baldi
07.02.2007 12:27
DZIEKI!
Autor: zogra • 06.02.2007 19:31 • 106 odpowiedzi
baldi
07.02.2007 12:27
Martkaa
07.02.2007 13:18
zorga
07.02.2007 13:40
O 13:22, dnia 2007-02-07 ewu napisał(-a):
O 10:25, dnia 2007-02-07 Baldi napisał(-a):
O 10:16, dnia 2007-02-07 Darek napisał(-a):
je sie tu wykupuje czy w stanach?
Można i tu i na miejscu. Ale chyba taniej wychodzi w Polsce.
primo: nie napisales na jak dlugo jedziesz za WIELKA wode. jesli na dlugo i na legal, to raczej trzeba miec tam "insurance number" (czy jak to sie tam nazywa), zeby w ogole funkcjonowac. dowodu osobistego nie bedziesz miec, ale numer ubezpieczenia MUSISZ.
Jeśli jedzie się do legalnej pracy, trzeba mieć Social Security Number, czyli odpowiednik NIP'a. Ubezpieczenia zdrowotne to jednak osobna sprawa. Insurance number, czyli numer identyfikacji ubezpieczeniowej, z tego co mi się wydaje, nadawany jest przez ubezpieczyciela.
Można opłacać sobie opiekę medyczną uiszczając podatek Medical Care, ale nie jest on obowiązkowy.
ja bym zrobil tak:
- wylatujac stad wykupujesz zwykle NNW, moze sie przydac
- jesli cos by sie dzialo ze zdrowiem TO NATYCHMIASTOWO wracasz do PL
mam racje, Ewu?
Racja. Najrozsądniejsze wyjście. I skuteczne
Darek
07.02.2007 13:49
zorga
07.02.2007 14:09
O 14:49, dnia 2007-02-07 Darek napisał(-a):
z tego wychodzi jeden wniosek-wszedzie jest dobrze tam gdzie nas niema
tylko chcialam rozwiac mzonki na temat USA, to wcale nie taki raj...
leczenie moze i jest na wyzszym poziomie i nie zdarza sie raczej ze pacjentowi nie podano jakiegos leku z kombinacji bo go akurat zabraklo
o badanie krwi przed chemia nie trzeba sie prosic jest to standard, bez tego nie podadza ci chemii
jak maz jedzie na chemie odbywa sie to tak,
1.miezenie cisnienia, waga, temperatura
2.pobieranie krwi
3.jak wyniki z lab sa gotowe wizyta u lekarza prowadzacego
4.jak lekarz przegladnie wyniki i ogolnie go zbada i stwierdzi ze wszystko OK dopiero wtedy dostaje chemie
volcano
07.02.2007 15:40
renia
07.02.2007 17:13
O 15:09, dnia 2007-02-07 zorga napisał(-a):
O 14:49, dnia 2007-02-07 Darek napisał(-a):
z tego wychodzi jeden wniosek-wszedzie jest dobrze tam gdzie nas niema
tylko chcialam rozwiac mzonki na temat USA, to wcale nie taki raj...
leczenie moze i jest na wyzszym poziomie i nie zdarza sie raczej ze pacjentowi nie podano jakiegos leku z kombinacji bo go akurat zabraklo
o badanie krwi przed chemia nie trzeba sie prosic jest to standard, bez tego nie podadza ci chemii
jak maz jedzie na chemie odbywa sie to tak,
1.miezenie cisnienia, waga, temperatura
2.pobieranie krwi
3.jak wyniki z lab sa gotowe wizyta u lekarza prowadzacego
4.jak lekarz przegladnie wyniki i ogolnie go zbada i stwierdzi ze wszystko OK dopiero wtedy dostaje chemie
u nas w Polsce też tak jest!
