Z wypowiedzi tych którzy chorowali wynika więc, że ziarnica może rozwijać się w śródpiersiu w czasie gdy inne węzły nie są zajęte, czy ja to dobrze rozumiem?
Czy to znaczy, że węzły obwodowe w USG wyglądają "zdrowo", morfologia i reszta badań z krwi ok a w klatce rośnie guz, którego objawem mogą być różnie odczuwalne bóle?
Czy jedynym sposobem, żeby to stwierdzić jest tk?
I jeszcze jedno pytanie: czy tk klatki i szyi robi się za jednym razem, jednym kosztem?
U mnie tak np było, węzły tylko w śródpiersiu (wyjściowo guz 16cm), ciągły kaszel, czasami stany podgorączkowe. Chodziłem kilka lat do różnych laryngologów - jeden alergia, drugi wyciąć migdały, trzeci w tym wieku to tak będzie, czwarty a może coś z przegrodą. W końcu jak zrobiłem RTG to stwierdzili zapalenie płuc i leczyli mnie na to tydzień. W końcu "wyżebrałem" TK i wyszło szydło z worka.
Ja juz nie wiem, jestem zalamana, bo rzeczywiscie wychodzi na to, ze tylko i wylacznie tk, ktore jest drogie, moze cos wykazac, a tak to ciagle ta niepewnosc...
Dla zaniepokojonej mam pewną propozycję. Odpocznij sobie od szukania chorób, zwłaszcza ziarnicy na pewien czas. Masz dziwne uczucie bólu i pewien dyskomfort w klatce piersiowej... od paru dni i trafiłaś na forum chorych na nowotwór! Diagnozowanie siebie w ten sposób niczego ci nie da, a może świadczyć o hipochondrii. Ucisk w klatce i dyskomfort mogą być objawami zaburzeń afektywnych. Sama twierdzisz, że przeżywałaś niedawno stres. Dlatego:
1)odpocznij i nie szukaj nowotworów
2)jeżeli masz wątpliwości co do wielkości węzłów odwiedź lekarza rodzinnego, podziel się z nim tymi wątpliwościami i zapytaj o usg
3)po pewnym czasie idz do niego ponownie (jeżeli będziesz się źle czuła) i zapytaj o możliwość kontroli
4)przez ten czas nie wymyślaj chorób ani nie szukaj ich na necie