Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

powiększone węzły chłonne

Autor: Iwona • 25.06.2015 17:33 • 45 odpowiedzi

rodzynka

30.06.2015 07:40

Odpowiedz

O 07:29, dnia 2015-06-30 Iwona napisał(-a):

wydaje mi sie, ze nerwica i podswiadomosc nie spowodowaly by takich objawow...to jedynie dodatek jako straszliwy strach przed smiercia...i strach przed tym, ze bedzie juz na cokolwiek za pozno...chodze tez prywatnie proszac o pomoc..dzisiaj mam prywatna wizyte u endokrynologa, zrobi mi chociaz porzadne usg szyi...jutro prywatna wizyta u onkologa...mam nadzieje zostane pokierowana na biopsje ktoregos z wezlow...nie moge normalnie funkconowac najgorsze sa bole pod kolanami, a jak czytalam jest to bardzo zly objaw bo wezly tam powiekszaja sie w bardzo zaawansowanym stadium choroby...

Uuuu, tu to tylko chyba ksiądz pomoże ;-)

Kobieto, opamiętaj się. Co Ty wyprawiasz? Piszesz jakieś bzdury na forum, gdzie osoby chorują na nowotwór. Naprawdę nie pomagają nam takie rewelacje (wyczytane z internetu) i Twoje lęki. Pomyślałaś o tym?

Iwona

30.06.2015 10:35

Odpowiedz

bzdury wyczytane z internetu potwierdzaja moje objawy...coraz bardziej zaawansowane...chcialabym tylko aby ktos wreszcie zaczal mnie leczyc... wiem, ze Wy tutaj wszyscy walczycie z choroba, macie duze doswiadczenie i bardzo duzo sily...ja po prostu szukam nadziei, ze nawet jezeli jest to chloniak w bardzo zaawansowanym stadium uda sie go jakos leczyc i z tego wyjsc...mam bole pod kolanami i powiekszone juz w tym miejscu wezly chlonne, ktorych powiekszenie swiadczy o juz bardzo zlym stanie, zawroty glowy, problemy z koncetracja...po prostu sie boje, jedyny zal moge miec tylko do siebie, ze wczesniej bardziej nie skupilam sie na zdrowiu...

Alicja

30.06.2015 11:16

Odpowiedz

O 12:35, dnia 2015-06-30 Iwona napisał(-a):

bzdury wyczytane z internetu potwierdzaja moje objawy...coraz bardziej zaawansowane...chcialabym tylko aby ktos wreszcie zaczal mnie leczyc... wiem, ze Wy tutaj wszyscy walczycie z choroba, macie duze doswiadczenie i bardzo duzo sily...ja po prostu szukam nadziei, ze nawet jezeli jest to chloniak w bardzo zaawansowanym stadium uda sie go jakos leczyc i z tego wyjsc...mam bole pod kolanami i powiekszone juz w tym miejscu wezly chlonne, ktorych powiekszenie swiadczy o juz bardzo zlym stanie, zawroty glowy, problemy z koncetracja...po prostu sie boje, jedyny zal moge miec tylko do siebie, ze wczesniej bardziej nie skupilam sie na zdrowiu..

Ja Cię trochę rozumiem, ale mimo wszystko, widzę, że przesadzasz. Twoj największy węzeł ma 8mm i na dodatek nie wygląda podejrzanie na usg. Szukaj przyczyny złego samopoczucia i tych potów nocnych, ale jeśli chodzi o węzły i ziarnicę to pozostaje Ci "czekać" aż urosną większe, nikt Ci nie wytnie takiego niepodejrzanego "małego" węzła do badania. Czy masz powiększone węzły pod kolanem czy tylko bóle?

Iwona

30.06.2015 11:57

Odpowiedz

wezly mialy 86 mm podczas czwartkowego usg, teraz jakby troche wieksze i w dodatku pod zuchwa sa po trzy z kazdej strony czyli pakiety...oraz pojawily sie twarde gulki wzdluz szyi...powiekszone pod pachami wedlug lekarza hematologa do 0,5 cm jak stwierdzil po dotyku podczas wczorajszej wizyty - nie sa podejrzane, wezly w pachwinach...no i pod kolanami twarde gulki...wyczulam jeszcze zaraz pod zebrami po lewej stronie kolejna gulke...w ciagu tygodnia pojawila sie cala lista dodatkowych objawow...

