Karkurt
02.03.2007 17:42
O 17:43, dnia 2007-03-02 Baldi napisał(-a):
a mi rozmnażania ;-)
Autor: Scorpionqueen • 01.03.2007 13:48 • 50 odpowiedzi
Karkurt
02.03.2007 17:42
O 17:43, dnia 2007-03-02 Baldi napisał(-a):
a mi rozmnażania ;-)
Zoisyte
02.03.2007 19:58
O 17:43, dnia 2007-03-02 Baldi napisał(-a):
O 17:41, dnia 2007-03-02 ewu napisał(-a):
Jam bardzo szczęśliwa. Znowu przepychanki i popychanki.
Ach... i tylko kisielu brak
121277
02.03.2007 20:42
O 15:42, dnia 2007-03-02 Asica napisał(-a):
O 11:22, dnia 2007-03-02 121277 napisał(-a):
O 10:42, dnia 2007-03-02 Asica napisał(-a):
O 09:43, dnia 2007-03-02 121277 napisał(-a):
Czyżby jakies uprzedzenia?
Czyzby brak poczucia wlasnej wartosci/wartosci meza?
na pewno nie:) na to, to on nigdy nie narzekał:)
On PEWNIE nie,ale czy Ty nie narzekasz/nie narzekalas na brak poczucia wlasnej wartosci?
Chwileczke, najpierw sie czepiasz jego niedowartosciowania a teraz mojego? Kobieto, o co Ci chodzi? Mówimy tu o nim a nie o mnie.
Czytałam uważnie. No własnie - odpowiedzili w czepliwym tonie a ich sie nie czepiłas:D
"Czepilam sie" (po Twojemu),zapostowalam (po mojemu) TAKŻE zorge.Przeczytaj raz jeszcze,ale UWAŻNIE :-)
Sama poczytaj jeszcze raz. Jeszcze uwazniej.
Niechze Twoj Maż przestanie w koncu atakowac NOWYCH,bo maja oni prawo byc zieloni i nie wiedziec wielu rzeczy.
A to jemu to powiedz. Ja jego sekretarką nie jestem.
Tak? Doprawdy? :| No to przepraszam,
Mela Culpa
. Wydawalo mi sie,ze jestes jego sekretarka lub nawet rzecznikiem,skoro postujesz MOJA wypowiedz skierowana do Twojego meza a NIE DO CIEBIE :-)
Masz racje - wydawało Ci sie. A wiesz, co daje mi prawo odpowiadania na posty kierowane do niego? Pewnie nie. A ja nie zamierzam Ci tego tłumaczyć. Może zrozumiesz za parę lat, jesli spotka Cie szczęście bycia żoną.
Z mojej strony EOT.
Scorpionqueen
03.03.2007 06:47
O 15:48, dnia 2007-03-01 zogra napisał(-a):
O 14:48, dnia 2007-03-01 Scorpionqueen napisał(-a):
Witam wszystkich. Tydzień temu dowiedziałam się że mam ziarnicę. Jeszcze nie wiem czy jest złośliwa ale znając moje szczęście - raczej tak.
nie, no nie moge, jej rodzice sa lekarzami i ona taka glupote pisze. Nie no Boze chron nas przed takimi lekarzami, dobrze ze to nie oni beda ja leczyc
a co do sportow, to pozostaja ci spacery, albo rowerek
pozdrawiam
a tak na marginesie to podobne posty mnie czasem zastanawiaja czy niektorzy to sobie po prostu jaj nie robia na tym forum
NO bardzo was przepraszam, to że moi rodzice sa lekarzami nie znaczy że JA TEŻ!!! czy wyście zwariowali?! JAk twój tata jest szewcem to też umiesz buty naprawic?! Litośći... I proszę mnie nie obrażać, bo ja tego też nie robię i nie życzę sobie ataków na moją osobę.
Scorpionqueen
03.03.2007 06:49
O 17:43, dnia 2007-03-02 Baldi napisał(-a):
O 17:41, dnia 2007-03-02 ewu napisał(-a):
Jam bardzo szczęśliwa. Znowu przepychanki i popychanki.
Ach... i tylko kisielu brak
Karkurt
03.03.2007 07:38
O 07:49, dnia 2007-03-03 Scorpionqueen napisał(-a):
Hej, no właśnie, czy można uprawiać sex podczas leczenia?
Zdecydowanie tak . Można to też potraktować jako sport .
Scorpionqueen
03.03.2007 08:25
O 00:46, dnia 2007-03-02 Asica napisał(-a):
O 14:48, dnia 2007-03-01 Scorpionqueen napisał(-a):
Witam wszystkich. Tydzień temu dowiedziałam się że mam ziarnicę. Jeszcze nie wiem czy jest złośliwa ale znając moje szczęście - raczej tak.