Asica
07.02.2007 17:23
O 15:09, dnia 2007-02-07 zorga napisał(-a):
o badanie krwi przed chemia nie trzeba sie prosic jest to standard, bez tego nie podadza ci chemii
jak maz jedzie na chemie odbywa sie to tak,
1.miezenie cisnienia, waga, temperatura
2.pobieranie krwi
3.jak wyniki z lab sa gotowe wizyta u lekarza prowadzacego
4.jak lekarz przegladnie wyniki i ogolnie go zbada i stwierdzi ze wszystko OK dopiero wtedy dostaje chemie
O 18:13, dnia 2007-02-07 renia napisał(-a):
u nas w Polsce też tak jest!
potwierdzam :-)
Tyle,ze u mnie to bylo poza punktem pierwszym :)
Cisnienia mi nie mierzono NIGDY,waga + temepratura na podstawie wywiadu lekarskiego..
O 15:09, dnia 2007-02-07 zorga napisał(-a):
o badanie krwi przed chemia nie trzeba sie prosic jest to standard, bez tego nie podadza ci chemii
IMO W ZADNYM KRAJU bez badania krwi nie podadza chemii :|
RACZEJ w POLSCE nikt o badanie krwi PRZED CHEMIA nie musi prosic,bo to jest wymagane = "bez tego nie podadza chemii"!!!
zogra
07.02.2007 17:53
O 18:23, dnia 2007-02-07 Asica napisał(-a):
O 15:09, dnia 2007-02-07 zorga napisał(-a):
o badanie krwi przed chemia nie trzeba sie prosic jest to standard, bez tego nie podadza ci chemii
jak maz jedzie na chemie odbywa sie to tak,
1.miezenie cisnienia, waga, temperatura
2.pobieranie krwi
3.jak wyniki z lab sa gotowe wizyta u lekarza prowadzacego
4.jak lekarz przegladnie wyniki i ogolnie go zbada i stwierdzi ze wszystko OK dopiero wtedy dostaje chemie
O 18:13, dnia 2007-02-07 renia napisał(-a):
u nas w Polsce też tak jest!
potwierdzam :-)
Tyle,ze u mnie to bylo poza punktem pierwszym :)
Cisnienia mi nie mierzono NIGDY,waga + temepratura na podstawie wywiadu lekarskiego..
O 15:09, dnia 2007-02-07 zorga napisał(-a):
o badanie krwi przed chemia nie trzeba sie prosic jest to standard, bez tego nie podadza ci chemii
IMO W ZADNYM KRAJU bez badania krwi nie podadza chemii :|
RACZEJ w POLSCE nikt o badanie krwi PRZED CHEMIA nie musi prosic,bo to jest wymagane = "bez tego nie podadza chemii"!!!
to super ze Polska dogania swiat jezeli chodzi o medycyne
tak powinno byc
a celem moich komentarzy nie jest absolutnie krytyka polskich lekarzy czy szpitali,( konowalow mozna spotkac na calym swiecie) al etylko i wylacznie porownanie tego jak odbywa sie leczenie tu i w POlsce, jezeli na tych porownaniach ktos moze skorzytac tu czy w Polsce to chyba warto poswiecic temu kilka minut
i tak rodzi sie moje kolejne pytannie: po ilu wlewach odbywaja sie ponowne badania w celu ustalenia czy choroba zostala zahamowana, i czy nie trzeba zastosowac innego leczenia? i jakie to badania sa w polskich realiach
dzieki z gory za info
Johana
07.02.2007 18:11
O 15:09, dnia 2007-02-07 zorga napisał(-a):
tylko chcialam rozwiac mzonki na temat USA, to wcale nie taki raj...
