Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

DORADZCIE PROSZE CO ROBIC BO JA NIE CHCE TYLKO CZEKAC

Autor: Ryjek • 23.03.2007 12:38 • 54 odpowiedzi

Ryjek

23.03.2007 12:38

Odpowiedz

prosze moze ktos sie bedzie w tym troche orientowal ,wpisze na poczatek skrotowo ,jesli ktos bedzie chetny pomoc mam przed soba karte leczenia mojego Sloneczka to wszystko moge podac .luca-obustronnie mnogie cienie okragle,sledziona -pseudotorbielowate ognisko 18/19mm najprawdopodobniej przezutowe,wezly chlonne srodpiersia powiekszone ,z biopsji pozaoskrzelowej nie mozna wykluczyc nacieku chlonniaka ,w zeszla srode wykonano zabieg diagnostycznej wideotorakoskopi z minitorakotomia ,teraz jest w domu ,slaba konducja ,meczy sie przy kilku krokach ,bardzo plytki oddech ,dzisiejsza rozmowa telefoniczna z lekarzem to tylko-czesciowe wyniki wskazyja ze sprawa jest skaplikowana ,prosze sie pojawic w srode a w ciagu 2 tyg.czekac na wyniki immunihistochemi (co to?).moge podac wiecej z chistori choroby jesli ktos sie zna i zechce pomoc ,moze ktos zna podobny przypadek ,czy to oslabienie po zabiegu jest normalne czy to juz sie dzieje cos gorszego,moze ktos wie gdzie mozna zadzwonic,napisac o porade czy cos robic ,chcialam dzis dzwonic na infolinie onkologiczna ale czynna pn-czw,moze ktos zna jakis inny kontakt ,ja nie chce tak bezczynnie czekac ja chce walczyc ,pomozcie prosze

Wtajemniczona

23.03.2007 13:19

Odpowiedz

O 13:38, dnia 2007-03-23 Ryjek napisał(-a):

prosze moze ktos sie bedzie w tym troche orientowal ,wpisze na poczatek skrotowo ,jesli ktos bedzie chetny pomoc mam przed soba karte leczenia mojego Sloneczka to wszystko moge podac .luca-obustronnie mnogie cienie okragle,sledziona -pseudotorbielowate ognisko 18/19mm najprawdopodobniej przezutowe,wezly chlonne srodpiersia powiekszone ,z biopsji pozaoskrzelowej nie mozna wykluczyc nacieku chlonniaka ,w zeszla srode wykonano zabieg diagnostycznej wideotorakoskopi z minitorakotomia ,teraz jest w domu ,slaba konducja ,meczy sie przy kilku krokach ,bardzo plytki oddech ,dzisiejsza rozmowa telefoniczna z lekarzem to tylko-czesciowe wyniki wskazyja ze sprawa jest skaplikowana ,prosze sie pojawic w srode a w ciagu 2 tyg.czekac na wyniki immunihistochemi (co to?).moge podac wiecej z chistori choroby jesli ktos sie zna i zechce pomoc ,moze ktos zna podobny przypadek ,czy to oslabienie po zabiegu jest normalne czy to juz sie dzieje cos gorszego,moze ktos wie gdzie mozna zadzwonic,napisac o porade czy cos robic ,chcialam dzis dzwonic na infolinie onkologiczna ale czynna pn-czw,moze ktos zna jakis inny kontakt ,ja nie chce tak bezczynnie czekac ja chce walczyc ,pomozcie prosze

Jeżeli u "Twojego Słoneczka" rozprzestrzenia się chłoniak, to faktycznie lekarze nie podejmą żadnego leczenia choroby zasadniczej bez wyników immunohistochemii - czyli faktyczne: szczegółowego opisu histopatologicznego pobranych przez wideotorakoskopię czy biopsię komórek.

Słaba kondycja jest wynikiem przebytych zabiegów, ale chyba przede wszystkim toczącej organizm choroby. Napisz może coś więcej o objawach choroby, jeszcze przed podjętą diagnostyką. Gdzie się leczycie?

Trzymaj się dzielnie!

