Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Oczyszczanie organizmu

Autor: alfa466 • 12.02.2010 06:27 • 63 odpowiedzi

alfa466

12.02.2010 06:27

Odpowiedz

Ostatnio zaczęłam interesować się zdrowym pożywieniem, dietami, zwalczaniem candidii, pasożytów, itp. No i wpadłam na pomysł oczyszczania swojego organizmu za pomocą oleju z oliwek , cytryny i aloesu (mikstrua znana jako MO Sloneckiego). Jako, ze po tygodniu brania specyfiku zaczełam mieć bóle brzucha (ponoć normalne przy oczyszcaniu, wiele osob w trakcie kuracji MO tak ma), to zrezygnowalam, bo zaczęłam się bać tego, ze przecież może po zz lepiej nie ingerowac w organizm. Może ktoś z Was coś wie odnosnie oczyszczania organizmu po zz? Jestem prawie 4 lata w remisji.

baldi

12.02.2010 08:56

Odpowiedz

O 07:27, dnia 2010-02-12 alfa466 napisał(-a):

wpadłam na pomysł oczyszczania swojego organizmu za pomocą oleju z oliwek , cytryny i aloesu (mikstrua znana jako MO Sloneckiego).

no, chemioterapia Cie nie zabila to bedziesz sie truc pijac szklanke oleju. gratuluje pomyslu :|

nie, nie znam "dobrego" sposobu na oczyszczenie organizmu, ale tez nie uwazam, ze nalezy to robic.

duki

12.02.2010 09:55

Odpowiedz
No nie wiem BALDI czy olej z oliwek to trucizna?
Widzę po postach, że Baldi bardzo specjalistycznie podchodzi do różnego rodzaju diet. Ale każdy może mieć swoje zdanie.
Oczywiście oczyszczanie wątroby różnymi metodami powinno być przeprowadzane pod nadzorem. Proponował bym Ci http://www.tombak.pl/turnusy_odnowy.html - nie jednej osobie pomógł.
A jeżeli chcesz kombinować domowymi sposobami to polecam odpowiednią dietę która na pewno pomoże Ci poczuć się lepiej.
Ja osobiście stosuję dietę od roku, gdzie ostatnia chemia nic nie dała i postawiono nade mną przysłowiowy krzyżyk w Gliwicach. Do dziś żyję i czuję się dobrze. Dużo lepiej niż wcześniej. Oczywiście nie poddaje się i szukam niestandardowych metod leczenia.

Oto kilka wskazówek jak prawidłowo się odżywiać:
-jedz mniej mięsa szczególnie pieczonego
-mięso najlepiej duszone lub gotowane cielęcina najlepiej, maksymalnie dwa razy w tygodniu
-w szczególności unikaj wędlin, kiełbas, szynek itp (są naszpikowane chemią bardziej niż my

matias

12.02.2010 12:50

Odpowiedz

O 10:55, dnia 2010-02-12 Duki napisał(-a):

A jeżeli chcesz kombinować domowymi sposobami to polecam odpowiednią dietę która na pewno pomoże Ci poczuć się lepiej.

Słusznie całkiem dobrze można przeprowadzić profilaktykę w domowych warunkach, naturalnie i zdrowo.

Do dziś żyję i czuję się dobrze. Dużo lepiej niż wcześniej.

Trzymaj tak dalej, życzę jeszcze lepszych rezultatów.

Oto kilka wskazówek jak prawidłowo się odżywiać:

Widzę , że kolega się dobrze przygotował do lekcji. Chciałem "coś" dodać do wątku , ale teraz niewiele pozostało z moich "mądrości". To może w ramach żartu , a może nie 'dobra lewatywa nie jest zła' ;)

