dusia
05.03.2016 15:30
Ja już po 1 chemii. Masakra jakaś. Dostałam w trakcie jeden zastrzyk z zofranem a na drogę do domu drugi. Ledwo dojechałam te 50 km. Potem wymioty tak straszne, jakby mi żołądek skręcało. Grypa żołądkowa to przy tym pikuś. Po godzinie kiedy już sam zapach wody doprowadzał mnie do obłędu i doszły problemy z oddychaniem i przełykaniem pojechałam na pogotowie. Tam się mną zajęli. Dostałam 2 kroplówki, zastrzyk w tyłek i czopek brr. Odwodniłam się w ciągu tej godziny. pani doktor przypisała mi silne leki osłonowe na żołądek i przeciwwymiotne. Dziś tylko tyle, ze nie wymiotuje. Mdłości i odbijanie są straszne. Nic nie potrafię wziąć do ust, Przez cały dzień udało mi się zjeść piętkę chleba.A to jest dopiero pierwszy wlew. Gdzie pozostałe 11??? Dajcie jakieś rady co do jedzenia bo się wykończę.