Hejka :) Ja również jestem leczona tym schematem. Obecnie jestem po 3 wlewie, a w poniedziałek czwarty. Potem prawdopodobnie PET. Nie mogę się doczekać , chciałabym wiedzieć jak te leki dają sobie radę z tym upierdliwym dziadem chłoniakiem :)
Chemia to duża ingerencja w organizm, tak więc działania niepożądane u mnie niestety też wystąpiły :( Jak na razie prócz nudności, mdłości, naciągania, szarpania i lekkich wymiotów (mimo stosowania leków przeciwwymiotnych - najgorzej u mnie 2-3-4 dzień po ) bóle brzucha, problemy z wątrobą, bóle kości i stawów (oraz szczęki na dzień po wlewie), SZybkie męczenie - kiedyś długi i szybki spacer był pestką, dzisiaj chodzę jak ślimak w przeciwnym razie zalewam się potem:(. Bóle palców również występuję i czasami drętwienie - ale rzadko. Bóle żył w nogach - zażywam lek z diosminą 500 mg 2xdz na szczęście działa :) spadki białych krwinek co owocuje stosowanie zastrzyków zawsze 5 dni :( Po zastrzykach zaś nudności, mdłości i bóle kostno stawowe, i mocne bóle palców. Zawsze około czwartku przed chemią, a w trakcie zastrzyków mam taki problem grypopodobny z gardłem i nosem. Niby mam ślinę a niby nie mam i całe 2-3 noce pluje. Potem przed chemią przestaje. Raczej to od nich. A oprócz tego suchość błon śluzowych , najbardziej daje się we znaki gardła i suchość skóry. A włosy... Włosy jeszcze nie wypadły. Martwie się bo Wszyscy piszą żę po pierwszym lub drugim wlewie wypadają, a ja po trzecim mam dużą ilość. Wprawdzie włosy lecą i można je wyskubywać, na szczotce pozostaje ogrom, a podczas mycia wychodzi również znaczna część aczkolwiek są i nie widać łysiny jeszcze. No cóż. :) A wlewy w miarę ok. Owszem mam zawsze Clemastine, Hydrocortison i Ondansetron oraz Paracetamol aczkolwiek wlew z chemii przechodzi spoko, gorzej z Adcetrisem tu już zaczynają się problemy żołądkowo jelitowe, osłabienie zarówno fizyczne jak i psychiczne. Okres jest, ale bóle jajników podczas owu dużo mocniejsze.
No nic. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę szybkiego powrotu do zdrowia, i pełnej regeneracji. Bardzo fajnie że tyle jest tutaj nas zawsze raźniej, w kupie siła. Buziaki dla Was :))
cześć:) nie przejmuj sie bólami szczęki, też je mam zawsze do 2 dni po chemii, jem wtedy lody, najpierw dziwnie boli, ale potem jest znacznie lepiej:) nie znam osoby leczonej w tym programem, ktora by nie skakala z radosci po PECIE ;) wiec glowa do gory i bd czekac na forum na wiesci. ja wymiotowalam porzadnie podczas 1 wlewu. potem do 6 to tylko raz, nudzic nudzilo, ale nie naciagalo za to strasznie bylam ja przymulona! kiedy boli Cię brzuch? bo mnie zawsze tydzien po chemii. i jeszcze sposobu na to nie znalazlam:( ja po kazdym zastrzyku przez kilka godzin mam zatkany nos i tak jakby stan podgoraczkowy, leze i sie poce, ale bole jakos rozchodze i jest dobrze:) tez biore caly czas 5 zastrzykow. mi by pewnie tez wlosy zostaly, bo mialam duzo, ale jak zaczelam sobie przeczesywac po pierwszej chemii i nagle mam ich 10 w rece, na drugi dzien maszynka i na 2 mm:), bo nie wytrzymalabym ich widoku na podlodze i wszedzie. Bóle jajników tez chyba mam, ale czy to owulacja, to nie wiem, bo mam bardzo nieregularne te okresy!
tak wszyscy razem damy rade!! :*