marta91

30.06.2015 12:20

Odpowiedz

Sebastian w wersji kobiecej.... chociaż on chyba był mniej uciążliwy :P Próbowałam Ci pomóc, ale widzę, że nie da rady .

gość

30.06.2015 12:52

Odpowiedz

O 13:57, dnia 2015-06-30 Iwona napisał(-a):

wezly mialy 86 mm podczas czwartkowego usg, teraz jakby troche wieksze

86 mm = 8 cm i 6 mm czyli ile w końcu mają ? 86 mm to nie są małe

Iwona

30.06.2015 12:59

Odpowiedz

przepraszam za blad...wezly mialy podczas badania wedlug lekarza najwiekszy 0,8 mm na 6,6 mm...

ee

30.06.2015 14:12

Odpowiedz

O 14:59, dnia 2015-06-30 Iwona napisał(-a):

przepraszam za blad...wezly mialy podczas badania wedlug lekarza najwiekszy 0,8 mm na 6,6 mm...

nube

30.06.2015 14:20

Odpowiedz
0,8 x 6,6 mm to tak jakby ich nie było wcale.

Nie wspominasz o żadnych charakterystycznych objawach dla ziarnicy (swędzenie skóry, suchy kaszel, bóle poalkoholowe). Nie wiem też czy przez 'nocne poty' rozumiemy to samo.
Budzisz się w nocy w mokrej piżamie i pościeli, które trzeba zmieniać?

Iwona

30.06.2015 15:05

Odpowiedz

jezeli chodzi o swedzenie skory to pojawiaja sie sporadycznnie male przez chwile swedzace kropeczki znikajace po jakims czasie...duszacego kaszlu tez nie miewam jedynie lekki bol gardla...bolu wezlow po alkoholu tez nie odczuwalam...moze to jest chloniak nieziarniczy...najbardziej niepokojace sa bole kolan...czy to moze juz swiadczyc o zajeciu kosci...

Iwona

30.06.2015 15:07

Odpowiedz

a jezeli chodzi o nocne poty trzy noce byly one tak silne, szczegolne, ze musialam zmieniac ubranie...

Hummingbird

30.06.2015 15:40

Odpowiedz

Mylisz pojęcia "pakiet węzłowy" to nie są trzy węzły tylko zbita masa, w której nie można określić liczby węzłów tworzących pakiet. Nie nakręcaj się dodatkowo jeśli coś niepokojącego by się działo to na ostatniej wizycie lekarz by zwrócił na to uwagę. Poczekaj cierpliwie do następnej wizyty i sprawdzisz jak organizm reaguje. Przyczyn powiększonych węzłów jest multum nawet przez kota mogą się powiększać więc weź się w garść! A nocne poty przy aktualnej temperaturze na zewnątrz też niekoniecznie muszą świadczyć o chorobie.

Iwona

01.07.2015 06:18

Odpowiedz

wczoraj mialam robione usg szyi przez endokrynologa-radiologa, stwierdzil ze wezly podzuchwowe sa najwiekszy z nich ma ponad 8 mm, bardzo blisko niego znajduje sie mniejszy ok. 5-6mm...powiekszonych wezlow nadobojczykowych nie stwierdzil...przejrzal mi jeszcze przy okazji wezly pod pachami i sa o wielkosci 5 mm...tarczyca wedlug niego w porzadku...dzisiaj wizyta u onkologa, ktorej sie obawiam najbardziej...

moniami

01.07.2015 07:16

Odpowiedz

czytam i jestem coraz bardziej zdziwiona. Kiedy ja zaczęłam podejrzewać chorobę wypierałam się wszystkich objawów bo były dla mnie zbyt banalne stany podgorączkowe się zdarzają nawet zdrowemu swędzenie skóry mimo iż budziłam się z zakrwawionymi paznokciami - to przecież zapalenie mieszków a poty jestem gruba więc się pocę. Duszności przez które wylądowałam na pogotowiu to problemy z przełykiem. 2 miesiące przed postawieniem diagnozy miałam usg brzucha poza woreczkiem ok rtg super krew idealna czyli zdrowa :) niestety nie teraz po leczeniu wiem że to nie było banalne. jeżeli jesteś chora to któryś z węzłów na pewno da o sobie znać tak jak u mnie się pokazał teraz trzeba czekać i obserwować, a stan zaawansowany to większe węzły i objawy bez wątpienia wskazujące na chorobę to trudne czekać a jeśli nie dajesz rady to zrób tk prywatnie ok 530 zł ale i tak musisz mieć skierowanie bo bez podstaw nikt ci tego badania nie wykona. Życzę ci wytrwałości i mniej nerwów.

