Fizyka
17.10.2008 13:53
Dziękuję bardzo za pomoc i rady, mam nadzieję, że będę jeszcze mogła popisać o moich węzłach.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę duuużżżżooo zdrówka:)
Autor: fizyka • 10.10.2008 18:18 • 35 odpowiedzi
Fizyka
17.10.2008 13:53
gosia82
17.10.2008 14:19
O 15:53, dnia 2008-10-17 Fizyka napisał(-a):
Byłam na badaniu USG węzłów,pani doktor powiedziała,że nie są to węzły nowotworowe, wyglądają raczej jak węzły po stanie zapalnym:))) Są oczywiście powiększone i należy znaleźć przyczynę,ale z uwagi na krótki czas od brania ostatniego leku,mam poczekać jeszcze 2-3 tygodnie i ponownie zrobić USG.
Włączam się do dyskusji z jednego powodu twoja lekarz pierwszego kontaktu stwierdziła że nie są to węzły nowotworowe po badaniu USG, mnie moja lekarz też tak powiedziała wówczas odetchnęłam (jak kamień z serca) tyle że po prawie dwumiesięcznej kuracji antybiotykowej węzły nadal były i miały się bardzo dobrze ;/ szczerze Ci powiem po tym wszystkim co doświadczyłam lekarzom pierwszego kontaktu nie wierzę lekarz do wszystkiego jest do niczego (jeśli ktoś czuje się urażony tym co napisałam to przepraszam ale jeśli ktoś przez dwa lata leczy się na anemię co miesiąc, dwa robi wyniki które się nie poprawiają a "lekarz" uważa że ten typ tak ma a później wychodzi III stadium zz to ja pasuje)
Pozdrawiam
motyl
17.10.2008 15:18
baldi
17.10.2008 15:25
Fizyka
17.10.2008 17:52
O 16:19, dnia 2008-10-17 Gosia82 napisał(-a):
O 15:53, dnia 2008-10-17 Fizyka napisał(-a):
Byłam na badaniu USG węzłów,pani doktor powiedziała,że nie są to węzły nowotworowe, wyglądają raczej jak węzły po stanie zapalnym:))) Są oczywiście powiększone i należy znaleźć przyczynę,ale z uwagi na krótki czas od brania ostatniego leku,mam poczekać jeszcze 2-3 tygodnie i ponownie zrobić USG.
Włączam się do dyskusji z jednego powodu twoja lekarz pierwszego kontaktu stwierdziła że nie są to węzły nowotworowe po badaniu USG, mnie moja lekarz też tak powiedziała wówczas odetchnęłam (jak kamień z serca) tyle że po prawie dwumiesięcznej kuracji antybiotykowej węzły nadal były i miały się bardzo dobrze ;/ szczerze Ci powiem po tym wszystkim co doświadczyłam lekarzom pierwszego kontaktu nie wierzę lekarz do wszystkiego jest do niczego (jeśli ktoś czuje się urażony tym co napisałam to przepraszam ale jeśli ktoś przez dwa lata leczy się na anemię co miesiąc, dwa robi wyniki które się nie poprawiają a "lekarz" uważa że ten typ tak ma a później wychodzi III stadium zz to ja pasuje)
Pozdrawiam
Trochę mnie zmartwiłaś...Nie zamierzam odpuścić lekarzom,poczekam jeszcze te dwa tygodnie i zobaczymy czy coś się zmieni,jeśli nie, zdecyduję się na biopsję. Bardzo dziękuję, cieszę się że są osoby,które szczerze potrafią coś doradzić w czasie problemów:)
Luna
17.10.2008 19:17
O 17:18, dnia 2008-10-17 motyl napisał(-a):
Mam pytanie jak przeżyliscie biposję, czy pobranie węzła, było strasznie?
Nie, nie bylo to straszne. W moim przypadku zastosowano mjejscowe znieczulenie i naprawde nic nie bolalo. Glowa do gory, wazne abys jak najszybciej znala prawde, nie baw sie wiec w biopsje cienkoiglowa bo ona nie zawsze pozwala na postawienie diagnozy. Trzymaj sie ! Zycze Ci pomyslnosci !
motyl
17.10.2008 20:04
motyl
17.10.2008 20:10
Niestety chyba nie mam wyboru mam już termin na biopsję cienkoigłową a jak pewnie wiesz , czas oczekiwanie jest dłuugi. Z moim onkologiem zobaczę się dopiero we wtorek, wtedy pokażę wyniki usg i powiem co powiedziała radiolog:(
Sorki, ale jeszce jedno techniczne pytanie- czy pobranie węzła robią ambulatoryjnie?
