Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

czekając na wyniki

Autor: Ika • 28.03.2016 19:12 • 46 odpowiedzi

Ika

28.03.2016 19:12

Odpowiedz
Witajcie
Dochodzę do siebie po biopsja która była godzinną operacją. Sam lekarz się nie spodziewał, ze węzeł, który był łapany w place na skórze będzie tak trudno znaleźć podczas wycinki. Czekam na wyniki.
Trudne to czekanie... W srodpiersiu zmiana miekkotkankowa nie uległa wzrostowi od stycznia to chyba dobry znak mimo objawów ogólnych prawda ?

Amelia

28.03.2016 19:39

Odpowiedz

A skąd Ci pobierali węzła? Miałaś znieczulenie miejscowe czy ogólne? Duzy był?

Ika

28.03.2016 20:56

Odpowiedz

O 21:39, dnia 2016-03-28 Amelia napisał(-a):

A skąd Ci pobierali węzła? Miałaś znieczulenie miejscowe czy ogólne? Duzy był?

Witaj Amelia

pobierali mi węzła nadobojczykowego. Miało być prosto bo był wyczuwalny idealnie w pozycji siedzącej po rozcieciu na sali operacyjnej gdzieś się ukrył długo go szukano. Miałam znieczulenie miejscowe. Nie był duży ok 1,70 cm. Lekarz chciał oszczędzić mi wycięcia zmiany z srodpiersia dlatego zadecydował o zbadaniu najpierw tego węzła. Masz podobną historię ?

Amelia

29.03.2016 07:49

Odpowiedz
Węzły mam powiększone od 10 miesięcy. W styczniu miałam wycięcie w znieczuleniu miejscowym (prywatnie, bo na NFZ jestem wciąż zbywana i poddawana obserwacji) węzła podżuchwowego, który wyczuwalny był tuz pod skórą. Chirurg strasznie się namęczył, bo węzeł mu „uciekał” . Kiedy przyszły wyniki z laboratorium, okazało się, że zamiast węzła pobrali mi kawałek mięśnia (przez co mam lekko skrzywiony uśmiech). Takie wycięcia w okolicy szyi powinny być robione w znieczuleniu ogólnym, aby nie męczyć pacjenta i nie pomylić się tak jak u mnie. Już chyba w znieczuleniu miejscowym bym sobie nie dała wyciąć…
Jestem więc nadal niezdiagnozowana, lekarze wciąż mnie zbywają.
Trzymam kciuki, aby u Ciebie wszystko okazało się chorobą łagodną. Choć ziarnica leczy się bardzo dobrze, więc w razie czego nie będzie tak źle.

Ika

29.03.2016 14:34

Odpowiedz

O 09:49, dnia 2016-03-29 Amelia napisał(-a):

Węzły mam powiększone od 10 miesięcy. W styczniu miałam wycięcie w znieczuleniu miejscowym (prywatnie, bo na NFZ jestem wciąż zbywana i poddawana obserwacji) węzła podżuchwowego, który wyczuwalny był tuz pod skórą. Chirurg strasznie się namęczył, bo węzeł mu „uciekał” . Kiedy przyszły wyniki z laboratorium, okazało się, że zamiast węzła pobrali mi kawałek mięśnia (przez co mam lekko skrzywiony uśmiech). Takie wycięcia w okolicy szyi powinny być robione w znieczuleniu ogólnym, aby nie męczyć pacjenta i nie pomylić się tak jak u mnie. Już chyba w znieczuleniu miejscowym bym sobie nie dała wyciąć…

Jestem więc nadal niezdiagnozowana, lekarze wciąż mnie zbywają.

Trzymam kciuki, aby u Ciebie wszystko okazało się chorobą łagodną. Choć ziarnica leczy się bardzo dobrze, więc w razie czego nie będzie tak źle.

Dziekuje Ty też się trzymaj. Życzę byś trafiła na lekarza który wslucha się w Ciebie i to co Ci dolega. A nie będzie Cię zbywal jak większość.

A badania pozostałe masz dobre ?

Kinga

29.03.2016 23:15

Odpowiedz
Hey
Też czekam na wyniki wstępne diagnozy które usłyszałam to najpierw Ziarniak złośliwy po wstępnym badaniu histopatologiczmym węzła chłodnego że przemawia za chloniakiem ziarniczym dostałam skierowanie do Centrum onkologii wraz ze szkiełkami do ponownego zbadania i potwierdzenia dziś mija tydzień od przekazania próbek, ale dodatkowo pobrano mi szpik kostny z talerza biodrowego wraz z kawałkiem kości. Czas mnie zabija ale oswoilam się z chorobą że to nowotwór i choć świat napoczatku przewrócił mi się do góry nogami powiedziałam sobie BĘDĘ WALCZYĆ NIE PODDAM SIĘ mimo że jest to długa droga
Pozdrawiam

Ika

31.03.2016 10:40

Odpowiedz

O 01:15, dnia 2016-03-30 Kinga napisał(-a):