Iwona

01.07.2015 08:26

Odpowiedz

Bardzo Ci dziekuje za infromacje...a moglabys powiedziec jakiej wielkosci byl to wezel? i przede wszystkim czy udalo Ci sie wygrac z ta podstepna choroba, czy jestes w trakcie walki... w moim przypadku jest powiekszona wieksza ilosc wezlow i nie odczuwam silnego swedzenia skory...a wtedy moze to podobno swiadczyc o chloniaku nieziarniczym, gdzie jezeli powiekszone sa dodatkowo wezly w innych czesciach ciala to juz to swiadczy o bardziej zaawansowanym stadnium niz w przypadku zajecia jednego wezla...najbardziej martwia mnie te bole w kolanach i pod kolanami...boje sie czy to juz nie jest jakas oznaka zajecia kosci...

nube

01.07.2015 09:45

Odpowiedz
Stan zaawansowany powiększonych węzłów chłonnych to pakiety po kilkanaście centymetów.
Masz trochę czasu zanim się takich doczekasz.

Węzły chłonne które mogą się powiększyć, a nie są widoczne umiejscowione są w klatece piersiowej. Jedynie tomografia jest w stanie to pokazać.
Tyle.

W ziarnicy zajęcie szpiku to ok. 5% przypadków.

rodzynka

01.07.2015 09:58

Odpowiedz
Byłaś u hematologa, ktory uważa, ze węzły nie są podejrzane. Jestem ciekawa, czego oczekujesz od nas. Na pewno Cię tu nie zdiagnozujemy na chłoniaka - jaki by nie był, ziarniczy czy nie.

Pisałas o szybko postepujących, agresywnych chłoniakach, kolanach itp. Jeśli miałabyś najagresywniejszego, czyli chłoniaka Burkitta, to w ciągu doby chory węzeł mógłby urosnąć do 15 cm. Ale nie obserwuj się, bo takie chłoniaki są rzadkością w naszej sferze klimatycznej, zdarzają się głównie w Afryce.

Jestem ciekawa, co powie onkolog. Powiększenie węzłów chłonnych, szczególnie jak nie mają one charakteru patologicznego - co wszyscy w Twoim przypadku podkreslali - moze miec trylion przyczyn. Chłoniaki na samym końcu, jak inne rzeczy się nie potwierdzą. A sposób w jaki piszesz o swoich dolegliwościach, postrzeganiu choroby itp pozwala przypuszczać, że przydałby Ci się kontakt z psychologiem, tzn. na pewno by nie zaszkodził.

Martyna

01.07.2015 14:13

Odpowiedz

mam wrazenie, ze kreca Cie Iwona chorzy i pajasz sie zatruwajac zycie ludziom, ktorzy przez to przeszli i patrza na zycie zupelnie inaczej. Pamietaj, ze z tym idzie wygrac jak ma sie zdrowa psychike. W Twoim przypadku diagnoza moze Cie szybciej zabic jak sama choroba. Pamietaj rowniez, ze ryzyko nawrotu ziarniakow jest Zbluzone co do zachorowania osob zdrowych. My tu radzimy jak przez to przejsc, a nie stawiamy diagnoz. Zycze Ci zdrowia, bo tak jak wspomnialam wczesniej nie kazdy slyszac doagnoze staje na nogi i walczy, a to polowa sukcesu podejrzewam, wiec wez sie w garac kobieto ;p

O 11:58, dnia 2015-07-01 rodzynka napisał(-a):

Byłaś u hematologa, ktory uważa, ze węzły nie są podejrzane. Jestem ciekawa, czego oczekujesz od nas. Na pewno Cię tu nie zdiagnozujemy na chłoniaka - jaki by nie był, ziarniczy czy nie.

Pisałas o szybko postepujących, agresywnych chłoniakach, kolanach itp. Jeśli miałabyś najagresywniejszego, czyli chłoniaka Burkitta, to w ciągu doby chory węzeł mógłby urosnąć do 15 cm. Ale nie obserwuj się, bo takie chłoniaki są rzadkością w naszej sferze klimatycznej, zdarzają się głównie w Afryce.

