Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

do osób, które nosiły peruki...

Autor: anetka_945 • 11.03.2012 18:44 • 118 odpowiedzi

anetka_945

11.03.2012 18:44

Odpowiedz

Kochani nurtuje mnie pytanie, jak już skończyliście leczenie i zaczęły wam odrastać włoski, to ile mieliście cm na głowie, aby pokazać się ludziom? Ja mam jakieś 3cm, no może 3,5cm i czuję że mi tak łyso jak ściągnę swoje - nie swoje włosy.... ://...

Gizmo

11.03.2012 19:17

Odpowiedz

Ja zakończyłam chemioterapię w styczniu a perukę zdjęłam na początku czerwca. Czułam się strasznie "łyso" i pierwszy kontakt z ludźmi troszkę przeżyłam, ale szybko się okazało, że nie jest tak źle:) Generalnie miałam już dość peruki bo zrobiło się ciepło i mi było nie wygodnie. Najgorszy był "ten pierwszy raz":) także życzę Ci odwagi:)

anetka_945

11.03.2012 19:57

Odpowiedz

O 20:17, dnia 2012-03-11 Gizmo napisał(-a):

Ja zakończyłam chemioterapię w styczniu a perukę zdjęłam na początku czerwca. Czułam się strasznie "łyso" i pierwszy kontakt z ludźmi troszkę przeżyłam, ale szybko się okazało, że nie jest tak źle:) Generalnie miałam już dość peruki bo zrobiło się ciepło i mi było nie wygodnie. Najgorszy był "ten pierwszy raz":) także życzę Ci odwagi:)

O Jezusku....czyli moje obawy są normalne i nie odbiegam od normy, najbardziej boję się reakcji osób w pracy ;( w domu już chodzę bez peruki, ale jak wiem że ktoś ma nas odwiedzić to od razu włosy na głowę zakładam...

Gizmo, jak reagowali znajomi?

agnieszka1

12.03.2012 07:32

Odpowiedz

O 20:57, dnia 2012-03-11 anetka_945 napisał(-a):

O 20:17, dnia 2012-03-11 Gizmo napisał(-a):

Ja zakończyłam chemioterapię w styczniu a perukę zdjęłam na początku czerwca. Czułam się strasznie "łyso" i pierwszy kontakt z ludźmi troszkę przeżyłam, ale szybko się okazało, że nie jest tak źle:) Generalnie miałam już dość peruki bo zrobiło się ciepło i mi było nie wygodnie. Najgorszy był "ten pierwszy raz":) także życzę Ci odwagi:)

O Jezusku....czyli moje obawy są normalne i nie odbiegam od normy, najbardziej boję się reakcji osób w pracy ;( w domu już chodzę bez peruki, ale jak wiem że ktoś ma nas odwiedzić to od razu włosy na głowę zakładam...

Gizmo, jak reagowali znajomi?

Ja ma 1,5 cm chodzę do pracy bez peruki, peruka mnie denerwowała. Czuję się dobrze. Niektórzy co nie wiedzieli, że byłam chora, mówią zę mam odważną fryzurkę i mi bardzo pasuje.

3 cm to dużo.

Gizmo

12.03.2012 08:01

Odpowiedz

No u mnie nie wszyscy wiedzieli, że byłam chora. Niektórzy myśleli, że sobie zrobiłam wychowawczy:) generalnie powiem tak - poszłam do fryzjera by mnie kobietka wyrównała, bo włosy rosły mi strasznie nierównomiernie i np. przy uszach miałam ich dużo a na środku głowy mało. Wyglądało to delikatnie mówiąc strasznie zaniedbanie:) No więc poszłam i zamierzałam tylko je zrównać, założyć perukę i wyjść. No ale mąż mnie zobaczył i wyciągnął na pocztę za róg bez tej peruki. Poszłam, z obawami, ale poszłam. Głupie to, ale myślałam, ze się wszyscy na mnie gapią, co nie było prawdą i powoli zaczęłam sobie uzmysławiać, ze nikogo moja fryzura nie razi. Nikt nie zwracał na mnie uwagi, zresztą jak się zaczęłam rozglądać, to dostrzegłam masę dziewczyn w króciutkich włosach:)Pochodziłam tak parę dni dokoła domu, a potem poszłam do pracy. Powiem szczerze, że tak mi było wygodnie, że w sumie wszystko mi jedno było co będą ludzie gadać. Zresztą jak patrzę na zdjęcia, to raczej (mimo, że miałam świetnie dobraną tą perukę) większość co nie wiedziała, to i tak się pewnie domyślała. Jak masz wielkie obiekcje to zrób to małymi kroczkami. Jedź gdzieś gdzie małe prawdopodobieństwo spotkania kogoś znajomego, zdejm peruke i przyjrzyj się ludziom. NIKT nawet na Ciebie nie spojrzy:) 3cm to rzeczywiście już sporo - tylko Nam się wydaję, że to mało!:) Pozdrawiam

