Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

powiększone węzły chłonne

Autor: Iwona • 25.06.2015 17:33 • 45 odpowiedzi

Iwona

25.06.2015 17:33

Odpowiedz
Witam,

chciałabym opisać Wam moja historię. Dwa miesiące temu wyczułam u siebie powiększone węzły podżuchwowe, myślałam ze to może po przewianiu albo z podowu infekcji. Udałam się do lekarza rodzinnego, który przepisał mi antybiotyk. Po jego zakończeniu oczywiście węzły się nie zmniejszyły więc zaczęła się moja droga od lekarza do lekarza...zrobiłam podstawowe badania krwi były w normie, OB 10. Zrobiłam rtg klatki piersiowej( opis w porządku) i usg jamy brzusznej (wykrytko tylko 7 cm cystę na prawym jajniku. Miałam robione również usg wezłów chłonnych i lekarz stwierdził, że największy wezęł podżuchwowy ma 8mm ale nie widzi podejrzanych zmian w ich wyglądzie, pozostałe węzły:nadobojczykowe i pachwowe nie powiększone. Dodam, że noszę aparat ortodontyczny i jeszcze zaczęly mi rosnąć ósemki dlatego stwierdził, że powiększenie węzłów to własnie od tego i żeby to przeczekać. Nie miałam wówczas niepokojących objawów ale żeby się uspokoić, udałam się do onkologa, który stwierdził, że nie widzi zmian nowotworowych i żeby jeszcze poczekać, jeżeli nic się nie zmieni zgłosić się na dalsze badania. Dodatkowo umówiłam się na usuwanie ósemek, aby zobaczyć czy powiększony węzeł podżuchwowy zniknie. Wizytę miałam mieć dwa tygodnie temu, ale dostałam zapalenia gardła - jakby ucisk w gardle. Poszłam do lekarza i dostalam znowu antybiotyk. I od tej pory się zaczeło...po antybiotyku faktycznie z gardłem było lepiej ale zaczęłam odczuwać ból pod pachami, po ich dodtyku wyczułam w jeden kolejny powiększony węzeł chłonny. Udałam się do lekarza na kontrolę po czym ona też stwierdziła powiększenie węzła i nakazała po raz kolejny zrobienie usg węzłów, badania krwi i skierowanie do hematologa. Zaczęły się objawy...od dwóch nocy budzę się cała zlana potem, pojawiają mi się malutkie czerwone swędzące kropki...mierzyłam temperaturę codziennie i było w porządku, zmierzyłam dzisiaj i 37,3...dzisiaj też miałam kolejne usg węzłów po czym lekarz stwierdził, że węzły podżuchwowe mają taką samą wielkość jak poprzednio do 8mm największy i pod prawą pachą zobaczył węzeł o wielkości 5 mm ale według niego nie wyglądają podejrzanie...dodatkowo odebrałam dzisiaj wyniki krwi:
WBC: 8,4 ; RBC: 4,8 ; HGB: 13,5 ; HCT: 40,3 ; PLT: 245 ; PCT: .286 ; MCV: 84 ; MCH: 28,1 ; MCHC: 33,5 ; RDW: 13,7 ; MPV: 7,6 ; PDW: 15,7 ; LYM: 19,2 ; MON: 7,5 ;GRA: 73,3. OB: 15, CRP: 2. Mikroskopowa ocena rozmazu krwi C32:
neutrofile z jądrem pałeczkowatym: 2 %, neutrofile z jądrem segmentowatym 73% (podwyższona wartość norma 30-65), limfocyty: 18% (obniżona wartość norma20-45), monocyty 7%. Hematologa mam dopiero 9 lipca ale nie wiem czy nie szukać kogoś szybciej, dodam, że dalej odczuwam ból pod pachami. Boje się bo czytałam dużo Waszych komentarzy i przy podobnych objawach był to chłoniak tym bardziej chciałabym skorzystać z Waszego doświadczenia i zapytać o opinie co dalej robić, po prostu obawiam się że jest to na pewno chłoniak...

ania32

25.06.2015 17:48

Odpowiedz

mnie też bolało pod prawą pachą a później mnie bolała prawa ręka zawsze w nocy ale to był ból nie do zniesienia i też jak puchły mi węzły chłonne to dostawałam antybiotyki i tak 2 lata

