Ziarnica.pl
← Wróć do artykułów
Co to za choroba?

Objawy ziarnicy złośliwej

2 min czytania

Objawy ziarnicy złośliwej

Niebolesne powiększenie węzłów chłonnych

Najczęściej powiększone są węzły nadobojczykowe i szyjne, a także węzły chłonne niedostępne badaniu palpacyjnemu - np. okołoprzeponowe.

Objawy ogólne zwane objawami "B", które nie muszą się u Ciebie pojawić:

  • gorączka
    • dotyczy około 30% chorych, niekiedy przebiega w postaci wieczornych zwyżek temperatury trwających wiele dni przeplatanych okresami bezgorączkowymi,
  • zlewne poty nocne
    • dotyczą około 1/3 chorych,
  • utrata masy ciała
    • utrata 10% masy ciała w ciągu 6 miesięcy,
  • poalkoholowe bóle węzłów chłonnych
    • objawiają się jako niezidentyfikowane bóle okolicy obojczyków, pach, po spożyciu nawet niewielkiej ilości alkoholu,
  • bóle kości
    • mogą być objawem nacieku na kości i rozwoju w nich guzów ziarniczych,
  • ogólne osłabienie organizmu.
  • Świąd skóry nie jest obecnie zaliczany do objawów ogólnych, jest jednak bardzo ważny ponieważ często jest objawem choroby bardziej zaawansowanej lub nawrotu ziarnicy złośliwej.

    Informacja

    Strony powiązane tematycznie

    Strony powiązane tematycznie z tym dokumentem:
    Z jakimi chorobami mylone są objawy ziarnicy dowiesz się stąd.
    PAMIĘTAJ

    Strona internetowa nie zastąpi Ci kontaktu z Twoim lekarzem prowadzącym. Wszystko co uważasz za ważne zapisz sobie na kartce i przy najbliższej wizycie porozmawiaj z nim na interesujące Cię tematy. Prywatne wypowiedzi internautów, które znajdziesz w komentarzach, księdze gości, na forum dyskusyjnym czy blogach mogą być niepełne, nie dotyczyć Twojego ośrodka leczniczego a także Twojego stadium klinicznego i obrazu chorobowego, co może oznaczać, że Twoje leczenie może przebiegać całkiem inaczej. Ziarnica.pl ma charakter czysto informacyjny i nie jest związana finansowo bądź w jakikolwiek inny sposób z żadnym ośrodkiem medycznym, firmą farmaceutyczną, dystrybutorem leków, paraleków, cudownych soczków czy też organizacjami zajmującymi się "pomocą" chorym na ziarnicę. Utrzymuje się z prywatnych środków. Jeśli chcesz pomóc w jego rozwoju kliknij tutaj.

    Powiązane artykuły

    Komentarze

    36 wpisów

    Masz konto? Zaloguj się, aby podpisać komentarz swoim profilem.

    angusia

    29.05.2026 21:48

    +0

    Hej od jakiegos dluzszego czasu okolo roku czuje bóle poalkoholowe szczególnie po wodce, ostatnio zauwazyłam na szyi dwa powiekszone wezly chlonne jeden wiekszy a drugi jeszcze malutki. Robilam badania krwi i wszystko ok lekarz kazał zgłosic sie za 3 tygz jakby te wezly nie zeszly , bo niby one powiekszyly sie od gardla... One mnie nie bola i gardlo tez mnie nie boli... Nie wiem co mam myslec byc moze sobie wkrecam ziarnice ale nikt nie umie mi odpowiedziec dlaczego mam te bole poalkoholowe dwoch lekarzy mi powiedzialo ze do niczego nie umieja tych objawow dopisac ... A na necie nie ma innej odpowiedzi niz ziarnica nie wiem co robic caly czas sie martwie i denerwuje. a u chlopaka nie mam wsparcia bo mowi mi ze sobie wkrecam wszystko nie mam z kim o tym pogadac ;( prosze napiszcie cos !!

