Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Proszę o pomoc w interpretacji wyników, co robić dalej?

Autor: Gosia • 06.11.2016 11:58 • 45 odpowiedzi

Gosia

06.02.2017 13:03

Odpowiedz
Witam!
Od wczoraj leżę sobie w szpitalu... dziś rano miałam mieć usunięty węzeł. Niestety na porannej wizycie okazało się, że lekarz jest chory i nie ma innej osoby, która mogłaby wykonać zabieg.
Czekam z nadzieją, że jutro się uda...
Kolejna ciężka i pełna strachu noc przede mną...
A tak z ciekawości jak to jest z czasem spędzonym w szpitalu? Wypuszczają następnego dnia po zabiegu, czy raczej trzymają dłużej?
Pozdrawiam!

waluszka

06.02.2017 19:45

Odpowiedz

O 14:03, dnia 2017-02-06 Gosia napisał(-a):

Witam!

Od wczoraj leżę sobie w szpitalu... dziś rano miałam mieć usunięty węzeł. Niestety na porannej wizycie okazało się, że lekarz jest chory i nie ma innej osoby, która mogłaby wykonać zabieg.

Czekam z nadzieją, że jutro się uda...

Kolejna ciężka i pełna strachu noc przede mną...

A tak z ciekawości jak to jest z czasem spędzonym w szpitalu? Wypuszczają następnego dnia po zabiegu, czy raczej trzymają dłużej?

Pozdrawiam!

Ze mną było tak, we wtorek przyjęli na oddział, zabieg miałam w czwartek a w piątek ok. 11:00 wyszłam do domu. Po 5-ciu dniach zgłosiłam się na zdjęcie szwów. Zobaczysz, rach-ciach i będzie po wszystkim.

Gosia

06.02.2017 20:05

Odpowiedz

O 20:45, dnia 2017-02-06 waluszka napisał(-a):

O 14:03, dnia 2017-02-06 Gosia napisał(-a):

Witam!

Od wczoraj leżę sobie w szpitalu... dziś rano miałam mieć usunięty węzeł. Niestety na porannej wizycie okazało się, że lekarz jest chory i nie ma innej osoby, która mogłaby wykonać zabieg.

Czekam z nadzieją, że jutro się uda...

Kolejna ciężka i pełna strachu noc przede mną...

A tak z ciekawości jak to jest z czasem spędzonym w szpitalu? Wypuszczają następnego dnia po zabiegu, czy raczej trzymają dłużej?

Pozdrawiam!

Ze mną było tak, we wtorek przyjęli na oddział, zabieg miałam w czwartek a w piątek ok. 11:00 wyszłam do domu. Po 5-ciu dniach zgłosiłam się na zdjęcie szwów. Zobaczysz, rach-ciach i będzie po wszystkim.

Mam taką nadzieję. Pobyt w szpitalu nie nastraja mnie pozytywnie.

Ale muszę dać radę. Na wieczornej wizycie lekarz powiedział, że ma nadzieję, że jutro będę miała zabieg, a ta nadzieja oznacza, że nadal nic nie wiedzą...

Gosia

08.02.2017 08:34

Odpowiedz
No i już po zabiegu... usunęli wczoraj węzeł. Jak dobrze pójdzie, to jeszcze dzisiaj wrócę do domu.
Na wyniki muszę czekać około 2 tygodnie...
To będzie chyba jeszcze gorsze, aniżeli samo oczekiwanie na zabieg.
Pozdrawiam Gosia! :-)

Gosia

14.02.2017 14:39

Odpowiedz
Witam!
Jest cudownie! Dostałam dzisiaj wyniki.

Rozpoznanie : Lymphadenopatia colli
Odczynowy węzeł chłonny
IHC: CD3(+), CD20(+), Ki67 w grudkach chłonnych.

Mam pozostać pod opieką laryngologa, ale sprawy nowotworowe wykluczone.
W związku z tym uciekam z tego forum.

Życzę Wam wszystkim zdrowia i siły.
Pozdrawiam Gosia! :)

Magda

14.02.2017 16:04

Odpowiedz

Gosia cudownie!!!! Cieszę się razem z Tobą 😊 Mam nadzieję że u mnie też tak się skonczy!

O 15:39, dnia 2017-02-14 Gosia napisał(-a):

Witam!

Jest cudownie! Dostałam dzisiaj wyniki.

Rozpoznanie : Lymphadenopatia colli

Odczynowy węzeł chłonny

IHC: CD3(+), CD20(+), Ki67 w grudkach chłonnych.

