Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

Proszę o pomoc w interpretacji wyników

Autor: mazynka • 04.03.2014 17:14 • 55 odpowiedzi

izum90

05.03.2014 16:08

Odpowiedz

O 16:56, dnia 2014-03-05 Mazynka napisał(-a):

Bylam u hematologa, oprocz odeslania mnie do onkologa i zdziwienia co ja tu robie to nie powiedziala nic ( i tu ja rozumiem ). Udalo mi sie wrocic do onkologa zeby umowic sie na termin pobrania. Onkolog za wlosy sie zlapal, przeciez to jest ewidentnie do pobrania po co mnie do hematologa odeslali ? Odpowiedzialam, ze koledzy doktora. W piatek mam pobranie wezla. Moje pytanko do Was od czego zalezy dlugosc oczekiwania na wynik hispat ? Onkolog powiedzial ze od 3 do 6 tygodni. zastanawiam sie czy jesli zle to szybciej czy moze tez dluzej ? Wiem, ze nikt mi tu nie powie ile ( bo nikt z Was nie jest wyrocznia i lekarzem ) ale przeszliscie przez to i chcialabym wiedziec cos wiecej.. Na razie ochlonelam i wzielam to wszystko na zimno, bedzie co ma byc !! Przy okazji powoli chce ogarnac ten temat ...

Ja czekalam na wynik tydzien czasu np

CD34+

05.03.2014 16:25

Odpowiedz

Asowa, przepraszam, ale nie masz racji. W Internie Szczeklika (2012) wśród odchyleń w badaniach laboratoryjnych w chłoniaku Hodgkina wymienia się m.in. limfopenię i niedokrwistość.

Magda

05.03.2014 16:26

Odpowiedz

Postaraj się dowiedzieć gdzie badają twoją próbkę. Zadzwoń tam też pracują ludzie. Mój hematolog mówił że histopatolodzy to leniuszki i trzeba za swoim chodzić. Mi się udało dotrzeć do histopatologa i po rozmowie telefonicznej materiał pobrany do badań został przebadany pod kontem obecności komórek nowotworowych szybko. Potem już mogą sobie badać jaki rodzaj bo to zajmuje więcej czasu. Ale dla Ciebie to już będzie jakaś wiedza. Czasem warto po diagnozie zabrać płytki by zobaczył je jakiś inny histopatolog. Dla pewności że diagnoza jest pewna. Pozdrawiam

mazynka

05.03.2014 16:33

Odpowiedz

O 17:25, dnia 2014-03-05 CD34+ napisał(-a):

Asowa, przepraszam, ale nie masz racji. W Internie Szczeklika (2012) wśród odchyleń w badaniach laboratoryjnych w chłoniaku Hodgkina wymienia się m.in. limfopenię i niedokrwistość.

Wlasnie wydawalo mi sie ze czytalam o niedkrwistosci. Nigdy nie mialam problemow z hemoglobina, nawet po krwotokach od miesniakow... a tu taki spadek :(

mazynka

05.03.2014 16:37

Odpowiedz

O 17:26, dnia 2014-03-05 Magda napisał(-a):

Postaraj się dowiedzieć gdzie badają twoją próbkę. Zadzwoń tam też pracują ludzie. Mój hematolog mówił że histopatolodzy to leniuszki i trzeba za swoim chodzić. Mi się udało dotrzeć do histopatologa i po rozmowie telefonicznej materiał pobrany do badań został przebadany pod kontem obecności komórek nowotworowych szybko. Potem już mogą sobie badać jaki rodzaj bo to zajmuje więcej czasu. Ale dla Ciebie to już będzie jakaś wiedza. Czasem warto po diagnozie zabrać płytki by zobaczył je jakiś inny histopatolog. Dla pewności że diagnoza jest pewna. Pozdrawiam

Dzieki Kochana za podpowiedz, w rejestracji sa sympatyczne babeczki wiec podpytam :)

Pozdrawiam rowniez

CD34+

05.03.2014 16:53

Odpowiedz

O 17:33, dnia 2014-03-05 Mazynka napisał(-a):

O 17:25, dnia 2014-03-05 CD34+ napisał(-a):

Asowa, przepraszam, ale nie masz racji. W Internie Szczeklika (2012) wśród odchyleń w badaniach laboratoryjnych w chłoniaku Hodgkina wymienia się m.in. limfopenię i niedokrwistość.