    natalia25

    29.05.2026 21:48

    +0

    witam podczytuje Was od jakiegos czasu. Mam pare pytan chcialabym zadac je komus doswiadzonemu pozniewaz lekarze mnie zbywaja:( ale od poczatku: Mam 25 lat jestem w 17 tyg ciazy. 2 tyg temu zaczelam odczuwac bol wezlow chlonnych prawie w calym ciele i bylam oslabiona. Przyjeli mnie na oddzial gin - pol na 2 doby. Morfologia ok ale CRP 24 po podaniu antybiotyku przez 2 doby spadlo do 17. Wypuscili mnie do domu i co dalej musialam dzisialc na wlasna reke. Zrobilam usg jamy brzusznej wszystko ok oprocz licznych kamieni w pecherzyku zolciowym. Wezly chlonne bez zmian nie powkeiszone. Powtoorzylam CRP po 2 tyg i nadal 17 bol wezlow minal. Cukier troszke obnizony 70 norme mam podana od 75. Morfologia bez zmian czyli ok. Lekarz nie zaleca RTG ze wzgledu na ciaze, skieowania na rezonans nie dostane bo nie widzi wskazan. Prywatnie mnie nie stac.Learz kaze wyleczyc zeby najpierw i jak sie nic nie zmieni tzn te CRP to wyleczyc te kamienie, bo tez moga powodowac stan zapalny, ale za to sie wziasc dopiero po ciazy... Co wy o tym myslicie? co waszym zdaniem robic dalej? dziekuje i pozdrawiam

    ada

    29.05.2026 21:48

    +0

    hej ilona moglabys podać meila byłam leczona tak samo mam parę pytań ;-) Pozdrawiam.

    Ilona

    29.05.2026 21:48

    +0

    5 lat temu dowiedziałam się że mam ziarnice złośliwą 2 stopnia. Przeszłam 8 cykli chemioterapii i miesiąc naświetlań. trzeba pamiętać, ze ziarnica to nie rak!!! Od 4 lat jestem pod stałą kontrolą lekarzy, tzn. 3 razy w roku tomografia komputerowa i 1 w roku szczegółowe badanie krwi. Jak dotąd wszystko jest w najlepszym porządku. Dziś mam 24 lata i wiem że nie ma co się przejmować tymi ciągłymi badaniami, bo wiem że będzie dobrze. Dla tych którzy są już po leczeniu zalecam comiesięczne badanie piersi jeśli mieliście naświetlaną klatkę piersiową. raz w roku trzeba robić usg piersi. Skutkami leczenia może być wysoki puls, czym nie należy się przejmować (ja na początku myślałam że mam chorą tarczycę). Po leczeniu należy się zdrowo odżywiać, jeść dużo chudego mięsa, warzyw i owoców. NIE WOLNO brać żadnych witamin w tabletkach, nawet tran czy witaminę C. Przede wszystkim trzeba się zdrowo odżywiać i naturalnie dostarczać witamin i minerałów. TRZEBA uważać aby się nie przeziębiać. Sama ziarnica powoduje osłabienie układu odpornościowego, co utrzymuje się jeszcze długo po leczeniu. Jeśli macie jakieś pytania, to odpowiem na nie. Dużo dowiaduję się od onkologa na bieżąco i wiele pamiętam z okresu leczenia.

    Martyna Kobylińska

    29.05.2026 21:48

    +0

    W tamtym roku poznałam Na warsztatach muzycznych chlopaka miał na imię Patryk, bardzo sie do siebie zblizylismy przez jakis czas bylismy razem.. Tuz przed swiętami Zerwaliśmy ze soba Glównie była to moja wina bo wiecznie mi cos przeszkadzalo itp... Nic nie przywróci tego co było kiedys... Patryk na warsztatach powiedział mi osobie wszystko, chociaż nie wszystko zapomnial powiedziec ze jest chory na ziarnicę złosliwa.. Dzis poznałam cało prawde o jego chorobie. Dowiedziałam sie przypadkiem z internetu... Nie od niego Dziś moje zycie Staneło w miejscu... Ale wiem że nie wolno sie w takich chwilach poddawac, bede starala sie mu jaknajwiecej pomuc bo go kocham... A teraz mówię to do wszystkich szanujcie drógiego choc by niewiem jak mocno byl chory.. Szanujcie go chocby niechcial was znac.. Szanujcie go chocby niebylo dla niego żadnych szans na przeżycie... !!!