Iwona

25.06.2015 20:33

Odpowiedz
a czy mozliwe jest zeby ta torbiel na jajniku nie byla w rzeczywistosci torbiela tylko guzem pochodzacym od chloniaka?
chciałabym tez zapytac czy jest szansa na wyleczenie nawet jezeli choroba jest w zaawansowanym stadium...

marta91

25.06.2015 20:57

Odpowiedz

O 22:33, dnia 2015-06-25 Iwona napisał(-a):

a czy mozliwe jest zeby ta torbiel na jajniku nie byla w rzeczywistosci torbiela tylko guzem pochodzacym od chloniaka?

chciałabym tez zapytac czy jest szansa na wyleczenie nawet jezeli choroba jest w zaawansowanym stadium...

W którym dniu cyklu, wyszła ta torbiel ?

Tak jest taka szansa, jest sporo osób na forum które przy zaawansowanym stadium wyszły z chłoniaka. Jest też wiele opinii mówiących o tym ,że nie jest tak istotne stadium, jak reakcja organizmu na leczenie . Pozdrawiam

Iwona

25.06.2015 21:30

Odpowiedz

Dziękuję za odpowiedz. Torbiel została wykryta kilka dni po okresie, przyjmuje teraz tabletki hormonalne. Lekarz stwierdził, że trobiel jesz dosc duza i może sie nie zmiejszyc po tabletkach i bedzie koneczny zabieg. Nie sprawdzałam jeszcze na usg jej wielkosci, mialam zamiar zrobic to po zakonczeniu kuracji. Moze gdybym zdecydowala sie na zabieg usuniecia tej torbieli na samym poczatku to okazaloby sie co to tak naprawde jest i juz dzisiaj mialabym postawiona diagnoze...a teraz chodze po lekarzach, kazdy przekonuje mnie ze takich rozmiarow wezly nie wskazuja na chloniaka...chcialabym w to wierzyc jednak z dnia na dzien jest coraz gorzej...boje sie tylko jednego, ze jak juz zostanie zdiagnozowana to moja choroba bedzie juz bardzo zaawansowana...

marta91

25.06.2015 22:46

Odpowiedz

O 23:30, dnia 2015-06-25 Iwona napisał(-a):

Dziękuję za odpowiedz. Torbiel została wykryta kilka dni po okresie, przyjmuje teraz tabletki hormonalne. Lekarz stwierdził, że trobiel jesz dosc duza i może sie nie zmiejszyc po tabletkach i bedzie koneczny zabieg. Nie sprawdzałam jeszcze na usg jej wielkosci, mialam zamiar zrobic to po zakonczeniu kuracji. Moze gdybym zdecydowala sie na zabieg usuniecia tej torbieli na samym poczatku to okazaloby sie co to tak naprawde jest i juz dzisiaj mialabym postawiona diagnoze...a teraz chodze po lekarzach, kazdy przekonuje mnie ze takich rozmiarow wezly nie wskazuja na chloniaka...chcialabym w to wierzyc jednak z dnia na dzien jest coraz gorzej...boje sie tylko jednego, ze jak juz zostanie zdiagnozowana to moja choroba bedzie juz bardzo zaawansowana...

Według mnie torbiel nie ma nic wspólnego z chłoniakiem. Torbiel jest wypełniona płynem a chłoniak to pakiety węzłów chłonnych. Niech mnie ktoś poprawi jeśli gadam głupoty, bo późna pora.

marta91

25.06.2015 22:47

Odpowiedz

O 00:46, dnia 2015-06-26 Marta91 napisał(-a):

O 23:30, dnia 2015-06-25 Iwona napisał(-a):

Dziękuję za odpowiedz. Torbiel została wykryta kilka dni po okresie, przyjmuje teraz tabletki hormonalne. Lekarz stwierdził, że trobiel jesz dosc duza i może sie nie zmiejszyc po tabletkach i bedzie koneczny zabieg. Nie sprawdzałam jeszcze na usg jej wielkosci, mialam zamiar zrobic to po zakonczeniu kuracji. Moze gdybym zdecydowala sie na zabieg usuniecia tej torbieli na samym poczatku to okazaloby sie co to tak naprawde jest i juz dzisiaj mialabym postawiona diagnoze...a teraz chodze po lekarzach, kazdy przekonuje mnie ze takich rozmiarow wezly nie wskazuja na chloniaka...chcialabym w to wierzyc jednak z dnia na dzien jest coraz gorzej...boje sie tylko jednego, ze jak juz zostanie zdiagnozowana to moja choroba bedzie juz bardzo zaawansowana...

