Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Prośba o pomoc

Autor: Piotr • 22.03.2015 00:39 • 98 odpowiedzi

Piotr

23.04.2015 16:27

Odpowiedz

Trochę przykro, jak ktoś tak docina.

nube

23.04.2015 17:16

Odpowiedz
Niektórzy twierdzą, że najstraszniejsza jest bronchoskopia, a można i na nią trafić:)
Zrób TK i przegoń demony.

gosc

24.04.2015 07:06

Odpowiedz

O 18:27, dnia 2015-04-23 Piotr napisał(-a):

Trochę przykro, jak ktoś tak docina.

A jak traktowac doroslego faceta, ktory przed jakakolwiek diagnoza lub jej koncepcja postawiona przez lekarza martwi sie publicznie o bol podczas pobierania szpiku.

rodzynka

24.04.2015 08:48

Odpowiedz
Zaraz zaraz. Każdy ma prawo do lęku przed badaniem i bólu z nim związanym. Nie odsyłałabym na podstawie tego ludzi do psychiatry ;-)

Piotrek. Trepankę trzeba przeżyć, nie ma wyjścia. Wystawiasz pupę, zaciskasz zęby i dajesz radę. Z krwi się nie da - jak pisał już ktoś wcześniej, z krwi pobiera się jedynie komórki macierzyste do przeszczepu. Ja nie miałam trepanobiopsji z tej przyczyny, że trafiłam do kliniki w stanie niemal agonalnym i nie było czasu.

gosc

24.04.2015 10:36

Odpowiedz

O 10:48, dnia 2015-04-24 rodzynka napisał(-a):

Zaraz zaraz. Każdy ma prawo do lęku przed badaniem i bólu z nim związanym. Nie odsyłałabym na podstawie tego ludzi do psychiatry ;-)

Piotrek. Trepankę trzeba przeżyć, nie ma wyjścia. Wystawiasz pupę, zaciskasz zęby i dajesz radę. Z krwi się nie da - jak pisał już ktoś wcześniej, z krwi pobiera się jedynie komórki macierzyste do przeszczepu. Ja nie miałam trepanobiopsji z tej przyczyny, że trafiłam do kliniki w stanie niemal agonalnym i nie było czasu.

Kazdy ma prawo leku ale jestesmy w watku ktorego autor nie ma zadnych wskazan do trepanobiopsji.

Nikt jeszcze go nie skierowal nawet na pobranie wezla wiec o czym mowa.

Ewa

24.04.2015 12:55

Odpowiedz

O 12:36, dnia 2015-04-24 gosc napisał(-a):

O 10:48, dnia 2015-04-24 rodzynka napisał(-a):

Zaraz zaraz. Każdy ma prawo do lęku przed badaniem i bólu z nim związanym. Nie odsyłałabym na podstawie tego ludzi do psychiatry ;-)

Piotrek. Trepankę trzeba przeżyć, nie ma wyjścia. Wystawiasz pupę, zaciskasz zęby i dajesz radę. Z krwi się nie da - jak pisał już ktoś wcześniej, z krwi pobiera się jedynie komórki macierzyste do przeszczepu. Ja nie miałam trepanobiopsji z tej przyczyny, że trafiłam do kliniki w stanie niemal agonalnym i nie było czasu.

Kazdy ma prawo leku ale jestesmy w watku ktorego autor nie ma zadnych wskazan do trepanobiopsji.

Nikt jeszcze go nie skierowal nawet na pobranie wezla wiec o czym mowa.

"Gość" zgadzam się. Chcieliśmy Piotra dobrze pokierować i pomóc mu, bo niestety nieraz lekarze nie potrafią lub bagatelizują. Ale to co teraz dorosły facet wypisuje to...

Piotr

24.04.2015 13:23

Odpowiedz

W zasadzie macie racje. Przepraszam was. Tak naprawdę jeszcze nie mam żadnej diagnozy a już panikuje. Od tej pory będę się dzielil na forum tylko twardymi faktami. Przepraszam raz jeszcze za panikę. Czas uruchomić zdrowy rozsądek.

Walka

29.04.2015 11:29

Odpowiedz

O 15:23, dnia 2015-04-24 Piotr napisał(-a):

W zasadzie macie racje. Przepraszam was. Tak naprawdę jeszcze nie mam żadnej diagnozy a już panikuje. Od tej pory będę się dzielil na forum tylko twardymi faktami. Przepraszam raz jeszcze za panikę. Czas uruchomić zdrowy rozsądek.

