Lena
18.09.2014 12:13
Pamiętam, że miałaś IV stopień i zajęty szpik. Jak wyglądało leczenie? jesteś już po? jak się czujesz?
Autor: Lena • 18.09.2014 12:13 • 95 odpowiedzi
Lena
18.09.2014 12:13
Pamiętam, że miałaś IV stopień i zajęty szpik. Jak wyglądało leczenie? jesteś już po? jak się czujesz?
Mazynka
18.09.2014 22:39
O 14:13, dnia 2014-09-18 Lena napisał(-a):
Pamiętam, że miałaś IV stopień i zajęty szpik. Jak wyglądało leczenie? jesteś już po? jak się czujesz?
Hej :)
Szpik na szczescie swiecil sie tylko w pecie :) W piatek skonczylam ABVD 6 kursow. Do 4 kursu jakos znosila pozniej to juz byla masakra, ciagle bole calego ciala, wieczne oslabienie i te chemie piepszone ktore zcinaly mnie znog, pielegniary jak tylko widzialy ze wchodze juz do sali to zaraz lecialy z nerkami, ciagle ktos przy mnie siedzial bo nie bylam w stanie wytrzec sobie nawet ust. Teraz czekam na peta i sie okaze co dalej ? Choc wierze w to ze leczenie mam juz za soba !
Dzieki za pamiec i sorka ze nic nie pisalam ale ostatnio unikalam forum
Pozdrawiam :)
Lena
19.09.2014 06:17
Yoko
19.09.2014 06:33
Asowa
19.09.2014 06:37
O 08:33, dnia 2014-09-19 Yoko napisał(-a):
Cześć Mazynka super, że się odezwałaś cały czas myślałam co u Ciebie, bo nie odezwałaś się jak tam wyszła termobiopsja. Super, że masz już chemię za sobą mi została jeszcze jedna nie wiem jak tam pójdę psychicznie strasznie to przeżywam. Z tego co piszesz to miałaś II stadium choroby tak jak ja. Jak tam leczenie u Ciebie czy radio też będziesz miała. Pozdrawiam i nie zostawiaj nas na tak długo bez wieści co u Ciebie
Moonia a co u Ciebie.
Kobietki, trzymajcie się i walczcie ;)
Yoko
19.09.2014 06:41
Asowa
19.09.2014 09:56
O 08:41, dnia 2014-09-19 Yoko napisał(-a):
Asowa czym bliżej końca to człowiek jakoś to inaczej przeżywa, teraz to się zacznie nie będą nas leczyć i każdy ból, swędzenie ciała i gorączka to będzie panika.
Asowa a co u Ciebie.
No, strach zostaje i czasem odbiera racjonalne myślenie....
Ale im szybciej wróci się do "normalnego" życia tym łatwiej to wszystko ogarnąć.
A u mnie? W przyszłym tygodniu mam badania kontrolne.
Oczywiście jest strach;) chociaż wewnętrznie czuje, ze pod względem chłoniakowym jest ok.Ale, że walczę z innym problemem zdrowotnym to się boje tych badań i wyników.
Z drugiej strony żyję bardzo intensywnie i nie mam czasu myśleć. Chciałabym jeszcze tylko nie czuć bólu ;D
Mazynka
19.09.2014 20:41
O 08:17, dnia 2014-09-19 Lena napisał(-a):
To super! Miałaś ogniskowe zmiany w opisie pet (w szpiku), a po trepanobiopsji ok? Rewelacja.
A miałaś pet po 2 cyklu chemii? Daj znać jak wyniki pet po leczeniu. Trzymam kciuki. Jak będziesz miała radio to i tak pikuś w porównaniu do chemii.
Tak w trepanie wyszło wszystko ok na szczęście :) Miałam peta po drugim kursie który wykazał zmiany szczątkowe czy jakoś tak ;) Co do radio to mam nadzieję że nie będę miała ale jak trzeba będzie to i z tym dam radę :)
Mazynka
19.09.2014 20:50
O 08:33, dnia 2014-09-19 Yoko napisał(-a):
Cześć Mazynka super, że się odezwałaś cały czas myślałam co u Ciebie, bo nie odezwałaś się jak tam wyszła termobiopsja. Super, że masz już chemię za sobą mi została jeszcze jedna nie wiem jak tam pójdę psychicznie strasznie to przeżywam. Z tego co piszesz to miałaś II stadium choroby tak jak ja. Jak tam leczenie u Ciebie czy radio też będziesz miała. Pozdrawiam i nie zostawiaj nas na tak długo bez wieści co u Ciebie
Moonia a co u Ciebie.