Ryjek

23.03.2007 13:46

Odpowiedz

poczatek leczenia -Oddzial Pulmonologiczny Wielkopolskiego centrum chorob pluc i gruzlicy Poznan Szamarzewskiego ,zabieg diagnostycznej wideotorakoskopi-ten sam szpital Oddzial Torakochirurgi ,po otrzymaniu wynikow lekarz prowadzacy ma zalatwiac miejsce na Łąkowa w Poznaniu.cos wiecej : 1, biopsja przezoskrzelowa- w podscielisku obecne komórki mogace odpowiadac aktywowanym limfocytom.Nie mozna z cala pewnoscia wykluczyc nacieku chloniaka 2.RTG cien srodpiersia poszerzony masywnie w obie strony wraz z katami tchawiczno-oskrzelowymi prawdopodobnie przez pakiety wezlow chlonnych lub naciek wezlowy.Cienie wnek plucnych wydaja sie nieposzerzone.W obu plucach rozsiane liczne cienie okragle,dosc slabo wysycone.oba katy przeponowo-zebrowe zacienione przez plyn .calosc obrazu najbardziej wskazuje na chloniaka. 3.USG-slad plynu wokol watroby.watroba niepowiekszona,o prawidlowej echgennosci miazszu,bez zmian ogniskowych.pecherzyk zolciowy niepowiekszony,bez cech zlogow.sciany nie pogrubiale.drogi zolciowe wewnatrz-watrobowe i przewod zolciowy wspolny nieposzerzone .trzustka niepowiekszona ,bez zmian ogniskowych i bez zwapnien.sledziona-w miaszu sledziny pseudotirbielowate ognisko 18/19mm meta?nerka prawa -o prawidlowych wymiarach i budowie miaszu.nie stwierdza sie zlogow ponad 3 mm,bez zastoju w ukladzie kielichowym.nerka lewa tak samo.w okolicy nadnerczy nie stwierdza sie patologicznej masy.przestrzen zaotrzewnowa bez zmian wezlowych.pecherz moczowy o gladkich scianach.gruczol krokowy 42/30,5 mm ze zwapnieniem w prawym placie .zaraz napisze dalej

Ryjek

23.03.2007 13:52

Odpowiedz

USG jader-prawe jadro 22/48 mm jednorodne.lewe jadro 19/47 mm z drobnym podtorebkowym zwapmieniem 1,5 mm w biegunie dolnym.najadrza niepowiekszone. 4.rozpoznanie -C78-podejrzenie zmian przerzutowych w plucach i srodpiersiu. sa tu jeszcze wszyskie badania labolatoryjne typu morfologia ,gazometria,mocz itd

Ryjek

23.03.2007 14:15

Odpowiedz

a jeszcze pytanie ,czy mozna jakos przyspieszyc proces badania imunohistochemi ,nie wiam lapowka ,przywiezienie na wlasna reke ,nie wiem co jeszcze ,poprostu czymozna to jakos przyspieszyc

Zoisyte

23.03.2007 14:25

Odpowiedz

O 15:15, dnia 2007-03-23 Ryjek napisał(-a):

a jeszcze pytanie ,czy mozna jakos przyspieszyc proces badania imunohistochemi ,nie wiam lapowka ,przywiezienie na wlasna reke ,nie wiem co jeszcze ,poprostu czymozna to jakos przyspieszyc

Jest diagnozowany i to jest dobre.

Na razie żadnych ciężkich objawów nie widać.

Więc zakładam początkowe stadium (o ile wogóle).

Cierpliwości, jemu potrzebny spokój a panika nie pomaga.

Ryjek

23.03.2007 14:33

Odpowiedz

O 15:25, dnia 2007-03-23 Zoisyte napisał(-a):

O 15:15, dnia 2007-03-23 Ryjek napisał(-a):

a jeszcze pytanie ,czy mozna jakos przyspieszyc proces badania imunohistochemi ,nie wiam lapowka ,przywiezienie na wlasna reke ,nie wiem co jeszcze ,poprostu czymozna to jakos przyspieszyc

Jest diagnozowany i to jest dobre.

Na razie żadnych ciężkich objawów nie widać.

Więc zakładam początkowe stadium (o ile wogóle).