Wlasnie wydawalo mi sie ze czytalam o niedkrwistosci. Nigdy nie mialam problemow z hemoglobina, nawet po krwotokach od miesniakow... a tu taki spadek :

Mazynka, życzę zdrowia i dobrych wyników histopatologii.

Asowa

05.03.2014 18:05

Odpowiedz

O 17:25, dnia 2014-03-05 CD34+ napisał(-a):

Asowa, przepraszam, ale nie masz racji. W Internie Szczeklika (2012) wśród odchyleń w badaniach laboratoryjnych w chłoniaku Hodgkina wymienia się m.in. limfopenię i niedokrwistość.

Jak już wspomniałam nie są to moje słowa a cytat z opracowania medycznego.

I chyba jest różnica między niedokrwistością a limfopenią?

CD34+

05.03.2014 20:16

Odpowiedz

O 19:05, dnia 2014-03-05 Asowa napisał(-a):

O 17:25, dnia 2014-03-05 CD34+ napisał(-a):

Asowa, przepraszam, ale nie masz racji. W Internie Szczeklika (2012) wśród odchyleń w badaniach laboratoryjnych w chłoniaku Hodgkina wymienia się m.in. limfopenię i niedokrwistość.

Jak już wspomniałam nie są to moje słowa a cytat z opracowania medycznego.

I chyba jest różnica między niedokrwistością a limfopenią?

Asowa, napisałaś:

"Tilia, oczywiście, że róznie bywa jednak w większości wypadków limfocyty są powyżej normy.

Niczego nie generalizuję."

Przytaczam więc Internę Szczeklika jako źródło, które wymienia limfopenię (obniżony odsetek limfocytów we krwi obwodowej) jako jedno z odchyleń w badaniach laboratoryjnych u pacjentów z tą chorobą. Nie jest prawdą to, że "w większości wypadków limfocyty są powyżej normy".

Napisałaś także: "W sumie wyniki o których wspomniałaś nie mają związku z zz, masz problem z hemoglobiną i wtedy hematokryt też leci w dół.

Badałaś poziom ferrytyny?"

Obniżenie stężenia hemoglobiny we krwi jak najbardziej może mieć związek z chłoniakiem Hodgkina, któremu może towarzyszyć niedokrwistość powstająca w mechanizmie niedokrwistości chorób przewlekłych. Jest zasadnicza różnica między niedokrwistością a limfopenią - przytaczam je jako jedne z wielu możliwych odchyleń w badaniach lab. u chorych na HL. Nigdzie nie napisałam, że limfopenia i niedokrwistość to synonimy. W opracowaniu, które zacytowałaś, nigdzie nie było napisane o tym, że w HL w większości przypadków obserwuje się zwiększony odsetek limfocytów we krwi. Autor tego fragmentu opisuje w bardzo prostych słowach etiopatogenezę chorób rozrostowych układu chłonnego. Nie ma to nic wspólnego z wynikami badań krwi.

Asowa

05.03.2014 22:49

Odpowiedz

O 21:16, dnia 2014-03-05 CD34+ napisał(-a):

O 19:05, dnia 2014-03-05 Asowa napisał(-a):

O 17:25, dnia 2014-03-05 CD34+ napisał(-a):

Asowa, przepraszam, ale nie masz racji. W Internie Szczeklika (2012) wśród odchyleń w badaniach laboratoryjnych w chłoniaku Hodgkina wymienia się m.in. limfopenię i niedokrwistość.

Jak już wspomniałam nie są to moje słowa a cytat z opracowania medycznego.

I chyba jest różnica między niedokrwistością a limfopenią?

Asowa, napisałaś:

"Tilia, oczywiście, że róznie bywa jednak w większości wypadków limfocyty są powyżej normy.

Niczego nie generalizuję."

Przytaczam więc Internę Szczeklika jako źródło, które wymienia limfopenię (obniżony odsetek limfocytów we krwi obwodowej) jako jedno z odchyleń w badaniach laboratoryjnych u pacjentów z tą chorobą. Nie jest prawdą to, że "w większości wypadków limfocyty są powyżej normy".

Napisałaś także: "W sumie wyniki o których wspomniałaś nie mają związku z zz, masz problem z hemoglobiną i wtedy hematokryt też leci w dół.

Badałaś poziom ferrytyny?"

