Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Powiększone węzły chłonne i stan podgorączkowy

Autor: nerwus • 15.04.2015 16:53 • 16 odpowiedzi

nerwus

15.04.2015 16:53

Odpowiedz
Witam. Wiem, że żaden wątek na forum nie da mi diagnozy, ale mam nadzieję, że dowiem się jakie jest prawdopodobieństwo, że moje objawy wskazują na coś groźnego, ewentualnie podpowiecie, co robić dalej.

Mam 28 lat. Niecałe trzy tygodnie temu obudziłam się rano z uczuciem obrzęku po prawej stronie szyi i wymacałam sobie tam kilka powiększonych węzłów chłonnych, niebolesnych, raczej przesuwalnych. Zmierzyłam gorączkę - 37 stopni. Do tego żadnego kataru, kaszlu, bólu gardła. Brak też innych objawów np. tych charakterystycznych dla ZZ - nic mnie nie swędziało, nie pociłam się itp.

Po trzech dniach poszłam do internisty, dostałam antybiotyk Amotaks na 8 dni, a później miałam zrobić badania: morfologię z rozmazem, CRP i mocz. Antybiotyk w żaden sposób nie wpłynął na wielkość węzłów, temperatura cały czas 37-37,5. Podstawowa morfologia wyszła w normie, praktycznie wszystko w środkach przedziałów, na uwagę może zasługiwać ewentualnie ilość białych krwinek 5,3 (3,8-10) - sprawdziłam, że we wcześniejszych moich badaniach zawsze było około 7. Mocz ok, CRP < 1 (0-5). Rozmaz trochę rozjechany:
- pałeczkowate - 1% (1-5)
- segmentowane - 39% (40-70)
- kwasochłonne - 3% (1-5)
- zasadochłonne - 1% (0-1)
- limfocyty - 51% (20-45)
- monocyty - 5% (3-8)
Napędzana skłonnościami hipochondrycznymi zrobiłam jeszcze tydzień temu prywatnie USG, oto co mam w opisie:
"Po prawej stronie szyi w okolicy kąta żuchwy dwa węzły chłonne wielkości na górnej granicy normy o wym do 10x5mm z prawidłową zatoką bez patologicznego unaczynienia-węzły odczynowe. Poza tym zmian patologicznych nie znaleziono. Ślinianki prawidłowe. Tarczyca bez zmian ogniskowych."

Nadal nie mam żadnych innych objawów oprócz węzłów i gorączki (właśnie mierzyłam - 37,5), obmacałam sobie pachy i pachwiny i nic tam nie wyczuwam, okolice nadobojczykowe były sprawdzone na USG. Wiem, że nie wygląda to tragicznie, ale zaczęłam się już niepokoić - dzisiaj internistka rozłożyła ręce i dała mi skierowanie do hematologa. Jaki może być powód mojego stanu? Czy ZZ może się tak "łagodnie" manifestować? Może warto zrobić jeszcze jakieś badania przed wizytą u hematologa?

Pewnie nie ma to znaczenia, ale dodam, że mam zdiagnozowaną subkliniczną niedoczynność tarczycy, ale bez Hashimoto (dwa badania przeciwciał w odstępie pół roku OK).

Pius

15.04.2015 18:21

Odpowiedz

Węzły są małe i o prawidłowej budowie, więc tu patologii nie ma, rozmaz lekko nieprawidłowy, więc jeżeli się martwisz idź do hematologa i poszukaj przyczyny stanu zapalnego. Możesz za jakiś czas zrobić ponownie USG, żeby sprawdzić czy węzły się nie powiększają.

nerwus

18.04.2015 14:40

Odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź. Przypomniałam sobie, że jakiś czas temu jedna z moich ósemek została określona jako potencjalnie problematyczna. W ostatnim okresie co prawda nie bolała mnie, dziąsło też nie było spuchnięte ani nic, ale byłam wczoraj u dentysty i ją usunęłam. Poza tym zęby zdrowe.

Wątpię by to ten ząb był przyczyną, ale teraz przynajmniej będę mogła to wykluczyć na 100% jak wszystko się zagoi. Póki co wydaje mi się, że węzły bez zmian w rozmiarze, temperatura teraz 37.6, ale to może być po wczorajszym wyrywaniu.

Trochę nadal się martwię. Czy często się zdarza, że węzły odczynowe w badaniu USG w rzeczywistości mogą wskazywać na coś groźniejszego?

nerwus

22.04.2015 16:10

Odpowiedz
Terminy do hematologa w NFZ proponują mi na lipiec/sierpień... I to nie w jakiejś małej mieścinie, a we Wrocławiu:/ Mogłabym jeszcze przeżyć i pójść prywatnie, ale przeraża mnie później płacenie z własnej kieszeni za ewentualne badania, które będą zlecone (czytałam, że po prywatnej wizycie nie można robić badań na NFZ).

