Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Normalna praca po ZZ???

Autor: Vani • 20.08.2006 15:33 • 44 odpowiedzi

Zoisyte

24.08.2006 09:05

Odpowiedz

O 10:24, dnia 2006-08-24 joanna napisał(-a):

O 12:41, dnia 2006-08-22 Zoisyte napisał(-a):

Ale pamiętajcie o jednym.

Jeżeli dacie się zaprząc w kierat, będziecie cały czas pracować w stresie i pod presją to raczej korzyści to Wam nie przyniesie. ZZ tylko czeka, aż się przemęczycie, dorwiecie jakąś chorobę. I wrzeciono czasu koło zatoczy.

Na drugiej kontrolnej wizycie usłyszałam od mojej doktor "Proszę traktować się jak zdrową osobę". I w sumie, z wyjątkiem przcy zawodowej, tak się traktuję. Czy rzeczywiście ewentualny nawrót zależy od nas(od naszego trybu życia)?

Zoisyte, zaglądasz jeszcze tu?

Jestem, zaglądam codziennie.

Ja już na ten temat napisałem ze 3 rozprawki :)

Więc nie chce mi się przepisywać po raz kolejny i dlatego powiem: TAK, zależy.

A słowa "Proszę traktować się jak zdrową osobę" dodają otuchy ale jakoś mijają się z prawdą. Statystycznie dożywamy 17-stu lat remisji, więc nie wiem gdzie tu można mówić o zdrowych. Jesteśmy tylko WYLECZENI i stąd sformułowanie W REMISJI.

baldi

24.08.2006 09:40

Odpowiedz

O 11:05, dnia 2006-08-24 Zoisyte napisał(-a):

Statystycznie dożywamy 17-stu lat remisji, więc nie wiem gdzie tu można mówić o zdrowych.

jezeli chciales zacytowac to, o czym GGadalismy, to nie przekrecaj tego ;-)

ja napisalem tak:

mediana calkowitego przezycia - 17 lat

czyli NIE, ze dozywamy 17lat..

ALE..

polowa statystycznej populacji zyje mniej niz 17 lat po leczeniu, a druga polowa wiecej niz 17 lat. a to DUZA roznica IMO ;-) przynajmniej dla tych, ktorzy choc troche znaja sie na statystyce ;)

koot

24.08.2006 10:09

Odpowiedz

O 11:40, dnia 2006-08-24 Baldi napisał(-a):

polowa statystycznej populacji zyje mniej niz 17 lat po leczeniu, a druga polowa wiecej niz 17 lat. a to DUZA roznica IMO ;-) przynajmniej dla tych, ktorzy choc troche znaja sie na statystyce ;)

"Są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, okropne kłamstwa i statystyki."

Benjamin Disraeli (1804 - 1881)

"Statystyka jest jak kostium bikini: pokazuje wiele, ale nie pokazuje najważniejszego."

:P

Zoisyte

24.08.2006 10:12

Odpowiedz

O 11:40, dnia 2006-08-24 Baldi napisał(-a):

O 11:05, dnia 2006-08-24 Zoisyte napisał(-a):

Statystycznie dożywamy 17-stu lat remisji, więc nie wiem gdzie tu można mówić o zdrowych.

jezeli chciales zacytowac to, o czym GGadalismy, to nie przekrecaj tego ;-)

ja napisalem tak:

mediana calkowitego przezycia - 17 lat

czyli NIE, ze dozywamy 17lat..

ALE..

polowa statystycznej populacji zyje mniej niz 17 lat po leczeniu, a druga polowa wiecej niz 17 lat. a to DUZA roznica IMO ;-) przynajmniej dla tych, ktorzy choc troche znaja sie na statystyce ;)

Napisałem "statystycznie dożywamy"

Więc można krócej albo dłużej. Jakbym napisał tak jak dr. Szwagier "mediana calkowitego przezycia - 17 lat" to by mi potem kazali tłumaczyć co to ta mediana :)

baldi

24.08.2006 10:14

Odpowiedz

O 12:09, dnia 2006-08-24 KooT napisał(-a):

"Są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, okropne kłamstwa i statystyki."

sa tez trzy rodzaje prawd:

baldi

24.08.2006 10:15

Odpowiedz

O 12:12, dnia 2006-08-24 Zoisyte napisał(-a):

by mi potem kazali tłumaczyć co to ta mediana :)

ja bym im nie tlumaczyl tylko odeslal do googli albo wikipedii :-)

koot

24.08.2006 10:17

Odpowiedz
Pozatym, nasuneła mi się taka myśl...