Hey

Też czekam na wyniki wstępne diagnozy które usłyszałam to najpierw Ziarniak złośliwy po wstępnym badaniu histopatologiczmym węzła chłodnego że przemawia za chloniakiem ziarniczym dostałam skierowanie do Centrum onkologii wraz ze szkiełkami do ponownego zbadania i potwierdzenia dziś mija tydzień od przekazania próbek, ale dodatkowo pobrano mi szpik kostny z talerza biodrowego wraz z kawałkiem kości. Czas mnie zabija ale oswoilam się z chorobą że to nowotwór i choć świat naliczany przewrócił mi się do góry nogami powiedziałam sobie BĘDĘ WALCZYĆ NIE PODDAM SIĘ mimo że jest to długa droga

Pozdrawiam

witaj Kingo

A jak doszło do pobrania węzła źle się czulas miałaś zle wyniki ? Życzę Ci dużo sił i wierzę ze wszystko potoczy się dobrze. Pozdrawiam cieplo

Kinga

01.04.2016 19:38

Odpowiedz

O 12:40, dnia 2016-03-31 Ika napisał(-a):

O 01:15, dnia 2016-03-30 Kinga napisał(-a):

Hey

Też czekam na wyniki wstępne diagnozy które usłyszałam to najpierw Ziarniak złośliwy po wstępnym badaniu histopatologiczmym węzła chłodnego że przemawia za chloniakiem ziarniczym dostałam skierowanie do Centrum onkologii wraz ze szkiełkami do ponownego zbadania i potwierdzenia dziś mija tydzień od przekazania próbek, ale dodatkowo pobrano mi szpik kostny z talerza biodrowego wraz z kawałkiem kości. Czas mnie zabija ale oswoilam się z chorobą że to nowotwór i choć świat naliczany przewrócił mi się do góry nogami powiedziałam sobie BĘDĘ WALCZYĆ NIE PODDAM SIĘ mimo że jest to długa droga

Pozdrawiam

witaj Kingo

A jak doszło do pobrania węzła źle się czulas miałaś zle wyniki ? Życzę Ci dużo sił i wierzę ze wszystko potoczy się dobrze. Pozdrawiam cieplo

U mnie historia.zaczela.sie tak

W lewej pachnie zauważyłam powiększenie wielkości połowy orzecha fistaszka myślałam że może to początek przepukliny a ponieważ pracuję w gastronomii myślałam że wyszła od dzwigniecia czegoś ciężkiego,pokazałem lekarzowi rodzinnemu który stwierdził że to są węzły chlonne być może od przeziębienia powiększyła się albo od kaszlu który wówczas miałam. W pewnym momencie zauważyłam że jak dużo pracuje tak jakby robiło się większe,a jak miałam wolne było trochę mniejsze poszłam do lekarza rodzinnego po skierowanie na ogólne wyniki badań i dodatkowo na tarczycy ponieważ w mojej rodzinie od strony babci wszystkie kobiety hokeja.na.tarczyce moja siostra też i endokrynolog powiedział że może być dziedziczne, wyniki wyszły o.k ale pokazałem ponownie lewa pwchwine i od razu lekarz rodzinny dał mi skierowanie z podejrzeniem węzłów chłonnych najpierw miało być do onkologa chirurga ale ponieważ kolejki.sa mega.duze poprosiłam do zwykłego chirurga na wizytę czekałam około 5 dni gdy poszłam chirurg wiedział.co to jest ale chyba nie chciał powiedzieć i od razu dostałam pilne skierowanie do szpitala na chirurgie tego samego dnia pojechałam zrobili mi usg okazało się że to Węzły chłonne powiększone dodatkowo na woreczku wyszedł mi mały polip na necie mały torbiel i na jajniku torbiel.do konsultacji z ginekologia bo szpital nie ma przystosowanego USG do ginekologi. Załamałam się że poszłam z jednym a wyszłam z innymi objawami. Szpital wyznaczył mi termin przyjęcia do szpitala na 7 marca na czczo żeby wykonać badania.

