2004-12-16 23:55... stefan609 napisał(a):
Witam!
Tak wlasnie sie zastanawiam i zachodze w glowe, jak to bedzie za jakis czas, gdy zdecyduje sie na dzieci.
Gdzies kiedys w internecie przeczytalem, ze ryzyko zachorowania na ziarnice zlosliwa jest bardzo duze w momencie gdzy rodzic byl chory na ziarnice. Ryzyko to moze siegac nawet 70% (nie jest to potwierdzona informacja). Z drugiej jednak strony slysze o przypadkach "wyzdrowial i ma zdrowe dziec". Jak myslicie kochani, jakie ryzyko czeka nasze dzieci. Prosze podzielcie sie doswiadczeniami, informacjami....
Byc moze znacie jakies inne ryzyko na jakie narazone byc nasze dziecko .......
Zapraszam do dyskusji.
POzdRAwiAM:
MS (stefan609)
Pojawia się kolejne pytanie: o ile większe będzie ryzyko zachorowania: u dziecka narodzonego przed zachorowaniem rodzica czy tez takiego, które przyszło na świat po rozpoznaniu zz(co oczywiscie jest dla wielu z nas pod znakiem zapytania)? takich pytań można mnożyć w nieskończoność....Te wszystkie % to czyste spekulacje, to jest statystyka. Popatrzecie weźmy pod uwagę cztery osoby chorę na zz: 17 lat, 25 lat, 38 lat, 60 lat. Jaką macie srednią? 35 lat. Każdy z nas jest innym przypadkiem, i części z nas na pewno będzie dane zostać szczesliwymi rodzicami...
Ciekawa jestem jeszcze jednej rzeczy, czy osoby z nami spokrewnione (dzieci, rodzeństwo) mogą być poddane jakimś badaniom genetycznym określającycm stopien ryzyka ?(ryzyko raka piersi można tak określić) jak coś wiecie piszcie... czytałam artykuł w czasopiśmie "Służba zdrowia" 10-14.01.2002 pt"Badania genetyczne w chorobach rozrostowych układu krwotwórczego..." mowa jest jednak o białaczkach i chłoniakach nieziarniczych, i raczej w aspekcie szczegółowego rozpoznania u osoby chorej...
pozdrawiam