_errato_
13.04.2012 08:22
O 23:13, dnia 2012-04-12 _ja_ napisał(-a):
O 12:32, dnia 2012-04-12 Asia86 napisał(-a):
O 12:13, dnia 2012-04-12 _ja_ napisał(-a):
O 12:10, dnia 2012-04-12 Asia86 napisał(-a):
O 09:45, dnia 2012-04-12 _ja_ napisał(-a):
O 09:29, dnia 2012-04-12 Asia86 napisał(-a):
O 22:17, dnia 2012-04-11 _ja_ napisał(-a):
O 14:47, dnia 2012-04-11 Asia86 napisał(-a):
O 12:16, dnia 2012-04-11 _ja_ napisał(-a):
Rozumiem, ze taka opinie podzielal kazdy lekarz u ktorego bylas. On wspomnial ze przy bniektorych chloniakach tak moze byc
Tak, każdy. Teraz to Ty mnie nastraszyłeś, że może być inna opcja...! Ja się nigdzie tego nie dowiedziałam ani nie doczytałam. Naprawdę można zwątpić, jeżeli to prawda. Bo pobranie całego węzła to dość radykalna metoda sprawdzania..
Ale nie mialem tego w zamiarze po prostu przytaczam jeg slowa. I to jaka on opinie wyrazil
Wiem :) za miesiąc mam usg u dobrej specjalistki. Hematolog powiedział, że jak radiolog przez niego wskazany stwierdzi jakieś nieprawidłowości to dopiero wtedy będziemy się martwić (dostałam namiary na konkretne usg od hematologa do wybranego radiologa w specjalnosci medycyna nuklearna).
Ciekawe czy coś do w ogólne wniesie konkretnego;)
A ten hematolog widzi cos zlego w tych wynikach. No mam nadzieje ze nic takiego miejsca miec nie bedzie i dostaniesz pozytywne informacje. Ja z kolei za miesiac ide spowrotem do laryngolog i tez bede madrzejszy(albo nie) po tej wizycie
Nie. Stwierdził, że on nic nie widzi, a węzły do 10mm to nie są węzły powiększone i nawet przeklął gdy czytał ostatnie usg szyi, w którym było napisane "powiększone węzły do 10mm", twierdząc, że radiolog nie ma pojęcia co pisze, bo powiększone są ponad 10mm... więc skierował na kolejne usg, ale tym razem u "swojej" radiolog aby ona dokładnie sprawdziła co i jak.
Wcześniejsze badania usg pokazywały powiększone hypo węzły do 14mm (ze cztery lub pięć).
Ostatnie badanie usg było dość felerne. Radiolog zobaczył jedynie jeden węzeł 9/3mm z zatartą zatoką w dolnej części szyi. I to po pokazaniu mu dokładnego miejsca dopiero zobaczył go w usg...I jak tu wierzyć badaniom? Czy reszta węzłów znikła czy nie? Tego nie można być pewnym.
W sumie miałam w przeciągu 3 miesięcy ze cztery usg szyi, albo nawet więcej, bo jeszcze mam standardowe badania tarczycy co jakiś czas ;) a teraz czekam na kolejne usg do maja...
I pewnie co badania to inny opis. No w moim przypadku byly robione dwa badania. Pewnie przesledzilas watek wiec znasz ich opisy. Jak sobie tak je porownalem to opis drugiego badania wskazuje, ze tak jakby sie zmniejszyly
Na to wygląda,że Twoje się zmiejszają. Pewnie jest jakiś margines błędu w usg, ale nie sądze aby był aż taki duży. :)
A ja z kolei w jakimś artykule w internecie przeczytałam, że przy niektórych typach chłoniaków węzeł zajęty nowotworowo potrafi się powiększyć, a gdy osiągnie pewnien swój większy rozmiar zaczyna się zmniejszać do pierwotnego rozmiaru :)))) Stąd wykrywalność jest bardzo trudna ;) Uwieeelbiam internet...
Przestawiłam się ostatnio na strony zagraniczne. Okazuje się, ze tam informacji jest więcej, jak ogarnę temat to napiszę posta. Podejście mają nieco inne od polskiego, a i więdzę nieco inną podają np. rozmiary węzłow. Twierdzą, że i owszem od 10mm są powiększone, ale mają również tabele rozmiarów w zależności od obszaru gdzie są dane węzły położone, i tak np. pachwinowe uznają za powiększone od 15mm, a szyjne w zależności od ich położenia od 5mm do 15mm.
Są rysunki położenia węzłów na obszarach szyi, gdzie doładnie widać gdzie jakie sa położone i każde mają swoją nazwę.
Na podstawie statystyk i podanego obszaru szyi i wielkości węzłów określone są procentowo prawdopodobieństwa wystąpienia nowotworu.
Ale tak jak mówię, statystyka swoje, a życie swoje:) Informacje takie lepiej traktować z przumrużeniem oka.
No to teraz pojerchalas. Czekam na te inforamcje od Ciebie w takim razie
Ej nie straszcie ludzi prosze. Ania masz namiary na ten artykul. Ale wezly to chyba nie wszystko. Te chłoniaki to chyba daja tez inne objawy?