Mam pozostać pod opieką laryngologa, ale sprawy nowotworowe wykluczone.

W związku z tym uciekam z tego forum.

Życzę Wam wszystkim zdrowia i siły.

Pozdrawiam Gosia! :)

waluszka

15.02.2017 08:51

Odpowiedz

O 15:39, dnia 2017-02-14 Gosia napisał(-a):

Witam!

Jest cudownie! Dostałam dzisiaj wyniki.

Rozpoznanie : Lymphadenopatia colli

Odczynowy węzeł chłonny

IHC: CD3(+), CD20(+), Ki67 w grudkach chłonnych.

Mam pozostać pod opieką laryngologa, ale sprawy nowotworowe wykluczone.

W związku z tym uciekam z tego forum.

Życzę Wam wszystkim zdrowia i siły.

Pozdrawiam Gosia! :)

Cudowna wiadomość. Zapalenie węzłów chłonnych to nie nowotwór. Uciekaj stąd i nie wracaj :)

Gosia

18.03.2017 14:14

Odpowiedz
No to witam ponownie.
A miałam nadzieję, że już tutaj nigdy nie wrócę.
Już się cieszyłam tym, że jestem zdrowa i że to koniec tego koszmaru.
Niestety...
Laryngolog kazała po miesiącu powtórzyć USG.

Dzisiejszy wynik : U podstawy szyi po stronie lewej w kierunku dołu nadobojczykowego uwidoczniono owalny, ale o zaburzonej proporcji W:L (10x6mm), hipoechogeniczny węzeł chłonny, w którym nie uwidoczniono prawidłowego unaczynienia, zawierający obwodowo położoną przestrzeń płynową - obszar rozpadu. Węzeł podejrzany. Do rozważenia resekcja i badanie HisPat.
Dodam tylko, że najbardziej zaniepokoiło nas to, że na ostatnim USG ze stycznia tego węzła nie było.

We wtorek kolejne USG, a później zobaczymy, co dalej...

Koszmarze witaj z powrotem. :(

Magda

18.03.2017 15:20

Odpowiedz

O raju... A skąd Ci pobierali węzła? Współczuję bardzo. Ja mam na szyi jednego 8/5mm i lekarz nic nie mówił na temat jego proporcji, a też czytałam, że małe węzły czasem. Mogą mieć nieco zaburzona proporcje. Ja obecnie czekam na wyniki histopatu.

No to witam ponownie.

A miałam nadzieję, że już tutaj nigdy nie wrócę.

Już się cieszyłam tym, że jestem zdrowa i że to koniec tego koszmaru.

Niestety...

Laryngolog kazała po miesiącu powtórzyć USG.

Dzisiejszy wynik : U podstawy szyi po stronie lewej w kierunku dołu nadobojczykowego uwidoczniono owalny, ale o zaburzonej proporcji W:L (10x6mm), hipoechogeniczny węzeł chłonny, w którym nie uwidoczniono prawidłowego unaczynienia, zawierający obwodowo położoną przestrzeń płynową - obszar rozpadu. Węzeł podejrzany. Do rozważenia resekcja i badanie HisPat.

Dodam tylko, że najbardziej zaniepokoiło nas to, że na ostatnim USG ze stycznia tego węzła nie było.

We wtorek kolejne USG, a później zobaczymy, co dalej...

Koszmarze witaj z powrotem. :(

Gosia

18.03.2017 16:41

Odpowiedz

Tamten był podrzuchwowy. W okolicy nadobojczyków nie było wtedy nic podejrzanego...

Nie wiem w sumie co oznacza to, że ma obwodowo położoną przestrzeń płynową obszar rozpadu...

Nagadałam się co prawda z panią doktor, ale to przeczytałam dopiero po wyjściu z gabinetu.

A kiedy miałaś wycinany węzeł i z jakiej okolicy? I kiedy mają być wyniki?

Trzymam kciuki!

O 16:20, dnia 2017-03-18 Magda napisał(-a):

O raju... A skąd Ci pobierali węzła? Współczuję bardzo. Ja mam na szyi jednego 8/5mm i lekarz nic nie mówił na temat jego proporcji, a też czytałam, że małe węzły czasem. Mogą mieć nieco zaburzona proporcje. Ja obecnie czekam na wyniki histopatu.

No to witam ponownie.

A miałam nadzieję, że już tutaj nigdy nie wrócę.

Już się cieszyłam tym, że jestem zdrowa i że to koniec tego koszmaru.

Niestety...

Laryngolog kazała po miesiącu powtórzyć USG.