leczenie moze i jest na wyzszym poziomie i nie zdarza sie raczej ze pacjentowi nie podano jakiegos leku z kombinacji bo go akurat zabraklo
o badanie krwi przed chemia nie trzeba sie prosic jest to standard, bez tego nie podadza ci chemii
jak maz jedzie na chemie odbywa sie to tak,
1.miezenie cisnienia, waga, temperatura
2.pobieranie krwi
3.jak wyniki z lab sa gotowe wizyta u lekarza prowadzacego
4.jak lekarz przegladnie wyniki i ogolnie go zbada i stwierdzi ze wszystko OK dopiero wtedy dostaje chemie
To o czym napisałaś było standardem w moim leczeniu tutaj w POLSCE (oprócz mierzenia temp. i ciśnienia), waga była podana na początku leczenia - jest to wymagane aby obliczyć powierzchnię ciała -> i odpowiednio obliczyć proporcje leku. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji aby zabrakło jakiegoś leku z kombinacji ABVD. Nigdy też nie musiałam się "prosić" o badanie krwi! Piszesz, że leczenie może i jest na "wyższym" poziomie tam u Ciebie w AMERYCE. Skoro schemat ABVD i radio to standard w takim razie co TAM jest inne??? Jeśli mogłabyś podać konkrety i oświecić mnie to byłabym bardzo wdzięczna.
zogra
07.02.2007 18:39
O 19:11, dnia 2007-02-07 Johana napisał(-a):
O 15:09, dnia 2007-02-07 zorga napisał(-a):
tylko chcialam rozwiac mzonki na temat USA, to wcale nie taki raj...
leczenie moze i jest na wyzszym poziomie i nie zdarza sie raczej ze pacjentowi nie podano jakiegos leku z kombinacji bo go akurat zabraklo
o badanie krwi przed chemia nie trzeba sie prosic jest to standard, bez tego nie podadza ci chemii
jak maz jedzie na chemie odbywa sie to tak,
1.miezenie cisnienia, waga, temperatura
2.pobieranie krwi
3.jak wyniki z lab sa gotowe wizyta u lekarza prowadzacego
4.jak lekarz przegladnie wyniki i ogolnie go zbada i stwierdzi ze wszystko OK dopiero wtedy dostaje chemie
To o czym napisałaś było standardem w moim leczeniu tutaj w POLSCE (oprócz mierzenia temp. i ciśnienia), waga była podana na początku leczenia - jest to wymagane aby obliczyć powierzchnię ciała -> i odpowiednio obliczyć proporcje leku. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji aby zabrakło jakiegoś leku z kombinacji ABVD. Nigdy też nie musiałam się "prosić" o badanie krwi! Piszesz, że leczenie może i jest na "wyższym" poziomie tam u Ciebie w AMERYCE. Skoro schemat ABVD i radio to standard w takim razie co TAM jest inne??? Jeśli mogłabyś podać konkrety i oświecić mnie to byłabym bardzo wdzięczna.
to na tym forum przeczytalam ze zdazylo sie komus dwukrotnie ze nie dostal D w schemacie ABVD poniewaz tego leku zabraklo, cale szczescie ze tobie sie to nie przytrafilo
jezeli chodzi o leczenie wcale nie jest powiedziane ze ktos bedzie mial radio po ABVD wszystko zalezy od rozwoju wypadkow.
