Chłoniaki czy też nowotwory układu chłonnego, polegają na niekontrolowanym rozroście zmienionych nowotworowo limfocytów. Gdy jedna z komórek z niejasnych przyczyn zacznie dzielić się w nieuporządkowany sposób, zaczyna się rozwijać nowotwór. Dotyczy to również układu chłonnego, w którym dzielące się komórki mogą dać początek ziarnicy złośliwej (chłoniak Hodgina) lub chłoniakom nieziarniczym.
Asowa - teoria teorią ale różnie bywa. Ja przez cały rok chorowania (długo mnie diagnozowali) miałam limfocyty poniżej normy. Nie wyrokujmy i nie generalizujmy.
Tilia, oczywiście, że róznie bywa jednak w większości wypadków limfocyty są powyżej normy.
Niczego nie generalizuję.
Potem pojawiają się takie posty typu: zrobiłam 10 USG, wszystkie dobre ale może jednak jestem chora, bo ktoś na forum napisał, że USG miał ok a był chory.
Nigdy nie pisałam, że jeśsli usg jest ok to nie ma zz ;)
Im większą 'wyrocznią' jesteś dla innych tym bardziej musisz uważać na słowa ;)
Dla nikogo nie jestem wyrocznią.
Z powyższego tekstu wywnioskowano, że przy ZZ limfocyty są zawsze podwyższone. Często tak jest ale nie zawsze.
Nie są to moje słowa, są skopiowanego z opracowania medycznego na temat chłoniaków, są to słowa specjalisty zajmującego się leczeniem nowotworów.
Mazynka - nawet jeśli to ziarnica, to dasz radę. Dobrze się ją leczy więc jest szansa na szybkie wydrowienie. A jaka ulga po pierwszej chemii gdy człek przestaje kasłać całą noc ;) Trzymaj się.