Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

ojcostwo po ziarnicy !?!?

Autor: stefan609 • 16.12.2004 22:55 • 89 odpowiedzi

xyz

26.11.2005 16:33

Odpowiedz

Po pierwsze najpierw trzeba sie dowiedzie czy mozecie adoptowac dziecko,a potem twierdzic, ze ludziom z nowotworem dzieci adoptowac nie wolno.Kwalifikacja rodzicow zajmuje sie specjalny osrodek i kazda sprawe rozpatruje sie indywidualnie....nie madrze sie, bo my tez chcemy miec dzieci i nie wiadomo jak to bedzie po ziarnicy, ale trzeba wierzyc prawda.A dziecko adoptowane to tez "wlasne dziecko"-nie zgadzam sie z opinia niektorych....

Moni

28.11.2005 08:05

Odpowiedz
Masz prawo się nie zgadzać. A ja mam prawo walczyć o to żeby czuć jak ono we mnie rośnie, kopie, przekręca się śpi, rodzi, otwiera oczy, mąż przecina pępowinę itd... Dla mnie magia. A jak się nie uda ... adoptowane też będzie moje i też będę kochała.

xyz

29.11.2005 12:44

Odpowiedz
Oczywiscie ze masz prawo...pozostala nam wiara prawda? Ja wierze ze sie uda i Wam zycze tego z calego serca...ile tylko mam sil.

Patrycja

01.06.2006 11:56

Odpowiedz

O 01:26, dnia 2005-11-14 Baldi napisał(-a):

watek ma 10 miesiecy juz..

udalo sie komus splodzic potomka? ;)

Cześć. Chciałam bardzo Baldi odpowiedzieć na Twoje pytanie pozytywnie. i... udało się. BĘDZIEMY MIELI DZIECKO.

Mój mąż 2 lata temu zachorował na ziarnicę(IV stopień), przyjął 8 kursów ABVD. Liczyliśmy się z tym, że być może nie będzie mógł mieć dzieci, bo oczywiści nikt nam wtedy, na poczatku naszej walki z tą chorobą, nie powiedział o zamrażaniu nasienia. Po 15 miesięcach od ostatniej chemii spróbowaliśmy i ... udało sie za pierwszym razem. Na razie jest wszystko w porzadku, jesteśmy pod stałą kontrolą lekarzy i bardzo się cieszymy.

Piszę to przede wszystkim abyście uwierzyli, że wszystko jest możliwe i cuda naprawdę się zdarzają.

baldi

01.06.2006 12:09

Odpowiedz

O 13:56, dnia 2006-06-01 Patrycja napisał(-a):

spróbowaliśmy i ... udało sie za pierwszym razem.

gratuluje!! to sie nazywa zloty strzal :-)

jak rozumiem NIE ROBILISCIE wczesniej (tzn. po leczeniu) badania nasienia?

Andrzej

01.06.2006 18:35

Odpowiedz

O 14:09, dnia 2006-06-01 Baldi napisał(-a):

O 13:56, dnia 2006-06-01 Patrycja napisał(-a):

spróbowaliśmy i ... udało sie za pierwszym razem.

gratuluje!! to sie nazywa zloty strzal :-)

jak rozumiem NIE ROBILISCIE wczesniej (tzn. po leczeniu) badania nasienia?

Cześć nazywam się Andrzej jestem mężem Patrycji. Nie zrobiłem badania nasienia ponieważ w sanepidzie dowiedziałem się że badają tylko żywotność plemników a mnie interesowało czy dziecko będzie zdrowe czy nie będzie obiążone ziarnicą. Co do stworzenia potomka byłem siebie pewny ponieważ po 16-tu wlewach nie wyszedł mi żaden włos co mnie bardzo podbudowało. Pozdrawiam wszystkich i życzę Wam również wielu potomków ( bo ja na tym jednym nie kończę)

renata

01.06.2006 19:39

Odpowiedz

O 13:56, dnia 2006-06-01 Patrycja napisał(-a):

O 01:26, dnia 2005-11-14 Baldi napisał(-a):

watek ma 10 miesiecy juz..

udalo sie komus splodzic potomka? ;)

Cześć. Chciałam bardzo Baldi odpowiedzieć na Twoje pytanie pozytywnie. i... udało się. BĘDZIEMY MIELI DZIECKO.

Moje gratulacje

i jeszcze raz i jeszcze raz gratuluje

baldi

01.06.2006 20:38

Odpowiedz

O 20:35, dnia 2006-06-01 Andrzej napisał(-a):

O 14:09, dnia 2006-06-01 Baldi napisał(-a):

jak rozumiem NIE ROBILISCIE wczesniej (tzn. po leczeniu) badania nasienia?