Niefortunnie użyłam skrótu myślowego łącząc 2 zdania, które chciałam napisać, przepraszam;)

Obniżenie stężenia hemoglobiny we krwi jak najbardziej może mieć związek z chłoniakiem Hodgkina, któremu może towarzyszyć niedokrwistość powstająca w mechanizmie niedokrwistości chorób przewlekłych. Jest zasadnicza różnica między niedokrwistością a limfopenią - przytaczam je jako jedne z wielu możliwych odchyleń w badaniach lab. u chorych na HL. Nigdzie nie napisałam, że limfopenia i niedokrwistość to synonimy. W opracowaniu, które zacytowałaś, nigdzie nie było napisane o tym, że w HL w większości przypadków obserwuje się zwiększony odsetek limfocytów we krwi. Autor tego fragmentu opisuje w bardzo prostych słowach etiopatogenezę chorób rozrostowych układu chłonnego. Nie ma to nic wspólnego z wynikami badań krwi.

O tym pisałam wyżej tylko inymi słowami;)

Ale ogólnie moja wypowiedź nie ma znaczenia;)

Martinus

06.03.2014 12:19

Odpowiedz

O 16:56, dnia 2014-03-05 Mazynka napisał(-a):

Bylam u hematologa, oprocz odeslania mnie do onkologa i zdziwienia co ja tu robie to nie powiedziala nic ( i tu ja rozumiem ). Udalo mi sie wrocic do onkologa zeby umowic sie na termin pobrania. Onkolog za wlosy sie zlapal, przeciez to jest ewidentnie do pobrania po co mnie do hematologa odeslali ? Odpowiedzialam, ze koledzy doktora. W piatek mam pobranie wezla. Moje pytanko do Was od czego zalezy dlugosc oczekiwania na wynik hispat ? Onkolog powiedzial ze od 3 do 6 tygodni. zastanawiam sie czy jesli zle to szybciej czy moze tez dluzej ? Wiem, ze nikt mi tu nie powie ile ( bo nikt z Was nie jest wyrocznia i lekarzem ) ale przeszliscie przez to i chcialabym wiedziec cos wiecej.. Na razie ochlonelam i wzielam to wszystko na zimno, bedzie co ma byc !! Przy okazji powoli chce ogarnac ten temat ...

Nie ma reguły jeśli chodzi o czekanie na wynik. Za pierwszym razem gdy wycięli mi pachwinowy, czekałem miesiąc, ale były robione jeszcze badania molekularne immunohistochemiczne. Natomiast za drugim razem w przypadku pachowych czekałem tylko 5 dni.

mazynka

06.03.2014 15:09

Odpowiedz

Nie wiem czego bardziej sie boje czy jutrzejszego pobrania czy oczekiwania na wynik ?

CD34+

06.03.2014 15:53

Odpowiedz

O 23:49, dnia 2014-03-05 Asowa napisał(-a):

O 21:16, dnia 2014-03-05 CD34+ napisał(-a):

O 19:05, dnia 2014-03-05 Asowa napisał(-a):

O 17:25, dnia 2014-03-05 CD34+ napisał(-a):

Asowa, przepraszam, ale nie masz racji. W Internie Szczeklika (2012) wśród odchyleń w badaniach laboratoryjnych w chłoniaku Hodgkina wymienia się m.in. limfopenię i niedokrwistość.

Jak już wspomniałam nie są to moje słowa a cytat z opracowania medycznego.

I chyba jest różnica między niedokrwistością a limfopenią?

Asowa, napisałaś:

"Tilia, oczywiście, że róznie bywa jednak w większości wypadków limfocyty są powyżej normy.

Niczego nie generalizuję."

Przytaczam więc Internę Szczeklika jako źródło, które wymienia limfopenię (obniżony odsetek limfocytów we krwi obwodowej) jako jedno z odchyleń w badaniach laboratoryjnych u pacjentów z tą chorobą. Nie jest prawdą to, że "w większości wypadków limfocyty są powyżej normy".

Napisałaś także: "W sumie wyniki o których wspomniałaś nie mają związku z zz, masz problem z hemoglobiną i wtedy hematokryt też leci w dół.

Badałaś poziom ferrytyny?"