Cierpliwości, jemu potrzebny spokój a panika nie pomaga.

nie przy nim nikt nie okazuje paniki ,tylko 2 tygodnie bezczynnego czekania w domu mnie przerazaja ,wiadomo ze z tym paskudztwem bywa roznie,czesto liczy sie czas .najbardziej mnie niepokoi to ze coraz gorzej mu sie oddycha ,takie krotkie ,plytkie oddechy ,nie moge nigdzie znalezc zadnej strony gdzie byloby opisane jak to jest po tej operacji ,czy to jej skutki czy choroba sie tak szybko rozwija bo jesli tak to czas jest bardzo wazny

Ryjek

23.03.2007 14:34

Odpowiedz

ZOISTE o jakie ciezkie objawy chodzi bo moze ja czegos waznego nie napisalam

Wtajemniczona

23.03.2007 16:58

Odpowiedz

O 15:34, dnia 2007-03-23 Ryjek napisał(-a):

ZOISTE o jakie ciezkie objawy chodzi bo moze ja czegos waznego nie napisalam

Płytki oddech i słaba kondycja to są jak dla mnie poważne objawy. Wideotorakoskopia to niby małoinwazyjna metoda, wiąże się jednak z dziurą w opłucnej, drenowaniem (w przypadku płynu), potem z szwami, zrostami i towarzyszącymi im bólami - to na pewno nie wpływa korzystnie na stan chorego, ale gdyby to był jedyna przyczyna, to samopoczucie powinno się z każdym dniem poprawiać. Z tego co wiem - badanie immunohostochemiczne musi długo trwać, to wynika z jedo specyfiki a nie z opieszałości służby zdrowia - najważniejsza jest diagnoza, jeżeli zostanie postawiona, wtedy będzie decyzja o leczeniu. Mój Mąż miał podobne objawy po wideotorakoskopii - każdemu oddechowi towarzyszył ból, miał problem ze zrobieniem kilku kroków, nie wspominając już o pokonaniu paru schodów, ilość płynu zbierającego się w jamie opłucnej z każdym dniem gwałtownie narastała (podczas samego zabiegu odciądnięto ok 6 litrów) - dopiero rozpoczęta terapia na chorobę zasadniczą spowodowała ustąpienie tych objawów.

Ryjek

23.03.2007 18:09

Odpowiedz

O 17:58, dnia 2007-03-23 Wtajemniczona napisał(-a):

O 15:34, dnia 2007-03-23 Ryjek napisał(-a):

ZOISTE o jakie ciezkie objawy chodzi bo moze ja czegos waznego nie napisalam

Płytki oddech i słaba kondycja to są jak dla mnie poważne objawy. Wideotorakoskopia to niby małoinwazyjna metoda, wiąże się jednak z dziurą w opłucnej, drenowaniem (w przypadku płynu), potem z szwami, zrostami i towarzyszącymi im bólami - to na pewno nie wpływa korzystnie na stan chorego, ale gdyby to był jedyna przyczyna, to samopoczucie powinno się z każdym dniem poprawiać. Z tego co wiem - badanie immunohostochemiczne musi długo trwać, to wynika z jedo specyfiki a nie z opieszałości służby zdrowia - najważniejsza jest diagnoza, jeżeli zostanie postawiona, wtedy będzie decyzja o leczeniu. Mój Mąż miał podobne objawy po wideotorakoskopii - każdemu oddechowi towarzyszył ból, miał problem ze zrobieniem kilku kroków, nie wspominając już o pokonaniu paru schodów, ilość płynu zbierającego się w jamie opłucnej z każdym dniem gwałtownie narastała (podczas samego zabiegu odciądnięto ok 6 litrów) - dopiero rozpoczęta terapia na chorobę zasadniczą spowodowała ustąpienie tych objawów.

wtajemniczona dziekuje za odpowiedz ,wreszcie ktos kto mial kontakt z tym zabiegiem,Krzys mial po zabiegu lekka odme i plynu niewiele ,ale nie ma apetytu i zdarza sie ze to co zje zwymiotuje ,2 godz snu w nocy to tez niewiele,lekarz kazal w domu kontynuowac dmuchanie w butelke przez rurke ,ale Dla krzyska nawet to jest trudne ,jutro zabieramy go prywatnie do lekarza (zreszta dyrektor tego cenrum chorob pluc gdzie lezal)nie chcemy bezczynnie czekac kiedy widac ze on marnieje .czy jest moze gdzies cos opisane o chorobie twojego meza jak to przechodzil ,jak dlugo trwaly te objawy pooperacyjne ,jak sobie z tym radzilas ,jesli opisywalas gdzies juz cos takiego ,napisz prosze gdzie

