Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

czekając na wyniki

Autor: Ika • 28.03.2016 19:12 • 46 odpowiedzi

kinia-fifi

11.04.2016 20:45

Odpowiedz

O 19:38, dnia 2016-04-11 Maaarta38 napisał(-a):

Witam

Zacznę od tego ze mieszkam w USA i dostęp do lekarzy i szpitali jest utrudniony , wiec proszę o podpowiedzi

Kilka miesięcy temu zaczęłam złe sie czuć , ciagle zmęczenie , zadyszki i powiększony węzeł chłonny na szyi.

Oczywiście poszłam do przychodni , gdzie skierowali na badania krwi i usg węzła chłonnego ponieważ był duży , wyniki były ok wiec zostawili to w takim stanie jak było.

Po czasie samopoczucie sie pogarszało , do tego wyczułam w okolicy mostka takie zgrubienie , nie duże , oczywiście nie dawało mi to spokoju i poszłam znowu do lekarza który stwierdził ze to zebra :-)

Było to około 3-4 miesiąca temu .

Oczywiście pomyłka lekarza , bo zebra raczej nie rosną , miesiąc temu poszłam ponownie ponieważ guz na mostku urósł i węzły chłonne są powiększone na całej szyi, pod pachami , w pachwinach

Dostałam skierowanie na TK klatki piersiowej , antybiotyk na 10 dni

Węzły po antybiotyku bez zmian a nawet jest ich więcej , TK wyszło ze cos tam jest ale nie wiedza co to i zalecają TK z kontrastem, do tego mam taki ucisk w tych okolicach i ból pleców na wysokości mostka

, dostałam rownież skierowanie do hematologa , proszę napisać mi co o tym myślicie , mam powód do obaw ?

Pozdrawiam

Hej

Przedewszystkim naciskaj lekarzy żeby robili badania jeśli jeden nie chce szukaj innego który będzie szukać przyczyny. Co prawda nie wiadomo jak działa tamtejsza służba zdrowia.

Nie zostawiaj tak tego lepiej wiedzieć najgorsza prawdę której trzeba dać radę niż zmartwień się co to jest od czego itd.

Postawiona.diagnoza i włączone szybkie leczenie to szybki powrot do.zdrowia

Pozdrawiam

Maaarta38

11.04.2016 21:47

Odpowiedz

Hej

Przedewszystkim naciskaj lekarzy żeby robili badania jeśli jeden nie chce szukaj innego który będzie szukać przyczyny. Co prawda nie wiadomo jak działa tamtejsza służba zdrowia.

Nie zostawiaj tak tego lepiej wiedzieć najgorsza prawdę której trzeba dać radę niż zmartwień się co to jest od czego itd.

Postawiona.diagnoza i włączone szybkie leczenie to szybki powrot do.zdrowia

Pozdrawiam

Dziękuje za szybka odpowiedz

Dzwoniłam dzis do szpitali i przychodni prywatnych aby sie umówić na wizytę z hematologiem i wizyta najwcześniej na 18 maja !

Matko ja do tego czasu osiwieje :-(

Maaarta38

12.04.2016 20:03

Odpowiedz

O 23:47, dnia 2016-04-11 Maaarta38 napisał(-a):

Hej

Przedewszystkim naciskaj lekarzy żeby robili badania jeśli jeden nie chce szukaj innego który będzie szukać przyczyny. Co prawda nie wiadomo jak działa tamtejsza służba zdrowia.

Nie zostawiaj tak tego lepiej wiedzieć najgorsza prawdę której trzeba dać radę niż zmartwień się co to jest od czego itd.

Postawiona.diagnoza i włączone szybkie leczenie to szybki powrot do.zdrowia

Pozdrawiam

Dziękuje za szybka odpowiedz

Dzwoniłam dzis do szpitali i przychodni prywatnych aby sie umówić na wizytę z hematologiem i wizyta najwcześniej na 18 maja !

Matko ja do tego czasu osiwieje :-(

Udało mi sie zarejestrować na ten czwartek :-) I to jeszcze znalazłam polskiego lekarza hematologa-onkologa

Możecie mi tak trochę przybliżyć jakie badanie mnie czekają , ze prawdopodobnie biopsja to wiem ale co dalej

Z góry dziękuje :-)

kinia-fifi

12.04.2016 20:07

Odpowiedz

O 23:47, dnia 2016-04-11 Maaarta38 napisał(-a):

Hej

Przedewszystkim naciskaj lekarzy żeby robili badania jeśli jeden nie chce szukaj innego który będzie szukać przyczyny. Co prawda nie wiadomo jak działa tamtejsza służba zdrowia.

Nie zostawiaj tak tego lepiej wiedzieć najgorsza prawdę której trzeba dać radę niż zmartwień się co to jest od czego itd.

Postawiona.diagnoza i włączone szybkie leczenie to szybki powrot do.zdrowia

Pozdrawiam

Dziękuje za szybka odpowiedz

Dzwoniłam dzis do szpitali i przychodni prywatnych aby sie umówić na wizytę z hematologiem i wizyta najwcześniej na 18 maja !