To był poniedziałek od razu pobranie krwi pobranie węzła chlonnego na znieczuleniu miejscowym, przeswietlenie płuc, na drugi dzień zrobili mi tomografia komputerowa jamy brzusznej w środę wypuścili mnie do domu,a w piątek wypis że szpitala dostałam z diagnoza ziarniczym złośliwa ŚWIAT SIĘ ZAWALIŁ całe życie mi przelecialo jak film. Pozostało czekanie na wynik który trwa 2 tygodnie ale lekarz kazał dzwonić mi już we wtorek czy jest wynik więc ja 8 rano już dzwoniłam,przez tel usłyszałam że jeszcze nie ma proszę zadzwonić o 13 punktualnie zadzwoniłam usłyszałam jeszcze profesor bada myślałam że ten czas mnie zabije. W środę dostaje telefon od mojej siostry która była upoważniona że lekarz prosi o kontakt więc zadzwoniłam okazało się że profesor więcej już nic nie widzi proszę przyjechać dostanie pani skierowanie do Centrum onkologicznego od razu wsiadlam w samochód i pojechałam do.szpitala. Pan doktor powiedział że jest wynik histopatologiczny który przemawia za chloniakiem nieziarniczym mam skierowanie pilne do Centrum onkologicznego i mam jechać jak najszybciej ale musiałam wziąść płytę z tomografi oraz Lekarz kazał mi wypożyczyć szkiełka że szpitala na którym są moje wycinki węzła chlonnego.Gdy zapytałam lekarza na jakiej ulicy jest onkologia usłyszałam poszuka.sobie pani w internecie UWAZAM ZE PROFESJONALNE PODEJSCIE LEKARZA DO PACJENTA, Wszystko wzięłam i zaraz na drugi dzień pojechałam 130 km od domu do Centrum onkologicznego adres oczywiście znalazłam w internecie pojechałam i okazało się że to inny szpital ale lekarz z którym rozmawiałam pokierował mnie na jaką ulice mam jechać. Byłam naczczo bo myślałam że będą chcieli mi robić jakieś badania. Okazalo się że mój szpital pozbył się problemu wysłał mnie dalej bez ostatecznej diagnozy a mało tego nie powinnam tych próbek dostać do ręki tylko szpital powinien je wysłać sam. Tylko jakby szpital wysłał to musiałby zapłacić za badanie a tak zrobili że mnie głupiego pacjenta który nie zna procedur. klinika była zbulwersowana a lekarz powiedział że nie zostawia mnie tak mimo że oni leczą już osoby z postawiona diagnoza ponieważ wszystkie te badania są bardzo drogie i na 23 marca mam przyjechać i wówczas pobrali mi krew gdzie zrobili bardzo szczegółowe badania,pobrali mi szpik kostny oraz kawałek kości, zrobili ekg i echo serca. Dostałam skierowanie też na badanie PET.

Na wyniki szpiku oraz węzła czeka.sie około 2 tygodnie minęło już 9 dni i cisza.

Ale 4 kwietnia jadę na Badanie PET I myślę że w przyszłym tygodniu będę wiedzieć co to jest dokładnie oraz jakie leczenie mi włącza

Jedyne objawy jakie miałam to budziłam się czasami w nocy i byłam spocona albo czasami skóra mnie swedziala nawet tuż po kapieli ale ja to odbierałam pocenie jako.ze za ciepło jest w domu a swędzenie że może od żelu pod prysznic albo od proszku do prania i płynu do płukania mimo że używamy cały czas tej samej marki

TRAFILAM DO KLINIKI GDZIE NA CODZIEN ZMAGAJA SIE Z TYMI CHOROBAMI I UWAZAM ZE ZAJELI SIE MNA PROFESJONALNIE I PO LUDZKU A NIE JAK KOLEJNEGO.CHOREGO KTOREGO PRZERZUCA SIE JAK WOREK Z ZIEMNIAKAMI

MAM NADZIEJE ZE BEDZIE DOBRZE I ZE SZYBKO WROCE DO PRACY NA KUCHNI

Troszkę się rozpisałam, a jak u ciebie u Was z badaniami diagnoza???

Pozdrawiam

Ika

03.04.2016 08:19

Odpowiedz

O 21:38, dnia 2016-04-01 Kinga napisał(-a):

O 12:40, dnia 2016-03-31 Ika napisał(-a):

O 01:15, dnia 2016-03-30 Kinga napisał(-a):

Hey

Też czekam na wyniki wstępne diagnozy które usłyszałam to najpierw Ziarniak złośliwy po wstępnym badaniu histopatologiczmym węzła chłodnego że przemawia za chloniakiem ziarniczym dostałam skierowanie do Centrum onkologii wraz ze szkiełkami do ponownego zbadania i potwierdzenia dziś mija tydzień od przekazania próbek, ale dodatkowo pobrano mi szpik kostny z talerza biodrowego wraz z kawałkiem kości. Czas mnie zabija ale oswoilam się z chorobą że to nowotwór i choć świat naliczany przewrócił mi się do góry nogami powiedziałam sobie BĘDĘ WALCZYĆ NIE PODDAM SIĘ mimo że jest to długa droga

Pozdrawiam

witaj Kingo

A jak doszło do pobrania węzła źle się czulas miałaś zle wyniki ? Życzę Ci dużo sił i wierzę ze wszystko potoczy się dobrze. Pozdrawiam cieplo

U mnie historia.zaczela.sie tak

W lewej pachnie zauważyłam powiększenie wielkości połowy orzecha fistaszka myślałam że może to początek przepukliny a ponieważ pracuję w gastronomii myślałam że wyszła od dzwigniecia czegoś ciężkiego,pokazałem lekarzowi rodzinnemu który stwierdził że to są węzły chlonne być może od przeziębienia powiększyła się albo od kaszlu który wówczas miałam. W pewnym momencie zauważyłam że jak dużo pracuje tak jakby robiło się większe,a jak miałam wolne było trochę mniejsze poszłam do lekarza rodzinnego po skierowanie na ogólne wyniki badań i dodatkowo na tarczycy ponieważ w mojej rodzinie od strony babci wszystkie kobiety hokeja.na.tarczyce moja siostra też i endokrynolog powiedział że może być dziedziczne, wyniki wyszły o.k ale pokazałem ponownie lewa pwchwine i od razu lekarz rodzinny dał mi skierowanie z podejrzeniem węzłów chłonnych najpierw miało być do onkologa chirurga ale ponieważ kolejki.sa mega.duze poprosiłam do zwykłego chirurga na wizytę czekałam około 5 dni gdy poszłam chirurg wiedział.co to jest ale chyba nie chciał powiedzieć i od razu dostałam pilne skierowanie do szpitala na chirurgie tego samego dnia pojechałam zrobili mi usg okazało się że to Węzły chłonne powiększone dodatkowo na woreczku wyszedł mi mały polip na necie mały torbiel i na jajniku torbiel.do konsultacji z ginekologia bo szpital nie ma przystosowanego USG do ginekologi. Załamałam się że poszłam z jednym a wyszłam z innymi objawami. Szpital wyznaczył mi termin przyjęcia do szpitala na 7 marca na czczo żeby wykonać badania.