Nie zrobiłem badania nasienia

no to teraz czekamy na "cudotworce", ktory zrobi zlotego strzala po stwierdzonej azoospermii

aga

26.06.2006 12:53

Odpowiedz

O 01:26, dnia 2005-11-14 Baldi napisał(-a):

watek ma 10 miesiecy juz..

udalo sie komus splodzic potomka? ;)

Czesc ! My również chcemy sie pochwalić - jestem w 2 misiącu ciąży. Udało się 5 lat po zakończeniu leczenia. Mój mąż miał stopień IIIb, miał radio- i chemioterapię ! Jednak wiara czyni cuda !!

baldi

27.06.2006 07:22

Odpowiedz

O 14:53, dnia 2006-06-26 aga napisał(-a):

jestem w 2 misiącu ciąży. Udało się 5 lat po zakończeniu leczenia.

AGA

27.06.2006 07:39

Odpowiedz

Szczerze mówiąc, nie badalismy plemników. Mieliśmy to robić,bo już tracilismy nadzieję że się uda, ale się udało. A tak w ogóle to mieliśmy troche żal do lekarzy, bo nie powiedzieli nic na temat płodności przed przyjeciem chemii, a my nie mielismy wtedy jeszcze żadnej wiedzy na ten temat. Dopiero później trafilismy na ta stronę... pozdrawiam wszystkich i życzę dobrego nastawienia, bo w tej chorobie to jest najwazniejsze i to nam pomogło.

O 09:22, dnia 2006-06-27 Baldi napisał(-a):

O 14:53, dnia 2006-06-26 aga napisał(-a):

jestem w 2 misiącu ciąży. Udało się 5 lat po zakończeniu leczenia.

baldi

27.06.2006 07:51

Odpowiedz

O 09:39, dnia 2006-06-27 AGA napisał(-a):

Szczerze mówiąc, nie badalismy plemników.

:/

ja tam podtrzymuje zdanie ze stycznia - czekam na cudotworce po azo.. w tym roku pewnie drugi raz bede sie badac (6 lat po leczeniu w lipcu mija), ale jakos w cuda nie wierze.. :/

joanna

27.06.2006 10:52

Odpowiedz

O 09:51, dnia 2006-06-27 Baldi napisał(-a):

ale jakos w cuda nie wierze.. :/

A może powinieneś?

baldi

27.06.2006 11:49

Odpowiedz

O 12:52, dnia 2006-06-27 joanna napisał(-a):

O 09:51, dnia 2006-06-27 Baldi napisał(-a):

ale jakos w cuda nie wierze.. :/

A może powinieneś?

tia?

ludzic sie, jesli trzech lekarzy, z ktorymi majlowalem na ten temat szans nie daja, a wyniki badan nie daja takze powodow? sorry, to juz by byla tylko glupia naiwnosc..

joanna

28.06.2006 09:48

Odpowiedz

O 13:49, dnia 2006-06-27 Baldi napisał(-a):

ludzic sie, jesli trzech lekarzy, z ktorymi majlowalem na ten temat szans nie daja, a wyniki badan nie daja takze powodow?

Rzeczywiście. Przykro mi.

Moni

29.06.2006 11:48

Odpowiedz

ludzic sie, jesli trzech lekarzy, z ktorymi majlowalem na ten temat szans nie daja, a wyniki badan nie daja takze powodow? sorry, to juz by byla tylko glupia naiwnosc..

Ojjjj dawno mnie tu nie było ;] ale pozdrawiam i Baldi słówko do Ciebie: z życia wzięte. Para ona moja znajoma 2 dorastających synów. On facet po przejściach 10 lat z żoną starali się o potomka, lekarze dają 0% szans bo nie ma ani jednego żywego plemnika. Sprawa czysta. Uważać za bardzo nie muszą. No i bach. Znalazł się. Jeden żywy ;];];] Szok. (on ją nawet o zdradę podejrzewał) hihihih efekt: cudna dzidzia ;]

Baldi, do boju ;] w końcu wystarczy tylko jeden żywy;] Proszę w takim razie nie marnować czasu i do roboty ;]

marysia kotvica

23.07.2007 10:10

Odpowiedz

O 09:45, dnia 2005-11-21 Baldi napisał(-a):

O 09:12, dnia 2005-11-21 Moni napisał(-a):

Mam nadzieję, że kiedyś powstanie tu kolejna galeria: Nasze dzieci ;]

Łooooo, fajowy pomysł :-)

i będziemy się nimi z dumą chwalić ;]

nie inaczej!!

i co z tą galerią?

baldi

23.07.2007 10:16

Odpowiedz

O 12:10, dnia 2007-07-23 Marysia Kotvica napisał(-a):

i co z tą galerią?

;-)

Karolka

23.07.2007 11:48

Odpowiedz
Jestem 2 lata po leczeniu. Próba podjęta - za dwa tygodnie powiem Wam jaki jest rezultat.
PS
Faaaajna ta "próba" ;)

znajoma

23.07.2007 18:14

Odpowiedz

O 13:48, dnia 2007-07-23 Karolka napisał(-a):

Jestem 2 lata po leczeniu. Próba podjęta - za dwa tygodnie powiem Wam jaki jest rezultat.

PS

Faaaajna ta "próba" ;)

U mnie prob nie było, bo lekarz dal do zrozumienia ze nie slyszal jeszcze o ciazy po BEACOPPie...

i co? i mam mega niespodzianke, a moj onkolog przypadek z ktorym moze jechac na konferencje:)

pozdro.