aha dodam jeszcze że ta dziwna prace seca nie wystepuje tylko przy pochylaniu ale nawet jak normalnie siedze czy stoje lub leże. nie wiem ale znowu zaczynam sie bac. bo jak pomyśle ze USG nie daje żadnej penosci bo przecież węzły szyjne mogą byc ok.
Hej. Ja już od roku się męczę i nikt mi nic konkretnego nie powiedział... od kwietnia 2010 miałam już rózne objawy: zaczęło się od powiększonego węzła przy lewym uchu (duży i twardy) i po jednej stronie szyi... robiłam dwa razy USG, morfologię i RTG płuc i wszystko było ok, a największe węzły miały wielkośc do 12mm, poza tym okropne bóle głowy i karku...toksoplazmoza wykluczona, tarczyca w normie, i przyśpieszona akcja serca, skoki ciśnienia... z tym sercem zostało mi do dziś... a od paru dni wyczułam powiększony węzeł w dole obojczykowym twardy jak kamień, jak go dotykam szczypie mnie chyba żyła która jest obok... i takie dziwne pulsowania przy uchu w okolicy żyły jakby się coś blokowało, umówiłam się teraz na kolejne USG węzłów żeby sprawdzić czy się powiększają i o onkologa też będę musiała zachaczyć a może też i o kardiologa... a tak naprawdę już nie wiem co robić... zmęczyło mnie to bardzo, każdy tylko podejrzewa a nikt nie mówi nic konkretnego