nigdy nie powiedzialam ze leczenie tutaj jest wyzszym poziomie, sama nie odwazylabym sie wysunac takiego wniosku, ale czytajac wypowiedzi forumowiczow np na temat testow to stwierdze TAK JESTESMY NA WYZSZYM POZIOMIE,bo
1)tomografia koputerowa to standard,
2)PET to standard
3)biopsja szpiku kostnego to standard w okresleniu stadium zaawansowania
nie mowiac juz i wszelkich innych badaniach poprzedzajacych chemie typu MUGA, badanie wydolnosci pluc
i tak waga pacjenta sprawdzana jest przed podaniem kazdej chemii bo jak ktos powyzej stwierdzil na podstawie wagi opracowuje sie dawki leku
Johana
07.02.2007 21:46
O 19:39, dnia 2007-02-07 zogra napisał(-a):
TAK JESTESMY NA WYZSZYM POZIOMIE,bo
1)tomografia koputerowa to standard,
2)PET to standard
3)biopsja szpiku kostnego to standard w okresleniu stadium zaawansowania
nie mowiac juz i wszelkich innych badaniach poprzedzajacych chemie typu MUGA, badanie wydolnosci pluc
i tak waga pacjenta sprawdzana jest przed podaniem kazdej chemii bo jak ktos powyzej stwierdzil na podstawie wagi opracowuje sie dawki leku
dziękuję za wyczerpującą odpowiedź
ech! chyba się TAM do WAS przeprowadzę bo TAM wszystko takie "najlepszejsze" ;)
(a mi się tak marzy hacjenda w Toskanii i winnica
Asica
07.02.2007 21:50
O 18:53, dnia 2007-02-07 zogra napisał(-a):
to super ze Polska dogania swiat jezeli chodzi o medycyne
tak powinno byc
:/ no sorrryyyyy :/ jak to DOGANIA? :| Ludzie Ci tu pisza,ze leczeni sa TAK SAMO jak Twoj maz w Hameryce,a Ty uwazasz,ze dogania? :|
a celem moich komentarzy nie jest absolutnie krytyka polskich lekarzy czy szpitali,( konowalow mozna spotkac na calym swiecie) al etylko i wylacznie porownanie tego jak odbywa sie leczenie tu i w POlsce, jezeli na tych porownaniach ktos moze skorzytac tu czy w Polsce to chyba warto poswiecic temu kilka minut
MOZE i o to Tobie chodzi,ale dla mnie to brzmi jak "Cudze chwalicie,swego nie znacie" :/
jezeli na tych porownaniach ktos moze skorzytac tu czy w Polsce to chyba warto poswiecic temu kilka minut
Wyobrazasz sobie,ze ktos stad = z Polski poleci do Stanow leczyc sie? :|
Wyobraz sobie,ze ja majac mozliwosc wyboru leczenia na Zachodzie lub w Polsce,POSTAWILAM na WŁASNY KRAJ i bujalam sie co 2tygodnie 1700km do SWOJEGO KRAJU na kolejne chemie.. no ale widocznie taka głupia patriotka ze mnie :/
Ale nie zaluje tego wyboru,"oczywista"
Asica
07.02.2007 22:00
O 19:39, dnia 2007-02-07 zogra napisał(-a):
TAK JESTESMY NA WYZSZYM POZIOMIE,bo
1)tomografia koputerowa to standard,
2)PET to standard
3)biopsja szpiku kostnego to standard w okresleniu stadium zaawansowania
Taaaaa,i sztuczny usmiech na twarzach Hamerykancow to tez STANDARD
Asica
07.02.2007 22:17
O 22:46, dnia 2007-02-07 Johana napisał(-a):
ech! chyba się TAM do WAS przeprowadzę bo TAM wszystko takie "najlepszejsze" ;)
(a mi się tak marzy hacjenda w Toskanii i winnica
zogra
07.02.2007 22:35
O 23:00, dnia 2007-02-07 Asica napisał(-a):
O 19:39, dnia 2007-02-07 zogra napisał(-a):
TAK JESTESMY NA WYZSZYM POZIOMIE,bo
1)tomografia koputerowa to standard,
2)PET to standard
3)biopsja szpiku kostnego to standard w okresleniu stadium zaawansowania
Taaaaa,i sztuczny usmiech na twarzach Hamerykancow to tez STANDARD
Magga
07.02.2007 23:27
O 23:35, dnia 2007-02-07 zogra napisał(-a):