To może tyle jeżeli chodzi o moje mądrości,

Całkiem ładnie skomponowane. Wydaje mi się , że powiedzenie "jesteśmy tym co jemy" ma duże znaczenie w naszym życiu , ja bynajmniej się pod tym podpisuję. Matias ;)

mmmmmuyu

12.02.2010 13:06

Odpowiedz
Debilna dieta.
Nie można unikac mięsa i nabiału. Dobra dieta to taka, która nie wyklucza podstawowych wartości odżywczych. Spożywanie nadmiernej ilości węglowodanów prowadzi do nadmiernego wydzielania insuliny w organiźmie. To nie tylko nie oczyszcza organizmu, ale prowadzi do odkładania się w nim tłuszczu.
Straszne głupoty tu piszecie o dietach, aż żal mi was.
organizm sam się oczyszcza. po to włąsnie się sika i robi kupkę. Nie trzeba nic więcej. nadmiary toksyn usuwane są przez pot, gdy zachodzi taka koniecznośc.
Ale jak wolicie sie katowac, to prosze bardzo

Kaśku

12.02.2010 14:03

Odpowiedz

O 14:06, dnia 2010-02-12 mmmmmuyu napisał(-a):

Debilna dieta.

To tylko Twoja opinia...Tak naprawdę można ograniczyć zarówno mięso jak i nabiał, tylko trzeba umiejętnie zastąpić to co w nich wartościowe.

Straszne głupoty tu piszecie o dietach, aż żal mi was.

organizm sam się oczyszcza. po to włąsnie się sika i robi kupkę. Nie trzeba nic więcej. nadmiary toksyn usuwane są przez pot, gdy zachodzi taka koniecznośc.

- to czemu przeróżne formy oczyszczania pomagają tysiącom ludzi poczuć sie lepiej? Ty rób co chcesz i wierz w co chcesz, ale nie oceniaj innych tak ostro tylko dlatego że mają inną opinię od Ciebie.

Pozdrawiam,

Kasia

baldi

12.02.2010 14:23

Odpowiedz

O 10:55, dnia 2010-02-12 Duki napisał(-a):

No nie wiem BALDI czy olej z oliwek to trucizna?

nie bede odpowiadac na tak postawione pytanie, bo bardzo wszyscy chcieliby uslyszec odpowiedz "nie, nie jest to trucizna". rownie dobrze trucizna nie jest masło, margaryna czy cukier, mięso, ktorych jedzenia Ty odradzasz.

Widzę po postach, że Baldi bardzo specjalistycznie podchodzi do różnego rodzaju diet.

bo w "chwilowy zapal" po prostu nie wierze. schudnac mozna zmieniajac calkiem swoje nawyki zywieniowe, a nie stosujac regulki wypisane na kartce przez dwa tygodnie.

Oczywiście oczyszczanie wątroby różnymi metodami powinno być przeprowadzane pod nadzorem. Proponował bym Ci http://www.tombak.pl/turnusy_odnowy.html - nie jednej osobie pomógł.

dlatego tu sie roznimy, ja bym nikomu turnusu pana Tombaka nie zaproponowal.

Oto kilka wskazówek jak prawidłowo się odżywiać:

rady super! oby innym chcialo się tak obszernie dzielic wiedza :)

martwi mnie tylko, ze aby zdrowo sie odzywiac nalezy jesc:

- chleb na zakwasie

- "prawdziwe maslo"

itd..

skąd na to wszystko brać?

duki

12.02.2010 17:01

Odpowiedz
mmmmmuyu Twojej wypowiedzi nawet nie komentuje bo piszesz bzdury wyssane z palca, wiem każdy może mieć swoje zdanie i doceniam to, ale Twoja wypowiedź jest trywialna i niczym nieuzasadniona.. NO COMEENT

Co do naszego Szefa

mmmmmuyu

12.02.2010 17:59

Odpowiedz

O 18:01, dnia 2010-02-12 Duki napisał(-a):

mmmmmuyu Twojej wypowiedzi nawet nie komentuje bo piszesz bzdury wyssane z palca, wiem każdy może mieć swoje zdanie i doceniam to, ale Twoja wypowiedź jest trywialna i niczym nieuzasadniona.. NO COMEENT

No i właśnie skomentowałeś :)

Jak dla mnie to możecie nawet jeśc trawę jak wam pomaga i popijac zakwasem.

