papiaxxxx
26.08.2013 12:25
Od dłuższego czasu mam powiększone węzły chłonne. Jeden z nich ( na karku ) pojawił się niecały rok temu, czasem boli, ale od tego roku nie powiększył się. Dwa kolejne - szyjne pojawiły się ok. 4-5 miesięcy temu. Byłam z nimi u lekarza, miałam badania m.in. morfologię. w której wyszło za mało neutrofili a za dużo limfocytów, pozostałe wartości w normie. Lekarz podejrzewał mononukleozę, ale wynik wyszedł wątpliwy, miałam również CRP ( wyszło poniżej 1 ) Niestety nic z tym więcej nie zrobił, wezły kazał obserwować. Nie miałam usg tych węzłów, ale po badaniu palpitacyjnym lekarz stwierdził, że mają 2-2,5 cm, są dobrze przesuwalne. Okresowo się zmniejszają i znów powiększają. Czasem je męczę, ale po prostu nie umiem się powstrzymać. Lekarz nie powiedział ile czasu mam je obserwować, a od ostatniej wizyty minął prawie miesiąc. Czy czas wybrać się do onkologa? objawy jakie mam: czasem świąt skóry, ale on pojawiał się od zawsze gdy miałam suchą skórę, teraz jak ją nawilżam nic takiego nie ma miejsca. Czasem zmęczenie, ból głowy, ból w klatce piersiowej- te objawy pojawiają się okresowo, natomiast zawsze rano o przebudzeniu się mam zatkany nos, flegmę w gardle. Te węzły nie bolą po alkoholu, ale są za to wrażliwe na zimno. Na koniec dodam, że u mnie w rodzinie zdarzały się nowotwory, dokładnie mój dziadek i daleki kuzyn, ale oboje pracowali przy materiałach rakotwórczych. Nie wiem czy to ważne, ale rok temu moja morfologia była książkowa, usg jamy brzusznej też. Proszę o poradę i pozdrawiam.