Wtajemniczona

23.03.2007 19:04

Odpowiedz
Widzisz, po wideotorakoskopii mojego męża było od razu wiadomo, że to nowotwór - wyniki histopatologii miały jedynie sprecyzować diagnozę. Po samym zabiegu mąż był drenowany - chodził z "walizeczką" podłączoną do próżni, do której spływał płyn z jamy opłucnej, to trwało kilkanaście dni, w końcu wyciągnięto dren, zaszyto dziurę, potem jeszcze raz zaszyto, bo gromadzący się płyn zwyczajnie sobie wyciekał, i ze skierowaniem na hematologię wypisano go z oddziału. Cierpiał do tego stopnia, że dosłownie wył, gdy samochód, którym jechał wpadał w jakieś nierówności na drodze, przez zalane wodą płuca i ogromny guz w śródpiersiu oddychanie było ledwo możliwe. Z powodu bezpośredniego zagrożenia życia został natychmiast przyjęty do kliniki hematologii, terapia rozpoczęła się bezzwłocznie po ostrzymaniu wyników hist-pat. Już po kilkudniowej sterydoterapii była znaczna poprawa samopoczucia, regresja płynu z opłucnej - wszystko to było efektem zmniejszania się guza, który w bardzo zadowalający sposób zareagował na leki.
Bardzo dobrze, że nie chcecie czekać bezczynnie, jednak zamiast wizyty u pulnonologa zalecałabym wizytę u onkologa lub najlepiej u hematologa.
Jeżeli mogę jakoś pomóc to proszę o maila.

Ryjek

23.03.2007 19:14

Odpowiedz

O 20:04, dnia 2007-03-23 Wtajemniczona napisał(-a):

Widzisz, po wideotorakoskopii mojego męża było od razu wiadomo, że to nowotwór - wyniki histopatologii miały jedynie sprecyzować diagnozę. Po samym zabiegu mąż był drenowany - chodził z "walizeczką" podłączoną do próżni, do której spływał płyn z jamy opłucnej, to trwało kilkanaście dni, w końcu wyciągnięto dren, zaszyto dziurę, potem jeszcze raz zaszyto, bo gromadzący się płyn zwyczajnie sobie wyciekał, i ze skierowaniem na hematologię wypisano go z oddziału. Cierpiał do tego stopnia, że dosłownie wył, gdy samochód, którym jechał wpadał w jakieś nierówności na drodze, przez zalane wodą płuca i ogromny guz w śródpiersiu oddychanie było ledwo możliwe. Z powodu bezpośredniego zagrożenia życia został natychmiast przyjęty do kliniki hematologii, terapia rozpoczęła się bezzwłocznie po ostrzymaniu wyników hist-pat. Już po kilkudniowej sterydoterapii była znaczna poprawa samopoczucia, regresja płynu z opłucnej - wszystko to było efektem zmniejszania się guza, który w bardzo zadowalający sposób zareagował na leki.

Bardzo dobrze, że nie chcecie czekać bezczynnie, jednak zamiast wizyty u pulnonologa zalecałabym wizytę u onkologa lub najlepiej u hematologa.

Jeżeli mogę jakoś pomóc to proslzę o maila.

moj meil to vio123@interia .pl Krzysiek tez mial dren ale tylko 1,5 dnia ,lekka odme ale ona ponoc sie zmniejszyla przed wypisem ,strasznych boli nie ma ,tylko to ogromne zwiekszajace sie oslabienie i ten malenki zakres oddechu,lekarz do ktorego jutro idziemy ,jest dobrym specjalista i mysle ze jesli trzeba wysle go np.do onkologa ,jesli nie to ja zaczne sama dzialac w tym kierunku,w naszym wypadku tez wiadomo ze to nowotwor tylko bez szczegolow i konkretow

Ryjek

23.03.2007 19:16

Odpowiedz
moze bardziej czytelnie

Ryjek

23.03.2007 19:20

Odpowiedz

O 20:16, dnia 2007-03-23 Ryjek napisał(-a):

moze bardziej czytelnie

dziekuje slicznie calym moim serduszkiem ,bede w kontakcie

Fantomasz

23.03.2007 20:01

Odpowiedz

O 20:14, dnia 2007-03-23 Ryjek napisał(-a):

tylko to ogromne zwiekszajace sie oslabienie i ten malenki zakres oddechu,lekarz do ktorego jutro idziemy,jest dobrym specjalista i mysle ze jesli trzeba wysle go np.do onkologa ,jesli nie to ja zaczne sama dzialac w tym kierunku,w naszym wypadku tez wiadomo ze to nowotwor tylko bez szczegolow i konkretow.