Matko ja do tego czasu osiwieje :-(

Hej

Spokojnie nie myśl o tym tyle podejdź na luzie,pomysł ze to jakaś zwykła chorobą nie bierz odrazu z góry że to najgorsza

Znajdź sobie jakiekolwiek zajęcie żeby nie.myslec tyle bo zwariujesz a.stres nerwy nieprzespane noce będą dobijac organizm bo będziesz zmęczona

Mi np pomaga spędzanie.czasu z córką a gdy jest w przedszkolu wtedy idę na.zakupy odwiedzam znajomych czy rodzinę nigdzie się nie spieszę bo nic mnie nie goni ponieważ jestem na zwolnieniu L4 czasami żeby nie myśleć kładę się przed tv i czasami potrafie zdrzemnac się w dzień

Pomogło mi czytanie na temat chloniaków ziarnicy artykułów blogów na fora wchodzę i czytam różne fundacje które zajmują.sie nowotworami. Czytam ponieważ ludzie którzy się z tym zetkneli piszą jak sobie radzić co podnosi na duchu i daje siłę do walki

Najważniejsze to oswoić się z postawiona diagnoza co.w twoim przypadku dopiero nastąpi i powiedzieć sobie ze DAM RADE BEDE WALCZYC!!

Pamiętaj że każdy z nas ma jakiś cel w życiu jakieś marzenia do spełnienia i najważniejsze to że każdy z nas ma dla kogo żyć

Pomogło mi rozmowy z najbliższą rodzina z ludźmi z którymi pracuje koledzy koleżanki z pracy wspaniali wlasciciele którzy są dla mnie jak rodzina ponieważ spędziłam z nimi.dosc sporo czasu w pracy i wiem że mam w tych wszystkich ludziach wsparcie pod każdym względem i wiem że martwią się o mnie jak najbliżsi co dodaje siły i wiary że nie zostałam z tym.sama

Mój lekarz pierwszego kontaktu który zna mnie od dziecka wspiera mnie bardzo do tego stopnia ze zadzwoni.zapyta.co u mnie,jak wyniki czy coś wiadomo a to jest bardzo miłe tym.bardziej.ze w dzisiejszych czasach każdy ma swoje problemy sprawy obowiązki, każdy ciągle biegiem a jednak ludzie nie.sa obojętni

Gdy trafiłam między osoby walczące z zz rozmawiałam.z.nimi o chorobie jak się zaczęło od kiedy też mi pomagało oni otwierali się do mnie a ja.do nich

Zz czy Chłoniak nieziarniczy jak w moim.przypadku to nie koniec świata a ludzie zmagający się z.tym problemem to silni ludzie otwarci życzliwi uśmiechnięci żyjący normalnie na luzie

Jeśli forum w jakimś stopniu tobie pomaga

To pisz jak najwięcej

Dziś dostałam telefon z kliniki i 20 kwietnia jadę na pierwszą chemie lekarz przez tel powiedział mi że Chłoniak nie jest złośliwy resztę dowiem.sie na miejscu

Mam nadzieję że choć trochę to co pisze.ci pomoże

Pozdrawiam

kinia-fifi

12.04.2016 20:14

Odpowiedz

O 22:03, dnia 2016-04-12 Maaarta38 napisał(-a):

O 23:47, dnia 2016-04-11 Maaarta38 napisał(-a):

Hej

Przedewszystkim naciskaj lekarzy żeby robili badania jeśli jeden nie chce szukaj innego który będzie szukać przyczyny. Co prawda nie wiadomo jak działa tamtejsza służba zdrowia.

Nie zostawiaj tak tego lepiej wiedzieć najgorsza prawdę której trzeba dać radę niż zmartwień się co to jest od czego itd.

Postawiona.diagnoza i włączone szybkie leczenie to szybki powrot do.zdrowia

Pozdrawiam

Dziękuje za szybka odpowiedz

Dzwoniłam dzis do szpitali i przychodni prywatnych aby sie umówić na wizytę z hematologiem i wizyta najwcześniej na 18 maja !

Matko ja do tego czasu osiwieje :-(

Udało mi sie zarejestrować na ten czwartek :-) I to jeszcze znalazłam polskiego lekarza hematologa-onkologa

Możecie mi tak trochę przybliżyć jakie badanie mnie czekają , ze prawdopodobnie biopsja to wiem ale co dalej

Z góry dziękuje :-)

Hej

Świetnie że udało się przyblizyc wizytę

Ja miałam

Usg węzłów

biopsje węzła chłonnego

Pobranie szpiku do badań i trepanobiobsje czyli pobranie kości biodrowego do badań

TK i PET

Przeswietlenie klatki piersiowej

Czekam na info po wizycie jak coś pisz jeśli będę mogła odpowiem

Pozdrawiam

Maaarta38

12.04.2016 20:19

Odpowiedz

O 22:07, dnia 2016-04-12 Kinia-fifi napisał(-a):

O 23:47, dnia 2016-04-11 Maaarta38 napisał(-a):

Hej

Przedewszystkim naciskaj lekarzy żeby robili badania jeśli jeden nie chce szukaj innego który będzie szukać przyczyny. Co prawda nie wiadomo jak działa tamtejsza służba zdrowia.

Nie zostawiaj tak tego lepiej wiedzieć najgorsza prawdę której trzeba dać radę niż zmartwień się co to jest od czego itd.

Postawiona.diagnoza i włączone szybkie leczenie to szybki powrot do.zdrowia

Pozdrawiam

Dziękuje za szybka odpowiedz

Dzwoniłam dzis do szpitali i przychodni prywatnych aby sie umówić na wizytę z hematologiem i wizyta najwcześniej na 18 maja !