Nessa

12.03.2012 11:59

Odpowiedz
Ja jestem może jakaś dziwna, ale biegałam z takimi króciutkimi już. Centymetr miały może. Fajnie wyglądałam kurczę

anetka_945

12.03.2012 17:44

Odpowiedz

O 09:01, dnia 2012-03-12 Gizmo napisał(-a):

No u mnie nie wszyscy wiedzieli, że byłam chora.

u mnie też nie wszyscy wiedzą...tylko wybrani, np w pracy wiedzą że miałam kłopoty ze zdrowiem, ale żadnych szczegółów nikomu nie opowiadałam

Niektórzy myśleli, że sobie zrobiłam wychowawczy:) generalnie powiem tak - poszłam do fryzjera by mnie kobietka wyrównała, bo włosy rosły mi strasznie nierównomiernie

mnie też nie równo rosną, na czubku głowy mam zdecydowanie dłuższe niż po bokach :/

Poszłam, z obawami, ale poszłam.

Ja bym się chyba nie zdobyła na taką odwagę....szacun dla Ciebie!

Głupie to, ale myślałam, ze się wszyscy na mnie gapią, co nie było prawdą i powoli zaczęłam sobie uzmysławiać, ze nikogo moja fryzura nie razi. Nikt nie zwracał na mnie uwagi, zresztą jak się zaczęłam rozglądać, to dostrzegłam masę dziewczyn w króciutkich włosach:)

Też bym tak myślała, że wszyscy na mnie patrzą. Ale rzeczywiście przyznam Ci rację, że spotyka się już sporo kobiet o takiej długości włosów którą mam ja i jakoś ja na nie dziwnie nie patrzę.

Pochodziłam tak parę dni dokoła domu,

w domu po pracy też ściągam i wygodnie mi bez....o jak fajnie ;)

a potem poszłam do pracy. Powiem szczerze, że tak mi było wygodnie, że w sumie wszystko mi jedno było co będą ludzie gadać.

Jestem Asystentką Prezesa Zarządu...hm...muszę jakoś wyglądać i nie wiem, ja to strachliwa zawsze byłam na punkcie zmiany fryzury, a tutaj z długich włosów (czyt. peruka) zrobiło by się z dnia na dzień 3 cm....szok! wszyscy by się dopytywali co, jak, dlaczego....

(mimo, że miałam świetnie dobraną tą perukę)

też mi się wydaje ze mam swietnie dobrana peruke i wogole nie widac na pierwszy rzut oka ze to peruka

większość co nie wiedziała, to i tak się pewnie domyślała.

no to u mnie jest podobnie, nikt się w pracy nie pyta, ale np tekstry typu: chyba musisz codziennie wlosy prostowac itp są, więc podejrzewam że się domyslaja albo czekaja az sama im powiem...

Jak masz wielkie obiekcje

ogromne niestety :(

to zrób to małymi kroczkami. Jedź gdzieś gdzie małe prawdopodobieństwo spotkania kogoś znajomego, zdejm peruke i przyjrzyj się ludziom.

tak zrobię

NIKT nawet na Ciebie nie spojrzy:) 3cm to rzeczywiście już sporo - tylko Nam się wydaję, że to mało!:) Pozdrawiam

pewnie masz rację, dziękuję.

anetka_945

12.03.2012 17:49

Odpowiedz

O 12:59, dnia 2012-03-12 Nessa napisał(-a):

Ja jestem może jakaś dziwna, ale biegałam z takimi króciutkimi już. Centymetr miały może. Fajnie wyglądałam kurczę

Gizmo

12.03.2012 19:56

Odpowiedz

No ja dodam może, że jak zdjęłam tą perukę i poszłam do pracy, to w pierwszy dzień miałam obronę pracy doktorskiej, więc dużżżżo ludzi było. Ale w sumie doszłam do wniosku, że jak wrócić, to z wielkim wejście:) przynajmniej nie musiałam się wszystkim z osobna tłumaczyć:) a tak z innej beczki - ja jak poszłam pierwszy dzień w peruce do pracy w odwiedziny, to moja koleżanka (która nie wiedziała, że jestem chora) powiedziała, że mam świetny balejaż. Reszta ekipy (która wiedziała o co chodzi) spojrzała po sobie i rozmawialiśmy dalej. Po kilku minutach koleżanka pyta gdzie robiłam ten balejaż bo na prawdę mam fajny:) Po prostu rewelacja. Jak się później koleżanki pytałam, to powiedziała, że na prawdę nie wiedziała:)

Nessa

12.03.2012 20:19

Odpowiedz

O 18:49, dnia 2012-03-12 anetka_945 napisał(-a):

Nessa, a ile juz masz cm?