Piotrze,myslałam,że nasza poprzednia rozmowa cie uspokoila i zacząles inaczej podchodzic do swoich "podejrzeń".Słuchaj,nie lepiej być po prostu na bieżąco.Ja ostatnio zgodziłam się na założenie portu, ale przy izbie przyjęć spotkałam kobietę,która mi opisała swoje "przygody" z założeniem portu.Nie wiedziałam czy wracać do domu czy jednak zaryzykować.Zaryzykowałam i jestem BARDZO zadowolona.Nie słuchaj i nie czytaj jak źle mają inni.Nie próbuj do wszystkiego się przygotować.Będzie trzeba pobrać szpik kostny,to go pobiorą.A twoje nastawienie spowoduje tylko napięcie,przez które ten zabieg będzie bolał.Nie możesz patrzeć na igłę przy pobraniu krwi, to nie patrz!Ja też zawsze odwracam głowę.Ale nigdy NIE MYŚL że to jest coś strasznego. Po raz kolejny zapraszam wszystkich zainteresowanych na mojego bloga: www.mamnaimiewalka.blog.onet.pl

Piotr

29.04.2015 13:11

Odpowiedz

Słuchajcie. Jestem po USG węzłów obwodowych szyi, obojczyków i USG brzucha. Mam kilka węzłów na szyi powiększonych, ale nie niewielkich. Tylko w zasadzie na jedną rzecz zwrócił lekarz uwagę. Na twarde zgrubienie nad obojczykiem. Powiedział, że wygląda mu to na zwapnienie, raczej na pewno i że najprawdopodobniej lekarz, który mnie prowadzi, zleci mi tomograf. Że to za twarde żeby kłuć i raczej tez nie do wycinania. Zwapnienie to coś złego czy nie? Jutro jadę do pani doktor, która poczyni dalsze kroki.

Ewa

29.04.2015 14:26

Odpowiedz

O 15:11, dnia 2015-04-29 Piotr napisał(-a):

Słuchajcie. Jestem po USG węzłów obwodowych szyi, obojczyków i USG brzucha. Mam kilka węzłów na szyi powiększonych, ale nie niewielkich. Tylko w zasadzie na jedną rzecz zwrócił lekarz uwagę. Na twarde zgrubienie nad obojczykiem. Powiedział, że wygląda mu to na zwapnienie, raczej na pewno i że najprawdopodobniej lekarz, który mnie prowadzi, zleci mi tomograf. Że to za twarde żeby kłuć i raczej tez nie do wycinania. Zwapnienie to coś złego czy nie? Jutro jadę do pani doktor, która poczyni dalsze kroki.

Najprawdopodobniej jest to węzeł urosły podczas jakiejś infekcji, stanu zapalnego jak chorowałeś który nie wrócił już do normalnych rozmiarów. Dobrze że może dostaniesz skierowanie na TK, ponieważ węzły to nie tylko szyja i obojczyki, to również m.in. węzły w klatce piersiowej.

Piotr

30.04.2015 10:55

Odpowiedz
Dziś mam już wynik USG w ręku. Oto jego treść:

Wątroba jednorodna, normechogeniczna, bez zmian ogniskowych. Pęcherzyk żółciowy obkurczony (pacjent po posiłku). Nerki bez cech zastoju i złogów. Śledziona niepowiększona. Przestrzeń zaotrzewnowa w części dostępnej badaniu wolna. Pęcherz moczowy niecałkowicie wypełniony, przy tym wypełnieniu gładkościenny. Na dnie pęcherza osad gr. do 8 mm. Gruczoł krokowy niepowiększony.

W okolicy podbródkowej prawej, nadgnykowo, hipoechogeniczny węzeł 7x4 mm. Podżuchwowo hipoechogeniczne węzły chłonne ze szczątkowymi zatokami tłuszczowymi, po prawej do 25x8 mm, po lewej do 27x7 mm. W okolicy nadobojczykowej lewej masa Tu ze zwapnieniami, 20x9mm. W pozostałych badanych okolicach znamiennie powiększonych, podejrzanych węzłów chłonnych nie uwidoczniono.

No i sam nie wiem jak to wygląda. Pani doktor powiedziała, żebym sobie od rodzinnego wziął skierowanie do onkochirurga, ale do innej, prywatnej placówki, z tego względu, że ona może wypisać mi skierowanie ale tylko i wyłącznie do lekarza na terenie placówki, w której pracuje. Chirurg onkologiczny ma obejrzeć te węzły i stwierdzić czy opłaca się wycinać czy nie. Podobno z budowy nie są one niepokojące, tak stwierdziła prowadząca mnie pani doktor.

Ewa

30.04.2015 19:41

Odpowiedz

O 12:55, dnia 2015-04-30 Piotr napisał(-a):

Dziś mam już wynik USG w ręku. Oto jego treść:

Wątroba jednorodna, normechogeniczna, bez zmian ogniskowych. Pęcherzyk żółciowy obkurczony (pacjent po posiłku). Nerki bez cech zastoju i złogów. Śledziona niepowiększona. Przestrzeń zaotrzewnowa w części dostępnej badaniu wolna. Pęcherz moczowy niecałkowicie wypełniony, przy tym wypełnieniu gładkościenny. Na dnie pęcherza osad gr. do 8 mm. Gruczoł krokowy niepowiększony.

W okolicy podbródkowej prawej, nadgnykowo, hipoechogeniczny węzeł 7x4 mm. Podżuchwowo hipoechogeniczne węzły chłonne ze szczątkowymi zatokami tłuszczowymi, po prawej do 25x8 mm, po lewej do 27x7 mm. W okolicy nadobojczykowej lewej masa Tu ze zwapnieniami, 20x9mm. W pozostałych badanych okolicach znamiennie powiększonych, podejrzanych węzłów chłonnych nie uwidoczniono.