Niefortunnie użyłam skrótu myślowego łącząc 2 zdania, które chciałam napisać, przepraszam;)

Obniżenie stężenia hemoglobiny we krwi jak najbardziej może mieć związek z chłoniakiem Hodgkina, któremu może towarzyszyć niedokrwistość powstająca w mechanizmie niedokrwistości chorób przewlekłych. Jest zasadnicza różnica między niedokrwistością a limfopenią - przytaczam je jako jedne z wielu możliwych odchyleń w badaniach lab. u chorych na HL. Nigdzie nie napisałam, że limfopenia i niedokrwistość to synonimy. W opracowaniu, które zacytowałaś, nigdzie nie było napisane o tym, że w HL w większości przypadków obserwuje się zwiększony odsetek limfocytów we krwi. Autor tego fragmentu opisuje w bardzo prostych słowach etiopatogenezę chorób rozrostowych układu chłonnego. Nie ma to nic wspólnego z wynikami badań krwi.

O tym pisałam wyżej tylko inymi słowami;)

Ale ogólnie moja wypowiedź nie ma znaczenia;)

Asowa, nie chcę się kłócić, zwracam tylko uwagę na sporne kwestie, w których literatura mówi inaczej. Pozdrawiam.

Syringa

06.03.2014 16:45

Odpowiedz

O 16:09, dnia 2014-03-06 Mazynka napisał(-a):

Nie wiem czego bardziej sie boje czy jutrzejszego pobrania czy oczekiwania na wynik ?

Dadzą znieczulenie i nie będzie boleć. Nie ma się czego bać :)

A wynik jaki by nie był, to zawsze lepiej wiedzieć co nam dolega niż gdybać. I

mazynka

06.03.2014 17:12

Odpowiedz

O 17:45, dnia 2014-03-06 Syringa napisał(-a):

O 16:09, dnia 2014-03-06 Mazynka napisał(-a):

Nie wiem czego bardziej sie boje czy jutrzejszego pobrania czy oczekiwania na wynik ?

Dadzą znieczulenie i nie będzie boleć. Nie ma się czego bać :)

A wynik jaki by nie był, to zawsze lepiej wiedzieć co nam dolega niż gdybać. I

Przeszłam już 2 operacje więc wiem, że ten akurat zabieg to pikuś, ale jakoś tak podświadomie wiem, że od tego wyniku dużo zależy i może dlatego.

Wolę wiedzieć co mi jest, bo znów wróciły mi stany podgorączkowe, myślałam że antybiotyk coś pomoże, ale odstawiłam jeden a drugi już nie pomaga. Znów mam 37,8 :(. Mam wrażenie, że powiększył mi się też węzeł na szyi, że jest o wiele bardziej wyczuwalny :(.

mazynka

07.03.2014 11:50

Odpowiedz

No i wycieli ... nameczyl sie lekarz, uparty wezel mocno sie mnie trzymal. Wezel twardy ciut mniejszy od wisni, wynik za 6 tygodni bo ma byc to jakis immuno cos tam... szczerze mowiac laik ze mnie wiec jeszcze nie wiem jak to sie poprawnie nazywa..

Mazynka

08.03.2014 06:06

Odpowiedz

O 12:50, dnia 2014-03-07 Mazynka napisał(-a):

No i wycieli ... nameczyl sie lekarz, uparty wezel mocno sie mnie trzymal. Wezel twardy ciut mniejszy od wisni, wynik za 6 tygodni bo ma byc to jakis immuno cos tam... szczerze mowiac laik ze mnie wiec jeszcze nie wiem jak to sie poprawnie nazywa..

Już się doczytałam jakie to badania. Te 6 tygodniu będą najdłuższym okresem w moim życiu :(

mazynka

12.03.2014 04:55

Odpowiedz

Wykoncza mnie te goraczki :/ po skonczeniu antybiotykow na helikobakter wszystko wrocilo do normy. Niespodziewane goraczki po 38 stopni, nocne poty i to swedzenie ... masakra znow wrocilam na przeciwbolowe tylko tym razem onkolog przepisal ketanoll forte bo zwykle bezreceptowe juz nie pomagaja ;( . Najgorsze jest to ze jak dostaje goraczke to mam wrazenie ze puchnie mi szyja i sie dusze.. mam takie uczucie jakby ktos mnie podduszal reka poprostu :/. A nawynik jeszcze z 5 tygodni.

zombiradok

12.03.2014 15:56

Odpowiedz
Pyralgine polecam najlepsza na zbicie gdy inne nie zbijaja bo a paracetamol to juz wogle se nie radzi.