Prawda jest taka, że należy prowadzic zbilansowaną dietę w której nie zabraknie i mięsa i białka i warzyw i cukrów.

duki

12.02.2010 18:53

Odpowiedz

O 18:59, dnia 2010-02-12 mmmmmuyu napisał(-a):

O 18:01, dnia 2010-02-12 Duki napisał(-a):

mmmmmuyu Twojej wypowiedzi nawet nie komentuje bo piszesz bzdury wyssane z palca, wiem każdy może mieć swoje zdanie i doceniam to, ale Twoja wypowiedź jest trywialna i niczym nieuzasadniona.. NO COMEENT

No i właśnie skomentowałeś :)

Sorki miałem na myśli, że nie będę ripostował Twoich wypowiedzi bo nie ma to sensu. Widać nie masz zielonego pojęcia żadnego o diecie i odżywianiu

mmmmmmmuyu

12.02.2010 21:09

Odpowiedz

Mięso to też białko tak? Czy wołowina czy rybie mięso czy fasola to też białko. Owoc to fruktoza i też cukier tak? Tyle, że zdrowszy. Czy nie? Podziwiam twój upór w udowadnianiu wszystkim, że: nie wiem, że nic nie wiem...

Zgadzam się z powyższym i nie wiem o co Ci człowieku chodzi. Moje stwierdzenie powyżej miało zilustrowac to, że mam gdzieś co jesz. To Twój biznes i jeżeli pomaga Ci chleb na zakwasie - to bardzo się cieszę. Nie zgadzam się natomiast z ogólnym zamysłem diety i tym, że polecasz ją na forum. To głupie. Ale co ja tam wiem ty Jestes autorytetem żywieniowych :)) Według mnie należy zachowac zdrowy rozsądek. Ludzie od lat jedzą słodycze, wołowinę i jajka- jakoś żyją i mają się dobrze. Znam ludzi, którzy sa w CR i nie popadają w skrajności żywieniowe - też żyją i maja się dobrze. Dieta to sprawa indywidualna i Ty znawco powinieneś wiedziec, że każdy potrzebuje czegos innego. Jedni miesa, np. wolowiny itd. Ale tak jak wspomniałem wczesniej -niech każdy je to co chce. Tylko nie wiem dlaczego nie mogę napisac, że to debilna dieta???

Jest DEBILNA :)

mmmmmmmuyu

12.02.2010 21:21

Odpowiedz
"Przy średniej podaży
2500 kcal/dobę długość życia wynosi ok.58 lat. Prosty rachunek wykazuje, że zjadając 1000 kcal żylibyśmy prawie 140 lat."
Takie właśnie mądrości wymyślał Michał Tombak, propagator diety którą polecasz.

Wymysłem Tombaka jest także jednokomórkowiec z dwoma otworami. Organizmy zbudowane z jednej komórki nie mogą, bowiem mieć żadnych otworów.