Według mnie torbiel nie ma nic wspólnego z chłoniakiem. Torbiel jest wypełniona płynem a chłoniak to pakiety węzłów chłonnych. Niech mnie ktoś poprawi jeśli gadam głupoty, bo późna pora.

Lekarz powinien umieć odróżnić te dwie rzeczy .

Iwona

26.06.2015 06:47

Odpowiedz

pytam ponieważ od dwóch dni odczuwam ból własnie po prawej stronie w dole brzucha, ból ten zaczął się wraz z okresem ale nie jest on taki, jaki był zawsze podczas okresu dlatego się martie... wizyte u hematologa mam dopiero 9 lipca nie wiem czy uda mi sie wytrzymac psychicznie tyle czasu, a i czuje sie coraz gorzej...

Hummingbird

26.06.2015 10:05

Odpowiedz

Tak jak napisała Marta torbiel i guz całkowicie różni się strukturą co widać na obrazie USG, poprzez swoje rozmiary może dawać powikłania bólowe o charakterze "kłucia" ból podobny do tego owulacyjnego. Rozumiem twoje obawy, teraz każdy ból, kaszel, zmęczenie wywołują jedną myśl "chłoniak", ale choroba ta ma to do siebie, że jest "poczciwa" w leczeniu a rokowania są dobre. Musisz być silna psychicznie, już zmierzasz w kierunku diagnozy i są duże szanse, że to nie ten "dziad" 2 tygodnie to nie jest odległy termin chociaż zawsze możesz wbić się w kolejkę i zapytać czy by cię nie przyjął wcześniej :)

marta91

26.06.2015 14:37

Odpowiedz

Iwona, ja bym się na twoim miejscu zajęła się leczeniem tej torbieli, bo na chłoniaka tutaj to na razie nie wygląda, oczywiście trzymając rękę na pulsie jak coś cię zaniepokoi. Pozdrawiam.

Iwona

27.06.2015 21:15

Odpowiedz

Dziekuje za slowa otuchy ale juz chyba nie licze na to, ze mogloby sie okazac, ze jest to jednak cos innego niz chloniak. Od tygodnia czuje sie coraz gorzej, nie wiem w jakim stopniu jest to spowodowane stresem - od tygodnia nie jestem w stanie normalnie funkcjonowac, mam problemy ze snem, a jak juz zasne to budze sie w nocy zlana potem - charakterystyczny objaw chloniaka, nie moge jesc, jestem oslabiona, nie jestem w stanie myslec o niczym innym... dodatkowo wyczulam kolejne male wezly na szyi, jak to mozliwe ze lekarz nie widzial ich na czwartkowym usg, albo wyskoczyly mi dopiero po...mam zal do siebie, ze w ciagu tej mojej dwumiesiecznej drogi po lekarzach nie naciskalam na dodatkowe, dokladniejsze badania moze wtedy wyryto by to szybciej...teraz boje sie ze choroba jest juz bardzo zaawansowana...

Iwona

28.06.2015 06:38

Odpowiedz

Dodatkowo naczytałam sie, ze istnieja szybko postepujace agresywne chloniaki i pewnie w moim przypadku wlasnie taki jest...w ciagu dwoch miesiecy od wezlow podzuchwowych pojawily sie dodatkwe wezly na szyi i pod pacha...boje sie ze juz mam zajety przewod pokarmowy oraz tarczyce poniewaz lekarz podczas czwartkowego usg znalazl rowniez guzek w placie tarczycy od strony grzbietowej, jak napisal o nieznacznie obnizonej echogenicznosci, 5x3x4 mm...dwa miesiace wczesniej podczas usg tarczycy nic takiego nie znaleziono...nie wiazalam tego wczesniej z chloniakiem ale jak doczytalam ze istnieja wlasnie takie jego rodzaje zajmujace w bardzo szybkim tepie inne narzady...czy jest juz mozliwe ze po dwoch miesiacach mam juz przerzuty w ukladzie pokarmowym...powiekszona sledzione, badz watrobe...i czy majac takiego typu chloniaka po dwoch miesiacach badania krwi byly by nadal w porzadku...strasznie sie boje czy nie jest juz za pozno poniewaz takiego typu chloniak prakrycznie nie daje szans na wyleczenie i chory bardzo szybko umiera...