Ja na bol biore MST CONTINUS bo nic innego nie daje rady .

Smutna73

12.03.2014 17:31

Odpowiedz

Mazynka glowa do gory i wiem ze jest trudno ale musisz nastawic psyche na dobre tory.Wiem sama po sobie ze jak nastawiam sie na wszystko co zle to moj organizm poslusznie rozwala sie od srodka.Wiesz mi ze bylo juz tak ze kladlam sie spac i prosilam Boga zebym sie tylko obudzila.Choruje juz 11 lat i normalnie statystycznie powinnam juz kwiatki od spodu wachac a zyje .U mnie zz wykryto w ostatnim stadium , przeszlam 3 transplantacje szpiku do tego doszlo GVHD.Od 8 miesiecy po przeszczepie goraczkuje ,poce sie w nocy, czasami mnie wszystko swedzi, klatka piersiowa czasem tak kluje ze zastanawiam sie czy to aby nie zawal, wiecznie jestem zmeczona ale jak mam okazje wyskoczyc gdzies z rodzina robie to.Nie dawaj sie i walcz.To od nas samych zalezy czy nasza psychika jest naszym przyjacielem czy wrogiem.I nie zamykaj sie w sobie bo to jest najgorsze.Dasz rade zobaczysz...a czym wiecej ludzi bedzie Ci to pisac tym wiecej bedziesz miala w sobie sily .Mi pomaga .Pozdrawiam i trzymam kciuki...

mazynka

12.03.2014 19:57

Odpowiedz

O 18:31, dnia 2014-03-12 Smutna73 napisał(-a):

Mazynka glowa do gory i wiem ze jest trudno ale musisz nastawic psyche na dobre tory.Wiem sama po sobie ze jak nastawiam sie na wszystko co zle to moj organizm poslusznie rozwala sie od srodka.Wiesz mi ze bylo juz tak ze kladlam sie spac i prosilam Boga zebym sie tylko obudzila.Choruje juz 11 lat i normalnie statystycznie powinnam juz kwiatki od spodu wachac a zyje .U mnie zz wykryto w ostatnim stadium , przeszlam 3 transplantacje szpiku do tego doszlo GVHD.Od 8 miesiecy po przeszczepie goraczkuje ,poce sie w nocy, czasami mnie wszystko swedzi, klatka piersiowa czasem tak kluje ze zastanawiam sie czy to aby nie zawal, wiecznie jestem zmeczona ale jak mam okazje wyskoczyc gdzies z rodzina robie to.Nie dawaj sie i walcz.To od nas samych zalezy czy nasza psychika jest naszym przyjacielem czy wrogiem.I nie zamykaj sie w sobie bo to jest najgorsze.Dasz rade zobaczysz...a czym wiecej ludzi bedzie Ci to pisac tym wiecej bedziesz miala w sobie sily .Mi pomaga .Pozdrawiam i trzymam kciuki...

W sumie to pierwszy szok za mna ... po uslyszeniu co moze mi byc przeplakalam doslownie 3 dni ... pozniej powoli zaczelam podchodzic do lektury i obecnie jestem na etapie poznawania tego co moze mnie czekac. Wiem, ze jesli ppdejrzenia lekarzy sie sprawdza to czeka mnie jeszcze setka zalaman nerwowych, ale wiem tez, ze musze byc silna i dzielna bo nikt za mnie nie pokona tego gowna ! Najgorszy jest dla mnie teraz czas oczekiwania, bo w sumie na chwile obecna lekarze przestali mnie leczyc, bo nie maja juz czym. Kolejny antybiotyk i tak nic nie da, wiec pozostaja mi tylko przeciwbolowe, zrapanie sie z umiarem i przebieranie po 3 razy w nocy :/..

Dzieki za dobre slowa. Na poczatku leczenia i pojawiania sie objawow nie sadzilam ze to moze zmierzac w tym kierunku. Sama juz sie nazwalam hipohondryczka ( chyba tak to sie pisze ;) ) jak trafilam na te stronke i przeczytalam o objawach. Szybko te mysl odrzucilam. Niestety po czasie jak juz kolejny lekarz mowi o ziarnicy, sama tez poskladalam co nieco do kupy ....