O 23:00, dnia 2007-02-07 Asica napisał(-a):
O 19:39, dnia 2007-02-07 zogra napisał(-a):
TAK JESTESMY NA WYZSZYM POZIOMIE,bo
1)tomografia koputerowa to standard,
2)PET to standard
3)biopsja szpiku kostnego to standard w okresleniu stadium zaawansowania
Taaaaa,i sztuczny usmiech na twarzach Hamerykancow to tez STANDARD
zogra
07.02.2007 23:50
O 00:27, dnia 2007-02-08 Magga napisał(-a):
O 23:35, dnia 2007-02-07 zogra napisał(-a):
O 23:00, dnia 2007-02-07 Asica napisał(-a):
O 19:39, dnia 2007-02-07 zogra napisał(-a):
TAK JESTESMY NA WYZSZYM POZIOMIE,bo
1)tomografia koputerowa to standard,
2)PET to standard
3)biopsja szpiku kostnego to standard w okresleniu stadium zaawansowania
Taaaaa,i sztuczny usmiech na twarzach Hamerykancow to tez STANDARD
Johana
08.02.2007 00:08
O 23:35, dnia 2007-02-07 zogra napisał(-a):
az pcha mi sie na usta jakis przykry komentarz, ale go nie napisze bo nie znize sie do waszego poziomu
tak jak pisalam wczesniej nie krytykuje absolutnie Polski tylko bylam po prostu ciekawa roznicami i podobienstwami o ile takie istnieja
a tu nagle z twoich ust tak przykre slowa o kolejnych bombach rzuconych przez Arabow
jak w ogole mozna cos takiego mowic, ale masz prawo do zlosci i wyzywania sie na innych, bo to co do tej pory przeszlas czy przechodzisz w zwiazku ze swoja choroba w zupelnosci cie do tego upowaznia. sama widze jak mojemu mezowi przykre slowa jakos w tych dniach przychodza latwiej niz cos milego, sama zloszcze sie na wszystko a przede wszystkich na tych ktorzy sa zdrowi i pytam czemu to musialo przytrafic sie nam a nie komus innemu
widze ze nie ma miejsca dla mnie na tym forum choc mialam nadzieje ze ktos raczy dobrym slowem
wcale niczego tu nie podaja na tacy i sama powinnas z doswiadczenia wiedziec ze zaden PET CT i tak dalej niczego nie zmieni jezeli organizm nie jest w stanie z choroba sobie poradzic lub brakuje woli walki
myslalam ze ludzie na tym forum dodaja sobie wsparcia i otuchy a nie naskakuja na innych jezeli tylko jakis komentarz nie pasuje
nikogo nie namawiam do przyjazdu do stanow aby sie leczyc
ale czasami jakas wskazowka moglaby pomoc chocby nawet w rozmowie z lekarzem
szkoda ze tyle w tobie negatywnych uczuc
Wiem, post skierowany do Asicy ale napiszę swoje zdanie. Ubolewasz nad tym, że "w Asicy tyle negatywnych uczuć"
WSPOMNIAŁAŚ, że: "sama złościsz się na wszystko a przede wszystkim na tych którzy są zdrowi"
Przepraszam kto tu mówi o negatywnych uczuciach???
Dlaczego złościsz się na ZDROWYCH ???
Dlatego, że są ZDROWI ???
WSPOMNIAŁAŚ, że: "pytam czemu to musiało się przytrafić nam a nie komuś innemu"
Wnioskuję, że innym źle życzysz... (czy się mylę?)
Kiedy dowiedziałam się, że jestem chora na zz, nigdy nie zapytałam DLACZEGO TO WŁAŚNIE JA? nigdy.
Rozumiem, pojawia się strach, emocje, nerwy -> to naturalne. Ale kiedy już opada pierwsza fala emocji, przychodzi codzienność i trzeba WALKĘ z nowotworem między życie włożyć. Wiele zależy od naszego nastawienia. Ta choroba w moim przypadku na pewno poszerzyła sposób widzenia świata, moją wrażliwość, empatię. Cóż, świat nie składa się tylko z palm pod błękitnym niebem.
pozdrawiam i życzę Tobie zogra dużo pozytywnych uczuć i siły w przekazywaniu TYCH uczuć mężowi -> bo w tej chwili to ON najbardziej tego potrzebuje.