Yoko, moja psychika wykańczała mnie do tego stopnia, że w dniu chemii budziłam się i od razu biegłam do ubikacji wymiotować :( Później spałam do 10:00 i w szpitalu dostawałam zawsze oper że późno przychodziłam, ale miałam to gdzieś, bo Legnica działa w ten sposób, że chemię podają dopiero koło 16:00 i zostawiają na drugi dzień w szpitalu. Ja się posłuchałam koleżanki i uciekałam zaraz po skończeniu wlewu do domu, noc w szpitalu była dla mnie rzeźnią :(
Co do dalszego leczenia to na razie nic nie wiem, bo muszę odczekać miesiąc na peta. Lekarze są dobrej myśli bo pet po 2 kursie był dobry, ale to różnie bywa niestety :(
Stopień został niestety IV, pomimo że szpik czysty to wysokie ryzyko IPS było i bardzo wysokie SUVY, dlatego miałam 6 kursów a nie 8 :(
Co do nie odzywania się to sorry, ale tak jakoś wyszło. Po chemii nie tykałam się w ogóle kompa ani telefonu, a jak dochodziłam już do siebie to robiłam wszystko żeby nie myśleć o chorobie i forum jakoś omijałam.
Yoko a jak tam u Ciebie pet ? Nie pamietam czy to u Ciebie czy u Monii Pet miał być później niż po 2 kursie ?
mazynka
19.09.2014 21:03
No ale co by nie było, to nawet jak będę zdrowa to z chemią i radio się nie rozstanę :(... od 25 września walkę z glejakiem zaczyna mój tato. Po operacji mózgu doszedł szybko do siebie, nie było skutków ubocznych typu paraliż, zanik mowy czy pamięci, ale niestety guz znów się utworzył. Czeka go 6 tygodni chemii w tabletkach i naświetleń.... masakra poprostu !! W mojej rodzinie nigdy nie było nowotworów, bynajmniej nie zdiagnozowano u nikogo, a tu jednego roku ciotka ( siostra ojca ) guz piersi z przerzutami, ja z ziarnicą i ojciec z glejakiem ;(((
mazynka
19.09.2014 21:06
sz to miałaś II stadium choroby tak jak ja. Jak tam leczenie u Ciebie czy radio też będziesz miała. Pozdrawiam i nie zostawiaj nas na tak długo bez wieści co u Ciebie
Moonia a co u Ciebie.
Yoko, moja psychika wykańczała mnie do tego stopnia, że w dniu chemii budziłam się i od razu biegłam do ubikacji wymiotować :( Później spałam do 10:00 i w szpitalu dostawałam zawsze oper że późno przychodziłam, ale miałam to gdzieś, bo Legnica działa w ten sposób, że chemię podają
Stopień został niestety IV, pomimo że szpik czysty to wysokie ryzyko IPS było i bardzo wysokie SUVY, dlatego miałam 6 kursów a nie 8 :(
miało być 6 kursów a nie 4...
Yoko
19.09.2014 21:29
Mazynka
20.09.2014 06:57
O 23:29, dnia 2014-09-19 Yoko napisał(-a):
Asowa pozytywne myslenie przede wszystkim bedzie dobrze i wyniki tez. Silne babki jestesmy.
Marzynka ja mam stadium II b. Peta mialam dopiero po 8 wlewie bo u nas tak jest. Pet wyszedl czysty mam calkowita regresje. Tez nie wiem czy bede miala radio bo musza to obejrzec radiolodzy. Ja na sama mysl na ostatnia chemie rycze i nie wiem jak dam rade zawsze chodzilam sama na wlewy jakos nie chcialam z nikim ale teraz pojde z mama bo nie wiem jak to bedzie. Bardzo duzo przechodzisz tata ciocia i Ty sama trzymaj sie bedzie wszystko dobrze. Mazynka a Ty nie mialas zajetego zadnego miejsca pozawezlowego i szpik czysty to czemu takie stadium mialysmy podobne wyniki peta.
Yoko poza węzłami nic, nie mam zielonego pojęcia dlaczego została ta IV, przed 8 wlewem błagałam lekarzy żeby to był koniec, bo akurat mój ojciec był operowany, i usłyszałam wtedy że wysokie ryzyko IPS i bardzo wysokie suvy, prawie wszystkie były w granicach 11
a kiedy ostatnia chemia ? idź z mamą jak masz taką możliwość - to pomaga bardzo! ja nie miałam innego wyjścia, bo chemia ścinała mnie z nóg i od rana mogłam spać na stojąco, więc pomoc mamy czy męża była mi potrzebna. budziłam się tylko jak zmieniały kroplówę, najpierw jednak musiały poczekać aż się nawymiotuję i dopiero zmiana i znów sen... miał mi kto podać miskę, zawołać pielęgniarkę jak się skończy butla czy potrzymać za rękę jak wymiotowałam, bo wymioty miałam straszne, od dnia wcześniej nic nie jadłam i nie miałam czym :/ odkąd pamiętam to zawsze wymiotuję w silnym stresie :/ na maturę prawie się spóźniłam bo nie mogłam z łazienki wyjść...