Dzisiejszy wynik : U podstawy szyi po stronie lewej w kierunku dołu nadobojczykowego uwidoczniono owalny, ale o zaburzonej proporcji W:L (10x6mm), hipoechogeniczny węzeł chłonny, w którym nie uwidoczniono prawidłowego unaczynienia, zawierający obwodowo położoną przestrzeń płynową - obszar rozpadu. Węzeł podejrzany. Do rozważenia resekcja i badanie HisPat.

Dodam tylko, że najbardziej zaniepokoiło nas to, że na ostatnim USG ze stycznia tego węzła nie było.

We wtorek kolejne USG, a później zobaczymy, co dalej...

Koszmarze witaj z powrotem. :(

Magda

18.03.2017 18:09

Odpowiedz

Eh te podzuchwowe, one podobno mało miarodajne. U mnie najgorzej też one wyglądały, ale chirurg onkolog od razu powiedział, że ich się do diagnozy zwykle nie wybiera, i wziął mniejszego z szyi, z środkowego piętra. Węzeł miałam wycinany 1,5 tyg temu, za kolejne 1,5 najprawdopodobniej wyniki. Bardzo się denerwuje, ale staram odpychac mysli.

Nie wiem również co oznaczają te opisy tego węzła u Ciebie 😕 Ale jest on takiej wielkości, że nie wiem czy by ktoś wyciął. Może jakiś inny większy z dolnej partii szyi jest? A chora nie jesteś teraz? Na zakaźne choroby miałaś badanie? Gorączkę masz ciągle?

Tamten był podrzuchwowy. W okolicy nadobojczyków nie było wtedy nic podejrzanego...

Nie wiem w sumie co oznacza to, że ma obwodowo położoną przestrzeń płynową obszar rozpadu...

Nagadałam się co prawda z panią doktor, ale to przeczytałam dopiero po wyjściu z gabinetu.

A kiedy miałaś wycinany węzeł i z jakiej okolicy? I kiedy mają być wyniki?

Trzymam kciuki!

O 16:20, dnia 2017-03-18 Magda napisał(-a):

O raju... A skąd Ci pobierali węzła? Współczuję bardzo. Ja mam na szyi jednego 8/5mm i lekarz nic nie mówił na temat jego proporcji, a też czytałam, że małe węzły czasem. Mogą mieć nieco zaburzona proporcje. Ja obecnie czekam na wyniki histopatu.

No to witam ponownie.

A miałam nadzieję, że już tutaj nigdy nie wrócę.

Już się cieszyłam tym, że jestem zdrowa i że to koniec tego koszmaru.

Niestety...

Laryngolog kazała po miesiącu powtórzyć USG.

Dzisiejszy wynik : U podstawy szyi po stronie lewej w kierunku dołu nadobojczykowego uwidoczniono owalny, ale o zaburzonej proporcji W:L (10x6mm), hipoechogeniczny węzeł chłonny, w którym nie uwidoczniono prawidłowego unaczynienia, zawierający obwodowo położoną przestrzeń płynową - obszar rozpadu. Węzeł podejrzany. Do rozważenia resekcja i badanie HisPat.

Dodam tylko, że najbardziej zaniepokoiło nas to, że na ostatnim USG ze stycznia tego węzła nie było.

We wtorek kolejne USG, a później zobaczymy, co dalej...

Koszmarze witaj z powrotem. :(

Gosia

18.03.2017 19:00

Odpowiedz

Znam ordynatora chirurgii w szpitalu, gdzie ordynatorem innego oddziału jest lekarka, która mi robi USG... Także po znajomości i jej opinii myślę, że nie będzie z tym problemu.

Ale jeszcze kolejne USG we wtorek u tej samej lekarki, ale na innym sprzęcie, bo ten na którym mi dzisiaj robiła nie ma powerdopplera, więc chce powtórzyć, żeby się upewnić.

Także ciągle jest jakaś nadzieja.

A co do Twoich wyników, to ktoś ma dzwonić, jak będą czy jak? Bo mi powiedzieli, że wyniki po około 14 dniach, zadzwoniłam po 7, żeby się dowiedzieć, czy już może są i okazało się, że czekały już od 4 dni... Także myślę, że warto się dowiadywać. ;)

Chora nie jestem. Na zakaźne miałam od razu, po pierwszym USG, to było pierwsze, co sprawdzili.

A co do temperatury, to raz mam granicach 38, a raz 36,6.

I tak na zmianę, średnio kilka dni tak, a kilka tak.

No i tak, jak już pisałam Pani doktor była bardzo zaniepokojona tym, że tego węzła wcześniej nie było, a nie przechodziłam nawet najmniejszego przeziębienia od stycznia.