Płytki oddech spowodowany jest zalegającą woda w opłucnej, a osłabienie wynika z tego ze choróbsko juz dało się organizmowi we znaki i tutaj juz nic nie można zrobić/ przyśpieszyć nawet wizyta u onkologa nic nie pomoże.

ten przypadek jest niemalże podobny do mojego.

IMO czekajcie spokojnie na wyniki histopatolo.. po nich lekarz wdroży leczenie po którym teoretycznie uporczywe objawy powinny ustąpić.

Pozdrawiam cieplo

Ryjek

23.03.2007 20:45

Odpowiedz

O 21:01, dnia 2007-03-23 Fantomasz napisał(-a):

O 20:14, dnia 2007-03-23 Ryjek napisał(-a):

tylko to ogromne zwiekszajace sie oslabienie i ten malenki zakres oddechu,lekarz do ktorego jutro idziemy,jest dobrym specjalista i mysle ze jesli trzeba wysle go np.do onkologa ,jesli nie to ja zaczne sama dzialac w tym kierunku,w naszym wypadku tez wiadomo ze to nowotwor tylko bez szczegolow i konkretow.

Płytki oddech spowodowany jest zalegającą woda w opłucnej, a osłabienie wynika z tego ze choróbsko juz dało się organizmowi we znaki i tutaj juz nic nie można zrobić/ przyśpieszyć nawet wizyta u onkologa nic nie pomoże.

ten przypadek jest niemalże podobny do mojego.

IMO czekajcie spokojnie na wyniki histopatolo.. po nich lekarz wdroży leczenie po którym teoretycznie uporczywe objawy powinny ustąpić.

a co stwierdzono u ciebie jesli mozna zapytac i jak sie czujesz ,oczywiscie zycze zdrowia

Pozdrawiam cieplo

Ryjek

23.03.2007 20:48

Odpowiedz
a co stwierdzono u ciebie jesli mozna zapytac i jak sie czujesz?

fantomasz

23.03.2007 21:23

Odpowiedz

O 21:48, dnia 2007-03-23 Ryjek napisał(-a):

a co stwierdzono u ciebie jesli mozna zapytac i jak sie czujesz?

w galerri jestem i juz 1,5 roku od przeszczepu i jak narazie wszystko jest git ;-))))

u mnie ZZ IVB

pozdrawiam

Ryjek

24.03.2007 06:41

Odpowiedz

O 22:23, dnia 2007-03-23 fantomasz napisał(-a):

O 21:48, dnia 2007-03-23 Ryjek napisał(-a):

a co stwierdzono u ciebie jesli mozna zapytac i jak sie czujesz?

w galerri jestem i juz 1,5 roku od przeszczepu i jak narazie wszystko jest git ;-))))

u mnie ZZ IVB

pozdrawiam

super ,to podnosi na duchu, a czy ty tez miales wideoterakoskopie ,bo szukalam twojego watku ale mi sie nie udalo znalezc takiego z poczatkien choroby ,juz troszke mnie uswiadomila Wtajemniczona (dziekuje)ale im wiecej wisci tym lepiej

Zoisyte

24.03.2007 12:39

Odpowiedz

O 07:41, dnia 2007-03-24 Ryjek napisał(-a):

O 22:23, dnia 2007-03-23 fantomasz napisał(-a):

O 21:48, dnia 2007-03-23 Ryjek napisał(-a):

a co stwierdzono u ciebie jesli mozna zapytac i jak sie czujesz?

w galerri jestem i juz 1,5 roku od przeszczepu i jak narazie wszystko jest git ;-))))

u mnie ZZ IVB

pozdrawiam

super ,to podnosi na duchu, a czy ty tez miales wideoterakoskopie ,bo szukalam twojego watku ale mi sie nie udalo znalezc takiego z poczatkien choroby ,juz troszke mnie uswiadomila Wtajemniczona (dziekuje)ale im wiecej wisci tym lepiej

Czy Twój mąż ma powiększone węzły??

Jeżeli tak, to gdzie??

Ja odmówiłem badania bronchoskopowego, bo nie było konieczne.