To był poniedziałek od razu pobranie krwi pobranie węzła chlonnego na znieczuleniu miejscowym, przeswietlenie płuc, na drugi dzień zrobili mi tomografia komputerowa jamy brzusznej w środę wypuścili mnie do domu,a w piątek wypis że szpitala dostałam z diagnoza ziarniczym złośliwa ŚWIAT SIĘ ZAWALIŁ całe życie mi przelecialo jak film. Pozostało czekanie na wynik który trwa 2 tygodnie ale lekarz kazał dzwonić mi już we wtorek czy jest wynik więc ja 8 rano już dzwoniłam,przez tel usłyszałam że jeszcze nie ma proszę zadzwonić o 13 punktualnie zadzwoniłam usłyszałam jeszcze profesor bada myślałam że ten czas mnie zabije. W środę dostaje telefon od mojej siostry która była upoważniona że lekarz prosi o kontakt więc zadzwoniłam okazało się że profesor więcej już nic nie widzi proszę przyjechać dostanie pani skierowanie do Centrum onkologicznego od razu wsiadlam w samochód i pojechałam do.szpitala. Pan doktor powiedział że jest wynik histopatologiczny który przemawia za chloniakiem nieziarniczym mam skierowanie pilne do Centrum onkologicznego i mam jechać jak najszybciej ale musiałam wziąść płytę z tomografi oraz Lekarz kazał mi wypożyczyć szkiełka że szpitala na którym są moje wycinki węzła chlonnego.Gdy zapytałam lekarza na jakiej ulicy jest onkologia usłyszałam poszuka.sobie pani w internecie UWAZAM ZE PROFESJONALNE PODEJSCIE LEKARZA DO PACJENTA, Wszystko wzięłam i zaraz na drugi dzień pojechałam 130 km od domu do Centrum onkologicznego adres oczywiście znalazłam w internecie pojechałam i okazało się że to inny szpital ale lekarz z którym rozmawiałam pokierował mnie na jaką ulice mam jechać. Byłam naczczo bo myślałam że będą chcieli mi robić jakieś badania. Okazalo się że mój szpital pozbył się problemu wysłał mnie dalej bez ostatecznej diagnozy a mało tego nie powinnam tych próbek dostać do ręki tylko szpital powinien je wysłać sam. Tylko jakby szpital wysłał to musiałby zapłacić za badanie a tak zrobili że mnie głupiego pacjenta który nie zna procedur. klinika była zbulwersowana a lekarz powiedział że nie zostawia mnie tak mimo że oni leczą już osoby z postawiona diagnoza ponieważ wszystkie te badania są bardzo drogie i na 23 marca mam przyjechać i wówczas pobrali mi krew gdzie zrobili bardzo szczegółowe badania,pobrali mi szpik kostny oraz kawałek kości, zrobili ekg i echo serca. Dostałam skierowanie też na badanie PET.

Na wyniki szpiku oraz węzła czeka.sie około 2 tygodnie minęło już 9 dni i cisza.

Ale 4 kwietnia jadę na Badanie PET I myślę że w przyszłym tygodniu będę wiedzieć co to jest dokładnie oraz jakie leczenie mi włącza

Jedyne objawy jakie miałam to budziłam się czasami w nocy i byłam spocona albo czasami skóra mnie swedziala nawet tuż po kapieli ale ja to odbierałam pocenie jako.ze za ciepło jest w domu a swędzenie że może od żelu pod prysznic albo od proszku do prania i płynu do płukania mimo że używamy cały czas tej samej marki

TRAFILAM DO KLINIKI GDZIE NA CODZIEN ZMAGAJA SIE Z TYMI CHOROBAMI I UWAZAM ZE ZAJELI SIE MNA PROFESJONALNIE I PO LUDZKU A NIE JAK KOLEJNEGO.CHOREGO KTOREGO PRZERZUCA SIE JAK WOREK Z ZIEMNIAKAMI

MAM NADZIEJE ZE BEDZIE DOBRZE I ZE SZYBKO WROCE DO PRACY NA KUCHNI

Troszkę się rozpisałam, a jak u ciebie u Was z badaniami diagnoza???