właśnie zmierzyłam linijką haha :D na górze mają 8,5cm :D na dole krótsze, bo fryzjerka mi podcinała. Gdybym nie ścinała to pewnie tak z 10 by już było :)

anetka_945

13.03.2012 17:13

Odpowiedz

właśnie zmierzyłam linijką haha :D

hehe, trzeba było podać tak mniej/więcej - na oko

na górze mają 8,5cm :D na dole krótsze, bo fryzjerka mi podcinała. Gdybym nie ścinała to pewnie tak z 10 by już było :)

oooo....kiedy ja takie będę miała...już pewnie warkoczyki zaplatasz :p

Nessa

13.03.2012 22:13

Odpowiedz

O 18:13, dnia 2012-03-13 anetka_945 napisał(-a):

oooo....kiedy ja takie będę miała...już pewnie warkoczyki zaplatasz :p

nie próbowałam :D ale kucyka na środku głowy zrobię haha

anetka_945

17.03.2012 08:00

Odpowiedz

nie próbowałam :D ale kucyka na środku głowy zrobię haha

a rosną wam włosy ciemniejsze, gęstsze, kręcone? ja u siebie zauważyłam, że są trochę ciemniejsze niż były dawniej z resztą siostry też mi mówią że mam ciemne włosy teraz, co do objętości i kręcenia, jeszcze nie mogę tego stwierdzić....mam jednak nadzieję że będzie ich więcej hihi i ze się krecic nie będą ;) ale to tak na marginesie :0

Nessa

17.03.2012 17:38

Odpowiedz

moje póki co są bardzo miękkie. Liczyłam na gęsty silny busz, ale nic z tego :P Jest ich dużo, ale mięciutkie. Gorzej mi się układają i rosną jak afro :P Koleżankom się pokręciły i wzmocniły.

anetka_945

17.03.2012 20:07

Odpowiedz

O 18:38, dnia 2012-03-17 Nessa napisał(-a):

moje póki co są bardzo miękkie. Liczyłam na gęsty silny busz, ale nic z tego :P Jest ich dużo, ale mięciutkie. Gorzej mi się układają i rosną jak afro :P Koleżankom się pokręciły i wzmocniły.

moje też póki co są mięciutkie jak u niemowlaczka. Myślę że to kwestia czasu i dojdą do siebie - hm... bynajmniej jeszcze na to liczę...

CzarnaMamba

22.03.2012 19:00

Odpowiedz

Cześć Laski* .. no ja zakonczyłam leczenie koniec czerwca2011- 8 abvd.. dziś mam 11,5 cm włosy ciemne (czarne)..kręcą się co mnie to denerwuje:xD ..Na początku miałam taki meszek , pózniej jak u niemowlaczka teraz coraz puszyste i grubsze:-)co do peruki nosiłam tylko na wizyty kontrolne i wlewy w szpitalu ..Także smiało Anetko możesz chodzić już teraz bez peruki ..Pozdrawiam Was..Buziaki

Gizmo

23.03.2012 08:25

Odpowiedz

I jak tam Aneta, zdecydowałaś się???? jest tak ciepło, że normalnie żal się nosić w peruce. Daj znać jak postanowisz przejść na "swoje" włoski:)

anetka_945

25.03.2012 19:25

Odpowiedz

O 09:25, dnia 2012-03-23 Gizmo napisał(-a):

I jak tam Aneta, zdecydowałaś się???? jest tak ciepło, że normalnie żal się nosić w peruce. Daj znać jak postanowisz przejść na "swoje" włoski:)

Hej dziewczęta, sorki że się odzywam z takim opóźnieniem, po prostu nie zaglądałam tu przez kilka ostatnich dni, już Wam mówię co u mnie w tej sprawie. Miałyście rację, że powinnam to robić stopniowo, powoli i to działa. Najpierw sama musiałam się zaakceptować i przyzwyczaić do "nowej" mnie, czyli do krótkiej fryzurki. Już to zrobiłam i naprawdę jest lżej, nie tylko na głowie bez peruki lecz ogólnie psychicznie człowiekowi tak lepiej jest się nosić bez sztucznych włosów.

Ale żeby nie było, że taka śmiała jestem i rzuciłam się na głęboką wodę...- nie, nie, nie...robię to powoli, do pracy jeszcze zakładam "włosy" ale tuż po od razu ściągam, cały weekend spędziłam bez i się fantastycznie czuję - tak lekko :) myślę, że to kwestia jeszcze odrobiny czasu i definitywnie się pozbędę tego "plastiku" z głowy. Moje włosy już w miarę normalnie wyglądają, nawet mam co już czesać. Poza tym uważam, że czas zacząć być dumnym z wygranej walki z ZZ, a nie ukrywać to pod jakąś sztuczną maską imitującą włosy. Osoby, które do nas przyszły w ten weekend, nawet nie skomentowały mojej zmiany, więc jest OK, teraz z dnia na dzień nabieram odwagi do zażegnania ich raz na zawsze ;))))

anetka_945

25.03.2012 19:29

Odpowiedz
bardzo mi pomogłyście do przełamania się ;)
dzięki!!! gdyby nie wy, nadal dusiła bym się pod tą sztuczną warstwą włosów....

Gizmo

26.03.2012 08:42

Odpowiedz

BRAWO!!! Niby głupia rzecz, ale my wiemy jak to z tym trudno bywa:) ja jestem z Ciebie dumna:)