Gosia
06.11.2016 11:58
Mam prośbę o zerknięcie na moje wyniki, bo lekarze mnie straszą, ale nie mówią niczego konkretnego.
Zacznę od początku. Otóż pod koniec września się przeziębiłam i mimo tego, że od dziecka nie miewam podwyższonej temperatury tym razem było inaczej. Zaczęło się od temperatury w granicach 38 stopni. Do tego był katar i ból głowy, także standardowe przeziębienie. Wzięłam dwa dni wolnego od pracy, poleżałam w łóżku katar minął, więc wróciłam do pracy. Od czasu do czasu mierzyłam nadal temperaturę, bo bardzo marzłam.
Wyczułam na szyi jakieś zgrubienie, jednakże mam problemy z tarczycą, a mianowicie niedoczynność i hashiomoto. We wrześniu podczas rutynowych badań krwi wyszły przeciwciała Anty TPO niemierzalne. Także wszystkie dolegliwości przypasowałam do tego.
Temperatura utrzymywała się w granicach 38 stopni. Doszedł straszny ból gardła oraz duszący kaszel, a że pracuję w środowisku lekarzy, to udałam się na wizytę do internisty, dostałam antybiotyk, skierowanie na badania z krwi (wyniki napiszę poniżej) i zwolnienie z pracy. Po tygodniu nie było poprawy, do tego bóle głowy były tak silne, że nie byłam w stanie zasnąć, kolejna wizyta, kolejny antybiotyk, nadal bez większej poprawy.Przy kolejnej wizycie ekarz kazał zrobić rtg klatki piersiowej, które wyszło bez żadnych zmian, oraz na z gardła na posiew.
Dodatkowo zostałam skierowana do neurologa, Pani doktor nie stwierdziła nic niepokojącego, jednak dała skierowanie na MRI głowy z kontrastem + angio. Jeszcze go nie wykonałam, termin mam na tą środę.
W poniedziałek był wynik wymazu, lekarz się załamał i powiedział, że miał nadzieję, że tutaj coś wyjdzie.
Powiedział mi, że już miał taki przypadek, że pacjentka miała powiększone węzły i wyszła ziarnica, więc od razu zaprowadził mnie do chirurga.
Chirurg po badaniu palpacyjnym stwierdził "coś powiększonego" w obrębie szyjnym, żadnych innych zmian nie było.
Dostałam skierowanie na usg tarczycy, ponieważ pomyślał tak jak ja, że moim problemem jest tarczyca.
Usg wykonałam u zaprzyjaźnionej Pani doktor, która w większym stopniu zajęła się jak się okazało węzłami,a nie tarczycą.
Opis mojego USG:
Tarczyca niepowiększona z zachowanym podziałem na płaty. W obu płatach, zwłaszcza lewym widoczne obszary o niskiej echogeniczności - największe 7mm - zmiany zapalne.
W okolicy cieśni węzeł chłonny o wymiarze podłużnym 7mm, poniżej prawego płata większy węzeł 12mm, poniżej lewego 10mm. Węzły o nieco niższej echogeniczności.
W okolicy podbródkowej prawej węzeł chłonny o wymiarze 16mm, w okolicy kąta żuchwy po stronie prawej węzeł chłonny 15mm, po lewej 19mm. W części bocznej szyi obustronnie węzły chłonne o wymiarze po stronie prawej do 16mm, po lewej do 18mm.
Echogeniczność węzłów niższa.
Doktor radiolog powiedziała, że na początek mam wykluczyć toksoplazmozę i cytomegalię i jeśli tu nic nie wyjdzie pomyśleć o usunięciu węzła do badania histopatologicznego.
Z wynikiem USG udałam się ponownie do internisty po skierowanie na badania. Tym samym wczoraj je wykonałam. Zauważyłam, że lekarz popełnił błąd i dał mi do wykonania toksoplazmozę i cmv jedynie w klasie igg, co nie jest wystarczające do określenia, czy chorobę przeszłam w przeszłości, czy może mam ją teraz.
Tu zamieszczę wyniki z krwi, jednakże tylko te odbiegające od normy i te, które mogą coś moim skromnym zdaniem wnieść do całej historii.
14.10.2016r
RDW-CV % 10,50 ( 11,00-16,00)
Eozynofile 0,60 (0,10-0,50)
Limfocyty % 17,50 (25,00-45,00)
Eozynofile % 8,20 (1,00-5,00)
OB 29 (2-15)
HBS niereaktywny
HCV niereaktywny
Wit B12 317 (189,00-883,00)
Ferrytyna 94 (4,63-204,00)
05.11.2016r
RDW-CV % 10,70 (11,00-16,00)
Limfocyty % 21,70 (25,00-45,00)
Eozynofile % 6,90 (1,00-5,00)
CRP 9,90 (0,00-5,00)
Toksoplazmoza igg 0,10 (ujemne <1,60)
CMV igg 87,00 (dodatni >15)
Nadal męczy mnie kaszel i utrzymuje się temperatura w granicach 38 stopni.
Jeszcze przed otrzymaniem wczorajszych wyników internista postanowił, że mam się udać na kolejną wizytę do chirurga i umówić się na usunięcie węzła do badania.
Stąd moje pytanie, czy to dobra droga? Nie chciałabym niepotrzebnie się ciąć i zamartwiać, jeśli nie ma ku temu powodu.
Będę wdzięczna za wszystkie odpowiedzi i rady, co robić dalej.
Wybaczcie, że tak się rozpisałam, niestety ta sprawa mnie bardzo trapi.
Pozdrawiam,
Gosia.