Pozdrawiam

Ja nadal czekam na wyniki. Życzę Ci ogromu sił i min wszystko wiosennej radości Kingi. Pozdrawiam :)

Kinga

04.04.2016 18:30

Odpowiedz

O 10:19, dnia 2016-04-03 Ika napisał(-a):

O 21:38, dnia 2016-04-01 Kinga napisał(-a):

O 12:40, dnia 2016-03-31 Ika napisał(-a):

O 01:15, dnia 2016-03-30 Kinga napisał(-a):

Hey

Też czekam na wyniki wstępne diagnozy które usłyszałam to najpierw Ziarniak złośliwy po wstępnym badaniu histopatologiczmym węzła chłodnego że przemawia za chloniakiem ziarniczym dostałam skierowanie do Centrum onkologii wraz ze szkiełkami do ponownego zbadania i potwierdzenia dziś mija tydzień od przekazania próbek, ale dodatkowo pobrano mi szpik kostny z talerza biodrowego wraz z kawałkiem kości. Czas mnie zabija ale oswoilam się z chorobą że to nowotwór i choć świat naliczany przewrócił mi się do góry nogami powiedziałam sobie BĘDĘ WALCZYĆ NIE PODDAM SIĘ mimo że jest to długa droga

Pozdrawiam

witaj Kingo

A jak doszło do pobrania węzła źle się czulas miałaś zle wyniki ? Życzę Ci dużo sił i wierzę ze wszystko potoczy się dobrze. Pozdrawiam cieplo

U mnie historia.zaczela.sie tak

W lewej pachnie zauważyłam powiększenie wielkości połowy orzecha fistaszka myślałam że może to początek przepukliny a ponieważ pracuję w gastronomii myślałam że wyszła od dzwigniecia czegoś ciężkiego,pokazałem lekarzowi rodzinnemu który stwierdził że to są węzły chlonne być może od przeziębienia powiększyła się albo od kaszlu który wówczas miałam. W pewnym momencie zauważyłam że jak dużo pracuje tak jakby robiło się większe,a jak miałam wolne było trochę mniejsze poszłam do lekarza rodzinnego po skierowanie na ogólne wyniki badań i dodatkowo na tarczycy ponieważ w mojej rodzinie od strony babci wszystkie kobiety hokeja.na.tarczyce moja siostra też i endokrynolog powiedział że może być dziedziczne, wyniki wyszły o.k ale pokazałem ponownie lewa pwchwine i od razu lekarz rodzinny dał mi skierowanie z podejrzeniem węzłów chłonnych najpierw miało być do onkologa chirurga ale ponieważ kolejki.sa mega.duze poprosiłam do zwykłego chirurga na wizytę czekałam około 5 dni gdy poszłam chirurg wiedział.co to jest ale chyba nie chciał powiedzieć i od razu dostałam pilne skierowanie do szpitala na chirurgie tego samego dnia pojechałam zrobili mi usg okazało się że to Węzły chłonne powiększone dodatkowo na woreczku wyszedł mi mały polip na necie mały torbiel i na jajniku torbiel.do konsultacji z ginekologia bo szpital nie ma przystosowanego USG do ginekologi. Załamałam się że poszłam z jednym a wyszłam z innymi objawami. Szpital wyznaczył mi termin przyjęcia do szpitala na 7 marca na czczo żeby wykonać badania.

To był poniedziałek od razu pobranie krwi pobranie węzła chlonnego na znieczuleniu miejscowym, przeswietlenie płuc, na drugi dzień zrobili mi tomografia komputerowa jamy brzusznej w środę wypuścili mnie do domu,a w piątek wypis że szpitala dostałam z diagnoza ziarniczym złośliwa ŚWIAT SIĘ ZAWALIŁ całe życie mi przelecialo jak film. Pozostało czekanie na wynik który trwa 2 tygodnie ale lekarz kazał dzwonić mi już we wtorek czy jest wynik więc ja 8 rano już dzwoniłam,przez tel usłyszałam że jeszcze nie ma proszę zadzwonić o 13 punktualnie zadzwoniłam usłyszałam jeszcze profesor bada myślałam że ten czas mnie zabije. W środę dostaje telefon od mojej siostry która była upoważniona że lekarz prosi o kontakt więc zadzwoniłam okazało się że profesor więcej już nic nie widzi proszę przyjechać dostanie pani skierowanie do Centrum onkologicznego od razu wsiadlam w samochód i pojechałam do.szpitala. Pan doktor powiedział że jest wynik histopatologiczny który przemawia za chloniakiem nieziarniczym mam skierowanie pilne do Centrum onkologicznego i mam jechać jak najszybciej ale musiałam wziąść płytę z tomografi oraz Lekarz kazał mi wypożyczyć szkiełka że szpitala na którym są moje wycinki węzła chlonnego.Gdy zapytałam lekarza na jakiej ulicy jest onkologia usłyszałam poszuka.sobie pani w internecie UWAZAM ZE PROFESJONALNE PODEJSCIE LEKARZA DO PACJENTA, Wszystko wzięłam i zaraz na drugi dzień pojechałam 130 km od domu do Centrum onkologicznego adres oczywiście znalazłam w internecie pojechałam i okazało się że to inny szpital ale lekarz z którym rozmawiałam pokierował mnie na jaką ulice mam jechać. Byłam naczczo bo myślałam że będą chcieli mi robić jakieś badania. Okazalo się że mój szpital pozbył się problemu wysłał mnie dalej bez ostatecznej diagnozy a mało tego nie powinnam tych próbek dostać do ręki tylko szpital powinien je wysłać sam. Tylko jakby szpital wysłał to musiałby zapłacić za badanie a tak zrobili że mnie głupiego pacjenta który nie zna procedur. klinika była zbulwersowana a lekarz powiedział że nie zostawia mnie tak mimo że oni leczą już osoby z postawiona diagnoza ponieważ wszystkie te badania są bardzo drogie i na 23 marca mam przyjechać i wówczas pobrali mi krew gdzie zrobili bardzo szczegółowe badania,pobrali mi szpik kostny oraz kawałek kości, zrobili ekg i echo serca. Dostałam skierowanie też na badanie PET.

