012-05-09 Asia86 napisał(-a):

O 21:51, dnia 2012-05-09 _JA_ napisał(-a):

O 21:48, dnia 2012-05-09 Asia86 napisał(-a):

O 21:32, dnia 2012-05-09 _ja_ napisał(-a):

O 21:19, dnia 2012-05-09 Asia86 napisał(-a):

No to jestem po opisie usg. Faktycznie specjalistka okazała się dobra. Zobaczyła dużo więcej niż się spodziewałam. Cytuje:

"W pachwinach po trzy płaskie węzły chłonne o zachowanej zatokowej strukturze, po stronie prawej wym, ok 21x5mm, 14x4mm i 11x3mmm/wyczuwalny palpacyjnie, po stronie lewej wym. ok 13x3mm, 12x3mm i 15x2mm

Węzły chłonne pachowe niepowiekszone/ pojedyncze wym. ok 9x3mm po stronie prawej i ok 12x3mm po lewej, zatokowe

Węzły chłonne pod i nadobojczykowe/ poza jednym w bocznej części lewego dołu nadobojczykowego, wym ok. 10x3mm, zatokowym/ i przymostkowe - niepowiększone

W ok. kątów żuchwy - trzy węzły chłonne po stronie prawej wym. ok. 18x4mm, 15x5mm i 14x4mm po stronie lewej dwa wym., po ok 16x5mm

po 2-3 węzły chłonne przy przednich i tylnych brzegach mięśni m.o.s. wym. do ok. 10x2mm po stronie prawej i do ok. 10x4mm po lewej, węzeł chłonny w ok. podbródkowej lewej wym. ok 7x2mm oraz drobny w ok. karku po stronie lewej wym, ok. 5x1,5mm - wszystkie płaskie, o prawidłowej, zatokowej strukturze. Poza tym węzły chłonne szyjne niepowiększone.

Nie uwidoczniono cech wzmożonego unaczynienia ww. węzłów chłonnych. "

Już nie wiem co robić kochani.. radiolog mówi, że nic tam nie widzi... a ja widzę conajmniej podejrzane wymiary i ilość.. :(

A rozmawialas z nia o tych wynikach

Tak, mówiła, że niepodejrzane.. że prawidłowa echogeniczność i nowotworowe tak nie wyglądają.. no, ale wiadomo...radiolodzy tak mówią... :( jest ich znacznie więcej niż myślałam...

No ale mowials ze to jakas dobra radiolog. A ten nadobojczykowy nie wzbudzil u nije zadnych podejrzen czy cos w tym stylu. O czywiscie z drugiej strony to moze dobrze ze tak to ocenia

A jaki on jest w dotyku. Twardy? Miekki??

Asia86

10.05.2012 05:35

O 22:08, dnia 2012-05-09 _ja_ napisał(-a):

A jaki on jest w dotyku. Twardy? Miekki??

Mięciutki... ucieka spod palców.. ruchomość ma chyba z 10mm w każdą stronę.. w usg ciężko go złapać...

_ja_

10.05.2012 06:14

O 07:35, dnia 2012-05-10 Asia86 napisał(-a):

O 22:08, dnia 2012-05-09 _ja_ napisał(-a):

A jaki on jest w dotyku. Twardy? Miekki??

Mięciutki... ucieka spod palców.. ruchomość ma chyba z 10mm w każdą stronę.. w usg ciężko go złapać...

To w sumie ja nie wiem co moze byc przyczyna jego powiekszenia. No ale skoro wg tej radiolog nie sa one podejrzane to moze jest tak jak mowi

Asia86

11.05.2012 12:38

O 08:14, dnia 2012-05-10 _ja_ napisał(-a):

O 07:35, dnia 2012-05-10 Asia86 napisał(-a):

O 22:08, dnia 2012-05-09 _ja_ napisał(-a):

A jaki on jest w dotyku. Twardy? Miekki??

Mięciutki... ucieka spod palców.. ruchomość ma chyba z 10mm w każdą stronę.. w usg ciężko go złapać...

To w sumie ja nie wiem co moze byc przyczyna jego powiekszenia. No ale skoro wg tej radiolog nie sa one podejrzane to moze jest tak jak mowi

Też byłam skłonna w to uwierzyć gdy były

do 12mm...

Ale

21mm

w pchawinie i

18mm

podżuchwowe i dużo dużo innych to już leciutko mnie niepokoi,ciągle mi sie coś leje po tylnej ścianie gardła, mam od czasu do czasu mokry kaszel (rtg nic nie widziało) i kłuje mnie coś w środku szyi - prawa strona od krtani. Tak już cztery miesiące i do tego węzłów przybyło... (choć ten w dolnej częsci szyi/nad obojczykiem zmalał i spłaszczał).

W pachwinie od biedy wytlumaczenie powiększenia się znajdzie... walczę od jakiegoś czasu z "przeziębieniami pęcherza" i mnie pobolewa...

Skąd wiadomo który węzeł najlepiej pobrać do badania histopat. by nie trafić na typowo odczynowy? Wszystkie wyglądają podobnie w usg... nadobojczykowy pomimo, iż maleje(do 10mm) czy np. ten największy podżuchwowy (do 18m), który jest nowością?

mikee80

11.05.2012 14:02

twoj bol z prawej strony gardła moze byc spowodowany wlasnie powiekszonymi wezłami

_ja_

11.05.2012 20:38

O 14:38, dnia 2012-05-11 Asia86 napisał(-a):

O 08:14, dnia 2012-05-10 _ja_ napisał(-a):

O 07:35, dnia 2012-05-10 Asia86 napisał(-a):

O 22:08, dnia 2012-05-09 _ja_ napisał(-a):

A jaki on jest w dotyku. Twardy? Miekki??

Mięciutki... ucieka spod palców.. ruchomość ma chyba z 10mm w każdą stronę.. w usg ciężko go złapać...

To w sumie ja nie wiem co moze byc przyczyna jego powiekszenia. No ale skoro wg tej radiolog nie sa one podejrzane to moze jest tak jak mowi

Też byłam skłonna w to uwierzyć gdy były

do 12mm...

Ale

21mm

w pchawinie i

18mm

podżuchwowe i dużo dużo innych to już leciutko mnie niepokoi,ciągle mi sie coś leje po tylnej ścianie gardła, mam od czasu do czasu mokry kaszel (rtg nic nie widziało) i kłuje mnie coś w środku szyi - prawa strona od krtani. Tak już cztery miesiące i do tego węzłów przybyło... (choć ten w dolnej częsci szyi/nad obojczykiem zmalał i spłaszczał).

W pachwinie od biedy wytlumaczenie powiększenia się znajdzie... walczę od jakiegoś czasu z "przeziębieniami pęcherza" i mnie pobolewa...

Skąd wiadomo który węzeł najlepiej pobrać do badania histopat. by nie trafić na typowo odczynowy? Wszystkie wyglądają podobnie w usg... nadobojczykowy pomimo, iż maleje(do 10mm) czy np. ten największy podżuchwowy (do 18m), który jest nowością?

W sumie to lekarz powinien decydowac o tym ktory. Byc moze

trzeba wyciac wiecej niz jeden