Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

to znowu ja....

Autor: kamilia89 • 13.06.2012 19:29 • 115 odpowiedzi

kamilia89

13.06.2012 19:29

Odpowiedz
Witajcie ponownie!!
Jakiś czas temu pisałam tutaj o moich węzełkach... Ok 8 mc temu ale dałam spokój po tym jak lekarze mnie olali... Miałam powiększone (o mam nadal - bardziej+ kolejny obok.) węzły żuchwowe i tylko te! w usg wyszły wtedy hipoecho i bez zat. tł. Miałam trochę podwyższone OB i CRP. Teraz jak jest - nie wiem. Ale wiem, że nie czuje się dobrze.. ciągle zmęczona,w nocy budze się mokra (ale nie co noc, taka sinusoida mi wychodzi he he )no i jak bolą mnie jakby kości. Najbardziej miednica. I nie wiem, czy iść i dostać kopniaka na do widzenia, czy co robić.. Myślałam że samo przejdzie..

Asowa

14.06.2012 07:26

Odpowiedz

O 21:29, dnia 2012-06-13 Kamilia89 napisał(-a):

Witajcie ponownie!!

Jakiś czas temu pisałam tutaj o moich węzełkach... Ok 8 mc temu ale dałam spokój po tym jak lekarze mnie olali... Miałam powiększone (o mam nadal - bardziej+ kolejny obok.) węzły żuchwowe i tylko te! w usg wyszły wtedy hipoecho i bez zat. tł. Miałam trochę podwyższone OB i CRP. Teraz jak jest - nie wiem. Ale wiem, że nie czuje się dobrze.. ciągle zmęczona,w nocy budze się mokra (ale nie co noc, taka sinusoida mi wychodzi he he )no i jak bolą mnie jakby kości. Najbardziej miednica. I nie wiem, czy iść i dostać kopniaka na do widzenia, czy co robić.. Myślałam że samo przejdzie..

Nie pamiętam twojego poprzedniego wątku więc być może padło tam pytanie o stan twoich zębów?

Byłaś u dentysty? Czasem coś się dzieje z zębami a my tego jeszcze nie odczuwamy.

Od tego najczęściej powiększają się węzły podżuchwowe.

Alex

14.06.2012 09:38

Odpowiedz
Ale się miotasz... Mam wrażenie, ze bardziej obawiasz się lekarzy niż widma groźnej choroby. Wizja lekceważącego potraktowania przez jakiegoś konowała bardziej martwi Cię niż nieleczona choroba? Proponuję zastanowić się co jest dla Ciebie w tej sytuacji naprawdę ważne...
Dziewczyno, masz utrzymujące się od dawna objawy JAKIEJŚ CHOROBY, trzeba to zdiagnozować. Żyjemy teoretycznie w cywilizowanym kraju - masz zatem prawo do diagnostyki medycznej i godnego traktowania przez lekarzy. Szukaj dotąd aż znajdziesz kogoś, kto przyłoży się do tego by Cię wreszcie zdiagnozować.

Alex

14.06.2012 09:48

Odpowiedz

Napisz proszę czy chcesz/możesz pozwolić sobie na prywatne wizyty oraz jaki jest stosunek Twojego lekarza rodzinnego do tego wszystkiego.

kamilia89

14.06.2012 11:54

Odpowiedz
Witajcie!
Zęby mam zdrowe, regularnie sprawdzam, owszem połatane ale zdrowe (robiłam takie zdjęcie jakby kolorowe, nie wiem jak to się fachowo nazywa... ). U rodzinnej byłam ostatnio właśnie te 8 mc temu, to powiedziała że to pozapalne.Mnie jednak martwi wynik usg i to że chyba jest kolejny, chyba obojczykowy (piszę chyba bo jest w tym dołku miedzy kośćmi.) Wydaje mi się że wcześniej tego nie miałam.
Alex, masz racje, ja nie lubię sie naprzykrzać lekarzom. Nie raz wyszło mi to bokiem. A co do prywatnych, to tez, to samo. Boje się że zobaczy i wyśmieje.. Wiem, nie jest to rozsądne, ale tak już mam..
Spróbuje pójść i poprosić o skierowanie na krew, może cos pokaże. A póki co, nie wiem co robić..
Maż tem mówi że histeryzuje...

Alex

14.06.2012 12:37

Odpowiedz
Kamilo
Masz prawo lecieć do lekarza zaniepokojona odciskiem na pięcie, a co mówić powiększonymi węzłami.

Pewnie nie "zreformuję Cię" tutaj wirtualnie ;-) byś umiała walczyć o swoje, ale na pewno wiele osób podpowie Ci co robić dalej.