Na wyniki szpiku oraz węzła czeka.sie około 2 tygodnie minęło już 9 dni i cisza.

Ale 4 kwietnia jadę na Badanie PET I myślę że w przyszłym tygodniu będę wiedzieć co to jest dokładnie oraz jakie leczenie mi włącza

Jedyne objawy jakie miałam to budziłam się czasami w nocy i byłam spocona albo czasami skóra mnie swedziala nawet tuż po kapieli ale ja to odbierałam pocenie jako.ze za ciepło jest w domu a swędzenie że może od żelu pod prysznic albo od proszku do prania i płynu do płukania mimo że używamy cały czas tej samej marki

TRAFILAM DO KLINIKI GDZIE NA CODZIEN ZMAGAJA SIE Z TYMI CHOROBAMI I UWAZAM ZE ZAJELI SIE MNA PROFESJONALNIE I PO LUDZKU A NIE JAK KOLEJNEGO.CHOREGO KTOREGO PRZERZUCA SIE JAK WOREK Z ZIEMNIAKAMI

MAM NADZIEJE ZE BEDZIE DOBRZE I ZE SZYBKO WROCE DO PRACY NA KUCHNI

Troszkę się rozpisałam, a jak u ciebie u Was z badaniami diagnoza???

Pozdrawiam

Ja nadal czekam na wyniki. Życzę Ci ogromu sił i min wszystko wiosennej radości Kingi. Pozdrawiam :)

Witam

Dziś było badanie PET teraz pozostaje mi czekanie na jedne jak i drugie wyniki

Musisz być cierpliwa zająć się czymś żeby nie myśleć i przedewszystkim pozytywne nastawienie pozwoli nam wytrwać w chorobie i zwyciężyć z nią

Trzymam za ciebie kciuki pisz jak będziesz coś wiedzieć ja też będę pisać jak będę miała wyniki

Pozdrawiam goraco

Kinga

04.04.2016 18:33

Odpowiedz

Witam
Dziś było badanie PET teraz pozostaje mi czekanie na jedne jak i drugie wyniki
Musisz być cierpliwa zająć się czymś żeby nie myśleć i przedewszystkim pozytywne nastawienie pozwoli nam wytrwać w chorobie i zwyciężyć z nią
Trzymam za ciebie kciuki pisz jak będziesz coś wiedzieć ja też będę pisać jak będę miała wyniki
Pozdrawiam goraco

Kinga

08.04.2016 20:38

Odpowiedz
Witam
Dziś otrzymałam badanie PET
Mam CHLONIAKA NIEZIARNICZEGO zajęcie węzłów chlonnych po obu stronach przepony
Stopień.zaawansowania III
Lekarz pierwsze kontaktu powiedział mi że będzie dobrze nie mam nigdzie nacieków,płuca śledzione mam wporzadku
Mimo że się boję NIE PODDAM SIE MAM DLA KOGO WALCZYĆ MAM MARZENIA KTORE MUSZE I CHCE SPEŁNIĆ.
Czekam teraz na telefon z kliniki jeśli w poniedziałek nie.zadzwonia dzwonie do nich we wtorek
Pozdrawiam

waluszka

09.04.2016 11:23

Odpowiedz

O 22:38, dnia 2016-04-08 Kinga napisał(-a):

Witam

Dziś otrzymałam badanie PET

Mam CHLONIAKA NIEZIARNICZEGO zajęcie węzłów chlonnych po obu stronach przepony

Stopień.zaawansowania III

Lekarz pierwsze kontaktu powiedział mi że będzie dobrze nie mam nigdzie nacieków,płuca śledzione mam wporzadku

Mimo że się boję NIE PODDAM SIE MAM DLA KOGO WALCZYĆ MAM MARZENIA KTORE MUSZE I CHCE SPEŁNIĆ.