    rozalka

    29.05.2026 21:48

    +0

    Moja babcia wygrała walkę z tą chorobą choć lekarze nie dawali jej żadnych szans na przeżycie. Miała wszystkie książkowe obiawy ziarnicy czyli wysoka gorączka codzienie,pocenie w nocy,świąd skóry,chudnięcie-ważyła podczas choroby 45kg. Została skierowana do szpitala pobrany wycinek potwierdził chorobę.Natychmiast została poddana chemioterapii ,którą znosiła bardzo źle. Nawet zaczeliśmy się powoli oswajać z tym ,że babci za chwile może nie być z nami. Ale stał się jakis cud i babcia wyszła z tego. Teraz mija już 12 rok od zakończenia chemioterapii. Babcia po tym co przeszła i z racji wieku ma się całkiem dobrze. Wszystkim chorym i ich rodziną życze udanej walki z chorbą może przykład mojej babci da komuś wiecej wiary w zwyciestwo nad nią!

    Grażyna39

    29.05.2026 21:48

    +0

    Podejrzewam u siebie podobną chorobę. W poniedziałek zamierzam wybrać się do onkologa. Lekarz pierwszego kontaktu zbagatelizował objawy. Nocne poty, powiększone wszystkie węzły chłonne (badanie USG) , bóle kości i stawów, duże osłabienie. Najbardziej martiwę się tym, że jak na razie, to trafiam do beznadziejnych lekarzy. Nie boję się choroby, bo w naszych czasach to jak grypa, ale chę mieć szansę walczyć z chorobą. A lekarze szukają na oślep.

    Efka

    29.05.2026 21:48

    +0

    dziś zostałąm poinformowana że mam ziarnice :( byłam przygotowana na to od dnia pobrania węzła do badania a jednak przeżyłam szok. czekam na mojego onkologa, wróci z urlopu i pokieruje co dalej ze mną, gdzie i jak. mam już dosć tegu bólu który ciezko zlokalizować i nazwać jaki jest a trwa on już 4 miesiace, dwa razy na dobę mnie atakuje :-( nie wiem czy jestem przygotowana na walkę z ziarnicą :( boję się że nie podołam. mam 40 lat.

    nr17

    29.05.2026 21:48

    +0

    Ja przez ziarnicę przeszedłem w latach 2001-2003. Schemat ABVD nie pomógł. Przeszedłem na indywidualne leczenie. Reasumując: operacja wycięcia zaatakowanej tkanki z klatki piersiowej (grasica), cykl chemii indywidualnej (BCNU, o ile pamiętam dobrze, ale pewny nie jestem), autologiczny przeszczep szpiku i cykl radioterapii ( na NEPTUNIE 10P). Było ciężko, ale od tego czasu mam spokój i całkiem dobre zdrowie (częstsze niż u innych infekcje, to jedyny minus). Grunt to się nie poddawać i iść do przodu. To choroba przykra, ale da się ją pokonać. Zostają tylko złe wspomnienia. Tyle mam do powiedzenia, po czterech latach od ostatniej kontroli.