Yoko
20.09.2014 08:08
Yoko poza węzłami nic, nie mam zielonego pojęcia dlaczego została ta IV, przed 8 wlewem błagałam lekarzy żeby to był koniec, bo akurat mój ojciec był operowany, i usłyszałam wtedy że wysokie ryzyko IPS i bardzo wysokie suvy, prawie wszystkie były w granicach 11
a kiedy ostatnia chemia ? idź z mamą jak masz taką możliwość - to pomaga bardzo! ja nie miałam innego wyjścia, bo chemia ścinała mnie z nóg i od rana mogłam spać na stojąco, więc pomoc mamy czy męża była mi potrzebna. budziłam się tylko jak zmieniały kroplówę, najpierw jednak musiały poczekać aż się nawymiotuję i dopiero zmiana i znów sen... miał mi kto podać miskę, zawołać pielęgniarkę jak się skończy butla czy potrzymać za rękę jak wymiotowałam, bo wymioty miałam straszne, od dnia wcześniej nic nie jadłam i nie miałam czym :/ odkąd pamiętam to zawsze wymiotuję w silnym stresie :/ na maturę prawie się spóźniłam bo nie mogłam z łazienki wyjść...
Ja mam ostatnią chemię za 2 tygodnie. Teraz mam schize czemu mi nie zrobili po 2 cyklu Peta czy to ma jakieś znaczenie jak po 8 wykazało, że jest czysto. Zaczynam się denerwować czy to jakoś inaczej rokuje. Ja jakoś przechodziłam chemię dobrze pierwsze 4 były takie, że byłam osłabiona a później na następnych wlewach dochodziłam ze 2 dni ale tą ostatnią co miałam to psychicznie słabo ryczałam na wlewie i jak wpadłam do domu to wymiotowałam. Ja też nic nie jem przed chemią i dzień wcześniej tylko trochę. Ale za to po chemii masakra przytyłam 15 kg podczas całego leczenia.
Czy mówili Ci jakie teraz będą badania robić i jak często kontrole.
A te wysokie suvy to miałaś na 2 Pecie bo z tego co pamiętam to w pierwszym Pecie nie były takie wysokie. Ja jak teraz patrzę na 1 Peta to też miałam suw max 2 po 11 i 2 po 9 reszta po 2,4,5,6,7.
Lena
20.09.2014 11:23
zyrafa10
20.09.2014 13:57
O 13:23, dnia 2014-09-20 Lena napisał(-a):
Mazynka może miałas powiększone węzły i nad i pod przeponą? Np. pachwinowe.
Suv wysokie nie mają znaczenia, ważne jak spadają. Ja miałam wyjściowo po 21-26 suv max, a po pierwszym cyklu 2,3-3,5, po drugim już 1,5.
To, że dostałaś 6 cykli nie 8 to i tak szczęście, bo przy IV dają często 16 wlewów.
A czemu IPS wysokie? jakie masz czynniki ryzyka?
Napiszcie co są za badania? Ja nie miałam żadnych suv anii IPS?
Asowa
20.09.2014 14:27
Napiszcie co są za badania? Ja nie miałam żadnych suv anii IPS?
Mowa o badaniu Pet.
Yoko
20.09.2014 18:03
A jak oni określają IPS. Mi nic takiego nie mówili ani mi nie wyliczyli. Co biorą pod uwagę jakie badania i objawy ogólne są brane pod uwagę.
Lena
20.09.2014 21:10
Mazynka
21.09.2014 05:28
O 23:10, dnia 2014-09-20 Lena napisał(-a):
IPS negatywne czynniki rokownicze:
Stężenie albumin w surowicy < 40 g/l
Stężenie hemoglobiny < 10,5 g/dl
Płeć męska
Wiek > 45 lat
Stadium zaawansowania IV według Ann Arbor
Liczba leukocytów > 15 g/l
Liczba limfocytów < 0,6 g/l lub 8% w rozmazie krwi obwodowe
Jak masz 1-2 to jeszcze w miarę ok, ale więcej to lekko gorsze rokowania.
Powiem tak: nie miałam sił gadać z lekarzem, poza tym i tak połowę z tego bym nie zapamiętała. Chciałam z nim pogadać na kontroli, ale z tego co widzę to nie wiem na jakiej podstawie oni określili wysokie ryzyko... na każdym wypisie w rozpoznaniu mam IPS-wysokie ryzyko i ciągle NS IV B ...