Czekam teraz na telefon z kliniki jeśli w poniedziałek nie.zadzwonia dzwonie do nich we wtorek

Pozdrawiam

Kinga witam,

Ja jestem po pierwszym wlewie. U mnie zdiagnozowano chłoniaka Hodgkina postać klasyczna II stopień zaawan. NAM napewno uda się zwalczyć tego dziada. Życzę wytrzymałości i jak najszybszego rozpoczęcia leczenia. U mnie od wymacania powiększonego węzła do pierwszego wlewu minęło 2 mies. Trzymam kciuki!

kinia-fifi

09.04.2016 12:11

Odpowiedz

O 13:23, dnia 2016-04-09 waluszka napisał(-a):

O 22:38, dnia 2016-04-08 Kinga napisał(-a):

Witam

Dziś otrzymałam badanie PET

Mam CHLONIAKA NIEZIARNICZEGO zajęcie węzłów chlonnych po obu stronach przepony

Stopień.zaawansowania III

Lekarz pierwsze kontaktu powiedział mi że będzie dobrze nie mam nigdzie nacieków,płuca śledzione mam wporzadku

Mimo że się boję NIE PODDAM SIE MAM DLA KOGO WALCZYĆ MAM MARZENIA KTORE MUSZE I CHCE SPEŁNIĆ.

Czekam teraz na telefon z kliniki jeśli w poniedziałek nie.zadzwonia dzwonie do nich we wtorek

Pozdrawiam

Kinga witam,

Ja jestem po pierwszym wlewie. U mnie zdiagnozowano chłoniaka Hodgkina postać klasyczna II stopień zaawan. NAM napewno uda się zwalczyć tego dziada. Życzę wytrzymałości i jak najszybszego rozpoczęcia leczenia. U mnie od wymacania powiększonego węzła do pierwszego wlewu minęło 2 mies. Trzymam kciuki!

Witam Cie serdecznie

NO TO SPUPER najważniejsze jest szybkie rozpoczęcie leczenia MUSI NAM SIE UDAC nie ma innej opcji. A jak po pierwszym wlewie samopoczucie???

Pozdrawiam trzymaj się

Ika

09.04.2016 18:44

Odpowiedz

O 14:11, dnia 2016-04-09 Kinia-fifi napisał(-a):

O 13:23, dnia 2016-04-09 waluszka napisał(-a):

O 22:38, dnia 2016-04-08 Kinga napisał(-a):

Witam

Dziś otrzymałam badanie PET

Mam CHLONIAKA NIEZIARNICZEGO zajęcie węzłów chlonnych po obu stronach przepony

Stopień.zaawansowania III

Lekarz pierwsze kontaktu powiedział mi że będzie dobrze nie mam nigdzie nacieków,płuca śledzione mam wporzadku

Mimo że się boję NIE PODDAM SIE MAM DLA KOGO WALCZYĆ MAM MARZENIA KTORE MUSZE I CHCE SPEŁNIĆ.

Czekam teraz na telefon z kliniki jeśli w poniedziałek nie.zadzwonia dzwonie do nich we wtorek

Pozdrawiam

Kinga witam,

Ja jestem po pierwszym wlewie. U mnie zdiagnozowano chłoniaka Hodgkina postać klasyczna II stopień zaawan. NAM napewno uda się zwalczyć tego dziada. Życzę wytrzymałości i jak najszybszego rozpoczęcia leczenia. U mnie od wymacania powiększonego węzła do pierwszego wlewu minęło 2 mies. Trzymam kciuki!

Witam Cie serdecznie

NO TO SPUPER najważniejsze jest szybkie rozpoczęcie leczenia MUSI NAM SIE UDAC nie ma innej opcji. A jak po pierwszym wlewie samopoczucie???

Pozdrawiam trzymaj się

Witajcie odebrałam wyniki biopsji. A raczej brak wyników, bo okazało się ze podczas biopsji Danielsa pobrano fragmenty tkanki tłuszczowej a tkanki limfatycznej prawie nic. Lekarz stwierdził ze schował się węzeł głęboko pod obojczyk. Wracam dalej do hematologa. Jestem zdołowana, bo jesli cos mi jest i ta masa w srodpiersiu jest objawem choroby to wolałabym juz wiedziec a tak zaczynam od poczatku.

kinia-fifi

09.04.2016 21:14

Odpowiedz

O 20:44, dnia 2016-04-09 Ika napisał(-a):

O 14:11, dnia 2016-04-09 Kinia-fifi napisał(-a):

O 13:23, dnia 2016-04-09 waluszka napisał(-a):

O 22:38, dnia 2016-04-08 Kinga napisał(-a):

Witam

Dziś otrzymałam badanie PET

Mam CHLONIAKA NIEZIARNICZEGO zajęcie węzłów chlonnych po obu stronach przepony

Stopień.zaawansowania III

Lekarz pierwsze kontaktu powiedział mi że będzie dobrze nie mam nigdzie nacieków,płuca śledzione mam wporzadku

Mimo że się boję NIE PODDAM SIE MAM DLA KOGO WALCZYĆ MAM MARZENIA KTORE MUSZE I CHCE SPEŁNIĆ.

Czekam teraz na telefon z kliniki jeśli w poniedziałek nie.zadzwonia dzwonie do nich we wtorek

Pozdrawiam

Kinga witam,

Ja jestem po pierwszym wlewie. U mnie zdiagnozowano chłoniaka Hodgkina postać klasyczna II stopień zaawan. NAM napewno uda się zwalczyć tego dziada. Życzę wytrzymałości i jak najszybszego rozpoczęcia leczenia. U mnie od wymacania powiększonego węzła do pierwszego wlewu minęło 2 mies. Trzymam kciuki!