Rodzinny - głośno i wyraźnie powiedz, ze niepokoisz się bardzo stanem swojego zdrowia i chciałabyś by Cię zdiagnozowano. Te wszystkie objawy, swoje odczucia musisz stanowczo zwerbalizować w gabinecie. Trzeba wywalczyć:
-skierowanie na morfologię z rozmazem, OB i CRP
-skierowanie na RTG klatki (koniecznie)
Jak będziesz po wizycie, odezwij się.

A czy małżonek ma na tyle szeroką wiedzę medyczną by przewidywać czy to coś poważnego czy błahostka?

Więcej wiary w siebie życzę i zaufania do własnych odczuć i osądów.

kamilia89

14.06.2012 12:50

Odpowiedz
Wiesz, chyba wole pójść i prywatnie te badania zrobić niż się płaszczyć przed lekarze...
A powiedz mi Alex, czy Ty chorujesz? Jeżeli tak, to jak u Ciebie to wyglądało? Wiesz, czytałam trochę i niby węzły żuchwowe nie są związane z ZZ.. .
Ciągle chodzę zmęczona, najchętniej bym cały dzień spała.. Łykam witaminy i min. ale nie widzę różnicy...
A co do wizyty prywatnej, to jak najbardziej (mimo że to wbrew moim przekonaniom) ale pod warunkiem, że wysłuchałby i nie zlekceważył, nawet jakby to jakaś błahostka była..

Alex

14.06.2012 13:22

Odpowiedz
Ja się wciąż diagnozuję... W przyszłym tygodniu mam konsultację u hematologa (mój wątek: diagnostyka w Poznaniu)

Z węzłami podżuchwowymi i zz to jest tak:
-jak najbardziej te węzły mogą być chłoniakowe, ale w praktyce rzadko tak się zdarza. A to nie dlatego, ze zz "nie lubi" tych węzłów, to wynika wyłącznie ze statystyk. Bo te węzły baaaardzo często powiększają się w odpowiedzi na to, co dzieje się w jamie ustnej i gardle, w związku z czym statystycznie na 100 osób z powiększonymi węzłami podżuchwowymi tylko 0,01% będzie miało w nich chłoniaka (dane liczbowe wzięłam z głowy, strzelam). Rozumiesz, co miałam na myśli?
Na domiar złego (nie chciałabym nikogo straszyć), ale właśnie węzły podżuchwowe są częstą lokalizacją przerzutów raka z rejonu głowy.

Obraz USG Twoich węzłów wymaga dalszej diagnostyki.

Jeśli idziesz prywatnie na badania to możesz zrobić sobie jeszcze LDH i proteinogram (oba badania po ok. 30zł).Najlepiej byłoby gdybyś do tego zrobiła: toxoplazmoza (IgG i IgM), cytomegalia (IgG, IgM), mononukleoza (IgG, IgM).
Z RTG klatki prywatnie możesz mieć problem, bo zwykle wymagane jest skierowanie (ustawowa ochrona radiologiczna).

Co do onkologa - dobrze byłoby gdyby ktoś polecił Ci jakiegoś miłego lekarza, który przyjrzy się temu dokładnie. Podpytaj w rodzinie, znajomych, albo napisz na forum skąd jesteś - może ktoś z forumowiczów poda Ci jakiś namiar.

kamilia89

14.06.2012 19:03

Odpowiedz
Te badania o których piszesz miałam robione - wynik negatywny.
Jestem z Opola, jak ktoś coś wie, to byłabym wdzięczna. Ale wiesz tak sobie myślę, że skoro przez 8 mc nic się prawie nie zmienia, oprócz zmęczenia i bólów w kościach to możę taka juz moja natura? Wydaje mi się że w ciągu takiego czasu cos powinno już być... a mogę zapytać co ciebie skłoniło do diagnostyki? i jeszcze jedno, czy węzły o obrazie w usg hipoechogeniczność i brak zatoki tłuszczowej świadczą no może nie ewidentnie o zz, ale tak dosyć na to wskazują? Moja rodzinna twierdzi, że taki obraz jest po stanach zapalnych...

Alex

14.06.2012 20:23

Odpowiedz
Do diagnostyki skłoniło mnie to co większość na forum - powiększone węzły chłonne (wzdłuż szyi i podżuchwowe), które wyczuwam juz grubo ponad rok oraz objawy towarzyszące (uciążliwe stany podgorączkowe, świąd skóry, poty nocne, bóle kości i stawów).

Takie węzły jak piszesz miało wiele osób, u których potem zdiagnozowano chłoniaka... Aczkolwiek może się zdarzyć, ze wyglądają tak z innych powodów (np. sarkoidoza), być może i długi stan zapalny. Węzły odczynowe zwykle mają widoczną zatokę. W sytuacji, kiedy jej nie mają w badaniu USG ryzyko czegoś paskudnego jest duże. W każdym razie jest to podejrzane i powinno być dalej diagnozowane, bo badanie USG nie wystarczy. Tym bardziej,ze piszesz, ze nie masz żadnej z chorób typu toxoplazmoza. Poza tym opisałaś inne dolegliwości - uważasz, ze to normalne chudnąć, pocić się w nocy i być stale przemęczonym?