Martyna

28.06.2015 11:37

Odpowiedz

O 08:38, dnia 2015-06-28 Iwona napisał(-a):

Czyli diagnoze sobie postawilas. Nic tylko zostaje kupic trumne i miejsce na cmentarzu. Wiesz... One tez szybko znikaja chyba nawet szybciej jak chlonniak...

Dodatkowo naczytałam sie, ze istnieja szybko postepujace agresywne chloniaki i pewnie w moim przypadku wlasnie taki jest...w ciagu dwoch miesiecy od wezlow podzuchwowych pojawily sie dodatkwe wezly na szyi i pod pacha...boje sie ze juz mam zajety przewod pokarmowy oraz tarczyce poniewaz lekarz podczas czwartkowego usg znalazl rowniez guzek w placie tarczycy od strony grzbietowej, jak napisal o nieznacznie obnizonej echogenicznosci, 5x3x4 mm...dwa miesiace wczesniej podczas usg tarczycy nic takiego nie znaleziono...nie wiazalam tego wczesniej z chloniakiem ale jak doczytalam ze istnieja wlasnie takie jego rodzaje zajmujace w bardzo szybkim tepie inne narzady...czy jest juz mozliwe ze po dwoch miesiacach mam juz przerzuty w ukladzie pokarmowym...powiekszona sledzione, badz watrobe...i czy majac takiego typu chloniaka po dwoch miesiacach badania krwi byly by nadal w porzadku...strasznie sie boje czy nie jest juz za pozno poniewaz takiego typu chloniak prakrycznie nie daje szans na wyleczenie i chory bardzo szybko umiera...

Alicja

28.06.2015 15:28

Odpowiedz

Rozumiem to co przeżywasz. Sama jestem na podobnym etapie (czyli nie wiem co mi jest). Jednego dnia podchodzę do sprawy racjonalnie i tłumacze sobie, że objawy nie wskazują jednoznacznie na chorobę rozrostową, a drugiego dnia wpadam w panikę i mam doła, bo wydaje mi się, że jednak mogę ją mieć. Tak jest w kółko, mąż już nie może ze mną wytrzymać i wysyła mnie do psychologa ( wybieram się, ale jak się okaże, że jestem zdrowa ;)). Dodam, że ja mam powiększone węzły na szyji, nadobojczykowe, pachwinowe i możliwe, że pod pachą, bo czuję tam ten sam "ból" co przy innech węzłach. Jednak uważam, że trochę przesadzasz z tym, że na na pewno jesteś chora, chociaż po części rozumiem. Trzymaj się i daj znać co powiedział hematolog.

Iwona

28.06.2015 17:37

Odpowiedz

trudno nie stawiać sobie samej diagnozy kiedy czlowiek czuje sie tak zle...odczuwam bole pod kolanami i w lokciach...mam problemy z koncentracja i zawroty glowy..jak to mozliwe ze choroba juz tak szybko postepuje...jutro mam wizyte u hematologa w szpitalu i boje sie ze juz po prostu z niego nie wroce...ze majac znaczny stopien zaawansowania nie bedzie szans na wyleczenie...

Alicja

28.06.2015 20:52

Odpowiedz

O 19:37, dnia 2015-06-28 Iwona napisał(-a):

trudno nie stawiać sobie samej diagnozy kiedy czlowiek czuje sie tak zle...odczuwam bole pod kolanami i w lokciach...mam problemy z koncentracja i zawroty glowy..jak to mozliwe ze choroba juz tak szybko postepuje...jutro mam wizyte u hematologa w szpitalu i boje sie ze juz po prostu z niego nie wroce...ze majac znaczny stopien zaawansowania nie bedzie szans na wyleczenie...

Wiesz co, przecież węzły masz małe i niepodejrzane, rtg wyszło ok, usg jamy brzusznej też... Jedyne co, to te nocne poty są podejrzane i Twoje samopoczucie, ale skoro tak przeżywasz całą tą niepewność dotyczącą choroby to może być nerwica.. Robiłaś badania na toxoplazmoze, cytomegalie, mononukleoze? Daj znać koniecznie co powiedział hematolog!