O 19:09, dnia 2017-03-18 Magda napisał(-a):

Eh te podzuchwowe, one podobno mało miarodajne. U mnie najgorzej też one wyglądały, ale chirurg onkolog od razu powiedział, że ich się do diagnozy zwykle nie wybiera, i wziął mniejszego z szyi, z środkowego piętra. Węzeł miałam wycinany 1,5 tyg temu, za kolejne 1,5 najprawdopodobniej wyniki. Bardzo się denerwuje, ale staram odpychac mysli.

Nie wiem również co oznaczają te opisy tego węzła u Ciebie 😕 Ale jest on takiej wielkości, że nie wiem czy by ktoś wyciął. Może jakiś inny większy z dolnej partii szyi jest? A chora nie jesteś teraz? Na zakaźne choroby miałaś badanie? Gorączkę masz ciągle?

Tamten był podrzuchwowy. W okolicy nadobojczyków nie było wtedy nic podejrzanego...

Nie wiem w sumie co oznacza to, że ma obwodowo położoną przestrzeń płynową obszar rozpadu...

Nagadałam się co prawda z panią doktor, ale to przeczytałam dopiero po wyjściu z gabinetu.

A kiedy miałaś wycinany węzeł i z jakiej okolicy? I kiedy mają być wyniki?

Trzymam kciuki!

O 16:20, dnia 2017-03-18 Magda napisał(-a):

O raju... A skąd Ci pobierali węzła? Współczuję bardzo. Ja mam na szyi jednego 8/5mm i lekarz nic nie mówił na temat jego proporcji, a też czytałam, że małe węzły czasem. Mogą mieć nieco zaburzona proporcje. Ja obecnie czekam na wyniki histopatu.

No to witam ponownie.

A miałam nadzieję, że już tutaj nigdy nie wrócę.

Już się cieszyłam tym, że jestem zdrowa i że to koniec tego koszmaru.

Niestety...

Laryngolog kazała po miesiącu powtórzyć USG.

Dzisiejszy wynik : U podstawy szyi po stronie lewej w kierunku dołu nadobojczykowego uwidoczniono owalny, ale o zaburzonej proporcji W:L (10x6mm), hipoechogeniczny węzeł chłonny, w którym nie uwidoczniono prawidłowego unaczynienia, zawierający obwodowo położoną przestrzeń płynową - obszar rozpadu. Węzeł podejrzany. Do rozważenia resekcja i badanie HisPat.

Dodam tylko, że najbardziej zaniepokoiło nas to, że na ostatnim USG ze stycznia tego węzła nie było.

We wtorek kolejne USG, a później zobaczymy, co dalej...

Koszmarze witaj z powrotem. :(

Magda

19.03.2017 05:57

Odpowiedz

Dobrze że Masz szansę w razie czego szybko wyciąć, to plus. Przykro mi ze musisz znowu przez to przechodzić 😔 A usg zawsze jedna pani dr ci robiła?

Mi powiedzieli żebym za ok 3 tyg przyszła i powinny być wyniki. Ale skoro tak mówisz to będę jutro dzwonić i pytać już 😊😊

Kurczę to dziwnie z tą gorączką. 38 to już wysoko to nie można drugiej fazie cyklu. Przypisać. Ciekawe skąd ten węzeł się nagle pojawił. Daj znać we wtorek jak wyszło usg! Trzymam kciuki żeby to nie było Nic poważnego. A twoje węzły mają zatoki tłuszczowe?

Znam ordynatora chirurgii w szpitalu, gdzie ordynatorem innego oddziału jest lekarka, która mi robi USG... Także po znajomości i jej opinii myślę, że nie będzie z tym problemu.

Ale jeszcze kolejne USG we wtorek u tej samej lekarki, ale na innym sprzęcie, bo ten na którym mi dzisiaj robiła nie ma powerdopplera, więc chce powtórzyć, żeby się upewnić.

Także ciągle jest jakaś nadzieja.

A co do Twoich wyników, to ktoś ma dzwonić, jak będą czy jak? Bo mi powiedzieli, że wyniki po około 14 dniach, zadzwoniłam po 7, żeby się dowiedzieć, czy już może są i okazało się, że czekały już od 4 dni... Także myślę, że warto się dowiadywać. ;)

Chora nie jestem. Na zakaźne miałam od razu, po pierwszym USG, to było pierwsze, co sprawdzili.

A co do temperatury, to raz mam granicach 38, a raz 36,6.

I tak na zmianę, średnio kilka dni tak, a kilka tak.