Matko ja do tego czasu osiwieje :-(

Hej

Spokojnie nie myśl o tym tyle podejdź na luzie,pomysł ze to jakaś zwykła chorobą nie bierz odrazu z góry że to najgorsza

Znajdź sobie jakiekolwiek zajęcie żeby nie.myslec tyle bo zwariujesz a.stres nerwy nieprzespane noce będą dobijac organizm bo będziesz zmęczona

Mi np pomaga spędzanie.czasu z córką a gdy jest w przedszkolu wtedy idę na.zakupy odwiedzam znajomych czy rodzinę nigdzie się nie spieszę bo nic mnie nie goni ponieważ jestem na zwolnieniu L4 czasami żeby nie myśleć kładę się przed tv i czasami potrafie zdrzemnac się w dzień

Pomogło mi czytanie na temat chloniaków ziarnicy artykułów blogów na fora wchodzę i czytam różne fundacje które zajmują.sie nowotworami. Czytam ponieważ ludzie którzy się z tym zetkneli piszą jak sobie radzić co podnosi na duchu i daje siłę do walki

Najważniejsze to oswoić się z postawiona diagnoza co.w twoim przypadku dopiero nastąpi i powiedzieć sobie ze DAM RADE BEDE WALCZYC!!

Pamiętaj że każdy z nas ma jakiś cel w życiu jakieś marzenia do spełnienia i najważniejsze to że każdy z nas ma dla kogo żyć

Pomogło mi rozmowy z najbliższą rodzina z ludźmi z którymi pracuje koledzy koleżanki z pracy wspaniali wlasciciele którzy są dla mnie jak rodzina ponieważ spędziłam z nimi.dosc sporo czasu w pracy i wiem że mam w tych wszystkich ludziach wsparcie pod każdym względem i wiem że martwią się o mnie jak najbliżsi co dodaje siły i wiary że nie zostałam z tym.sama

Mój lekarz pierwszego kontaktu który zna mnie od dziecka wspiera mnie bardzo do tego stopnia ze zadzwoni.zapyta.co u mnie,jak wyniki czy coś wiadomo a to jest bardzo miłe tym.bardziej.ze w dzisiejszych czasach każdy ma swoje problemy sprawy obowiązki, każdy ciągle biegiem a jednak ludzie nie.sa obojętni

Gdy trafiłam między osoby walczące z zz rozmawiałam.z.nimi o chorobie jak się zaczęło od kiedy też mi pomagało oni otwierali się do mnie a ja.do nich

Zz czy Chłoniak nieziarniczy jak w moim.przypadku to nie koniec świata a ludzie zmagający się z.tym problemem to silni ludzie otwarci życzliwi uśmiechnięci żyjący normalnie na luzie

Jeśli forum w jakimś stopniu tobie pomaga

To pisz jak najwięcej

Dziś dostałam telefon z kliniki i 20 kwietnia jadę na pierwszą chemie lekarz przez tel powiedział mi że Chłoniak nie jest złośliwy resztę dowiem.sie na miejscu

Mam nadzieję że choć trochę to co pisze.ci pomoże

Pozdrawiam

Bardzo dziękuje !!!!

Nawet nie wiesz ja te słowa pomogły , próbuje o tym nie myślec, ale tak za bardzo sie nie udaje :-) dzis w pracy nawet łzy poleciały :-(

Taz jeszcze Tobie dziękuje , bo pomagają takie słowa tym bardziej ze tu za bardzo nie mam z komu sie wygadać , wszyscy bliscy mieszkają w PL

Jeszcze nie powiedziałam im co podejrzewa mój rodzinny lekarz , nie chce bez pewności iż to coś poważnego ich denerwować

Pozdrawiam

kinia-fifi

12.04.2016 20:59

Odpowiedz

O 22:19, dnia 2016-04-12 Maaarta38 napisał(-a):

O 22:07, dnia 2016-04-12 Kinia-fifi napisał(-a):

O 23:47, dnia 2016-04-11 Maaarta38 napisał(-a):

Hej

Przedewszystkim naciskaj lekarzy żeby robili badania jeśli jeden nie chce szukaj innego który będzie szukać przyczyny. Co prawda nie wiadomo jak działa tamtejsza służba zdrowia.

Nie zostawiaj tak tego lepiej wiedzieć najgorsza prawdę której trzeba dać radę niż zmartwień się co to jest od czego itd.

Postawiona.diagnoza i włączone szybkie leczenie to szybki powrot do.zdrowia

Pozdrawiam

Dziękuje za szybka odpowiedz

Dzwoniłam dzis do szpitali i przychodni prywatnych aby sie umówić na wizytę z hematologiem i wizyta najwcześniej na 18 maja !

Matko ja do tego czasu osiwieje :-(

Hej

Spokojnie nie myśl o tym tyle podejdź na luzie,pomysł ze to jakaś zwykła chorobą nie bierz odrazu z góry że to najgorsza

Znajdź sobie jakiekolwiek zajęcie żeby nie.myslec tyle bo zwariujesz a.stres nerwy nieprzespane noce będą dobijac organizm bo będziesz zmęczona

Mi np pomaga spędzanie.czasu z córką a gdy jest w przedszkolu wtedy idę na.zakupy odwiedzam znajomych czy rodzinę nigdzie się nie spieszę bo nic mnie nie goni ponieważ jestem na zwolnieniu L4 czasami żeby nie myśleć kładę się przed tv i czasami potrafie zdrzemnac się w dzień

Pomogło mi czytanie na temat chloniaków ziarnicy artykułów blogów na fora wchodzę i czytam różne fundacje które zajmują.sie nowotworami. Czytam ponieważ ludzie którzy się z tym zetkneli piszą jak sobie radzić co podnosi na duchu i daje siłę do walki

Najważniejsze to oswoić się z postawiona diagnoza co.w twoim przypadku dopiero nastąpi i powiedzieć sobie ze DAM RADE BEDE WALCZYC!!