Jaką statystycznie mieliśmy szansę w ogóle się urodzić?
Biorąc pod uwagę, że 'zrobić dziecko' wcale nie jest łatwo.I zależało to od rodziców, ich rodziców, rdziców rodziców ich rodziców itd... Biorąc pod uwagę statystyczną umieralność już w czasie prenatalnym, biorąc pod uwagę statystyczną umieralność w czasie porodu, w czasie pierwszych dni życia, miesięcy lat... biorąc pod uwagę statystyczną umieralnośc w czasie wypadków czychających na nas w czasie życia..

to tak sobie myślę, że statystycznie to to, że w ogóle tutaj piszę na tym forum to jest cud :P

baldi

24.08.2006 10:25

Odpowiedz

O 12:17, dnia 2006-08-24 KooT napisał(-a):

Biorąc pod uwagę, że 'zrobić dziecko' wcale nie jest łatwo.

tez czytalem, ze wcale nie jest tak latwo..

.. a wez powiedz to tym wszystkim parkom, ktore zaliczyly wpadke podczas pierwszego razu ^^

Asica

24.08.2006 10:31

Odpowiedz

O 12:09, dnia 2006-08-24 KooT napisał(-a):

"Statystyka jest jak kostium bikini: pokazuje wiele, ale nie pokazuje najważniejszego."

DOBRE

Asica

24.08.2006 10:34

Odpowiedz

O 12:12, dnia 2006-08-24 Zoisyte napisał(-a):

Jakbym napisał tak jak dr. Szwagier "mediana calkowitego przezycia - 17 lat" to by mi potem kazali tłumaczyć co to ta mediana :)

Ja bym nie kazala ;) Mialo sie state bodajze na drugim roku

koot

24.08.2006 10:56

Odpowiedz

O 12:31, dnia 2006-08-24 Asica napisał(-a):

DOBRE

Zoisyte

24.08.2006 13:47

Odpowiedz

O 12:56, dnia 2006-08-24 KooT napisał(-a):

O 12:31, dnia 2006-08-24 Asica napisał(-a):

> DOBRE

koot

24.08.2006 13:54

Odpowiedz

O 15:47, dnia 2006-08-24 Zoisyte napisał(-a):

A taki poważny był ten temat.

Dać dzieciom forum :)

khmmm... Dzieciom?

Asica

24.08.2006 16:50

Odpowiedz

O 15:47, dnia 2006-08-24 Zoisyte napisał(-a):

> A taki poważny był ten temat.

Dać dzieciom forum :)

Nic nie poradzisz Szwagier,ze Ty starszy od nas,a my MLODZIAKI jeszcze

baldi

24.08.2006 16:51

Odpowiedz

O 18:50, dnia 2006-08-24 Asica napisał(-a):

Baldi'k tansimy labada? ;-)

tansimy:

joanna

24.08.2006 17:00

Odpowiedz

O 11:05, dnia 2006-08-24 Zoisyte napisał(-a):

Ja już na ten temat napisałem ze 3 rozprawki :)

Może dałoby radę jakiś link do tych rozprawek. Chętnie poczytam.

Vani

27.08.2006 19:52

Odpowiedz
Wy mi chyba niechcecie powiediec ze nie mam liczyc na to ze spedze z moim chlopakiem pogodna starosc,bo mu niejest juz dano tak dlugo zyc!!!!!!!!
Bo sie chyba zalamie do konca.

121277

28.08.2006 05:53

Odpowiedz

O 21:52, dnia 2006-08-27 Vani napisał(-a):

Wy mi chyba niechcecie powiediec ze nie mam liczyc na to ze spedze z moim chlopakiem pogodna starosc,bo mu niejest juz dano tak dlugo zyc!!!!!!!!

Bo sie chyba zalamie do konca.

A załamanie w czymś pomoże?

Ja średnio załamuję się raz w tygodniau, jak mam szczęście to wytrzymam dwa. Ale jednak mam tę głupią wiarę, że Misiek pozyje jeszcze długie lata, i ze na emeryturze pojedziemy sobie do Japonii i będziemy zabierać dzieciaki naszego synka na wakacje do naszego domku z ogrodem (którego jeszcze nie ma - ani domku, ani ogrodu).