No i tak, jak już pisałam Pani doktor była bardzo zaniepokojona tym, że tego węzła wcześniej nie było, a nie przechodziłam nawet najmniejszego przeziębienia od stycznia.

O 19:09, dnia 2017-03-18 Magda napisał(-a):

Eh te podzuchwowe, one podobno mało miarodajne. U mnie najgorzej też one wyglądały, ale chirurg onkolog od razu powiedział, że ich się do diagnozy zwykle nie wybiera, i wziął mniejszego z szyi, z środkowego piętra. Węzeł miałam wycinany 1,5 tyg temu, za kolejne 1,5 najprawdopodobniej wyniki. Bardzo się denerwuje, ale staram odpychac mysli.

Nie wiem również co oznaczają te opisy tego węzła u Ciebie 😕 Ale jest on takiej wielkości, że nie wiem czy by ktoś wyciął. Może jakiś inny większy z dolnej partii szyi jest? A chora nie jesteś teraz? Na zakaźne choroby miałaś badanie? Gorączkę masz ciągle?

Tamten był podrzuchwowy. W okolicy nadobojczyków nie było wtedy nic podejrzanego...

Nie wiem w sumie co oznacza to, że ma obwodowo położoną przestrzeń płynową obszar rozpadu...

Nagadałam się co prawda z panią doktor, ale to przeczytałam dopiero po wyjściu z gabinetu.

A kiedy miałaś wycinany węzeł i z jakiej okolicy? I kiedy mają być wyniki?

Trzymam kciuki!

O 16:20, dnia 2017-03-18 Magda napisał(-a):

O raju... A skąd Ci pobierali węzła? Współczuję bardzo. Ja mam na szyi jednego 8/5mm i lekarz nic nie mówił na temat jego proporcji, a też czytałam, że małe węzły czasem. Mogą mieć nieco zaburzona proporcje. Ja obecnie czekam na wyniki histopatu.

No to witam ponownie.

A miałam nadzieję, że już tutaj nigdy nie wrócę.

Już się cieszyłam tym, że jestem zdrowa i że to koniec tego koszmaru.

Niestety...

Laryngolog kazała po miesiącu powtórzyć USG.

Dzisiejszy wynik : U podstawy szyi po stronie lewej w kierunku dołu nadobojczykowego uwidoczniono owalny, ale o zaburzonej proporcji W:L (10x6mm), hipoechogeniczny węzeł chłonny, w którym nie uwidoczniono prawidłowego unaczynienia, zawierający obwodowo położoną przestrzeń płynową - obszar rozpadu. Węzeł podejrzany. Do rozważenia resekcja i badanie HisPat.

Dodam tylko, że najbardziej zaniepokoiło nas to, że na ostatnim USG ze stycznia tego węzła nie było.

We wtorek kolejne USG, a później zobaczymy, co dalej...

Koszmarze witaj z powrotem. :(

Gosia

19.03.2017 08:57

Odpowiedz

Na chirurgię mam szanse, gorzej było z laryngologią, bo żaden z moich znajomych lekarzy nie pracuje na oddziale...

A podżuchwowymi chirurg się nie chciał zająć, bo to nie jego okolice, chociaż w sumie z tym znajomym wtedy nie rozmawiałam.

Wiesz może nie konkretnie mam 38, do 38 czyli tak od 37,4-37,9. ;)

Co do zatoki tłuszczowej, to niektóre mają, a inne nie.

A co do Pani doktor, która robi mi USG, to ogólnie mam dwie, ale niestety jedna, która mi je wykonywała sama teraz walczy z nowotworem, także chodzę do tej drugiej, ale jeśli chodzi o to, czy ona wcześniej też widziała moje węzełki, to tak, w styczniu dwa dni po USG u pierwszej Pani doktor miałam profilaktyczne badania w pracy i USG jamy brzusznej u tej drugiej i nie powstrzymała się, żeby oprócz brzucha obejrzeć też węzły, także jest na bieżąco.

Ależ się rozpisałam. Ja też mam oczywiście nadzieję, że ten lepszy aparat do USG pokaże, że jednak wszystko jest w porządku i niepotrzebnie cały weekend obgryzałam paznokcie.

A co do Twoich wyników, to ja bym się próbowała dowiadywać. I jak tylko coś będziesz wiedziała, to koniecznie daj znać, a ja trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze!

Pozdrawiam!

O 06:57, dnia 2017-03-19 Magda napisał(-a):

Dobrze że Masz szansę w razie czego szybko wyciąć, to plus. Przykro mi ze musisz znowu przez to przechodzić 😔 A usg zawsze jedna pani dr ci robiła?