Z chłoniakiem można chodzić kilka lat i o tym nie wiedzieć. Piszesz, ze "coś by było" po takim czasie - czego się spodziewasz? Ze nie byłabyś w stanie wstać z łózka? Może tak a może nie. Nawet nie wiemy czy nie masz czegoś w śródpiersiu, bo nie miałaś RTG... Może jednak "coś było" po takim czasie i byłoby widoczne w RTG? (wiem brzydko tak straszyć, ale chcę Ci coś uświadomić)Węzły nowotworowe powiększają się stosunkowo wolno (zazwyczaj).

Powiem tak: cały zdrowy rozsądek we mnie krzyczy, ze sytuacja wygląda podejrzanie i wymaga dalszej diagnostyki. A Ty zrobisz z tym, co uważasz za słuszne.

kamilia89

14.06.2012 20:28

Odpowiedz
Wiesz, ja zdaje sobie z tego sprawe.. i u mnie to chyba jest tak, ze mam niezłego pietra i chyba po prostu nie chce wiedzieć..
Ale pójdę do lekarza, tylko co jak rodzinna znowu z kwitkiem odprawi?

Alex

14.06.2012 21:05

Odpowiedz
Wiesz, tak poczytałam tez w innych wątkach, w których piszesz o sobie i powiem Ci coś, co może być przykre...
Moim zdaniem sama dla siebie stanowisz w tej sytuacji zagrożenie... Tak najkrócej to ujmę. Myślę, ze wiesz o co mi chodzi.

Sugerowałabym konsultację z psychologiem - (przy Twojej ciężkiej pracy) fachowiec oduczy unikania, pomoże Ci dogadać się samej ze sobą, wyzwoli ze stanu wiecznego niezdecydowania i może w konsekwencji nauczy dbać o zdrowie.

Myślę, ze bez tego nikt na tym forum Ci nie pomoże.

Asowa

14.06.2012 22:42

Odpowiedz

O 23:05, dnia 2012-06-14 Alex napisał(-a):

Wiesz, tak poczytałam tez w innych wątkach, w których piszesz o sobie i powiem Ci coś, co może być przykre...

Moim zdaniem sama dla siebie stanowisz w tej sytuacji zagrożenie... Tak najkrócej to ujmę. Myślę, ze wiesz o co mi chodzi.

Sugerowałabym konsultację z psychologiem - (przy Twojej ciężkiej pracy) fachowiec oduczy unikania, pomoże Ci dogadać się samej ze sobą, wyzwoli ze stanu wiecznego niezdecydowania i może w konsekwencji nauczy dbać o zdrowie.

Myślę, ze bez tego nikt na tym forum Ci nie pomoże.

Alex, nakręcasz kamilę bez potrzeby w kwestii chłoniaka;)

kamilia89

15.06.2012 03:56

Odpowiedz
Asowa - bez potrzeby? Czyli jednak miałam racje :)
A Alex chyba pomyliłaś wątki.. Ja nie pracuje ciężko..
A co do psychologa...

Asowa

15.06.2012 07:03

Odpowiedz

O 05:56, dnia 2012-06-15 kamilia89 napisał(-a):

Asowa - bez potrzeby? Czyli jednak miałam racje :)

A Alex chyba pomyliłaś wątki.. Ja nie pracuje ciężko..

A co do psychologa...

Kamilia, nie jestem lekarzem więc nie wiem co w tobie siedzi;)

Ale nie podejrzewam chłoniaka.

Jak duże są te węzły?

I skąd wiesz, że pojawił się nowy węzeł? Jest widoczny czy go "wymacałaś"? ;)

Kiedy byłaś u ginekologa? Bóle miednicy mogą mieć związek z problemami kobiecymi.

kamilia89

15.06.2012 07:23

Odpowiedz
Na ostatni usg miały ok 2 cm. Ten nowy poczułam jak prysznic brałam, a potem męża zapytałam czy jak przejedzie palcem to coś czuje odp "no kulka jakaś". I jest ona po tej samej stronie co te węzły koło ucha.
Wiesz co, mi też tak na logikę się wydaje ze to nie to, bo tyle czasu to już na bank by coś wyszło. Tylko wkurza mnie to że zamiast bawić się z deckiem, najchętniej bym spała. I to pocenie. Prysznic o 2 w nocy nie jest fajny :/
Do Gina chodzę regularnie, tarczyce sprawdzam. wszystko jest ok poza ob crp i płytkami krwi (dziś zrobiłam badania - prywatnie.). Ja nie chce być postrzegana jako hipochondryk, ale nie jestem w stanie już tak dłużej funkcjonować.
Aha, nie wiem czy to istotne, ale mojego taty brata bliźniaka syn zmarł na ziarnice 25 lat temu.
Czy ta choroba może mieć związek z genetyka?