Zalecane przez Tombaka nie łączenie produktów opiera się na ich trawieniu w przewodzie pokarmowym, nie zwraca natomiast uwagi na ich losy po wchłonięciu do krwi.
Proponowany podział produktów spożywczych jest bardzo dziwny.
Już na pierwszy rzut oka widać rozbicie na węglowodany i owoce (główny składnik owoców to właśnie cukry).
Błędna jest klasyfikacja białek, gdyż produkty zwierzęce zawierają również tłuszcze. Stwierdzenie, że białka zwierzęce są mało potrzebne, kłóci się ze współczesną fizjologią, która wyraźnie mówi, że są one najbardziej wartościowe i potrzeba ich 30-60 g. na dobę.
Tombak próbuje stworzyć model odżywiania gatunkowego ( tylko dla człowieka) jednak większość zalecanych przez niego produktów jest możliwa do spożycia dopiero po ich termicznym przetworzeniu.
Porównując odżywianie innych zwierząt nie zwraca uwagi, że zjadają one tylko potrawy surowe. Wymysłem autora jest również to, że człowiek przez większość swego istnienia jadł potrawy roślinne. Pierwsze narzędzia produkowane przez człowieka służyły do łowiectwa i rybołówstwa, a nie uprawy czy pozyskania roślin.
Ponadto dostępność biologiczna produktów pochodzenia roślinnego na terenie dzisiejszej Europy była niska i nie wystarczyłaby do zaspokojenia potrzeb życiowych.
Błędem jest nazywanie diety wegetariańskiej Hipokratesową, gdyż sugeruje jakoby on sam ją stosował. Podczas gdy Hipokrates jako pierwszy podał jej definicję.
Podawany przez Tombaka fakt, że na 1000 mięsożernych po 80 roku życia, żyje około 600 wegetarian jest wysoce podejrzany.
Nie wiadomo skąd autor go bierze. W swojej praktyce nigdy jeszcze nie spotkałem 80 letniego wegetarianina. Przed napisaniem tego artykułu zapytałem około 50-osobową grupę czy znają wegetarianina w podeszłym wieku i nikt nie odpowiedział pozytywnie. Gdzie, więc są ci wegetarianie?
Stworzone przez Michała Tombaka tabele połączeń są poważnym utrudnieniem stosowania jego diety i w praktyce zmuszają do poświęcenia dużej ilości czasu na przygotowanie jedzenia.
Proponujesz diete w kótrej jest wiele sprzecznosci i błedów.

mmmmmmmuyu

12.02.2010 21:25

Odpowiedz

...to tylko fragmenty analizy diety Tombaka opracowanej przez lek. med. Przemysłąwa Palę - bardzo fajny artykuł.

duki

12.02.2010 21:56

Odpowiedz

O 22:25, dnia 2010-02-12 mmmmmmmuyu napisał(-a):

...to tylko fragmenty analizy diety Tombaka opracowanej przez lek. med. Przemysłąwa Palę - bardzo fajny artykuł.

No właśnie na tym polega Twój problem. Wygooglować coś przeciw każdej teorii można (a może to teoria spiskowa??) Twój tekst wzorowo przeklejony z netu. Nie znając się wklejasz bzdury. Za dużo czytasz artykułów z sieci zamiast książek i szukasz klakierów którzy poparliby Twoje teorie. Niestety kilka książek należy w życiu przeczytać, żeby podebatować na jakiś konktetny temat, a nie tylko przeklejać z netu.

Niestety pogrążasz się jeszcze bardziej w udowadnianiu swojej niewiedzy jak dla mnie.

duki

12.02.2010 22:38

Odpowiedz
A co do twojego wcześniejszego postu tu akurat z twoich teorii wynika, że masz gdzieś to co SAM jesz - życzę Ci powodzenia.

Co jest głupie opisz dokładniej, z chęcią odpowiem na twoje pytania.
Nie jestem autorytetem akurat dla ciebie... i nie chcę być.

No właśnie zdrowy rozsądek - przed wojną w czasie i po normalnie ludzie jedli kilogramami cukierki, jajka od kur naszpikowanych paszami z dodatkiem Bóg wie czego. I Krowy karmionej również w Bóg wie czym w zamkniętym betonowym łagrze, nie widzącej światła dziennego przez większość swojego życia. Ci ludzie którzy przez tyle lat zachowywali dietę bo sytuacja ich do tego zmusiła, jedli więcej warzyw, kasz, a mięso od święta żyją właśnie do dzisiaj i mają po 80-parę lat.

Życzę Ci żebyś dożył wieku jakiego dożywają mnisi tybetańscy (pisałeś wcześniej żeby ci pokazać długowiecznego wegetarianina..)


Piszesz:
"Błędna jest klasyfikacja białek, gdyż produkty zwierzęce zawierają również tłuszcze. Stwierdzenie, że białka zwierzęce są mało potrzebne, kłóci się ze współczesną fizjologią, która wyraźnie mówi, że są one najbardziej wartościowe i potrzeba ich 30-60 g. na dobę."

-Dlatego dodajemy olej do fasoli, sałatek i gotowanych warzyw :) itd...