No i sam nie wiem jak to wygląda. Pani doktor powiedziała, żebym sobie od rodzinnego wziął skierowanie do onkochirurga, ale do innej, prywatnej placówki, z tego względu, że ona może wypisać mi skierowanie ale tylko i wyłącznie do lekarza na terenie placówki, w której pracuje. Chirurg onkologiczny ma obejrzeć te węzły i stwierdzić czy opłaca się wycinać czy nie. Podobno z budowy nie są one niepokojące, tak stwierdziła prowadząca mnie pani doktor.

Za podejrzany węzeł uważa się powyżej 1,5 cm który się nie zmniejsza mimo leczenia lub upływu czasu. Owszem te podżuchwowe są powyżej normy. Nie wiadomo czemu. Czyli nie dostałeś skierowania na TK klatki piersiowej?

Piotr

30.04.2015 19:48

Odpowiedz

Niestety jeszcze nie. I w sumie nie wiem czemu. Pewnie najpierw zrobią mi ta biopsje.

Ewa

30.04.2015 20:24

Odpowiedz

O 21:48, dnia 2015-04-30 Piotr napisał(-a):

Niestety jeszcze nie. I w sumie nie wiem czemu. Pewnie najpierw zrobią mi ta biopsje.

No bo póki co, to przebadali ci szyję i brzuch z pominięciem klatki piersiowej. A mówiłeś o swoich problemach wysiłkowych? Nie wiesz czemu nie dali, ale pytałeś się w ogóle o TK klatki?

Piotr

30.04.2015 21:26

Odpowiedz

Niczego nie pominąłem. Wszystko powiedziałem. Przecież TK to chyba podstawa nie?

Piotr

01.05.2015 11:08

Odpowiedz

Zresztą. To ich robota, wiec oni wiedzą najlepiej co robią. Mam tylko nadzieje, ze dobrze mnie pokieruja.

Piotr

08.06.2015 19:40

Odpowiedz

Witam. To znowu ja i mój problem :). Szczerze powiedziawszy, to nadal tkwię w błędnym kole hehe. Dopiero niedawno dostałem skierowanie do hematologów na oddział i 15 mam wizytę. Po raz kolejny (chyba już 5 albo 6 w ciągu 3 lat) zrobiłem sobie zgodnie z zaleceniem lekarza morfologię + rozmaz, gdzie wszystko wyszło wzorowo. Węzły się nie powiększają, nie pojawiają się też nowe. Tak, jak czułem się i pół roku temu, tak czuję się i teraz :). Pani doktor która mnie prowadzi stwierdziła, że wygląda jej to raczej na sarkoidozę, no ale 15 czerwca myślę, że dowiem się więcej. Na razie onkochirurg u którego byłem stwierdził, że nie ma sensu pobierać węzła chłonnego do badania, skoro wyniki krwi są wyśmienite i rtg płuc nic nie pokazało. Zacząłem się zastanawiać nad tą sarkoidozą, bo faktycnzie opis choroby jest bardzo podobny do przebiegu ziarnicy. A skoro od 3,5 roku czuję się mniej więcej podobnie to chyba nijako wróży. Zresztą sam już nie wiem. pozdrawiam dobre dusze :).

Piotr

15.06.2015 15:30

Odpowiedz

Proszę Państwa, to znowu ja. Tym razem po wizycie u hematologa. I wiecie co? Gówno. Wypisane kwity na kolejną morfologię z rozmazem (przepraszam za słownictwo, ale: chuj że poprzednich 5 wyszło wzorowo), kolejne USG węzłów chłonnych i kolejne (już 3) RTG klatki piersiowej. Jedyny plus dzisiejszej wizyty jest taki, że napatrzyłem się na atrakcyjne, młode piguły :). PS. Kolejna wizyta u hematologa z wynikami 4 sierpnia!

Ewa

15.06.2015 17:48

Odpowiedz

O 17:30, dnia 2015-06-15 Piotr napisał(-a):

Proszę Państwa, to znowu ja. Tym razem po wizycie u hematologa. I wiecie co? Gówno. Wypisane kwity na kolejną morfologię z rozmazem (przepraszam za słownictwo, ale: chuj że poprzednich 5 wyszło wzorowo), kolejne USG węzłów chłonnych i kolejne (już 3) RTG klatki piersiowej. Jedyny plus dzisiejszej wizyty jest taki, że napatrzyłem się na atrakcyjne, młode piguły :). PS. Kolejna wizyta u hematologa z wynikami 4 sierpnia!

Poproś o te TK klatki piersiowej. Na początku wiadomo nie miałeś śmiałości, bo przecież lekarze wiedzą co robią, ale po co trzeci raz robić RTG. Zasugeruj i poproś. Nieraz lekarze idą na łatwiznę, bo wiadomo że RTG tańsze niż TK.