Asowa

15.06.2012 08:36

Odpowiedz

O 09:23, dnia 2012-06-15 kamilia89 napisał(-a):

Na ostatni usg miały ok 2 cm. Ten nowy poczułam jak prysznic brałam, a potem męża zapytałam czy jak przejedzie palcem to coś czuje odp "no kulka jakaś". I jest ona po tej samej stronie co te węzły koło ucha.

Wiesz co, mi też tak na logikę się wydaje ze to nie to, bo tyle czasu to już na bank by coś wyszło. Tylko wkurza mnie to że zamiast bawić się z deckiem, najchętniej bym spała. I to pocenie. Prysznic o 2 w nocy nie jest fajny :/

Do Gina chodzę regularnie, tarczyce sprawdzam. wszystko jest ok poza ob crp i płytkami krwi (dziś zrobiłam badania - prywatnie.). Ja nie chce być postrzegana jako hipochondryk, ale nie jestem w stanie już tak dłużej funkcjonować.

Aha, nie wiem czy to istotne, ale mojego taty brata bliźniaka syn zmarł na ziarnice 25 lat temu.

Czy ta choroba może mieć związek z genetyka?

Chłoniaki nie mają związku z genetyką.

Jakie badania robiłaś w związku z tarczycą?

Piszesz, że nie pocisz się codziennie. Może u ciebie ma to związek z hormonami? Rozmawiałaś o tym z ginekologiem?

I czy sprawdzałaś poziom cukru?

Przez osiem miesięcy miałabyś zmiany w morfologii czy inne objawy chłoniaka.

Myślę, że tutaj bardziej nastawiłaś się na to, że ktoś w rodzinie zmarł na tę chorobę i stąd twoje obawy.

Przyczyna złego samopoczucia może być zupełna inna.

kamilia89

15.06.2012 09:56

Odpowiedz
cukier 99
Ob 89
Crp 124
Płytki 109
To co napisałam odbiega od norm według dzisiejszych wyników.
A co do tarczycy to miałam robione wszystko co możliwe łącznie z usg - czysto.

kamilia89

15.06.2012 09:57

Odpowiedz

aha, i Hemoglobin 8.9 i hematokryt 9, ale to z reguły mam za niskie. Już tak chyba mam, także na to nawet nie patrze.

Alex

15.06.2012 10:15

Odpowiedz
Kamilio
Napisałam wczoraj to wszystko w nadziei, ze zmobilizuję Cię do działania...

Moim zdaniem jest tak: wchodzisz na to forum zaniepokojona stanem swojego zdrowia i liczysz na to, ze ludzie tutaj powiedzą Ci, ze to nic poważnego, ze "taka Twoja uroda". To IMO wynika z lęku i przed chorobą i przed lekarzami. Nawet jak ktoś Ci napisze, ze np to może od hormonów,nie jesteś jednak długo spokojna, bo nie do końca udaje Ci się udawać sama przed sobą, ze wszystko ok...Ciągle masz w głowie swoje wyniki i objawy. Kiedy ktoś pisze Ci odwrotnie, ze sprawa wygląda podejrzanie i trzeba diagnozować pod kątem chłoniaków, Ty szukasz argumentów zaprzeczających takiemu podejrzeniu i dalej nic z tym nie robisz. Koło się zamyka, a czas leci. Ile miesięcy temu pisano Ci na forum żebyś zrobiła RTG? Ile osób napisało, ze to wygląda podejrzanie?
Ileś miesięcy temu w 2 innych wątkach opisywałaś swój przypadek. Mnóstwo osób pisało Ci, ze to wygląda podejrzanie i wymaga diagnostyki.

To zrozumiałe, ze nie chcesz być chora, ze się obawiasz. Jednak "zamykanie oczu" nie uzdrowi Cię.

Mnie niepokoi nawet kształt Twoich węzłów, bo są prawie tak samo długie jak szerokie (w ostatnim USG opisywanym w innym wątku). OB stanowczo za wysokie! Poza tym te wszystkie inne objawy...

Nie wydaje mi się, ze nakręcam Cię na chłoniaka. Próbowałam nakręcić Cię na konkretną diagnostykę, w pierwszej kolejności z uwzględnieniem chłoniaków. Ja nikogo nie diagnozuję. I proponuję nie szukać na forum diagnoz ani nie dywagować dłużej tylko pójść do onkologa. Jeśli okaże się, ze to nie to, będziesz mogła szukać dalej, ale już z większym spokojem.

Jeśli Twój przypadek nie budzi w pierwszej kolejności podejrzenia co do chłoniaka, to ja już nie wiem jaki budzić powinien...