Witam cię, Piotrze. Witam też innych.
Chciałabym poruszyć kilka kwestii.Bo nie do końca ze wszystkim się zgadzam. Po-pierwsze, na temat personelu, doceniam, że cofnąłeś swoją wypowiedź. Leczę się już drugi rok i na swojej drodze nie spotkałam Żadnej złej osoby.Wszyscy są mili,współczujące,wyrozumiali,pomocni.Po-drugie , nie mogę zrozumieć czemu wy rozmawiacie TYLKO o śródpiersiu? Chłoniak może być wszędzie. Też na żołądku, na głowie(teraz leżę w Warszawie, koleżanka z sali ma na pniu mózgu) Czy chodzi tylko i wyłącznie o ziarnice śródpiersia? Ja w tej chwili też nie mam żadnych węzłów chłonnych.Ja mam chłoniaka Hodgkina w kościach(kość biodrowa prawa i kręg TH10)Więc Tomografia klatki piersiowej w moim przypadku, jak też i w innych niż śródpiersie przypadkach, nic nie da. Ja wyprosiłam od swojej lekarz badanie PET. I tylko tę badanie mnie uratowało-znalazło od razu chłoniaka na kościach.I też najlepiej zrobić PET całego ciała.Bo przecież nowotwór nie boli,więc nie wiesz gdzie on się ulokował.
Zapraszam wszystkich na mojego bloga: www.mamnaimiewalka.blog.onet.pl tam opisuję szczegóły swojej długiej walki z chorobą.
Oczywiście, chłoniak może być wszędzie w ciele, ale rozmawialiśmy o śródpiersiu, ponieważ chłopak ma duszności i problemy z wydolnością podczas sportu, a wcześniej tego nie miał. Więc albo chłopak się starzeje po prostu i kondycja już nie ta co kiedyś, albo coś mu się tam dzieje w klacie (i nie musi to być wcale chłoniak).