Pamiętaj że każdy z nas ma jakiś cel w życiu jakieś marzenia do spełnienia i najważniejsze to że każdy z nas ma dla kogo żyć

Pomogło mi rozmowy z najbliższą rodzina z ludźmi z którymi pracuje koledzy koleżanki z pracy wspaniali wlasciciele którzy są dla mnie jak rodzina ponieważ spędziłam z nimi.dosc sporo czasu w pracy i wiem że mam w tych wszystkich ludziach wsparcie pod każdym względem i wiem że martwią się o mnie jak najbliżsi co dodaje siły i wiary że nie zostałam z tym.sama

Mój lekarz pierwszego kontaktu który zna mnie od dziecka wspiera mnie bardzo do tego stopnia ze zadzwoni.zapyta.co u mnie,jak wyniki czy coś wiadomo a to jest bardzo miłe tym.bardziej.ze w dzisiejszych czasach każdy ma swoje problemy sprawy obowiązki, każdy ciągle biegiem a jednak ludzie nie.sa obojętni

Gdy trafiłam między osoby walczące z zz rozmawiałam.z.nimi o chorobie jak się zaczęło od kiedy też mi pomagało oni otwierali się do mnie a ja.do nich

Zz czy Chłoniak nieziarniczy jak w moim.przypadku to nie koniec świata a ludzie zmagający się z.tym problemem to silni ludzie otwarci życzliwi uśmiechnięci żyjący normalnie na luzie

Jeśli forum w jakimś stopniu tobie pomaga

To pisz jak najwięcej

Dziś dostałam telefon z kliniki i 20 kwietnia jadę na pierwszą chemie lekarz przez tel powiedział mi że Chłoniak nie jest złośliwy resztę dowiem.sie na miejscu

Mam nadzieję że choć trochę to co pisze.ci pomoże

Pozdrawiam

Bardzo dziękuje !!!!

Nawet nie wiesz ja te słowa pomogły , próbuje o tym nie myślec, ale tak za bardzo sie nie udaje :-) dzis w pracy nawet łzy poleciały :-(

Taz jeszcze Tobie dziękuje , bo pomagają takie słowa tym bardziej ze tu za bardzo nie mam z komu sie wygadać , wszyscy bliscy mieszkają w PL

Jeszcze nie powiedziałam im co podejrzewa mój rodzinny lekarz , nie chce bez pewności iż to coś poważnego ich denerwować

Pozdrawiam

Doskonale rozumiem Cie przechodziłam przez to samo

Wiedziałam tylko tyle że to Węzły chłonne czytałam na necie co to może być od.czego są powiększone i w pracy chodziłam ztruta przygnębiona w innym świecie łzy Cisnely się do oczu w domu jak nikt nie widział płakałam ale stwierdziłam że trzeba się otrząsnąć to są badania szukanie przyczyny itd.

Aż do momentu kiedy powiedzieli mi co podejrzewają

Diagnoza jaka usłyszałam świat zawalił się w sekundach

Gdy wróciłam że szpitala zapłakana patrząc na swoje dziecko myśląc o najgorszym że mogę je zostawić powodowało że łzy same leciały jak grochy nie potrafiłam się powstrzymać od płaczu

Wkoncu padło pytanie od mojej prawie 6 letniej córki

- Mamo nie umrzesz Mi???

Dało mi takiego kopa że powiedziałam sobie Muszę Walczyć muszę się leczyć zrobić to dla Niej

Ponieważ powiedziałam jej ze nie umrę chyba mało przekonująco wieczorem będąc razem w łazience szykowalam ja spania padło pytanie

- Mamo powiedz mi co się dzieje dlaczego plakałaś bardzo jesteś chora???

Umrzesz mi????

Myślałam że serce mi pęknie słysząc jak moje.dziecko czuje rozumie.ze.cos jest nie tak

TO DZIEKI NIEJ mam siłę wiarę nadzieję że będzie dobrze

Ty kochana też musisz mieć siłę wiarę i nadzieję że będzie dobrze bo musi być dobrze

Na pewno masz kogoś komu ufasz komu możesz powiedzieć wszystko kto jest na miejscu kto cię wysłucha przytuli i będzie dla ciebie wsparciem kto pójdzie z tobą choćby do lekarza to porozmawiaj wyżal się wypłacz będzie Ci lepiej

Jeśli masz.kogos w rodzinie z kim możesz porozmawiać zawsze o wszystkim o każdej porze i potrafi dochowac tajemnicy zadzwoń porozmawiaj też będzie Ci lżej a Przedewszystkim nie zostaniesz z tym.sama

:-)

Maaarta38

13.04.2016 00:37

Odpowiedz

Doskonale rozumiem Cie przechodziłam przez to samo

Wiedziałam tylko tyle że to Węzły chłonne czytałam na necie co to może być od.czego są powiększone i w pracy chodziłam ztruta przygnębiona w innym świecie łzy Cisnely się do oczu w domu jak nikt nie widział płakałam ale stwierdziłam że trzeba się otrząsnąć to są badania szukanie przyczyny itd.