zogra
08.02.2007 01:39
O 01:08, dnia 2007-02-08 Johana napisał(-a):
O 23:35, dnia 2007-02-07 zogra napisał(-a):
az pcha mi sie na usta jakis przykry komentarz, ale go nie napisze bo nie znize sie do waszego poziomu
tak jak pisalam wczesniej nie krytykuje absolutnie Polski tylko bylam po prostu ciekawa roznicami i podobienstwami o ile takie istnieja
a tu nagle z twoich ust tak przykre slowa o kolejnych bombach rzuconych przez Arabow
jak w ogole mozna cos takiego mowic, ale masz prawo do zlosci i wyzywania sie na innych, bo to co do tej pory przeszlas czy przechodzisz w zwiazku ze swoja choroba w zupelnosci cie do tego upowaznia. sama widze jak mojemu mezowi przykre slowa jakos w tych dniach przychodza latwiej niz cos milego, sama zloszcze sie na wszystko a przede wszystkich na tych ktorzy sa zdrowi i pytam czemu to musialo przytrafic sie nam a nie komus innemu
widze ze nie ma miejsca dla mnie na tym forum choc mialam nadzieje ze ktos raczy dobrym slowem
wcale niczego tu nie podaja na tacy i sama powinnas z doswiadczenia wiedziec ze zaden PET CT i tak dalej niczego nie zmieni jezeli organizm nie jest w stanie z choroba sobie poradzic lub brakuje woli walki
myslalam ze ludzie na tym forum dodaja sobie wsparcia i otuchy a nie naskakuja na innych jezeli tylko jakis komentarz nie pasuje
nikogo nie namawiam do przyjazdu do stanow aby sie leczyc
ale czasami jakas wskazowka moglaby pomoc chocby nawet w rozmowie z lekarzem
szkoda ze tyle w tobie negatywnych uczuc
Wiem, post skierowany do Asicy ale napiszę swoje zdanie. Ubolewasz nad tym, że "w Asicy tyle negatywnych uczuć"
WSPOMNIAŁAŚ, że: "sama złościsz się na wszystko a przede wszystkim na tych którzy są zdrowi"
Przepraszam kto tu mówi o negatywnych uczuciach???
Dlaczego złościsz się na ZDROWYCH ???
Dlatego, że są ZDROWI ???
WSPOMNIAŁAŚ, że: "pytam czemu to musiało się przytrafić nam a nie komuś innemu"
Wnioskuję, że innym źle życzysz... (czy się mylę?)
Kiedy dowiedziałam się, że jestem chora na zz, nigdy nie zapytałam DLACZEGO TO WŁAŚNIE JA? nigdy.
Rozumiem, pojawia się strach, emocje, nerwy -> to naturalne. Ale kiedy już opada pierwsza fala emocji, przychodzi codzienność i trzeba WALKĘ z nowotworem między życie włożyć. Wiele zależy od naszego nastawienia. Ta choroba w moim przypadku na pewno poszerzyła sposób widzenia świata, moją wrażliwość, empatię. Cóż, świat nie składa się tylko z palm pod błękitnym niebem.
pozdrawiam i życzę Tobie zogra dużo pozytywnych uczuć i siły w przekazywaniu TYCH uczuć mężowi -> bo w tej chwili to ON najbardziej tego potrzebuje.
nikomu zle nie zycze, zlosc wynika bardziej z faktu ze ci ktorzy nie doswiadczyli tego czego my doswiadczamy nie rozumia tego zupelnie i pakuja mi glowe swoimi radami, ktore na nic sie nie przydaja
zlosc wynika z bezsilnosci rowniez, bo WY CHORZY toczycie swoja bezposrednia walke a ja tylko stoje z boku i przygladam sie jak najdrozsza mi osoba cierpi i poza tym ze jestem niczego innego nie moge zrobic
i moze jeszcze z faktu ze patrze na dwojke moich malutkich dzieciaczkow i mysle co bedzie gdy nie daj Boze moj maz przegra walke, i wtedy zla jestem na sama siebie za to ze dopuszczam do siebie takie mysli...
ale nie wyzywam sie na nikim na tym czy innym forum, i bron Boze nie zycze zadnemu krajowi aby Arabowi zrzucili na nich kilka bombek bo moze zbyt dobrze sie im wiedzie
to tyle...
ide klasc dzieci spac..