Jestem ciekawa, co powie onkolog. Powiększenie węzłów chłonnych, szczególnie jak nie mają one charakteru patologicznego - co wszyscy w Twoim przypadku podkreslali - moze miec trylion przyczyn. Chłoniaki na samym końcu, jak inne rzeczy się nie potwierdzą. A sposób w jaki piszesz o swoich dolegliwościach, postrzeganiu choroby itp pozwala przypuszczać, że przydałby Ci się kontakt z psychologiem, tzn. na pewno by nie zaszkodził.

Iwona

02.07.2015 19:06

Odpowiedz

dziekujcie Bogu, jezeli trafiliscie na poczatku na dobrego lekarza, ktory nie zbagatelizowal Waszych objawow...ja od miesiaca chodze od lekarza do lekarza z prosba o jakakolwiek pomoc...wczoraj mialam prywatna wizyte u bardzo dobrego (podobno) onkologa...po opowiedzeniu mojej historii i objawow obejrzal tylko 2 zrobione wczesniej przez radiologow usg wezlow i stwierdzil, ze jestem zdrowa i wrecz wyrzucil mnie z gabinetu...dzisiaj rano dostalam skierowanie od lekarza rodzinnego do szpitala...przyjeli mnie na SOR opowiedzialam cala historie i przedstawilam wszystkie dotychczasowe badania...jedyne co zlecili to badania krwi i moczu...na wyniki czekalam do 17 po czym lekarka stwierdzila, ze jestem zdrowa a na bole nog, rak i kolan wystawila komentarz: 3 x dziennie ibuprofen i poradnia reumatologiczna... dodam tylko, podczas badan krwi robionych w poniedzialek OB wynosilo 15, OB z dzisiaj wynosi juz 22...nikogo to nie zaniepokoilo...pytalam o mozliwosc pobrania wezla do badania badz zrobienia TK na co Pani doktor stwierdzila, ze nawet jezeli chce to zrobic prywatnie to musze miec skierowanie a ona takiego skierowania nie wyda bo nie widzi wskazan...czuje sie coraz gorzej, bola mnie plecy i mam problemy ze wzrokiem...to juz chyba nie sa objawy wywolane nerwica, jak niektorzy sadza...nie wiem juz gdzie szukac pomocy...

rodzynka

02.07.2015 20:51

Odpowiedz
Iwona, mnie diagnozowali 2,5 roku. Miałam tylko jeden objaw - świąd skóry. Leczyłam się na łuszczycę, potem na alergię, wreszcie przeszłam 1,5 roku psychoterapii, a na końcu zdążyłam jeszcze zahaczyć o psychiatrę. Więc doskonale wiem, co to znaczy być źle diagnozowaną i jak bardzo można się czuć bezsilnie w sytuacji, gdy nikt nie traktuje cię poważnie.

Jednak to, co Ty tu wyprawiasz, to przechodzi ludzkie pojęcie i bez względu na wszystko - proces diagnostyki - powiem za hematologiem, u którego byłaś - idź kobieto do psychiatry, bo zamęczysz siebie i nas przy okazji.

Skoro nie masz patologicznych węzłów, to jak można u Ciebie diagnozować chłoniaka? To, że Cię boli w prawym boku, to nie znaczy, że masz chłoniaka - masz tam jakąś cystę przy jajniku i to może dawać takie dolegliwości.

Jak Cię bolą kolana i plecy, to idź do ortopedy lub reumatologa. Jak masz problemy ze wzrokiem - do okulisty. Dlaczego Ty się tak uparłaś na tego chłoniaka? Dlaczego sobie na siłę go szukasz? Zapisz się jeszcze do pięciu innych onkologów czy najlepszych w Polsce hematologów - chcesz, dam Ci namiar na mojego genialnego lekarza w Krakowie. Może oni Ci pomogą. A jak nie, to Europa i świat stoi otworem. Nie wierzę, żeby wszyscy lekarze, których do tej pory spotkałaś, się mylili. Ja trafiłam na konowała rodzinnego, ale hematolog, onkolog, u których byłaś - to pierwsi z brzegu lekarze? Czy szukałaś najlepszych w okolicy. To, że jak sama napisałaś, wczoraj onkolog prawie wyrzucił Cię za drzwi - jakoś mnie nie dziwi.

I nie piszę tu tego po to, żeby Ci sprawić przykrość czy wyżyć się na Tobie. Po prostu szkoda życia na skupianiu się na każdym oddechu i szukaniu w sobie raka. No i oczywiście kasy. Może masz jakiś duży stres i w ten sposób (podświadomie) go odreagowujesz? Robisz sobie krzywdę i tyle.