    jaga

    29.05.2026 21:48

    +0

    Witam, Piszę w sprawie córki. Ma wiele różnych dolegliwości, ale napisze o jednej. Od 2 lat ma stale podwyzszone limfocyty procentowo ok 50. Kilka miesięcy temu zauważyla powiekszone wezly pod pachami i w pachwinie, niektore bolesne. Teraz od tygodnia dolaczyly sie poty w dzien i noc, oraz stan podgorączkoawy ok 37.2-37.6. Miewa bole brzucha ( stan zapalny blony sluzowej zoladka) nudnosci. Dodam kilka badan, aha i ma lekka anemia z niedoboru zelaza. Czesto bywa oslabiona, choc po soakach burakowych zelazo lekko sie podnissli, poczula sie lepiej, ale dolaczyly te poty i stan podgoraczkowy. Chora nie jest, kataru, kaszlu brak. A i przez pol roku miala wstrest do mies i ryb, teraz rzadko ale zje. Dodam wyniki : 2012-02-09, 13:16 Dzień dobry Panie Doktorze. Stolce córki są dośc zbite w "kulki", czasem co dzień a czesm z przerwą tygodniową, ma też kilkudniowe biegunki. Dolegliwości najczęsciej odczuwa bezpośrednio po jedzeniu, ale czasem to nie ma nic wspólnego z jedzeniem. USG jamy brzusznej, prawidłowe w całości. Jeden raz w szpitalu lekarz zauważył cos co mogło przypominać 5 cm guza(jajnik), jednak kolejne badania USG guza nie potwierdziły, ale potraktowano to jako treść jelitową. W badaniu palpacyjnym w miejscu jelita po stronie prawej w śódbrzuszu lekarz wyczuwał pod palcem jakieś zgrubienie - gastrolog, powiedział wtedy, że to albo powiększony węzeł chlonny, albo jajnik, albo wyrostek. To miejsc ją wyraźnie boli i rok temu bolało ją tak bardzo iż przypuszczaliśmy, że to wyrostek. Chirurg jednak wyrostka nie potwierdził sugerując nerki. Nefrolog powiedział, że to nie nerki. USG czyste, na jednym tylko lekarz powiedzia, że ma podwójny układ kielichowo-miedniczkowy, ale, że to nie daje dolegliwości. Natomiast jajniki maja bodowę pęcherzykowatą. Wtedy w badaniu USG lekarz napisał, Struktura niejednorodna w rzucie prawych przydatków 5cm/5cm do obserwacji. Kolejne badanie tego nie potwiedziło. Badania kału były kiedyś robione, ale powtórze. Wyniki krwi podam z dwoch pobrań.Dodam tylko, że wzrosło CRP w ciągu ok miesiąca z 0.2 do 7.31 mg/l Wyniki z oddziału kardiologicznego po omdleniach z drgawkami Nie mam tu norm, więc podam wyniki z listopada 2011r Hb 12 g% HT 36.4 % ERYT 4309000 LEUK 8100 PLYTKI 417000 KREATYNINA 0.74 mg% MOCZNIK 21.0 mg% ASPAT 18 IU/I alat 12 IU/I CPK 78 IU/I CK-MB 10 IU/I ELAKTROLITY Na 138.0 mEq/I K 5.04 mEq/I TSH 2.077 uIU/ml fT4 1.20ng/dl CRP 0.2 mg/I Badanie moczu Odczyn kwas Cięzar wl 1020 białko nieob urobilig w normie nablonki plaskie nieliczne leukocyty poj w preparacie Zelaza nie robiono Wyniki żelaza są cały czas poniżej normy. Wyniki wczesniejsze z kwietnia 2011r to HB 10.9%, żelazo 26.4 mikro g/I FAerrytyna 66.4ng/ml FT4 1.28ng/dl ( N: 0.71-1.85) TSH 1.970 mikro IU/ml ( N: 0.470-4.640) Ck 117 U/L CKMB 16.U/L A wyniki ostanie z pediatrii skierowana na gastroskopie i kolonoskopie w narkozie z 31.01.2012r wzrost 164 ciężar ciała 57 RR 120/65 CRP 7.31 wzrosło HB 11.2 ER 4.21 LEU 4.9 HEMATOKRYT 33.9 MCV 80 TROMBOCYTY 391 zawsze ok 400 rozmaz SEGMENTY 53 EOZYNOFILE 2 LIMFOCYTY 40 MONOCYTY 4 MOCZ odczyn 6.5 cięzar wl. 1.030 bialko opal nablonki poj w prep leukocyty 10-12 w prep zdarzały się kila razy ketony. Gasroskopia "przełyk endoskopowo bez zmian. Wpust inwersji szczelny, Bbfite jeziorko śluzowe, zabarwione żółcią, błona śluzowa linijnie zaczerwieniona pokryta pasmami żółci, odzwierkik, opuszka XII i część zstepująca bz. Test urezowy ujemny. Pobrano wycinki. Kolonoskopia: : Per rectum bz, oczyszcenie jelita dość dobre, instrument założono do kątnicy, a nastepnie do prawidlowo wyglądającego ileum terminale. Uwidoczniono ujscie wyrostka robaczkowego w katnicy. Błona śluzowa jelita lśniąca, gładka, o zachowanym rysunku naczyniowym. Pobano wycinki. Krew utajona w kale - brak. Natomist córka czasem obserwuje krew żywą w kale. Dodam, że w czwartek chlopak z klasy 14 lat, uderzyl ja w twarz. Ma do dzis sinaka i byla opuchnieta. RTG zebow nie wykazalo zmian, poza problemem ze stawami skroniowo-zuchwowym. Boję się czy to nie jakas choroba rozrostowa. Proszę o pomoc