W międzyczasie moja temperatura podskoczyła parę kresek, mam do tego wrażenie, że węzły się trochę powiększyły (chociaż nie wyczuwam nowych). Czy bardzo się wygłupię, jeśli pójdę z tym do onkologa? Chyba powinno udać się szybciej niż do hematologa?

ona

22.04.2015 19:56

Odpowiedz

Polecam iść prywatnie do lekarza.. Też u mnie były takie terminy ale zdecydowałam się pójśc prywatnie zapłaciłam chyba 2 wizyty u lekarza a także za prześwietlenie klatki i usg, ale nie były to duże koszty a na zdrowiu oszczędzać się nie powinno... Pózniej było leczenie przez szpital więc już ninc nie płaciłam... Też miałam ziarnice i wiem że ta choroba może się dość szybko zaawansowac...

nerwus

28.04.2015 15:33

Odpowiedz

Byłam właśnie u hematologa prywatnie i mam mieszane uczucia. Dostałam kolejny antybiotyk, a potem do sprawdzenia morfologia z rozmazem i LDH. Miałam wrażenie, że chyba sama do końca nie wiedziała, co ze mną zrobić, bo niby nic się ze mną fizycznie złego nie dzieje, a jednak węzły i gorączka zafiksowane od miesiąca.

Ona

28.04.2015 17:41

Odpowiedz

Ja też z początku dostałam antybiotyk, węzły na szyji pomniejszyły się ale za miesiąc znów się powiekszyły poszłam znowu i dała mi skierowanie na krew ale to był lekarz rodzinny, a u hematologa już konkretne badania były...

nerwus

11.05.2015 19:44

Odpowiedz
U mnie nadal nic nie wiadomo i zastanawiam się, co dalej robić. Antybiotyk, poza przetarganiem mojego układu pokarmowego, nic nie zmienił. Dzisiaj odebrałam kolejne wyniki krwi, rozmaz się nawet poprawił, bo limfocyty już tylko 37%, tylko monocytów trochę za dużo - 10% (3-8 norma). OB 5, LDH 181 (135-214). Na termometrze dalej 37 i parę kresek, no i węzły ani myślą maleć.

Do tego mam wrażenie, że podczas tego USG, co miałam miesiąc temu, radiolożka przeoczyła największy z węzłów (to w ogóle możliwe?), bo największą gulę mam nie tyle pod żuchwą, co na szyi przy tarczycy i na pewno ma więcej niż 1cm - tak na moje macanie to prędzej 2-2,5cm. No i jest mniej więcej taka od początku. Zrobiłam chyba błąd, że nie powiedziałam jej podczas USG, gdzie ma szukać.

No i już nie wiem. Nie chcę wyjść na hipochondryka, z drugiej strony wszędzie o tych węzłach, że nie powinny być powiększone dłużej niż 2-3 tygodnie... Średnio mi się też uśmiecha płacenie prywatnie hematologowi za przepisywanie mi kolejnych antybiotyków:/

nerwus

15.06.2015 20:59

Odpowiedz
To Wam jeszcze trochę pomarudzę, bo ja dalej bez diagnozy i poprawy...

W międzyczasie zaliczyłam onkologa i specjalistę od chorób zakaźnych. Robiłam RTG klatki (ok), ponowne USG szyi (węzły bez zmian, dalej ~1cm), morfologię - niby wszystko w normie, monocyty na górnej granicy. Wykluczone toxo, mono i cytomegalia, wyszło, że wszystkie trzy przechodziłam w przeszłości. Były jeszcze próby wątrobowe, też norma. Termometr oczywiście zacięty na 37,2. A z nowin, to babeczka od zakaźnych wymacała mi jeszcze węzeł pod lewą pachą, na oko 1-1,5 cm, ale było to już po USG, więc nie był oglądany przez radiologa. No i nie wiem, czy był tam wcześniej i poprzednie lekarskie "macania" go przeoczyły, czy pojawił się dopiero teraz - na pewno nie było go w styczniu, bo robiłam profilaktycznie USG piersi i węzły pachowe były ok.

Na ostatniej wizycie u lekarza usłyszałam, że mam czekać i obserwować. Nie ma powodów do paniki, ale nie ma też do całkowitego olania tematu, "na wypadek gdyby, odpukać, problem był jednak hematologiczny":/. Nikt już nie ma na mnie pomysłu... A ja z ewentualnym "problemem hematologicznym" wolałabym zacząć walczyć możliwie najwcześniej. Jeśli uważacie, że panikuję i przesadzam, to powiedzcie - nic mnie tak nie uspokoi. W przeciwnym wypadku zacznę jeszcze mocniej cisnąć lekarzy na diagnostykę.

nerwus

21.06.2015 11:08

Odpowiedz

Coraz "weselej"... Pod lewą pachą drugi węzeł, coś też pojawiło się pod prawą. Hematolog dopiero na 13 lipca.