O 15:36, dnia 2007-03-01 ZOisyte napisał(-a):
No, za to to posta roku :)
ajajajaj,Monsieur Madralinski sie odezwal ;>
Ty zapewne,jak tylko uslyszales "wyrok" ziarnica złośliwa,to juz wszystko wiedziales,tak???? Nigdzie nie musiales doczytywac,dopytywac lekarzy itd,tak??? Po prostu chodzaca skarbnica wiedzy od urodzenia??
Wyobraz sobie,ze ja jak uslyszalam w koncu "wyrok" w polskiej wersji(a nie po łacinie),to pierwsze moje NAIWNE pytanie do lekarza brzmiało:"Czy jest mozliwe,zeby to byla ziarnica niezłośliwa??" MIAłAM PRAWO zadawac takie pytania,bo NIGDY wczesniej nie mialam do czynienia z nowotworami,takie same prawo ma Scorpionqueen.
Wyluzuj troche,Monsieur ZOisyte,bo czepiasz sie do tych co przychodza tu bez diagnozy,a jak ktos przyjdzie z diagnoza to tez lepiej go nie traktujesz :/
O 15:48, dnia 2007-03-01 zogra napisał(-a):
nie, no nie moge, jej rodzice sa lekarzami i ona taka glupote pisze. Nie no Boze chron nas przed takimi lekarzami, dobrze ze to nie oni beda ja leczyc
:/ No wlasnie POZA tym,ze sa lekarzami,sa rowniez jej
rodzicami
Tez jestes chyba rodzicem,PRAWDA??? Nie pomyslalas,ze moze rodzice chca ja powoli oswoic z tym co ja czeka???
Ps.A jak nie mozesz to przez noge i ...
zogra
03.03.2007 14:06
Dzieki że mnie bronisz, moim zdaniem nie należy traktowć choroby jak tabu, siedieć w kącie ze strachu i się załamywać bo to nic nie da!!!
A kto tu mowi o zalamaniu... Gdybys choc troche poczytala co ludzie pisza na tym forum to bardzo szybko uswiadomilabys sobie ze nikt tutaj tej choroby nie traktuje jak tabu, tu sie o niczym innym nie mowi tylko o tej chorobie, ludzie z takimi szczegolami opisuja wyniki badan, przebieg i skutki leczenia ze tobie sie o tym nawet nie snilo
Ja mam ogromną motywację żeby jak najszybciej wyzdrowieć bo chcę wrócić do Włoch do mojego klubu sportowego:)
dobrze ze masz motywacje, to napewno Ci pomoze
To nie beztroska przemawia przeze mnie tylko fakt że pogodziłam się z tym że jestm chora i pomaga mi to walczyć.
dobrze rowniez ze pogodzilas sie z faktem ze jestes chora, zaakceptowanie choroby to napewno juz duzy krok, ale nie pisz ze pomaga Ci to walczyc, bo tak naprawde walki to ty jeszcze nie zaczelas, i tym swoim "radosnym ptasim swiergotem" dowodzis ze nie masz zielonego pojecia z czym przyjdzie ci sie zmierzyc
Współczóję ludziom którzy się na mnie tu wyżywają bo chyba oni sie już PODDALI i zazdroszczą innym podejścia.
nie wspolczuj tu nikomu, bo nikt twojego wspolczucia nie potrzebuje
i nie zarzucaj nikomu ze sie poddali. Poczytaj sobie troszke wypowiedzi na tym forum, poczytaj relacje z pola walki a zobaczysz jak ludzie tu walcza, ile sciezek musza wydeptac zeby zalatwic badania konsultacje... poczytaj jak zony ziarniakow tocza walke o swoich mezow i nie dotyczy to wylacznie walki z nowotworem...
Jak zapoznasz sie z historiami ludzi ktorzy juz ta walke maja za soba lub wlasnie teraz ja tocza to wtedy podyskutujemy.
joanna
03.03.2007 14:23
O 20:58, dnia 2007-03-02 Zoisyte napisał(-a):
Złap jakąś i zastosuj przepis na "Kruchą Babkę" ;)
A co to za przepis????
baldi
03.03.2007 14:42
O 07:49, dnia 2007-03-03 Scorpionqueen napisał(-a):
czy można uprawiać sex podczas leczenia?
SEKS zapewne mozna, bo w trakcie leczenia to nie ma przeciwwskazan.
"xionc" moze Ci zakazac ewentualnie
Fantomasz
03.03.2007 16:09
O 15:42, dnia 2007-03-03 Baldi napisał(-a):
"xionc"
Danka
03.03.2007 16:39
Pewnie, że sex mozna uprawiać, tylko trzeba zabezpieczyć się przed ciążą i to z głową.