Aż do momentu kiedy powiedzieli mi co podejrzewają

Diagnoza jaka usłyszałam świat zawalił się w sekundach

Gdy wróciłam że szpitala zapłakana patrząc na swoje dziecko myśląc o najgorszym że mogę je zostawić powodowało że łzy same leciały jak grochy nie potrafiłam się powstrzymać od płaczu

Wkoncu padło pytanie od mojej prawie 6 letniej córki

- Mamo nie umrzesz Mi???

Dało mi takiego kopa że powiedziałam sobie Muszę Walczyć muszę się leczyć zrobić to dla Niej

Ponieważ powiedziałam jej ze nie umrę chyba mało przekonująco wieczorem będąc razem w łazience szykowalam ja spania padło pytanie

- Mamo powiedz mi co się dzieje dlaczego plakałaś bardzo jesteś chora???

Umrzesz mi????

Myślałam że serce mi pęknie słysząc jak moje.dziecko czuje rozumie.ze.cos jest nie tak

TO DZIEKI NIEJ mam siłę wiarę nadzieję że będzie dobrze

Ty kochana też musisz mieć siłę wiarę i nadzieję że będzie dobrze bo musi być dobrze

Na pewno masz kogoś komu ufasz komu możesz powiedzieć wszystko kto jest na miejscu kto cię wysłucha przytuli i będzie dla ciebie wsparciem kto pójdzie z tobą choćby do lekarza to porozmawiaj wyżal się wypłacz będzie Ci lepiej

Jeśli masz.kogos w rodzinie z kim możesz porozmawiać zawsze o wszystkim o każdej porze i potrafi dochowac tajemnicy zadzwoń porozmawiaj też będzie Ci lżej a Przedewszystkim nie zostaniesz z tym.sama

:-)

Rozumiem, mam 2 dzieci , syn prawie 5 lat , córka prawie 16

I rownież myśli ze nie moge sie załamywać , dzieci nic nie wiedza o podejrzeniach, mąż wie , ale nie jest za bardzo świadomy iż to może byc coś poważnego wiec zamartwiam sie narazie sama :-)

Chciałam zapytać czy stany podgorączkowe , to jeden z objawów ziarnicy ?

waluszka

13.04.2016 04:25

Odpowiedz

Rozumiem, mam 2 dzieci , syn prawie 5 lat , córka prawie 16

I rownież myśli ze nie moge sie załamywać , dzieci nic nie wiedza o podejrzeniach, mąż wie , ale nie jest za bardzo świadomy iż to może byc coś poważnego wiec zamartwiam sie narazie sama :-)

Chciałam zapytać czy stany podgorączkowe , to jeden z objawów ziarnicy ?

Dzień dobry,

Nie może Pani trzymać tego wszystko w sobie. Sama tak robiłam i był to ogromny błąd. W trakcie badań diagnostycznych nic nie mówiłam mężowi,synowi i mamie. Owszem mąż wiedział, iż coś jest nie tak ale bez szczegółów. Najbliżsi muszą być na bieżąco. Będzie Pani z tym lżej. Choroba nie może być tabu.

Mam chłoniaka Hodgkina. Na tym forum dowiedziałam się, iż choroba nie jest wyrokiem. Leczy się. Tylu osobom udało się pokonać złośnicę i mnie/nam również uda się.

Jestem po pierwszej chemii. Ta terapia nie należy do przyjemnych ale bez przesady. Wystarczy zakodować się na sukces i wierzyć, iż każdy kolejny wlew do krok do powrotu do zdrowia. Trzymam za Panią kciuki. Głowa do góry. Łzy szkodzą urodzie :) a My jesteśmy młode, piękne i mamy jeszcze dużo do zrobienia.

Ika

13.04.2016 18:31

Odpowiedz

O 06:25, dnia 2016-04-13 waluszka napisał(-a):

Rozumiem, mam 2 dzieci , syn prawie 5 lat , córka prawie 16

I rownież myśli ze nie moge sie załamywać , dzieci nic nie wiedza o podejrzeniach, mąż wie , ale nie jest za bardzo świadomy iż to może byc coś poważnego wiec zamartwiam sie narazie sama :-)

Chciałam zapytać czy stany podgorączkowe , to jeden z objawów ziarnicy ?

Dzień dobry,

Nie może Pani trzymać tego wszystko w sobie. Sama tak robiłam i był to ogromny błąd. W trakcie badań diagnostycznych nic nie mówiłam mężowi,synowi i mamie. Owszem mąż wiedział, iż coś jest nie tak ale bez szczegółów. Najbliżsi muszą być na bieżąco. Będzie Pani z tym lżej. Choroba nie może być tabu.

Mam chłoniaka Hodgkina. Na tym forum dowiedziałam się, iż choroba nie jest wyrokiem. Leczy się. Tylu osobom udało się pokonać złośnicę i mnie/nam również uda się.

Jestem po pierwszej chemii. Ta terapia nie należy do przyjemnych ale bez przesady. Wystarczy zakodować się na sukces i wierzyć, iż każdy kolejny wlew do krok do powrotu do zdrowia. Trzymam za Panią kciuki. Głowa do góry. Łzy szkodzą urodzie :) a My jesteśmy młode, piękne i mamy jeszcze dużo do zrobienia.