Iwona

29.06.2015 16:10

Odpowiedz

jestem po wizycie u hematologa centrum onkologii i hematologii...wizyta ta byla na NFZ poniewaz chcialam bardzo szybko otrzymac diagnoze i sie leczyc, a prywatnie hematologia z dobrymi opiniami mam dopiero 14 lipca bo wszyscy na uropie... nie spodziewalam sie tego co uslysze...lekarz stwierdzil ze wezly chlonne powiekszone do 8 mm to nie wezly i on nie widzi nic niepokojacego, pod pacha tez maly do 5 mm ale tez wedlug niego w porzadku bo przeciez kazdy ma wezly...jego badanie opieralo sie wylacznie na dotyku...kiedy opisywalam mu moje obawy (wahania goraczki, nocne poty, bole) stwierdzil, ze to moze byc od wszystkiego...stwierdzil ze skoro w grudniu mialam angine to te wezly sa tym spowodowane...ledwo wyblagalam skerowanie na badania krwi pod katem mononukleozy, LDH, beta-2, HIV i jakies pobiezne parametry..dodatkowo przez cala wizyte sugerowal konsultacje psychiatryczna bo jestem strasznie znerwicowana...co mam dalej robic...objawy mam jakie mam...czlowiek chodzi po lekarzach po to, zeby to jak najszybciej wykryc i leczyc...a jezeli wykryja mi chloniaka w zaawansowanym stopniu to juz nie bedzie czego leczyc...

marta91

29.06.2015 21:08

Odpowiedz

A myślałaś, żeby odwiedzić psychologa? Może masz nerwice.

Martyna

29.06.2015 21:19

Odpowiedz

Kobieto! Odz do kina, bo jak masz byc chora to bedziesz! Zyj poki mozesz, bo leczenie trwa rok ;) zyj i dawaj szczescie innym niz szukasz guza. Dziwne,ze szybciej na Nfz jak prywatnie . Jak masz watpliwosci wydaj kase i rob badania na swoj koszt. Ja robilam. Czas tyka... Tyk tyk .... Tyk... Tyk....

O 18:10, dnia 2015-06-29 Iwona napisał(-a):

jestem po wizycie u hematologa centrum onkologii i hematologii...wizyta ta byla na NFZ poniewaz chcialam bardzo szybko otrzymac diagnoze i sie leczyc, a prywatnie hematologia z dobrymi opiniami mam dopiero 14 lipca bo wszyscy na uropie... nie spodziewalam sie tego co uslysze...lekarz stwierdzil ze wezly chlonne powiekszone do 8 mm to nie wezly i on nie widzi nic niepokojacego, pod pacha tez maly do 5 mm ale tez wedlug niego w porzadku bo przeciez kazdy ma wezly...jego badanie opieralo sie wylacznie na dotyku...kiedy opisywalam mu moje obawy (wahania goraczki, nocne poty, bole) stwierdzil, ze to moze byc od wszystkiego...stwierdzil ze skoro w grudniu mialam angine to te wezly sa tym spowodowane...ledwo wyblagalam skerowanie na badania krwi pod katem mononukleozy, LDH, beta-2, HIV i jakies pobiezne parametry..dodatkowo przez cala wizyte sugerowal konsultacje psychiatryczna bo jestem strasznie znerwicowana...co mam dalej robic...objawy mam jakie mam...czlowiek chodzi po lekarzach po to, zeby to jak najszybciej wykryc i leczyc...a jezeli wykryja mi chloniaka w zaawansowanym stopniu to juz nie bedzie czego leczyc...

Iwona

30.06.2015 05:29

Odpowiedz

wydaje mi sie, ze nerwica i podswiadomosc nie spowodowaly by takich objawow...to jedynie dodatek jako straszliwy strach przed smiercia...i strach przed tym, ze bedzie juz na cokolwiek za pozno...chodze tez prywatnie proszac o pomoc..dzisiaj mam prywatna wizyte u endokrynologa, zrobi mi chociaz porzadne usg szyi...jutro prywatna wizyta u onkologa...mam nadzieje zostane pokierowana na biopsje ktoregos z wezlow...nie moge normalnie funkconowac najgorsze sa bole pod kolanami, a jak czytalam jest to bardzo zly objaw bo wezly tam powiekszaja sie w bardzo zaawansowanym stadium choroby...