Danka
03.03.2007 17:04
Danka
03.03.2007 17:06
O 18:04, dnia 2007-03-03napisał(-a):
Współczóję ludziom którzy się na mnie tu wyżywają bo chyba oni sie już PODDALI i zazdroszczą innym podejścia.
Oczywiście to powyżej to cytat miał być z nowej ZZ, ale coś mi się ucięło.
Johana
03.03.2007 17:45
O 17:39, dnia 2007-03-03 Danka napisał(-a):
Pewnie, że sex mozna uprawiać, tylko trzeba zabezpieczyć się przed ciążą i to z głową.
...a jakie to jest zabezpieczenie z głową ? :D
...tzn że trzeba głowe zabezpieczyć? czy co? czy jak?
Karkurt
03.03.2007 18:06
O 18:45, dnia 2007-03-03 Johana napisał(-a):
O 17:39, dnia 2007-03-03 Danka napisał(-a):
Pewnie, że sex mozna uprawiać, tylko trzeba zabezpieczyć się przed ciążą i to z głową.
...a jakie to jest zabezpieczenie z głową ? :D
...tzn że trzeba głowe zabezpieczyć? czy co? czy jak?
Danka
03.03.2007 18:41
O 19:06, dnia 2007-03-03 Karkurt napisał(-a):
O 18:45, dnia 2007-03-03 Johana napisał(-a):
O 17:39, dnia 2007-03-03 Danka napisał(-a):
Pewnie, że sex mozna uprawiać, tylko trzeba zabezpieczyć się przed ciążą i to z głową.
...a jakie to jest zabezpieczenie z głową ? :D
...tzn że trzeba głowe zabezpieczyć? czy co? czy jak?
Zoisyte
03.03.2007 19:05
O 15:23, dnia 2007-03-03 joanna napisał(-a):
O 20:58, dnia 2007-03-02 Zoisyte napisał(-a):
Złap jakąś i zastosuj przepis na "Kruchą Babkę" ;)
A co to za przepis????
OSOBY NIEPEŁNOLETNIE PROSZĘ O NIECZYTANIE DALEJ TEGO POSTU:)
Przepis:
Kładzie się Babkę na stół i tak długo rucha aż się zrobi krucha.
Myślałem że wszyscy to znają ;)
Danka
03.03.2007 19:08
Ja rozumiem - ale qrna, można powyższe wytłumaczenie usunąć? jakoś mnie to zniesmacza.
Zoisyte
03.03.2007 19:09
O 09:25, dnia 2007-03-03 Scorpionqueen napisał(-a):
O 00:46, dnia 2007-03-02 Asica napisał(-a):
O 14:48, dnia 2007-03-01 Scorpionqueen napisał(-a):
Witam wszystkich. Tydzień temu dowiedziałam się że mam ziarnicę. Jeszcze nie wiem czy jest złośliwa ale znając moje szczęście - raczej tak.
O 15:36, dnia 2007-03-01 ZOisyte napisał(-a):
No, za to to posta roku :)
ajajajaj,Monsieur Madralinski sie odezwal ;>
Ty zapewne,jak tylko uslyszales "wyrok" ziarnica złośliwa,to juz wszystko wiedziales,tak???? Nigdzie nie musiales doczytywac,dopytywac lekarzy itd,tak??? Po prostu chodzaca skarbnica wiedzy od urodzenia??
Wyobraz sobie,ze ja jak uslyszalam w koncu "wyrok" w polskiej wersji(a nie po łacinie),to pierwsze moje NAIWNE pytanie do lekarza brzmiało:"Czy jest mozliwe,zeby to byla ziarnica niezłośliwa??" MIAłAM PRAWO zadawac takie pytania,bo NIGDY wczesniej nie mialam do czynienia z nowotworami,takie same prawo ma Scorpionqueen.
Wyluzuj troche,Monsieur ZOisyte,bo czepiasz sie do tych co przychodza tu bez diagnozy,a jak ktos przyjdzie z diagnoza to tez lepiej go nie traktujesz :/
O 15:48, dnia 2007-03-01 zogra napisał(-a):
nie, no nie moge, jej rodzice sa lekarzami i ona taka glupote pisze. Nie no Boze chron nas przed takimi lekarzami, dobrze ze to nie oni beda ja leczyc
:/ No wlasnie POZA tym,ze sa lekarzami,sa rowniez jej
rodzicami
Tez jestes chyba rodzicem,PRAWDA??? Nie pomyslalas,ze moze rodzice chca ja powoli oswoic z tym co ja czeka???
Ps.A jak nie mozesz to przez noge i ...