Mimo tego, trzęsę się za każdym razem jak złapie go przeziębienie, jak się źle poczuje, jak dostaje temperatury.

Jednak staramy się żyć normalnie, nie obchodze się z nim jak z jajkiem, nawet czasem ochrzan mu się zbierze. Bo nie sądzę, że chuchanie i dmuchanie cokolwiek da - najwyżej go zirytuje a mnie wykończy nerwowo.

Wiem, ze da się przeżyć po ZZ długie lata i da sie umrzeć na coś innego, niezwiązanego z ZZ. I wierzę, że Misiek będzie tym szczęśliwym przypadkiem, że choroba juz nas nie dopadnie i że za jego sprawą ta durna mediana i w ogóle statystyki - polepszą się.

Bo niby dlaczego by tak miało nie być????

renata

28.08.2006 06:07

Odpowiedz

O 07:53, dnia 2006-08-28 121277 napisał(-a):

O 21:52, dnia 2006-08-27 Vani napisał(-a):

Wy mi chyba niechcecie powiediec ze nie mam liczyc na to ze spedze z moim chlopakiem pogodna starosc,bo mu niejest juz dano tak dlugo zyc!!!!!!!!

Bo sie chyba zalamie do konca.

A załamanie w czymś pomoże?

Ja średnio załamuję się raz w tygodniau, jak mam szczęście to wytrzymam dwa. Ale jednak mam tę głupią wiarę, że Misiek pozyje jeszcze długie lata, i ze na emeryturze pojedziemy sobie do Japonii i będziemy zabierać dzieciaki naszego synka na wakacje do naszego domku z ogrodem (którego jeszcze nie ma - ani domku, ani ogrodu).

Mimo tego, trzęsę się za każdym razem jak złapie go przeziębienie, jak się źle poczuje, jak dostaje temperatury.

Jednak staramy się żyć normalnie, nie obchodze się z nim jak z jajkiem, nawet czasem ochrzan mu się zbierze. Bo nie sądzę, że chuchanie i dmuchanie cokolwiek da - najwyżej go zirytuje a mnie wykończy nerwowo.

Wiem, ze da się przeżyć po ZZ długie lata i da sie umrzeć na coś innego, niezwiązanego z ZZ. I wierzę, że Misiek będzie tym szczęśliwym przypadkiem, że choroba juz nas nie dopadnie i że za jego sprawą ta durna mediana i w ogóle statystyki - polepszą się.

Bo niby dlaczego by tak miało nie być????

ZZ po raz 2-gi przytrafila sie mojej 2-giej polowie, ale podejscia do zycia nie zmienilam mam dokladnie takie jak TY.

pozdr.

joanna

28.08.2006 09:31

Odpowiedz

O 07:53, dnia 2006-08-28 121277 napisał(-a):

Wiem, ze da się przeżyć po ZZ długie lata i da sie umrzeć na coś innego, niezwiązanego z ZZ. I wierzę, że Misiek będzie tym szczęśliwym przypadkiem, że choroba juz nas nie dopadnie i że za jego sprawą ta durna mediana i w ogóle statystyki - polepszą się.

Bo niby dlaczego by tak miało nie być????

Mam dokładnie tak samo. Już kiedyś pisałam, że podeszłam do zz, jak do grypy. W zasadzie nie musialam psychicznie dochodzić do równowagi, bo tylko na początku pomyślalam, że zz wybrala najgorszy mmoment do zaatakowania (tuz po urodzeniu synka). No i przy ostatnim wlewie (ale jeszcze nie wiedzialam, ze to ostatni) przyszlo mi do glowy, że chyba nie dam rady. Teraz, kika miesiecy po leczeniu, wydaje mi się to wszystko złym snem. I dlatego tak prosiłam Zoistego o te rozprawki dotyczące tego, jak funkcjonować po zz. Ja funkcjonuję normalnie (tak mi sie wydaje), może nawet żyję bardziej intensywnie, bo mam w domu prawie rocznego malca. A z drugiej strony, sama nie wiem, co moglabym zrobić, żeby zz po raz drugi mi się nie przytrafiła. Z czego zrezygnować?