Witam Cie serdecznie

NO TO SPUPER najważniejsze jest szybkie rozpoczęcie leczenia MUSI NAM SIE UDAC nie ma innej opcji. A jak po pierwszym wlewie samopoczucie???

Pozdrawiam trzymaj się

Witajcie odebrałam wyniki biopsji. A raczej brak wyników, bo okazało się ze podczas biopsji Danielsa pobrano fragmenty tkanki tłuszczowej a tkanki limfatycznej prawie nic. Lekarz stwierdził ze schował się węzeł głęboko pod obojczyk. Wracam dalej do hematologa. Jestem zdołowana, bo jesli cos mi jest i ta masa w srodpiersiu jest objawem choroby to wolałabym juz wiedziec a tak zaczynam od poczatku.

Hej

Będzie dobrze zobaczysz wiem że najgorsze jest to czekanie i niepewność ale naciskaj lekarza niech robią badania

Nie myśl o najgorszym bądź pozytywnie nastawiona to dużo pomaga porozmawiaj z ludźmi którzy cie otaczają i na których możesz liczyć którzy cie wspierają

Pamiętaj cokolwiek to będzie MUSISZ WALCZYC I ZE DASZ RADE

Pozdrawiam

Amelia

10.04.2016 07:27

Odpowiedz

Witajcie odebrałam wyniki biopsji. A raczej brak wyników, bo okazało się ze podczas biopsji Danielsa pobrano fragmenty tkanki tłuszczowej a tkanki limfatycznej prawie nic. Lekarz stwierdził ze schował się węzeł głęboko pod obojczyk. Wracam dalej do hematologa. Jestem zdołowana, bo jesli cos mi jest i ta masa w srodpiersiu jest objawem choroby to wolałabym juz wiedziec a tak zaczynam od poczatku.

Wiem, co czujesz, miałam to samo. Przez dwa dni byłam totalnie zdołowana,potem mi przeszło. Lepiej czasami poznać najgorszą prawdę niż żyć w niewiedzy.

Ika

10.04.2016 20:09

Odpowiedz

O 09:27, dnia 2016-04-10 Amelia napisał(-a):

Witajcie odebrałam wyniki biopsji. A raczej brak wyników, bo okazało się ze podczas biopsji Danielsa pobrano fragmenty tkanki tłuszczowej a tkanki limfatycznej prawie nic. Lekarz stwierdził ze schował się węzeł głęboko pod obojczyk. Wracam dalej do hematologa. Jestem zdołowana, bo jesli cos mi jest i ta masa w srodpiersiu jest objawem choroby to wolałabym juz wiedziec a tak zaczynam od poczatku.

Wiem, co czujesz, miałam to samo. Przez dwa dni byłam totalnie zdołowana,potem mi przeszło. Lepiej czasami poznać najgorszą prawdę niż żyć w niewiedzy.

A jak potoczyło się u Ciebie Amelio po nieudanej biopsji ?

Amelia

11.04.2016 15:02

Odpowiedz

A jak potoczyło się u Ciebie Amelio po nieudanej biopsji ?

Będę miała wyciętego wezla jeszcze raz za 2 tygodnie. Tym razem będzie to wezel za uchem. Jest bardzo łatwo dostępny, ale tez bardzo maly i oczywiście martwię się, czy skoro maly to diagnostyczny.

Maaarta38

11.04.2016 17:38

Odpowiedz
Witam
Zacznę od tego ze mieszkam w USA i dostęp do lekarzy i szpitali jest utrudniony , wiec proszę o podpowiedzi
Kilka miesięcy temu zaczęłam złe sie czuć , ciagle zmęczenie , zadyszki i powiększony węzeł chłonny na szyi.
Oczywiście poszłam do przychodni , gdzie skierowali na badania krwi i usg węzła chłonnego ponieważ był duży , wyniki były ok wiec zostawili to w takim stanie jak było.
Po czasie samopoczucie sie pogarszało , do tego wyczułam w okolicy mostka takie zgrubienie , nie duże , oczywiście nie dawało mi to spokoju i poszłam znowu do lekarza który stwierdził ze to zebra :-)
Było to około 3-4 miesiąca temu .
Oczywiście pomyłka lekarza , bo zebra raczej nie rosną , miesiąc temu poszłam ponownie ponieważ guz na mostku urósł i węzły chłonne są powiększone na całej szyi, pod pachami , w pachwinach
Dostałam skierowanie na TK klatki piersiowej , antybiotyk na 10 dni
Węzły po antybiotyku bez zmian a nawet jest ich więcej , TK wyszło ze cos tam jest ale nie wiedza co to i zalecają TK z kontrastem, do tego mam taki ucisk w tych okolicach i ból pleców na wysokości mostka
, dostałam rownież skierowanie do hematologa , proszę napisać mi co o tym myślicie , mam powód do obaw ?
Pozdrawiam