Mi powiedzieli żebym za ok 3 tyg przyszła i powinny być wyniki. Ale skoro tak mówisz to będę jutro dzwonić i pytać już 😊😊

Kurczę to dziwnie z tą gorączką. 38 to już wysoko to nie można drugiej fazie cyklu. Przypisać. Ciekawe skąd ten węzeł się nagle pojawił. Daj znać we wtorek jak wyszło usg! Trzymam kciuki żeby to nie było Nic poważnego. A twoje węzły mają zatoki tłuszczowe?

Magda

19.03.2017 13:02

Odpowiedz

Tak pytam bo u mnie np dopiero trzeci radiolog dojrzał węzła nad obojczykiem, trzech wcześniejszych nic o nim nie pisało a jestem pewna ze był tam już wcześniej. Może u Ciebie też tak było? U mnie też niektóre mają niektóre nie, to zaniepokoilo onkologa. No i od kilku dni się poce na klatce piersiowej w nocy, nie Bardzo mocno Ale czuje ręką pot, i też już zaczynam schizowac.

Dam znać jak będą wyniki a ty koniecznie daj znać po usg!

Na chirurgię mam szanse, gorzej było z laryngologią, bo żaden z moich znajomych lekarzy nie pracuje na oddziale...

A podżuchwowymi chirurg się nie chciał zająć, bo to nie jego okolice, chociaż w sumie z tym znajomym wtedy nie rozmawiałam.

Wiesz może nie konkretnie mam 38, do 38 czyli tak od 37,4-37,9. ;)

Co do zatoki tłuszczowej, to niektóre mają, a inne nie.

A co do Pani doktor, która robi mi USG, to ogólnie mam dwie, ale niestety jedna, która mi je wykonywała sama teraz walczy z nowotworem, także chodzę do tej drugiej, ale jeśli chodzi o to, czy ona wcześniej też widziała moje węzełki, to tak, w styczniu dwa dni po USG u pierwszej Pani doktor miałam profilaktyczne badania w pracy i USG jamy brzusznej u tej drugiej i nie powstrzymała się, żeby oprócz brzucha obejrzeć też węzły, także jest na bieżąco.

Ależ się rozpisałam. Ja też mam oczywiście nadzieję, że ten lepszy aparat do USG pokaże, że jednak wszystko jest w porządku i niepotrzebnie cały weekend obgryzałam paznokcie.

A co do Twoich wyników, to ja bym się próbowała dowiadywać. I jak tylko coś będziesz wiedziała, to koniecznie daj znać, a ja trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze!

Pozdrawiam!

O 06:57, dnia 2017-03-19 Magda napisał(-a):

Dobrze że Masz szansę w razie czego szybko wyciąć, to plus. Przykro mi ze musisz znowu przez to przechodzić 😔 A usg zawsze jedna pani dr ci robiła?

Mi powiedzieli żebym za ok 3 tyg przyszła i powinny być wyniki. Ale skoro tak mówisz to będę jutro dzwonić i pytać już 😊😊

Kurczę to dziwnie z tą gorączką. 38 to już wysoko to nie można drugiej fazie cyklu. Przypisać. Ciekawe skąd ten węzeł się nagle pojawił. Daj znać we wtorek jak wyszło usg! Trzymam kciuki żeby to nie było Nic poważnego. A twoje węzły mają zatoki tłuszczowe?

Gosia

19.03.2017 13:35

Odpowiedz

Wiesz co nie wydaje mi się, żeby był tam wcześniej, bo jedna z tych radiologów, to mojej mamy przyjaciółka i katowała mnie tym aparatem przez prawie godzinę, żeby wszystko sprawdzić... Więc trudno mi uwierzyć w to, żeby go przegapiła. Tym bardziej, że ta druga wczoraj tylko mnie dotknęła i od razu zobaczyłyśmy ten właśnie węzeł i obie byłyśmy w szoku.

Jasne, że dam znać po USG, ale ciągle mam nadzieję, że powerdoppler pokaże coś innego. I mam nadzieję, że wtedy już napiszę tutaj ostatni raz i nie będę musiała więcej wracać.

Myśl o kolejnej operacji nie nastraja mnie pozytywnie...