Fizyka
26.10.2008 08:23
motyl
05.11.2008 19:39
O 21:17, dnia 2008-10-17 Luna napisał(-a):
Nie, nie bylo to straszne. W moim przypadku zastosowano mjejscowe znieczulenie i naprawde nic nie bolalo. Glowa do gory, wazne abys jak najszybciej znala prawde, nie baw sie wiec w biopsje cienkoiglowa bo ona nie zawsze pozwala na postawienie diagnozy. Trzymaj sie ! Zycze Ci pomyslnosci !
Już jestem po biopsjach(lekarz zalecił zrobienie za jednym razem trzech-węzła karkowego, szyjnego z prawej i lewej strony)nie było aż tak strasznie...:)Dzisiaj byłam po wyniki u onkologa, niestety tak jak pisaliście i tak trzeba usunąć cały węzeł szyjny(wynik biopsji niejednozanczny-rozmazy limfatyczne, i OB rośnie w górę) Lekarz powiedział, że ten węzeł szyjny(najbardziej podejrzany-tak też wykazało USG )jest fatalnie zlokalizowany i będzie go trudno usunąć nie dotykając nerwu(możliwe powikłanie - mogę po zabiegu mieć ograniczone ruchy ręki).Mam skierowanie do szpitala onkologicznego , byłam się zarejestrować,na pobranie muszę czekać dwa miesiące....pewnie najdłuższe w moim życiu:(
Czy ktoś miał powikłania po wycięciu węzła szyjnego
( zlokalizowanego w okloilcy"mięśnia płatowatego głowy") ?
motyl
26.11.2008 22:28
O 17:25, dnia 2008-10-17 Baldi napisał(-a):
no najlepiej byloby pobrac wezel w calosci, metoda ta pozwoli na weryfikacje tego, co tam w srodku siedzi.
a jakby costam wynalezli to wiesz, gdzie nas szukac :)
Otóż... nie pobrali mi całego węzła, miałam trzy biopsje cienkoigłowe - wynik niejednoznaczny(dwa węzły odczynowe, a w jednym rozmazy limfatyczne).Miałam termin wycięcia na 5 stycznia, ale postanowiłam wykluczyć boreliozę (tego roku gościłam cztery kleszcze)dodatkowo mam straszne drętwienie, sztywnienie ręki(onkolog tłumaczył, że węzły szyjne są powiększone i dają ucisk na nerw?!)Wczoraj odebrałam wyniki neuroboreliozy- i mam aktywną postać stąd te dolgliwości i powiększone węzły.
To paradoksalne, ale się cieszę. Wiem co to za choroba i zaczynam ostre leczenie....Czasem dobrze posłuchać własnej intuicji, ja trochę ze strachu przed wycięciem, chciałam wykluczyć inne choroby(węzeł szyjny, który jest najbardziej podejrzany jest u mnie fatalnie zlokalizowany, onkolog uprzedził mnie o możliowści uszkodzenia nerwu). Dobrze, że tak się stało, a nie inaczej.
Dzięki za forum, już prawie się przyzwyczaiłam do bycia z Wami, często czytałam różne posty, były bardzo pomocne.
Trzymam za Was kciuki i życzę dużo sił fizycznych i psychicznych!
misiek
06.07.2009 19:15
O 09:23, dnia 2008-10-26 Fizyka napisał(-a):
To znowu ja...i moje problemy z węzłami...
Moje węzły miały się rozejść a bolą coraz gorzej,dziś obudziłam się z bólem pod łopatką, jest cała spuchnięta i obawiam się,że to kolejny węzeł:(
Pomóżcie proszę,jakie badania powinnam zrobić,żeby wykluczyć najgorsze lub to potwierdzić...
Najbardziej powinien Cię uspokoić właśnie fakt, że węzły Cię bolą i są przesuwalne, bo tak zazwyczaj objawia się stan zapalny. Być może powinno się po prostu szukać źródła infekcji (np. chore zęby)...
Ag.
25.11.2009 20:41
baldi
25.11.2009 21:18
Ag.
25.11.2009 22:46
Ooo czyli to jednak moja hipochondria,albo już za bardzo się wczułam w te klimaty w związku z moją przyszłością lekarza-onkologa.No nic..wielkie dzięki Baldi:)
karolinka
07.12.2009 20:03
trochę jestem przerażona Twoim postem... sama miałam w piątek tj. 4.12.2009 wycinek węzła nie było strasznie nie bolało ale nie było tez przyjemnie... raczej dziwnie. tez mam węzły ułożone w paciorki... zaczynam się bać. po tym co napisałaś... muszę dodać ze choruje tez na neurofibromatoze i mam nadzieje ze nie to co myślę ze one się nie zezłośliwiły