Życzę powodzenia w cukierkowej diecie.

mmmmmmmuyu

12.02.2010 23:37

Odpowiedz

Przecież napisałam, że to fragment artykułu i podałam autora. Tak się składa, że przypomniał mi się kiedy zobaczyłam nazwę Tombak w linku, który poleciłeś. Zainteresował mnie ten tekst ze względu na to, iż w sposób dosłowny pokazuje plusy i minusy sposobu życia jaki proponuje Tombak. Nie wiem jakie masz przesłanki, żeby twierdzic, że nie przeczytałam żadnej ksiązki - mylisz się. Książki z dietami są na końcu listy pozycji niezbędnych do przeczytania, aczkolwiek przeczytałam kilka. Nie rozumiem dlaczego mnie obrażasz w tak prostacki sposób. Ile w Tobie jadu człowieku. Zjedz poządnego Big Mac'a to będziesz mniej sfrustrowany. Pozdrawiam serdecznie.

mmmmmmmuyu

12.02.2010 23:41

Odpowiedz

Życzę powodzenia w cukierkowej diecie.

Anna

13.02.2010 08:13

Odpowiedz

O 00:37, dnia 2010-02-13 mmmmmmmuyu napisał(-a):

Nie rozumiem dlaczego mnie obrażasz w tak prostacki sposób. Ile w Tobie jadu człowieku. Zjedz poządnego Big Mac'a to będziesz mniej sfrustrowany. Pozdrawiam serdecznie.

Proponuję, żebyś spojrzał bardziej krytycznie na siebie. Wydaje mi się, że to ty pierwszy zacząłeś obrażanie pisząc:

"Debilna dieta.............Straszne głupoty tu piszecie o dietach, aż żal mi was.............."

Radzę, żebyś przestał jeść porządne Big maki , bo od nadmiaru mięsa stajesz się agresywny, nie mówiąc już o frustracji i prostactwie.

Anna

13.02.2010 08:16

Odpowiedz
Sorry, że pisałam o tobie w rodzaju męskim.
Jakoś nie pasowało mi, że w taki arogancki sposób może pisać dziewczyna. Pozdrawiam serdecznie.

duki

13.02.2010 09:17

Odpowiedz

O 00:37, dnia 2010-02-13 mmmmmmmuyu napisał(-a):

Przecież napisałam, że to fragment artykułu i podałam autora. Tak się składa, że przypomniał mi się kiedy zobaczyłam nazwę Tombak w linku, który poleciłeś. Zainteresował mnie ten tekst ze względu na to, iż w sposób dosłowny pokazuje plusy i minusy sposobu życia jaki proponuje Tombak. Nie wiem jakie masz przesłanki, żeby twierdzic, że nie przeczytałam żadnej ksiązki - mylisz się. Książki z dietami są na końcu listy pozycji niezbędnych do przeczytania, aczkolwiek przeczytałam kilka. Nie rozumiem dlaczego mnie obrażasz w tak prostacki sposób. Ile w Tobie jadu człowieku. Zjedz poządnego Big Mac'a to będziesz mniej sfrustrowany. Pozdrawiam serdecznie.

Nie będe odpowiadał za zarzuty o obrażaniu kogoś bo Ania napisała na ten temat, zresztą nie po to jest ten post.

Nigdzie nie napisałem nic na temat tego, że nie przeczytałaś żadnej książki, mówiłem o odrzywianiu i Tombaku, przeczytaj najpierw choć jeną jego książkę i wtedy możemy podyskutować na priv, a nie jakiś artykuł gdzie pani lekarz wysnuwa głodne teorie w stylu:

"Pierwsze narzędzia produkowane przez człowieka służyły do łowiectwa i rybołówstwa, a nie uprawy czy pozyskania roślin."

Na pewno człowiek który przysłowiowo "zszedł z drzewa" nie zerwał banana czy innej rośliny tylko od razu zrobił łuk?? Choćby nawet tak było to co miał zrobić kombajn do zboża?