Ja jeśli chodzi o objawy, to mam właśnie stany podgorączkowe, które w moim przypadku są nadzwyczajne, bo nigdy nie gorączkowałam i swędzą mnie nogi, ale tak do wytrzymania. ;)

O 14:02, dnia 2017-03-19 Magda napisał(-a):

Tak pytam bo u mnie np dopiero trzeci radiolog dojrzał węzła nad obojczykiem, trzech wcześniejszych nic o nim nie pisało a jestem pewna ze był tam już wcześniej. Może u Ciebie też tak było? U mnie też niektóre mają niektóre nie, to zaniepokoilo onkologa. No i od kilku dni się poce na klatce piersiowej w nocy, nie Bardzo mocno Ale czuje ręką pot, i też już zaczynam schizowac.

Dam znać jak będą wyniki a ty koniecznie daj znać po usg!

Na chirurgię mam szanse, gorzej było z laryngologią, bo żaden z moich znajomych lekarzy nie pracuje na oddziale...

A podżuchwowymi chirurg się nie chciał zająć, bo to nie jego okolice, chociaż w sumie z tym znajomym wtedy nie rozmawiałam.

Wiesz może nie konkretnie mam 38, do 38 czyli tak od 37,4-37,9. ;)

Co do zatoki tłuszczowej, to niektóre mają, a inne nie.

A co do Pani doktor, która robi mi USG, to ogólnie mam dwie, ale niestety jedna, która mi je wykonywała sama teraz walczy z nowotworem, także chodzę do tej drugiej, ale jeśli chodzi o to, czy ona wcześniej też widziała moje węzełki, to tak, w styczniu dwa dni po USG u pierwszej Pani doktor miałam profilaktyczne badania w pracy i USG jamy brzusznej u tej drugiej i nie powstrzymała się, żeby oprócz brzucha obejrzeć też węzły, także jest na bieżąco.

Ależ się rozpisałam. Ja też mam oczywiście nadzieję, że ten lepszy aparat do USG pokaże, że jednak wszystko jest w porządku i niepotrzebnie cały weekend obgryzałam paznokcie.

A co do Twoich wyników, to ja bym się próbowała dowiadywać. I jak tylko coś będziesz wiedziała, to koniecznie daj znać, a ja trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze!

Pozdrawiam!

O 06:57, dnia 2017-03-19 Magda napisał(-a):

Dobrze że Masz szansę w razie czego szybko wyciąć, to plus. Przykro mi ze musisz znowu przez to przechodzić 😔 A usg zawsze jedna pani dr ci robiła?

Mi powiedzieli żebym za ok 3 tyg przyszła i powinny być wyniki. Ale skoro tak mówisz to będę jutro dzwonić i pytać już 😊😊

Kurczę to dziwnie z tą gorączką. 38 to już wysoko to nie można drugiej fazie cyklu. Przypisać. Ciekawe skąd ten węzeł się nagle pojawił. Daj znać we wtorek jak wyszło usg! Trzymam kciuki żeby to nie było Nic poważnego. A twoje węzły mają zatoki tłuszczowe?

Magda

19.03.2017 17:30

Odpowiedz

A co to jest ten powerdoppler?

Również mam nadzieję ze ten temat wrócił tylko niepotrzebnie teraz na kilka dni i nie ma się czym martwić!

Wiesz co nie wydaje mi się, żeby był tam wcześniej, bo jedna z tych radiologów, to mojej mamy przyjaciółka i katowała mnie tym aparatem przez prawie godzinę, żeby wszystko sprawdzić... Więc trudno mi uwierzyć w to, żeby go przegapiła. Tym bardziej, że ta druga wczoraj tylko mnie dotknęła i od razu zobaczyłyśmy ten właśnie węzeł i obie byłyśmy w szoku.

Jasne, że dam znać po USG, ale ciągle mam nadzieję, że powerdoppler pokaże coś innego. I mam nadzieję, że wtedy już napiszę tutaj ostatni raz i nie będę musiała więcej wracać.

Myśl o kolejnej operacji nie nastraja mnie pozytywnie...

Ja jeśli chodzi o objawy, to mam właśnie stany podgorączkowe, które w moim przypadku są nadzwyczajne, bo nigdy nie gorączkowałam i swędzą mnie nogi, ale tak do wytrzymania. ;)

O 14:02, dnia 2017-03-19 Magda napisał(-a):

Tak pytam bo u mnie np dopiero trzeci radiolog dojrzał węzła nad obojczykiem, trzech wcześniejszych nic o nim nie pisało a jestem pewna ze był tam już wcześniej. Może u Ciebie też tak było? U mnie też niektóre mają niektóre nie, to zaniepokoilo onkologa. No i od kilku dni się poce na klatce piersiowej w nocy, nie Bardzo mocno Ale czuje ręką pot, i też już zaczynam schizowac.

Dam znać jak będą wyniki a ty koniecznie daj znać po usg!