Agnessa

22.11.2015 08:47

Odpowiedz
witam, czy coś się wyjaśniło w Twojej sprawie?
Moje objawy są identyczne.
Od 3 miesięcy powiększone węzły chłonne podżuchwowe, miękkie przesuwne, większy jeden, twardy w okolicy kąta żuchwy - już niebolesny 1.7 cm. Dodatkowo pojedyncze w okolicach pachwinowych i pachowych ( te bolesne, wielkość ok 15 mm do 25 mm wg USG niepatologiczne ). Limfocyty powiększone 57 ( jestem po 3 antybiotykach i dwóch rodzajach leków przeciwwirusowych ). Od około tygodnia temperatura 37,2-37,5. Hematolog czeka, onkolog twierdzi, że to EBV ( wyniki dodatnie). HIV / CMV/ TOXO/ wykluczono.
Napisz proszę, bo podobnie jak u Ciebie moja panika przechodzi w bezsilność.

Agnessa

22.11.2015 08:52

Odpowiedz

Hej podaj proszę namiar na siebie, zależy mi na kontkacie.

Kami

22.11.2015 11:19

Odpowiedz

O 09:52, dnia 2015-11-22 Agnessa napisał(-a):

Hej podaj proszę namiar na siebie, zależy mi na kontkacie.

Mnie swędzi skóra, jestem osłabiona mam wszystkie węzły powiększone nawet do 4cm w srodpiersiu, w brzuchu na śledzionę nacieki, wątrobę powiększoną i zmiany hipodesyjne a oni nadal nie wiedzą co mi jest

nerwus

22.11.2015 11:41

Odpowiedz

O 09:52, dnia 2015-11-22 Agnessa napisał(-a):

Hej podaj proszę namiar na siebie, zależy mi na kontkacie.

U mnie skończyło się tak, że nic się nie pogarszało i dałam sobie spokój. W międzyczasie miałam jeszcze jedno USG u kogoś innego i pokazało, że ten węzeł pod pacha ma tylko 8mm i jest odczynowy (na szyi bez zmian), robiłam też morfologię i wyszła ok. Od tej pory czasami (ale już nie obsesyjnie non stop) sprawdzam, czy węzły nadal są. No i są, ale się nie powiększają. Przestałam się przejmować, bo badania wychodzą ok, a ja czuję się dobrze (nawet lepiej, bo w międzyczasie rzuciłam palenie). Temperaturę przestałam mierzyć, ostatnio jak sprawdzałam było 37, nie wiem czy to dobrze czy źle, ale już mi się odechciało dociekać. I tak za dużo czasu poświęciłam na chodzenie po lekarzach i badaniach. Oczywiście się obserwuję i gdyby coś było nie tak, to będę szybko reagować.

Nie wiem w jakiej klasie przeciwciał EBV Ci wyszło dodatnie, ale mononukleoza by chyba tłumaczyła Twoje objawy? Mam nadzieję, że wszystko się szybko i po Twojej myśli wyjaśni.

Agnessa

23.11.2015 17:26

Odpowiedz
Fajnie, że tak szybko odpowiedziałaś, mam 28 lat i moja historia brzmi bardzo podobnie, z tym że ja jeszcze mam wycięte migdały wiec wszystkie wezły okołożuchwowe zwalili na brak migdałów te 2,5 cm też.
Pachwinowe na jajkini/owulacje, a te pachowe
( prawa lewa strona ) - po prostu tam są..a nie było,
same badania:
Neutrofile 39% (45-70)
Limfocyty 57% (20-45)
BASO 0,01 (>0,02)
HCT 36% ( 37-47)
Z rozmazu lim 51+2% atypowe, podzielone 36% ( 45-70) LDH 133% ( 135-145)

I tak już 3 miesiące.
Temperatura/ Dreszcze/ Zimne poty dzienne dopadają mnie notorycznie 37,3-37,6 ...od 2 tygodni, żadenej grypki, katarku, tylko zmęczenie, przewlekłe zmęczenie.
Jutro tmograf głowy, onkolog zlecił.

gąbka86

11.01.2016 12:31

Odpowiedz
mam taka samą historię co wy jakbym czytała o sobie .mój gg 1070492 odezwijcie się któraś
i też ciągnie się to od marca zeszłego roku!! mam dość!!

gąbka86

11.01.2016 12:40

Odpowiedz
zastanawiam mnie to że wszystkie mamy 28 tzn właśnie stuknęło mi 29 ale prawie od roku mam te same objawy.
i to że zaczęło się w zeszłym roku na początku.