Hey
Też czekam na wyniki wstępne diagnozy które usłyszałam to najpierw Ziarniak złośliwy po wstępnym badaniu histopatologiczmym węzła chłodnego że przemawia za chloniakiem ziarniczym dostałam skierowanie do Centrum onkologii wraz ze szkiełkami do ponownego zbadania i potwierdzenia dziś mija tydzień od przekazania próbek, ale dodatkowo pobrano mi szpik kostny z talerza biodrowego wraz z kawałkiem kości. Czas mnie zabija ale oswoilam się z chorobą że to nowotwór i choć świat naliczany przewrócił mi się do góry nogami powiedziałam sobie BĘDĘ WALCZYĆ NIE PODDAM SIĘ mimo że jest to długa droga
Pozdrawiam
witaj Kingo
A jak doszło do pobrania węzła źle się czulas miałaś zle wyniki ? Życzę Ci dużo sił i wierzę ze wszystko potoczy się dobrze. Pozdrawiam cieplo
U mnie historia.zaczela.sie tak
W lewej pachnie zauważyłam powiększenie wielkości połowy orzecha fistaszka myślałam że może to początek przepukliny a ponieważ pracuję w gastronomii myślałam że wyszła od dzwigniecia czegoś ciężkiego,pokazałem lekarzowi rodzinnemu który stwierdził że to są węzły chlonne być może od przeziębienia powiększyła się albo od kaszlu który wówczas miałam. W pewnym momencie zauważyłam że jak dużo pracuje tak jakby robiło się większe,a jak miałam wolne było trochę mniejsze poszłam do lekarza rodzinnego po skierowanie na ogólne wyniki badań i dodatkowo na tarczycy ponieważ w mojej rodzinie od strony babci wszystkie kobiety hokeja.na.tarczyce moja siostra też i endokrynolog powiedział że może być dziedziczne, wyniki wyszły o.k ale pokazałem ponownie lewa pwchwine i od razu lekarz rodzinny dał mi skierowanie z podejrzeniem węzłów chłonnych najpierw miało być do onkologa chirurga ale ponieważ kolejki.sa mega.duze poprosiłam do zwykłego chirurga na wizytę czekałam około 5 dni gdy poszłam chirurg wiedział.co to jest ale chyba nie chciał powiedzieć i od razu dostałam pilne skierowanie do szpitala na chirurgie tego samego dnia pojechałam zrobili mi usg okazało się że to Węzły chłonne powiększone dodatkowo na woreczku wyszedł mi mały polip na necie mały torbiel i na jajniku torbiel.do konsultacji z ginekologia bo szpital nie ma przystosowanego USG do ginekologi. Załamałam się że poszłam z jednym a wyszłam z innymi objawami. Szpital wyznaczył mi termin przyjęcia do szpitala na 7 marca na czczo żeby wykonać badania.
To był poniedziałek od razu pobranie krwi pobranie węzła chlonnego na znieczuleniu miejscowym, przeswietlenie płuc, na drugi dzień zrobili mi tomografia komputerowa jamy brzusznej w środę wypuścili mnie do domu,a w piątek wypis że szpitala dostałam z diagnoza ziarniczym złośliwa ŚWIAT SIĘ ZAWALIŁ całe życie mi przelecialo jak film. Pozostało czekanie na wynik który trwa 2 tygodnie ale lekarz kazał dzwonić mi już we wtorek czy jest wynik więc ja 8 rano już dzwoniłam,przez tel usłyszałam że jeszcze nie ma proszę zadzwonić o 13 punktualnie zadzwoniłam usłyszałam jeszcze profesor bada myślałam że ten czas mnie zabije. W środę dostaje telefon od mojej siostry która była upoważniona że lekarz prosi o kontakt więc zadzwoniłam okazało się że profesor więcej już nic nie widzi proszę przyjechać dostanie pani skierowanie do Centrum onkologicznego od razu wsiadlam w samochód i pojechałam do.szpitala. Pan doktor powiedział że jest wynik histopatologiczny który przemawia za chloniakiem nieziarniczym mam skierowanie pilne do Centrum onkologicznego i mam jechać jak najszybciej ale musiałam wziąść płytę z tomografi oraz Lekarz kazał mi wypożyczyć szkiełka że szpitala na którym są moje wycinki węzła chlonnego.Gdy zapytałam lekarza na jakiej ulicy jest onkologia usłyszałam poszuka.sobie pani w internecie UWAZAM ZE PROFESJONALNE PODEJSCIE LEKARZA DO PACJENTA, Wszystko wzięłam i zaraz na drugi dzień pojechałam 130 km od domu do Centrum onkologicznego adres oczywiście znalazłam w internecie pojechałam i okazało się że to inny szpital ale lekarz z którym rozmawiałam pokierował mnie na jaką ulice mam jechać. Byłam naczczo bo myślałam że będą chcieli mi robić jakieś badania. Okazalo się że mój szpital pozbył się problemu wysłał mnie dalej bez ostatecznej diagnozy a mało tego nie powinnam tych próbek dostać do ręki tylko szpital powinien je wysłać sam. Tylko jakby szpital wysłał to musiałby zapłacić za badanie a tak zrobili że mnie głupiego pacjenta który nie zna procedur. klinika była zbulwersowana a lekarz powiedział że nie zostawia mnie tak mimo że oni leczą już osoby z postawiona diagnoza ponieważ wszystkie te badania są bardzo drogie i na 23 marca mam przyjechać i wówczas pobrali mi krew gdzie zrobili bardzo szczegółowe badania,pobrali mi szpik kostny oraz kawałek kości, zrobili ekg i echo serca. Dostałam skierowanie też na badanie PET.
Na wyniki szpiku oraz węzła czeka.sie około 2 tygodnie minęło już 9 dni i cisza.
Ale 4 kwietnia jadę na Badanie PET I myślę że w przyszłym tygodniu będę wiedzieć co to jest dokładnie oraz jakie leczenie mi włącza
Jedyne objawy jakie miałam to budziłam się czasami w nocy i byłam spocona albo czasami skóra mnie swedziala nawet tuż po kapieli ale ja to odbierałam pocenie jako.ze za ciepło jest w domu a swędzenie że może od żelu pod prysznic albo od proszku do prania i płynu do płukania mimo że używamy cały czas tej samej marki
TRAFILAM DO KLINIKI GDZIE NA CODZIEN ZMAGAJA SIE Z TYMI CHOROBAMI I UWAZAM ZE ZAJELI SIE MNA PROFESJONALNIE I PO LUDZKU A NIE JAK KOLEJNEGO.CHOREGO KTOREGO PRZERZUCA SIE JAK WOREK Z ZIEMNIAKAMI
MAM NADZIEJE ZE BEDZIE DOBRZE I ZE SZYBKO WROCE DO PRACY NA KUCHNI
Troszkę się rozpisałam, a jak u ciebie u Was z badaniami diagnoza???
Pozdrawiam