Witajcie kochani

Wizytę u hematologa mam za 2 tyg. Znow zmagam sie z przeziebieniem :( dlatego ta przerwa w pisaniu... Boję się że zostawia mnie na kolejne miesiące do obserwacji biopsja nie dała wyniki bo pobraną była z innego węzła niż zakladal hematolog. A że materiał został pobrany z tkanki tłuszczowej... to już inna bajka. Czuję caly czas ze coś jest nie tak i ta zmiana w srodpiersiu, ktora nie znika od grudnia. Lekarz w szpitalu powiedział ze może to być również chloniak indolentny chce tylk wiedzieć a zaczynam od mety od początku. Obawiam się ze lekarz będzie zły ze wysłał mnie na wycięcie zmiany z srodpiersia a oni wzięli inny "węzeł" - tk. Tłuszczową i nic to nie dało. Może powinnam to zostawić...

waluszka

14.04.2016 13:47

Odpowiedz

Witajcie kochani

Wizytę u hematologa mam za 2 tyg. Znow zmagam sie z przeziebieniem :( dlatego ta przerwa w pisaniu... Boję się że zostawia mnie na kolejne miesiące do obserwacji biopsja nie dała wyniki bo pobraną była z innego węzła niż zakladal hematolog. A że materiał został pobrany z tkanki tłuszczowej... to już inna bajka. Czuję caly czas ze coś jest nie tak i ta zmiana w srodpiersiu, ktora nie znika od grudnia. Lekarz w szpitalu powiedział ze może to być również chloniak indolentny chce tylk wiedzieć a zaczynam od mety od początku. Obawiam się ze lekarz będzie zły ze wysłał mnie na wycięcie zmiany z srodpiersia a oni wzięli inny "węzeł" - tk. Tłuszczową i nic to nie dało. Może powinnam to zostawić...

Ika cześć,

co za nastrój. Jak to zostawić??? Musisz być dzielną i dokończyć diagnozowanie. Nie wolno opuszczać rąk. Stawką jest życie!!! Nie obawiaj się reakcji lekarza, przecież to nie ty zdecydowałaś o wycięciu węzła a chirurg. Ja byłam skierowana do Kliniki chorób płuc i klatki piersiowej z rozpoznaniem guz śródpiersia. Torakochirurg jednak zdecydował się na wycięcie węzła nadobojczykowego. Nie miałam NIC do powiedzenia. Trzymam za ciebie kciuki. Nie poddawaj się.

Nuria

14.04.2016 17:58

Odpowiedz

O 02:37, dnia 2016-04-13 Maaarta38 napisał(-a):

Chciałam zapytać czy stany podgorączkowe , to jeden z objawów ziarnicy ?

Tak, nie tylko ziarnicy ale także innych chłoniaków. Oczywiście jeśli przy okazji towarzyszy Ci katar, ból głowy, drapanie w gardle czy kaszel - to wtedy nie powinnaś tego wiązać tego z ziarnicą;)

Ika

14.04.2016 18:01

Odpowiedz

O 15:47, dnia 2016-04-14 waluszka napisał(-a):

Witajcie kochani

Wizytę u hematologa mam za 2 tyg. Znow zmagam sie z przeziebieniem :( dlatego ta przerwa w pisaniu... Boję się że zostawia mnie na kolejne miesiące do obserwacji biopsja nie dała wyniki bo pobraną była z innego węzła niż zakladal hematolog. A że materiał został pobrany z tkanki tłuszczowej... to już inna bajka. Czuję caly czas ze coś jest nie tak i ta zmiana w srodpiersiu, ktora nie znika od grudnia. Lekarz w szpitalu powiedział ze może to być również chloniak indolentny chce tylk wiedzieć a zaczynam od mety od początku. Obawiam się ze lekarz będzie zły ze wysłał mnie na wycięcie zmiany z srodpiersia a oni wzięli inny "węzeł" - tk. Tłuszczową i nic to nie dało. Może powinnam to zostawić...

Ika cześć,

co za nastrój. Jak to zostawić??? Musisz być dzielną i dokończyć diagnozowanie. Nie wolno opuszczać rąk. Stawką jest życie!!! Nie obawiaj się reakcji lekarza, przecież to nie ty zdecydowałaś o wycięciu węzła a chirurg. Ja byłam skierowana do Kliniki chorób płuc i klatki piersiowej z rozpoznaniem guz śródpiersia. Torakochirurg jednak zdecydował się na wycięcie węzła nadobojczykowego. Nie miałam NIC do powiedzenia. Trzymam za ciebie kciuki. Nie poddawaj się.

To tak jak u mnie miał być wycięty z srodpiersia został wyciety z nadobojczyka. Tak zadecydował torakochirurg. I... brak wyników. Teraz wracam do hematologia i nie wiem co zadecyduje. Dziękuję za wsparcie, macie moc

Maaarta38

15.04.2016 16:51

Odpowiedz
witam
I po wizycie , lekarz bardzo ostrożny w diagnozach:-)
Póki co dostałam skierowanie na badanie krwi z ob i cpr
Jedynie powiedział ze niepokojące są te stany podgorączkowe i spadek wagi 6 kg w ciagu 4 miesięcy
Mam wrócić z wynikami, może wtedy będzie wiadomo coś więcej :-(
Pozdrawiam

waluszka

15.04.2016 18:48

Odpowiedz

O 18:51, dnia 2016-04-15 Maaarta38 napisał(-a):

witam

I po wizycie , lekarz bardzo ostrożny w diagnozach:-)

Póki co dostałam skierowanie na badanie krwi z ob i cpr

Jedynie powiedział ze niepokojące są te stany podgorączkowe i spadek wagi 6 kg w ciagu 4 miesięcy

Mam wrócić z wynikami, może wtedy będzie wiadomo coś więcej :-(

Pozdrawiam

Nos do góry. Może u ciebie rzeczywiście nie tak źle wszystko wygląda.