Na chirurgię mam szanse, gorzej było z laryngologią, bo żaden z moich znajomych lekarzy nie pracuje na oddziale...

A podżuchwowymi chirurg się nie chciał zająć, bo to nie jego okolice, chociaż w sumie z tym znajomym wtedy nie rozmawiałam.

Wiesz może nie konkretnie mam 38, do 38 czyli tak od 37,4-37,9. ;)

Co do zatoki tłuszczowej, to niektóre mają, a inne nie.

A co do Pani doktor, która robi mi USG, to ogólnie mam dwie, ale niestety jedna, która mi je wykonywała sama teraz walczy z nowotworem, także chodzę do tej drugiej, ale jeśli chodzi o to, czy ona wcześniej też widziała moje węzełki, to tak, w styczniu dwa dni po USG u pierwszej Pani doktor miałam profilaktyczne badania w pracy i USG jamy brzusznej u tej drugiej i nie powstrzymała się, żeby oprócz brzucha obejrzeć też węzły, także jest na bieżąco.

Ależ się rozpisałam. Ja też mam oczywiście nadzieję, że ten lepszy aparat do USG pokaże, że jednak wszystko jest w porządku i niepotrzebnie cały weekend obgryzałam paznokcie.

A co do Twoich wyników, to ja bym się próbowała dowiadywać. I jak tylko coś będziesz wiedziała, to koniecznie daj znać, a ja trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze!

Pozdrawiam!

O 06:57, dnia 2017-03-19 Magda napisał(-a):

Dobrze że Masz szansę w razie czego szybko wyciąć, to plus. Przykro mi ze musisz znowu przez to przechodzić 😔 A usg zawsze jedna pani dr ci robiła?

Mi powiedzieli żebym za ok 3 tyg przyszła i powinny być wyniki. Ale skoro tak mówisz to będę jutro dzwonić i pytać już 😊😊

Kurczę to dziwnie z tą gorączką. 38 to już wysoko to nie można drugiej fazie cyklu. Przypisać. Ciekawe skąd ten węzeł się nagle pojawił. Daj znać we wtorek jak wyszło usg! Trzymam kciuki żeby to nie było Nic poważnego. A twoje węzły mają zatoki tłuszczowe?

Gosia

19.03.2017 18:33

Odpowiedz

To technika, która pozwala na uwidocznienie przepływów. ;)

Także dokładnie wszystko widać.

O 18:30, dnia 2017-03-19 Magda napisał(-a):

A co to jest ten powerdoppler?

Również mam nadzieję ze ten temat wrócił tylko niepotrzebnie teraz na kilka dni i nie ma się czym martwić!

Magda

20.03.2017 06:21

Odpowiedz

A właśnie czytałam bo nie wiedziałam czym się różni od zwykłego dopplera. To już jutro! Koniecznie pisz jak tam i trzymam kciuki! Ja właśnie dzwoniłam to system się zawiesił i mam popołudniu dzwonić czy są już wyniki 😊 Żołądek mi się kurczy jak numer wybieram 😄

To technika, która pozwala na uwidocznienie przepływów. ;)

Także dokładnie wszystko widać.

O 18:30, dnia 2017-03-19 Magda napisał(-a):

A co to jest ten powerdoppler?

Również mam nadzieję ze ten temat wrócił tylko niepotrzebnie teraz na kilka dni i nie ma się czym martwić!

Gosia

20.03.2017 07:39

Odpowiedz

Jest bardzo dokładny i konkretnie widać unaczynienie.

A no już jutro, na całe szczęście, bo gdybym miała znów miesiąc czekać, to bym oszalała. Ta niepewność jest najgorsza...

Tak więc ja trzymam kciuki, żeby Twoje wyniki już były i żeby wszystko oczywiście było w jak najlepszym porządku! :)

O 07:21, dnia 2017-03-20 Magda napisał(-a):

A właśnie czytałam bo nie wiedziałam czym się różni od zwykłego dopplera. To już jutro! Koniecznie pisz jak tam i trzymam kciuki! Ja właśnie dzwoniłam to system się zawiesił i mam popołudniu dzwonić czy są już wyniki 😊 Żołądek mi się kurczy jak numer wybieram 😄

To technika, która pozwala na uwidocznienie przepływów. ;)

Także dokładnie wszystko widać.

O 18:30, dnia 2017-03-19 Magda napisał(-a):

A co to jest ten powerdoppler?

Również mam nadzieję ze ten temat wrócił tylko niepotrzebnie teraz na kilka dni i nie ma się czym martwić!