Ja na dzień dobry od onkologa otrzymałam skierowanie na badania krwi, spis których zajmował całą kartkę A4 (morfologia z ręcznym rozmazem; OB; CPR; Beta2-Mikroglobulina; LDH, markery nowotworowe ...) to znaczy już na początku lekarz coś niedobrego podejrzewał.

Trzymaj się. Będzie dobrze!!!

kinia-fifi

15.04.2016 20:40

Odpowiedz

O 20:48, dnia 2016-04-15 waluszka napisał(-a):

O 18:51, dnia 2016-04-15 Maaarta38 napisał(-a):

witam

I po wizycie , lekarz bardzo ostrożny w diagnozach:-)

Póki co dostałam skierowanie na badanie krwi z ob i cpr

Jedynie powiedział ze niepokojące są te stany podgorączkowe i spadek wagi 6 kg w ciagu 4 miesięcy

Mam wrócić z wynikami, może wtedy będzie wiadomo coś więcej :-(

Pozdrawiam

Nos do góry. Może u ciebie rzeczywiście nie tak źle wszystko wygląda.

Ja na dzień dobry od onkologa otrzymałam skierowanie na badania krwi, spis których zajmował całą kartkę A4 (morfologia z ręcznym rozmazem; OB; CPR; Beta2-Mikroglobulina; LDH, markery nowotworowe ...) to znaczy już na początku lekarz coś niedobrego podejrzewał.

Trzymaj się. Będzie dobrze!!!

Hej waluszka

Powiedz mi jak wyglądała u Ciebie rozmowa z lekarzem przed pierwszym wlewem dokładnie chodzi mi

Jak się odżywiać czego unikać

Jakie środki przeciwbólowe można zażywać itd.

Pozdrawiam

kinia-fifi

15.04.2016 20:44

Odpowiedz

Hej waluszka
Powiedz mi jak wyglądała u Ciebie rozmowa z lekarzem przed pierwszym wlewem dokładnie chodzi mi
Jak się odżywiać czego unikać
Jakie środki przeciwbólowe można zażywać czy coś mówił
Jak się czułaś
Pozdrawiam

waluszka

16.04.2016 06:57

Odpowiedz

O 22:44, dnia 2016-04-15 Kinia-fifi napisał(-a):

Hej waluszka

Powiedz mi jak wyglądała u Ciebie rozmowa z lekarzem przed pierwszym wlewem dokładnie chodzi mi

Jak się odżywiać czego unikać

Jakie środki przeciwbólowe można zażywać czy coś mówił

Jak się czułaś

Pozdrawiam

Kinia,

Ja jestem leczona według schematu ABVD. Lekarz poinformowała mnie jakie skutki uboczne może wywołać każdy lek. Osłonowo otrzymałam na receptę:

Milurit na nerki;

Concor na serce(ten lek przyjmowałam wcześniej);

Setronon lek przeciwwymiotny;

bez recepty:

Magnez bez dodatków;

Essentiale forte na wątrobę;

Rutinoscorbin na żyły.

Jak mnie ciągną żyły smaruję rękę maścią arnikową.

W przypadku gorączki powyżej 38C przyjmować paracetamol i wzywać pogotowie.

Jeść można wszystko na co ma się ochotę. Jedyne zastrzeżenie - jedzenie nie może być ciężkostrawne (zresztą otrzymasz broszurkę). Organizm może zaskoczyć cię i będziesz miała ochotę na dziwne potrawy :). Ja odżywiam się normalnie tj. nie gotuje sobie oddzielnych obiadków. Zauważyłam, że po zjedzeniu większej ilości czekolady zaczyna boleć mi żołądek(?) Podczas chemioterapii musisz dużo pić, zwłaszcza w ciągu pierwszych 48 godzin od wlewu. Od zwykłej wody mnie mdliło więc eksperymentowałam. Najbardziej w pierwszym tygodniu smakował mi sok z ukwaszonych buraków. W drugim tygodniu patrzeć na niego nie mogłam :) Piję wodę z sokiem malinowym (sok robiłam sama z małą ilością cukru więc napój wychodzi kwaskowy). Generalnie czuje się dobrze, mam apetyt, nie miałam sensacji żołądkowych.

Mam nadzieje, że krew nie poleciała mi na łeb na szyję i w poniedziałek dostanę drugi wlew.

Trzymam kciuki. Pamiętaj, pozytywne nastawienie podstawa sukcesu.

kinia-fifi

16.04.2016 21:29

Odpowiedz

O 08:57, dnia 2016-04-16 waluszka napisał(-a):

O 22:44, dnia 2016-04-15 Kinia-fifi napisał(-a):

Hej waluszka

Powiedz mi jak wyglądała u Ciebie rozmowa z lekarzem przed pierwszym wlewem dokładnie chodzi mi

Jak się odżywiać czego unikać

Jakie środki przeciwbólowe można zażywać czy coś mówił

Jak się czułaś

Pozdrawiam

Kinia,

Ja jestem leczona według schematu ABVD. Lekarz poinformowała mnie jakie skutki uboczne może wywołać każdy lek. Osłonowo otrzymałam na receptę:

Milurit na nerki;

Concor na serce(ten lek przyjmowałam wcześniej);

Setronon lek przeciwwymiotny;

bez recepty:

Magnez bez dodatków;

Essentiale forte na wątrobę;

Rutinoscorbin na żyły.

Jak mnie ciągną żyły smaruję rękę maścią arnikową.

W przypadku gorączki powyżej 38C przyjmować paracetamol i wzywać pogotowie.

Jeść można wszystko na co ma się ochotę. Jedyne zastrzeżenie - jedzenie nie może być ciężkostrawne (zresztą otrzymasz broszurkę). Organizm może zaskoczyć cię i będziesz miała ochotę na dziwne potrawy :). Ja odżywiam się normalnie tj. nie gotuje sobie oddzielnych obiadków. Zauważyłam, że po zjedzeniu większej ilości czekolady zaczyna boleć mi żołądek(?) Podczas chemioterapii musisz dużo pić, zwłaszcza w ciągu pierwszych 48 godzin od wlewu. Od zwykłej wody mnie mdliło więc eksperymentowałam. Najbardziej w pierwszym tygodniu smakował mi sok z ukwaszonych buraków. W drugim tygodniu patrzeć na niego nie mogłam :) Piję wodę z sokiem malinowym (sok robiłam sama z małą ilością cukru więc napój wychodzi kwaskowy). Generalnie czuje się dobrze, mam apetyt, nie miałam sensacji żołądkowych.

Mam nadzieje, że krew nie poleciała mi na łeb na szyję i w poniedziałek dostanę drugi wlew.

Trzymam kciuki. Pamiętaj, pozytywne nastawienie podstawa sukcesu.

Dziękuję bardzo za informację zobaczę w środę co mi powiedzą jakie informacje zostaną mi udzielone ewentualnie dopytam

Jak rozmawiałam z osobami które biorą już chemię to dużo jedzą i piją soku z buraka to podnosi hemoglobine a i napar z pokrzywy jest dobry ale o to trzeba pewnie pytać lekarza

Póki co nastawienie mam pozytywne

Pozdrawiam i życzę powodzenia

Ika

18.04.2016 18:40

Odpowiedz

O 23:29, dnia 2016-04-16 Kinia-fifi napisał(-a):

O 08:57, dnia 2016-04-16 waluszka napisał(-a):

O 22:44, dnia 2016-04-15 Kinia-fifi napisał(-a):

Hej waluszka

Powiedz mi jak wyglądała u Ciebie rozmowa z lekarzem przed pierwszym wlewem dokładnie chodzi mi

Jak się odżywiać czego unikać

Jakie środki przeciwbólowe można zażywać czy coś mówił

Jak się czułaś

Pozdrawiam

Kinia,

Ja jestem leczona według schematu ABVD. Lekarz poinformowała mnie jakie skutki uboczne może wywołać każdy lek. Osłonowo otrzymałam na receptę:

Milurit na nerki;

Concor na serce(ten lek przyjmowałam wcześniej);

Setronon lek przeciwwymiotny;

bez recepty:

Magnez bez dodatków;

Essentiale forte na wątrobę;

Rutinoscorbin na żyły.

Jak mnie ciągną żyły smaruję rękę maścią arnikową.

W przypadku gorączki powyżej 38C przyjmować paracetamol i wzywać pogotowie.

Jeść można wszystko na co ma się ochotę. Jedyne zastrzeżenie - jedzenie nie może być ciężkostrawne (zresztą otrzymasz broszurkę). Organizm może zaskoczyć cię i będziesz miała ochotę na dziwne potrawy :). Ja odżywiam się normalnie tj. nie gotuje sobie oddzielnych obiadków. Zauważyłam, że po zjedzeniu większej ilości czekolady zaczyna boleć mi żołądek(?) Podczas chemioterapii musisz dużo pić, zwłaszcza w ciągu pierwszych 48 godzin od wlewu. Od zwykłej wody mnie mdliło więc eksperymentowałam. Najbardziej w pierwszym tygodniu smakował mi sok z ukwaszonych buraków. W drugim tygodniu patrzeć na niego nie mogłam :) Piję wodę z sokiem malinowym (sok robiłam sama z małą ilością cukru więc napój wychodzi kwaskowy). Generalnie czuje się dobrze, mam apetyt, nie miałam sensacji żołądkowych.

Mam nadzieje, że krew nie poleciała mi na łeb na szyję i w poniedziałek dostanę drugi wlew.

Trzymam kciuki. Pamiętaj, pozytywne nastawienie podstawa sukcesu.

Dziękuję bardzo za informację zobaczę w środę co mi powiedzą jakie informacje zostaną mi udzielone ewentualnie dopytam

Jak rozmawiałam z osobami które biorą już chemię to dużo jedzą i piją soku z buraka to podnosi hemoglobine a i napar z pokrzywy jest dobry ale o to trzeba pewnie pytać lekarza

Póki co nastawienie mam pozytywne

Pozdrawiam i życzę powodzenia

witajcie

Czekam na wizytę i hematologa. Lekarz po biopsji stwierdził ze koniecznie muszę zrobić porządek z sercem. Mam ubytek w przegrodzie międzyprzedsionkowej a to w przypadku leczenia może być problemem. To czekanie i wszystki od początku trochę mnie martwi ale teraz najważniejszy jest mój syn za 3 tyg przystępuje Komunii św. :) Wierzę ze będzie dobrze choć boje się co dalej lekarz zleci i czy nie odstawi mnie na koniec kolejki